Kiedy ubezpieczyciel może żądać zwrotu odszkodowania od ubezpieczonego ?

Firma ubezpieczeniowa może żądać od ubezpieczonego zwrotu wypłaconego mu odszkodowania, jeśli otrzymał on potem za tę samą szkodę pieniądze z innego tytułu -  orzekł Sąd Najwyższy 27 marca 2008 r. (sygn. II CSK 524/07) w  sprawie  pozwanych Aleksandry S. i Janusza S.  Do wypadku należącego do nich autobusu – pisze „Rzeczpospolita”(Nr z 03.04.2008 r.) - doszło w Niemczech w 2000 r. Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW) wypłaciło przedsiębiorcom odszkodowanie z polisy dobrowolnego ubezpieczenia autocasco. Otrzymali oni różnicę między wartością pojazdu przed wypadkiem a po wypadku. Po kilku miesiącach  także niemieckie towarzystwo HDI wypłaciło im tytułem odszkodowania rekompensującego całą szkodę 230 tys. marek niemieckich z  polisy OC sprawcy wypadku. TUW, gdy dotarła do niego o tym informacja,  wezwał przedsiębiorców do zwrotu odszkodowania wypłaconego z autocasco. Ponieważ odmówili, wystąpił do sądu. Sprawa trafiła w końcu do Sądu Najwyższego.

Poszkodowany podczas leczenia w szpitalu ma prawo do odszkodowania

Poszkodowany podczas leczenia w szpitalu pacjent ma prawo domagać się naprawienia szkody, pod warunkiem że udowodni, iż uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia zostały wywołane podczas leczenia w szpitalu – twierdzi „Gazeta Prawna”(Nr z 02.04.2008 r.). Według dziennika, poszkodowany pacjent ma prawo żądać odszkodowania, które pokryłoby poniesione przez niego wydatki w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Muszą być one jednak konieczne i celowe. Do takich zalicza się koszty leczenia, pobytu w szpitalu, opłatę za wizytę u specjalisty, dodatkową opiekę pielęgniarki lub rehabilitanta, wydatki na lekarstwa, protezy, okulary, aparat słuchowy, wózek inwalidzki, przewóz chorego do szpitala na zabiegi, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, a także przygotowania do innego zawodu. Pacjent ma prawo wystąpić  także z  żądaniem wyłożenia z góry kosztów leczenia, nawet wówczas, gdy korzysta on z lecznictwa uspołecznionego. Musi jednak wykazać, że celowe jest stosowanie takich metod leczenia i zabiegów, które nie wchodzą w zakres świadczeń z tytułu ubezpieczenia społecznego. Natomiast z  roszczeniem o rentę poszkodowany pacjent ma prawo wystąpić wówczas, gdy całkowicie lub częściowo utracił zdolność do wykonywania pracy zarobkowej, zwiększyły się jego potrzeby, albo zmniejszyły się widoki powodzenia na przyszłość, a  następstwa te mają charakter trwały. Sprawca szkody nie może zmusić poszkodowanego, aby poddał się operacji po to, aby została przywrócona przynajmniej częściowo jego zdolność do zarobkowania. O tym, czy poddać się zabiegowi decyduje wyłącznie sam poszkodowany. Gdyby odmówił, to fakt ten nie powinien mieć wpływu na wysokość należnego mu odszkodowania – pisze dziennik.

Będzie ustawa chroniąca klientów deweloperów

W  tym roku ma w końcu powstać ustawa chroniąca prawa klientów deweloperów – donosi „Dziennik.WSJ Polska”(Nr z 04.04.2008 r.).Według  gazety,  kluczowym elementem ustawy mają być jednak zabezpieczenia finansowe, w tym przede wszystkim  tzw. rachunek powierniczy, czyli  konto bankowe, na które osoba kupująca mieszkanie będzie wpłacać pieniądze. Deweloper otrzyma je dopiero po zakończeniu określonych etapów budowy lub nawet po jej całkowitym zakończeniu. Zdaniem Piotra Stycznia, wiceministra infrastruktury,  jeśli firma zbankrutuje, pieniądze ulokowane na zamkniętym rachunku nie trafią do masy upadłościowej, tylko wrócą do osoby, która je wpłaciła. Ponadto, Ministerstwo Infrastruktury zastanawia się również nad wprowadzeniem polisy ubezpieczającej transakcję. W wypadku gdyby na przykład  budowa została wstrzymana i klient nie mógłby nabyć lokalu, na który wpłacił pieniądze, ubezpieczyciel wypłacałby różnicę między wartością nieukończonego lokalu a sumą wpłaconych przez klienta środków. Część pieniędzy odzyskiwałby z rachunku powierniczego, a część z polisy.

Projekt ustawy o prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych niechętny firmom abonamentowym ?

W Sejmie trwają prace nad projektem prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, przewidującym m.in. możliwość sfinansowania zakupu polisy z pieniędzy zgromadzonych w zakładowym funduszu świadczeń socjalnych – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z 02.04.2008 r.).  Według dziennika, takiej możliwości nie ma, jeśli firma chciałaby kupić zamiast polisy, abonament oferowany np. przez Enel-Med, Lux Med czy LIM. „Prawna”  podkreśla, że pieniądze zgromadzone w tym funduszu są nieopodatkowane -  oznaczałoby to więc de facto taką ukrytą ulgę podatkową, z której można by skorzystać, kupując polisę. W opinii dr Katarzyny Tymowskiej,  eksperta PKPP Lewiatan z dopłat na zakup polisy nie będą mogły więc skorzystać niektóre grupy społeczne, np. przedsiębiorcy, klienci indywidualni czy część pracowników małych firm, w których funduszu nie ma. Gazeta pisze, że chociaż  wydaje  się, że taki zapis oznacza promowanie polis kosztem abonamentów i utratę rynku przez te ostatnie, tutaj zdania ekspertów są  podzielone.  „Abonamenty kupują głównie pracodawcy dla pracowników, a zakup z funduszu świadczeń nie będzie zakupem pracodawcy, to pracownik dostanie dopłatę tak, jak teraz dostaje dopłatę do wczasów”  – mówi w dzienniku dr  Tymowska. Jej zdaniem,  nie jest też pewne, czy wszyscy pracownicy będą chcieli przeznaczać pieniądze z funduszu na polisy zdrowotne, czy nie będą woleli dopłat np. do wczasów czy innych bonusów. W opinii Xeni Kruszewskiej, prezes V Capital,  taka przewaga polis będzie istotna w przypadku większych firm, np. informatycznych czy z branży finansowej, w których ten fundusz jest spory, a ze względu na młody wiek pracowników i niewielkie zainteresowanie dopłatami do wczasów, nie mają na co wydać tych pieniędzy. W praktyce może to więc oznaczać, że nadal rynek będzie zdominowany przez firmy abonamentowe.  W przypadku dużych firm około 90 proc. oferuje swoim pracownikom abonamenty – informuje dziennik.

D.A.S chce sprzedawać polisy dla firm

Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej D.A.S.  jeszcze w 2008 r. planuje wdrożenie oferty ubezpieczeń ochrony prawnej dla firm – donosi „Parkiet”(Nr z 03.04.2008 r.). W chwili obecnej ubezpieczyciel oferuje swoje produkty jedynie klientom indywidualnym, ale pracuje nad rozwiązaniami dla przedsiębiorstw. W  I kwartale 2008 r.  towarzystwo zebrało prawie 3 mln zł składek,  wobec przypisu  2,1 mln zł w analogicznym okresie 2007 r., co oznacza wzrost zbioru składki o ponad 36 proc. Ubezpieczyciel  planuje osiągnięcie na koniec br.  przypisu składki w wysokości 15,5 mln zł (10 mln zł za rok 2007). Dziennik pisze, że  spółka pracuje nad rozwojem platformy internetowej do sprzedaży ubezpieczeń, która ma ruszyć pod koniec roku  oraz  postawiła na rozwój sieci agentów

PZU chce przejmować  firmy z rynku finansowego

PZU SA  w 2007 r. wypracował  1,4 mld zł zysku, to jest  o blisko 450 mln zł zysku mniej niż zysk uzyskany przez towarzystwo rok wcześniej. Ubezpieczyciel  mimo to zapowiada, że chce przejmować inne firmy – podaje „Rzeczpospolita”(Nr z 04.04.2008 r.). Według gazety, niewykluczone, że kolejny rok spółka nie wypłaci dywidendy, zarząd  chce mieć bowiem pieniądze na takie  zakupy. Andrzej Klesyk, prezes zarządu PZU SA. uważa, że okres,  kiedy chwieją się rynki finansowe,  może  być dobrym czasem  do przejmowania innych firm. W opinii  prezesa Klesyka,  grupa PZU zainteresowana jest akwizycją firm  z sektora finansowego:  towarzystwa funduszy inwestycyjnych lub funduszu emerytalnego. Jednak - zdaniem dziennika -  plany inwestycyjne zarządu mogą oznaczać drugi rok z rzędu bez dywidendy. To jednak  zależy od decyzji akcjonariuszy. Jeżeli zgodzą się na akwizycję przez grupę  innych firm, wtedy jest szansa na zatrzymanie dywidendy w spółce – tłumaczy w „Rzeczpospolitej” prezes Klesyk... W orbicie zainteresowania są banki, towarzystwa funduszy inwestycyjnych i powszechne towarzystwa emerytalne.

Rynek direct wart niemal 800 mln zł

Na rynku  direct wkrótce ma pojawić się nowy gracz. Według gazety „Dziennik WSJ Polska”(Nr z 02.04.2008 r.) najpóźniej w czerwcu  br. sprzedaż ubezpieczeń przez telefon i internet rozpocznie Generali, ósmy pod względem wielkości ubezpieczyciel majątkowy w naszym kraju. Na początku firma zaoferuje w tej formule ubezpieczenia komunikacyjne, ale w niedługim czasie tą drogą będzie można ubezpieczyć np. mieszkanie.
Generali będzie dziesiątym towarzystwem ubezpieczeniowym w Polsce, które zdecydowało się na uruchomienie kanału sprzedaży bezpośredniej. Jednak sprzedaż przez telefon i internet ma być jedynie uzupełnieniem oferty, a nie głównym źródłem przychodów ubezpieczyciela.
Dziennik  pisze, że przedstawiciele Generali zachowują milczenie na temat zwiększenia przypisu składki towarzystwa dzięki uruchomieniu nowego kanału sprzedaży.
„WSJ Polska” podkreśla,  że rok 2008 będzie przełomowy dla segmentu sprzedaży przez telefon i internet. Także PZU SA zapowiada debiut z kanałem sprzedaży bezpośredniej i szacuje, że kanał direct przyniesie około 5 proc. zbieranych obecnie z tytułu polis komunikacyjnych składek.  I kiedy obecnie  przedstawiciele branży ubezpieczeniowej oceniają   wartość segmentu direct  na 0,5 mld zł - podkreśla  dziennik -  debiut w tym biznesie PZU SA i Generali podnosi jego wartość do niemal 800 mln zł.

Promocyjne programy ubezpieczeniowe nawet dla małych grup klientów

Coraz częściej brokerzy szukający nowych klientów organizują specjalne programy dla grup – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z 04.04.2008 r.). Metody promowania określonych grup są dwie. Jedna to ustalenie 5-15 proc. dodatkowej zniżki w stosunku do standardowej oferty. Druga to ustalenie specjalnej stawki, np. na poziomie 5 proc. wartości auta i specjalnych warunków, dla wszystkich aut z danej grupy. Wtedy takie umowy ubezpieczenia mają też szerszy zakres niż obowiązujący na rynku standard. Z promocyjnych warunków mogą korzystać albo grupy sformowane przez klientów czy brokerów lub wyodrębnione przez towarzystwo, którym przydzielono np. karty VIP.  Na przykład od tego roku adwokaci zrzeszeni w Naczelnej Radzie Adwokackiej oraz notariusze, biegli rewidenci i rzecznicy patentowi dostają specjalną ofertę Ergo Hestii na ubezpieczenia komunikacyjne. Ubezpieczyciel  daje też 15 proc. zniżki dla ubezpieczających swoje samochody studentów 34 uczelni wyższych.  Według dziennika, w  ten sposób towarzystwo chce przyciągnąć do siebie osoby, które potencjalnie po skończeniu studiów mogą dobrze zarabiać, a więc mieć też do ubezpieczenia spory majątek czy poszukiwać zabezpieczenia dla wysokiego kredytu. Wprawdzie nie zawsze takie podejście broni się pod względem aktuarialnym, ale towarzystwa chętnie oferują takie polisy, a ta chęć rośnie wraz z liczebnością grupy. W praktyce okazuje się, że towarzystwa potrafią zastosować specjalne warunki nawet dla małych flot należących do jednej osoby.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT