Klienci skarżą ubezpieczycieli

W pierwszych  sześciu miesiącach 2008 r. Polacy skarżyli się na niemal w 6,4 tys. spraw - wynika z podsumowania działalności Rzecznika Ubezpieczonych i Komisji Nadzoru Finansowego – informuje „Gazeta Prawna" (Nr z  30.07. 2008 r). W tym  do RzU  na ubezpieczycieli  i OFE  trafiło nieco ponad 3,9 tys. skarg, zaś reszta  to skargi do KNF. Przodują banki - 930 skarg oraz ubezpieczyciele ( 752 sprawy). W sektorze ubezpieczeń największe problemy stanowią  ubezpieczenia komunikacyjne, które w KNF stanowią łącznie 86 proc. spraw (w tym 77 proc. OC komunikacyjne), a u RzU  64,5 proc. skarg (w tym 45 proc. OC). Według gazety, przykładem firmy, która ma wyższy wskaźnik udziału w skargach do rzecznika niż udział w rynku to HDI Asekuracja  (spory udział w rynku OC), w której podstawowym problemem jest zaniżanie wypłat i ich terminowość. Mimo to firma ma klientów – pisze „Prawna” -  bo większość kupujących OC kieruje się ceną, a nie tym, jak firma likwiduje szkody, uznając, że to nie ich zmartwienie. Problemem są historyczne roszczenia dotyczące dopłat VAT do odszkodowań z OC (. PZU uznaje, że praw do dopłaty nie mają poszkodowani przed wyrokiem Sądu Najwyższego). W opinii gazety, PZU i MTU celują w utrudnianiu rozwiązania jednej umowy OC, jeśli klient wpadł w tzw. pułapkę podwójnego ubezpieczenia. Zwykle dzieje się to w przypadku zmiany towarzystwa, kiedy umowa OC nie została wypowiedziana, lub zakupu pojazdu z polisą OC i zawarcia nowej umowy bez wypowiedzenia starej.

Rzecznik Ubezpieczonych interweniuje w KNF

Zmuszanie kierowców przez ubezpieczycieli przy naprawie uszkodzonych pojazdów do  używania  tańszych zamienników, zamiast oryginalnych części, była przyczyną interwencji Rzecznika Ubezpieczonych w Komisji Nadzoru Finansowego - podaje „Rzeczpospolita” (Nr z  01.08.2008 r.).  Według gazety, RzU wspólnie z KNF chce zmobilizować towarzystwa do nieobniżania odszkodowań z tego powodu. Z dziennika RzU do KNF wynika – pisze „Rzeczpospolita” -  że opisana powyżej praktyka nasiliła się po wprowadzeniu rozporządzenia (konsekwencja unijnej dyrektywy) zwiększającego konkurencję na rynku części motoryzacyjnych. Rozporządzenie wprowadziło trzy rodzaje części zamiennych: „oryginalne części zamienne”, „części zamienne” i „części zamienne porównywalnej jakości” – zauważa gazeta. Zdaniem Rzecznika, są to odrębne systemowo regulacje, mające na celu zlikwidowanie monopolu, i nie dotyczą one rozliczeń z tytułu umowy ubezpieczenia. W liście do KNF  RzU napisał, że żaden przepis nie upoważnia ubezpieczyciela do wyboru części zamiennych, które zostaną użyte do naprawy pojazdu. ”Rzeczpospolita” podkreśla, że praktyka ze stosowaniem wycen tańszych zamienników przy wyliczaniu kosztorysów napraw jest jedną z najbardziej znaczących pozycji wśród skarg do rzecznika. Według  Małgorzaty Więcko z Biura Rzecznika Ubezpieczonych,  urząd obserwuje coraz więcej skarg na firmy ubezpieczeniowe, które, kalkulując odszkodowania, opierają się na tańszych częściach, nawet jeśli przed wypadkiem samochód miał części oryginalne. Z kolei Andrzej Terlecki,  adwokat specjalizujący się w sprawach polis komunikacyjnych przyznaje, że od czasu wejścia w życie nowych przepisów dotyczących części zamiennych,  grono jego klientów, którym firmy ubezpieczeniowe odmówiły wypłaty za użycie oryginalnych części zamiennych, znacznie się powiększyło. Terlecki wyjaśnia, że większość przypadków to sprawy kosztorysowe, firmy powszechnie kalkulują odszkodowanie z uwzględnieniem tańszych części.

Koniec z automatycznym przedłużaniem polisy OC

Jeszcze w tym roku, ma przestać obowiązywać przepis, który  pozwala ubezpieczycielom na automatyczne przedłużanie polis OC – podaje „Gazety Wyborcza” (Nr z 30.07.2008 r.). Dziennik pisze, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)  po interwencji w sprawie jednego z klientów PZU - poskarżył się na ubezpieczyciela za automatyczne przedłużenie polisy bez jego zgody-  postanowił  razem z Ministerstwem Finansów podjąć prace nad zmianami w przepisach ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jak podkreśla Monika Stec, dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej w UOKiK,  jedną z tych zmian ma być właśnie likwidacja automatyzmu. Proponowane zmiany mają bowiem  uporządkować rynek ubezpieczeń OC.
Zdaniem Pawła Wróbla, rzecznika Generali, obecne przepisy blokują rozwiązanie sporów między klientami a ubezpieczycielami.
Do 15 sierpnia grupa robocza ma przedstawić wszystkie propozycje zmian w przepisach.

Polisy turystyczne: trzeba czytać  OWU

Rzecznik Ubezpieczonych dostaje  coraz więcej skarg dotyczących ubezpieczeń turystycznych. Najwięcej z nich stanowią skargi na   ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą (KLZ),  najczęściej odmów pokrycia kosztów leczenia lub transportu. W typowych umowach bowiem odpowiedzialność ubezpieczyciela ogranicza się do nagłych zachorowań lub następstw wypadków - informuje „Rzeczpospolita” (Nr z 31.07.2008 r.). Sporo skarg dotyczy również częściowego pokrywania przez ubezpieczycieli kosztów leczenia. Wynika to przede wszystkim z tego, że klienci nie czytają warunków, na jakie się zgadzają – pisze dziennik.. Zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych, klienci licznie zgłaszają o niemożliwości skontaktowania się z centrum alarmowym lub przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej. A kontakt taki jest niezbędny w razie potrzeby dowiedzenia się np. z której placówki medycznej należy skorzystać. Według dyr. Krawczyk,  klienci bardzo często zapominają o potrzebie wykupienia także OC. Tylko odpowiednio wysoka suma gwarancyjna, np. na poziomie 80 - 100 tys. euro, zabezpiecza bowiem przed finansowymi roszczeniami osób przez nas poszkodowanych.

PRO MOTOR proponuje standaryzację  wycen kosztów świadczeń zdrowotnych

 Ministerstwo Zdrowia proponuje  możliwość odzyskania przez NFZ poniesionych kosztów leczenia od sprawcy wypadku lub jego ubezpieczyciela. Resort chce  obciążyć dodatkowymi kosztami leczenia tylko te osoby, które przyczyniły się do zwiększenia wydatków NFZ – pisze „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  3007.2008 r. Według Franza Fuchsa, prezesa stowarzyszenia PRO MOTOR, rezygnacja z „OC Religi” to bardzo dobra wiadomość dla kierowców i zakładów ubezpieczeń, a propozycja  MZ  jest bliższa zasadom sprawiedliwości społecznej, gdyż rozkłada ciężar obowiązku refinansowania poniesionych przez zakłady opieki zdrowotnej kosztów udzielonych świadczeń na nieporównanie większą ilość podmiotów, w szczególności na cywilnie odpowiedzialnych sprawców szkód tzw.. osobowych oraz ubezpieczycieli, ubezpieczających tę odpowiedzialność. Ponadto – pisze „Ubezpieczeniowa” - PRO MOTOR proponuje wprowadzenie wystandaryzowanych wycen kosztów poszczególnych świadczeń opieki zdrowotnej i okresów udzielania tych świadczeń.
Piotr Kaczanowski, wiceprezes PRO MOTOR podkreślił, że standaryzacja wyceny kosztów jest metodą stosowana w wielu krajach europejskich, w tym w Austrii. Zaś najistotniejsza część sporów, rozstrzyganych przez zakłady ubezpieczeń w postępowaniach odwoławczych oraz sporów sądowych pomiędzy poszkodowanymi a ubezpieczycielami, nie dotyczy odpowiedzialności co do zasady i zakresu, lecz wysokości świadczeń odszkodowawczych. Zdaniem Kaczanowskiego, podobnie  będzie kształtował się udział sporów dotyczących wysokości szkód, czyli wysokości kosztów udzielonych świadczeń opieki zdrowotnej w ogólnej ilości sporów pomiędzy podmiotami zobowiązanymi do finansowania tych świadczeń, a zakładami ubezpieczeń. Propozycja  PRO MOTOR usuwa  zaś potencjalne przyczyny tych sporów.
 
Gwarancje UFG tylko w komunikacyjnym OC i OC rolnika

Działający w Polsce system gwarancji na wypadek upadłości towarzystw ubezpieczeniowych w pełni obejmuje tylko poszkodowanych przez posiadaczy OC komunikacyjnego i OC rolnika.– podaje „Gazeta Prawna" (Nr z  01.08. 2008 r).  Dziennik zauważa, że  towarzystwa jednak  nie upadają z dnia na dzień i można zorientować się, że dzieje się coś złego. Pierwszym sygnałem jest zainteresowanie nadzoru taką spółką, która musi przedstawiać programy naprawcze i realizować je. Dopiero gdy to nie pomoże, następuje wprowadzenie w spółce zarządu komisarycznego. W ostateczności  jest jeszcze system gwarancji dla klientów upadłych towarzystw, chociaż w „majątku”  dotyczy tylko poszkodowanych posiadaczy polis OC komunikacyjnego i OC rolnika w upadłym zakładzie ubezpieczeń. Na pełne wypłaty mogą też liczyć rolnicy, którzy kupili obowiązkową polisę budynków rolnych. Posiadacze pozostałych ubezpieczeń dobrowolnych będą musieli pogodzić się ze stratą, bo nikt nie gwarantuje im przejęcia ich roszczeń przez UFG, co oznacza konieczność zakupu nowej polisy. Dziennik podkreśla, że choć ostatnie upadłości miały miejsce jeszcze w 2000 r., Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wciąż wypłaca pieniądze poszkodowanym przez posiadaczy polis OC w upadłych towarzystwach. W 2007 roku było to 5,6 mln zł.
.
Obowiązuje już  nowela ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich

Nowela ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich podpisana przez  prezydenta Lecha  Kaczyńskiego zakłada w przypadku zniszczenia co najmniej 10 proc. zbiorów danej uprawy, że  rolnik będzie mógł ubiegać się o odszkodowanie – donosi  „Gazeta Prawna" (Nr z  01.08. 2008 r). Dotychczas mógł on starać się o odszkodowanie, jeżeli w wyniku klęski stracił co najmniej 30 proc. plonów  - przypomina  dziennik. Nowelizacja zakłada, iż stratami poniesionymi w wyniku klęsk żywiołowych są ubytki w zbiorach spowodowane m.in. przez powódź, huragan, grad, deszcz-nawałnicę czy wiosenne przymrozki oraz suszę. Od tych klęsk rolnik musi ubezpieczyć obowiązkowo co najmniej 50 proc. upraw. W przypadku suszy, według znowelizowanych przepisów, ubezpieczyciel odpowiada za szkody w zbiorach danej uprawy, gdy straty wyniosą co najmniej 25 proc. Według nowych przepisów, rolnik będzie miał czas do końca czerwca 2009 r. na podpisanie umowy z firmą ubezpieczeniową. W myśl przepisów, rolnik musi ubezpieczyć się co najmniej od jednego ryzyka. Ustawa przewiduje dopłaty z budżetu do rolniczych ubezpieczeń. Będą one zależeć od możliwości finansowych państwa, i wyniosą od 40 do 50 proc. składki ubezpieczeniowej.

Zniesienie podatku Religi nie przyniesie spadku stawek za polisy OC

„Gazeta Prawna” (Nr z 31.07.2008 r.) ostrzega,  że zmniejszenie poziomu wpłat do NFZ nie przyniesie spadku stawek za polisy OC. Dlaczego? Dziennik pisze, że napływające od ubezpieczycieli sygnały o pojawiających się non stop nowych elementach spowodują wzrost wypłat odszkodowań. Chodzi o nowe przepisy o zadośćuczynieniu dla rodzin ofiar wypadków. A to musi być zrekompensowane wzrostem składek. Według gazety, która powołuje się na Piotra Kaczanowskiego, wiceprezesa  PRO MOTOR,  na razie jeszcze nie wiadomo, jakie obciążenia dla towarzystw wiążą się z wprowadzeniem tych przepisów.
Także prof. Lesław Gajek, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, nie spodziewa się istotnego spadku stawek za OC komunikacyjne – twierdzi gazeta. Prof. Gajek  zastrzega jednak, że takiej sytuacji nie można przewidzieć na pewno, bo rynek jest konkurencyjny, a straty na polisach OC można  rekompensować zyskami z AC. Dodatkowo wprowadzone w miejsce podatku Religi rozwiązania spowodują, że podwyższone wydatki na likwidację szkód będą nadal ponoszone, tylko w innym trybie. W opinii prof. Gajka,  towarzystwa będą musiały wziąć pod uwagę ostatnie zmiany kodeksu cywilnego i orzecznictwo Sądu Najwyższego, które dają możliwość zgłaszania roszczeń w związku z wypadkami komunikacyjnymi rodzinom poszkodowanych oraz poszkodowanym członkom rodziny sprawcy wypadku. Rządowa propozycja przewiduje zastąpienie podatku Religi,  systemem regresowym. W skrócie polega on na tym, że NFZ będzie żądać pokrycia rzeczywistych kosztów leczenia od sprawców. Jeśli ci mieliby polisę OC, faktury trafiałyby do ubezpieczycieli. Piotr Kaczanowski, wiceprezes stowarzyszenia ProMotor, zwraca jednak uwagę na istotną lukę projektu rządowego. Wskazuje, że w przypadku gdy kierowca nie ma OC, NFZ musiałby żądać pokrycia kosztów bezpośrednio od niego, bo nie ma zapisu, że w takim wypadku roszczenia powinny trafiać do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT