Kierowcy aut czerwonych jeżdżą bardziej ryzykownie?

Czy wysokość składki za polisę OC oraz autocasco może  zależeć  od koloru samochodu ? Jak donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 16.04.2013 r.,  kolor auta jako czynnik warunkujący wysokość składki wprowadziła właśnie Proama. "To nowatorskie na rynku podejście do taryfikacji polis"  -  twierdzi gazeta, podkreślając, iż kolor wpływa na cenę polisy komunikacyjnej w zakresie kilku procent. "Kolor jest tylko jednym z wielu elementów szacowania ryzyka" .  Otóż  według Proamy - podaje dziennik -   najbardziej „niebezpiecznymi" kierowcami są ci zasiadający za autami w kolorze czerwonym, najspokojniejsi wybierają z kolei samochody niebieskie. Tak wynika ze statystyki. "W przypadku samochodów czerwonych jest ona nieco wyższą niż średnia częstość stłuczek. Dokładnie odwrotnie wygląda to gdy przeanalizować szkodowość samochodów niebieskich" - komentuje w      "Rz"  Jarosław Bogusz, kierownik ds. taryf w Proama. Generali, do  którego należy francuska firma, nie ustala stawki polis OC  na podstawie barwy samochodu.  Także pozostali ubezpieczyciele na razie nie stosują podobnych czynników taryfikacji, choć  przyznają, że  "barwa nadwozia może mieć wpływ na styl jazdy, a co za tym idzie wypadkowość danego kierowcy". Marcin Pawelec z biura prasowego Allianz twierdzi w gazecie, iż "kolor nadwozia nie ma żadnego wpływu na wysokość składki i nie ma planów by miał mieć w przyszłości. Jeśli prosimy o podanie koloru, to jedynie dla identyfikacji pojazdu". Podobnie uważają  w PZU, Ergo Hestii, Warcie czy Link4. Zdaniem Pawła Boryczki, dyrektora departamentu ubezpieczeń komunikacyjnych Uniqa,   "w Polsce większość samochodów to auta używane, a w ich przypadku wpływa na kolor nadwozia jest u kupującego prawie zerowy.(...) Nie widzę powodu, by karać np. spokojnie jeżdżącego, bezszkodowego kierowcę w średnim wieku tylko dlatego, że kupił używany samochód w kolorze czerwonym".

Jak ubezpieczyć nieruchomość od pożaru

Pożary budynków mieszkalnych   niosą za sobą największe zagrożenie dla zdrowia i dobytku. I pomimo, iż w  Polsce z roku na rok wzrasta liczba pożarów (w  2012 r. odnotowano  o ponad 1,6 tys. zdarzeń więcej w stosunku do 2011 r. ),  ubezpieczenie mieszkania wciąż nie jest powszechne - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 14.04.2013 r.).  Jak podkreśla w gazecie   Andrzej  Paduszyński, dyrektor  Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych firmy Compensa "podpalenia i awarie urządzeń, nie zależą bezpośrednio od właściciela mieszkania". W opinii straży  pożarnej,  najczęstszymi  przyczynami  pożarów mieszkań i domów przed rokiem to "nieprawidłowe stosowanie pieców i grzejników (ponad 6 tys. przypadków) oraz nieostrożność w posługiwaniu się ogniem, m.in. niedopałkami papierosów czy niedogaszonymi zapałkami (ponad 4 tys. pożarów)". Skutków pożaru nie można sposób przewidzieć, dlatego  potrzeba  wybrać możliwie najszerszy zakres ochrony .I tak - radzi  dziennik - ochroną ubezpieczeniową  można objąć wszystkie zgromadzone w nieruchomości przedmioty – od mebli, przez sprzęt elektroniczny i dekoracje (np. obrazy) oraz dokumenty (m.in. dowód osobisty czy prawo jazdy).  Do polisy  ubezpieczenia domu czy mieszkania na wypadek ognia można włączyć piwnice, garaż oraz pomieszczenia gospodarcze.  Ważne jest  ustalenie wartości ubezpieczonego majątku. Sumę gwarancyjną  należy określić  tak, aby  wskazana kwota nie byłą mniejsza niż wartość domu czy mieszkania - pisze "Rz". Kiedy  mamy do czynienia z niedoubezpieczeniem,  wypłacone odszkodowanie nie wystarczy na pokrycie wszystkich szkód  – ostrzega  gazeta.
Według "Rzeczpospolitej",   koszt ubezpieczenia mieszkania o powierzchni 60 m2 i wartości 500 tys. zł w wariancie podstawowym szacuje się na  450 - 600 zł rocznie.  Składkę można obniżyć, w  zależności od firmy, o nawet 30 proc.  jeśli mamy zabezpieczenia takie jak   atestowany alarm przeciwpożarowy, kraty stałe lub ruchome, atestowane rolety, żaluzje przeciwwłamaniowe lub szyby przeciwwłamaniowe klasy P3 bądź wyższej, • drzwi antywłamaniowe z atestem czy np.  alarm z monitoringiem z powiadomieniem policji lub agencji.

Prezes PZU SA : rebranding marki ubezpieczyciela  zakończył się sukcesem

Zdaniem Andrzeja Klesyka,  prezesa  zarządu PZU SA, zmienia się  rynkowa percepcja lidera polskich ubezpieczeń - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.03.2013 r.). Według dziennika, zmiany w PZU rozpoczęły się już w 2009 r.  Ubezpieczyciel zmienił  m.in. wystrój zewnętrzny oddziałów, placówek agentów, warsztatów sieci naprawczej, a także samochodów służbowych. Zmieniły się także  wzory druków, dokumentów i formularzy. Prezes Klesyk podkreśla, iż  rebranding jest "dopełnieniem wszystkich zmian", które  firma wprowadziła  w ostatnich kilku latach, m.in. poprawy jakości obsługi, ujednolicenia  oddziałów  czy  zwiększenia i polepszenia oferty produktowej –  pisze 'DGP". Szef PZU uważa, iż rebranding ubezpieczyciela  zakończył się sukcesem, zwłaszcza iż  potencjalni najmłodsi klienci-  osoby poniżej 30. roku życia -  "zaczynają myśleć o PZU jako o firmie, którą biorą pod uwagę". Według Klesyka zmiany kosztowały firmę mniej niż się spodziewano - twierdzi gazeta. I tak, koszty inkrementalne (wyłącznie te, których  nie poniesiono by z innych powodów), stanowią mniej niż 30 milionów zł, mniej niż  zakładano w budżecie. Klesyk uważa, że sukcesem zakończyła się także  kampania reklamowa PZU rozpoczęta w maju 2012 r.  Spoty reklamowe  przedstawiały transformację firmy, która z "biurokratycznego molocha" stała się nowoczesnym przedsiębiorstwem.

W Polsce wzrasta   świadomość  ubezpieczeń typu assistance

Pakiety assistance medyczne, turystyczne czy dla kierowców  są coraz chętniej kupowane przez Polaków - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.04.2013 r.), powołując się na  najnowsze  badania Instytutu Badawczego ARC Rynek i Opinia. Z badań wynika, iż  niemal co trzeci z nas zdecydował się w  br.  na zakup tego typu polisy. Przy tym,  dziewięciu na dziesięciu ubezpieczonych jest zadowolonych z jakości tych usług - twierdzi gazeta - zaś  ilość  osób, decydujących się na zakup ubezpieczenia assistance systematycznie rośnie ( z 27 proc. w 2010 r. do 32 proc. obecnie).Według "DGP", wzrasta  także  świadomość wykorzystywania assistance medycznego, podróżnego i domowego. I tak,  najwięcej Polaków posiada assistance samochodowy – 91 proc., 16 proc. rodaków   ma assistance medyczny i domowy. Z kolei  aż 93 proc. osób pozytywnie ocenia jakość takich usług.
Zdaniem Ryszarda Grzelaka, prezesa  zarządu firmy Europ Assistance,  "ubezpieczenia assistance są dobre na czas spowolnienia gospodarczego, z którym mamy do czynienia w Polsce. (...) Są one tanie, to po pierwsze, a po drugie możemy z nich skorzystać niekoniecznie w sytuacjach traumatycznych, jak w przypadku innych typowych ubezpieczeń, w tym np. NNW".
Gazeta podkreśla, iż  ubezpieczenia turystyczne to tak naprawdę w 80-90 proc. de facto assistance podróżne. Zaś  cena polisy, jak i jej opcje zależą  m.in. od wariantu usługi, celu podróży czy zakresu ubezpieczenia. "Taka polisa może np. obejmować opcję pomocy prawnej na miejscu wypoczynku, może też zawierać ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, czyli NNW, a jego suma gwarantowana sięgać kwoty nawet kilku milionów złotych" - podaje dziennik.

KNF przeciwny  dywidendzie z PZU wyższej niż 100 proc. zysku ubezpieczyciela


Komisja Nadzoru Finansowego wyklucza wypłatę przez PZU dywidendy na poziomie wyższym niż zysk netto wypracowany przez PZU SA w 2012 roku - informuje "Parkiet"(Nr z 11.04.2013 r., powołując się na  oświadczenie Wojciecha Kwaśniaka, zastępca przewodniczącego KNF. Kwaśniak  oświadczył ostatnio dziennikarzom - pisze dziennik - iż zgodnie z  regułami  przyjętymi  przez  organ nadzoru   w tej sprawie, " dywidenda PZU za 2012 rok może wynieść maksymalnie 100 proc."  "Parkiet" przypomina, iż  Andrzej Klesyk, prezes zarządu PZU SA niedawno przyznał, iż "nie widzi możliwości regulacyjnych by wypłacić dywidendę za wyższą niż zysk netto osiągnięty przez PZU SA w 2012 roku". Ponadto,  zarząd PZU poinformował,  iż  "rekomenduje, by z zysku osiągniętego w 2012 roku na dywidendę przeznaczono 2,56 mld zł, czyli 29,70 zł na akcję" - donosi gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT