Które towarzystwa bez pokrycia marginesu wypłacalności?

W I kwartale br. aż 6 z 67 nadzorowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) towarzystw ubezpieczeniowych, których  udział w rynku mierzony przypisaną  składką  wyniósł  7,3 proc., miało problemy ze spełnieniem ustawowych wskaźników bezpieczeństwa finansowego czyli pokrycie tzw. marginesu wypłacalności – informuje „Gazeta Prawna" (Nr z  11.07. 2008 r). Komisja Nadzoru Finansowego nie podała jednak do wiadomości publicznej nazw ubezpieczycieli, których płynność finansowa jest zagrożona. Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF wyjaśnia, że upublicznienia takiej informacji zabraniają nadzorowi przepisy o tajemnicy zawodowej i tajemnicy przedsiębiorcy, a dodatkowo taka publikacja mogłaby pogłębić przejściowe problemy zakładu, co nie byłoby korzystne dla jego klientów. Według Dajnowicza – pisze „GP” - nie istnieją obecnie poważne zagrożenia w wypłacalności żadnego ubezpieczyciela. Także Elżbieta Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) uspokaja,  że gdyby istniało poważne zagrożenie upadłością jakiegoś zakładu, to UFG  otrzymałby od nadzoru stosowną informację, a tej, póki co, nie było. „Gazeta Prawna” powołując się na dane „Dziennika Ubezpieczeniowego” podaje,  że prawdopodobnie  wymogów prawa nie spełniały Link4, Nordea i Uniqa. KNF informuje wprawdzie, że w przypadku jednego z towarzystw uzupełniono już niedobory kapitałowe, jednakże problem nadal dotyczy pięciu ubezpieczycieli.

Taniej za polisę komunikacyjnego OC?

Część kierowców od 1 listopada br. mniej zapłaci  za obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne OC - prognozuje „Gazeta Wyborcza" (Nr z  09.07. 2008 r). Według Jakuba Gołębia, rzecznika resortu zdrowia ministerstwo chce znieść podatek Religi, czyli opłaty na leczenie ofiar wypadków drogowych. Zgodnie z projektem przygotowanym w resorcie zdrowia,  za leczenie ofiary wypadku drogowego będzie płaciło towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym sprawca wypadku miał wykupioną polisę OC. Później będzie ono mogło domagać się - na drodze sądowej - pieniędzy na pokrycie swoich kosztów od winnego kierowcy. „Liczymy, że po tych zmianach firmy ubezpieczeniowe obniżą ceny, a nie będą przerzucały kosztów leczenia na wszystkich kierowców, jak robiły dotychczas” – powiedział  gazecie Gołąb. Jest to rewolucyjna zmiana – podkreśla „Wyborcza” – ponieważ  do tej pory koszty podatku Religi ponosili wszyscy kierowcy, nieważne, czy powodowali kolizje, czy nie. Ceny obowiązkowych ubezpieczeń OC poszły z tego powodu w górę - w zależności od towarzystwa - od 8 do 12 proc. (w   PZU SA o  10 proc. ).  A ubezpieczyciele  utrzymywali, że gdy zniknie podatek Religi, spadną ceny polis OC. Według Sławy Cwalińskiej-Weychert, wiceprezes zarządu Link4. na zniżkę mogą liczyć dobrzy kierowcy, którzy powodują mniej wypadków, zaś  osoby, które powodują dużo wypadków, po wejściu w życie pomysłu Ministerstwa Zdrowia mogą płacić więcej. Z kolei  Agnieszka Dąbrowska z AXA Ubezpieczenia twierdzi, że jeśli ministerstwo zniesie podatek Religi,” na nowo przyjrzymy się naszym cenom i zobaczymy, kto może liczyć na zniżki”.
Polscy kierowcy za polisę OC płacą średnio 100 euro rocznie. Drożej jest nie tylko w Hiszpanii czy Niemczech (po 250 euro), ale i w innych państwach naszego regionu. Słowacy płacą za OC 170 euro, a Węgrzy o 10 euro więcej

Bez automatyzmu przy wycenie odszkodowania za stratę bliskiej osoby

Prawo do renty oraz wysokość odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej wskutek śmiertelnego wypadku członka najbliższej rodziny zależą od okoliczności konkretnej sprawy – orzekł  Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lipca 2008 r. (sygn. IV CSK 113/08) w sprawie  Jany S., obywatelkę Rosji która domagała się od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) odszkodowania i renty. Jak podaje „Rzeczpospolita”(Nr z 10.07.2008 r.), ojciec Jany S., obywatel rosyjski zginął w wieku 34 lat w wypadku komunikacyjnym na terytorium Polski, a jej matka   w  imieniu  córki domagała się od biura, na podstawie art. 446 § 2 kc, 2 tys. zł miesięcznej renty, a na podstawie art. 446 § 3 kc – 100 tys. zł odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. Matka Jany S. twierdziła, że ojciec jej córki osiągał jako przedsiębiorca bardzo wysokie dochody, na poziomie kilkunastu tysięcy dolarów miesięcznie, i zapewniał córce bardzo wysoki standard życia. Sąd I instancji nie dał wiary tym zapewnieniom (nie znalazły  potwierdzenia w innych dowodach) i oddalił żądanie Jany S. zarówno co do renty, jak i odszkodowania. Również w ocenie SN, gdzie w końcu trafiła sprawa,  nie było podstaw do innego rozstrzygnięcia. Według SN, nie ma tu automatyzmu. Przyznanie renty i odszkodowania oraz ich wysokość zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Sąd decydujący o tym musi więc dysponować wiedzą o możliwościach zarobkowych i majątkowych zmarłego oraz o sytuacji i potrzebach osoby żądającej tych świadczeń.

Wyłudzali odszkodowania komunikacyjne

Dwaj policjanci, rzeczoznawca firmy ubezpieczeniowej i agent ubezpieczeniowy są wśród 34 osób objętych dotąd zarzutami w śledztwie dotyczącym wyłudzania odszkodowań komunikacyjnych – podaje za PAP „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  11.07.2008 r. Według „GU”, podejrzani zgłaszali fikcyjne kolizje uszkodzonych już wcześniej samochodów lub preparowali uszkodzenia z myślą o wyłudzeniu odszkodowania. Grupa działała w Krakowie i Wieliczce od 2006 r. do kwietnia 2008 r. Śledztwo w tej sprawie toczy się od marca br.  Prokuratura ma  udokumentowanych siedem takich fikcyjnych kolizji, przy okazji których wyłudzono kwoty od 20 do 50 tys. złotych na niekorzyść różnych firm ubezpieczeniowych.  Proceder był skuteczny dzięki pomocy policjantów, którzy poświadczali nieprawdę. Według prokuratury – podaje „GU” -  sprawa jest rozwojowa, a skala procederu zaskakująca. Prokuratorzy analizują dokumentację kilkudziesięciu kolejnych postępowań odszkodowawczych. W

Ubezpieczenia potrzebne kredytobiorcom

Kupując gotową nieruchomość i korzystając z kredytu na 100 czy nawet 110 proc. jej wartości, coraz częściej będziemy musieli pokrywać koszty trzech rodzajów ubezpieczeń kredytu. Już teraz w niektórych bankach funkcjonują trzy rodzaje ubezpieczeń kredytów hipotecznych - pisze „Gazeta Prawna" (Nr z  11.07. 2008 r). Można ubezpieczyć kredyt na tzw. okres przejściowy, czyli do czasu wpisu do hipoteki, ubezpieczyć  kredyt z niskim wkładem własnym czy kupić polisę na wypadek utraty wartości nieruchomości. Generalnie wszystkie mają zabezpieczać bank przed sytuacją, w której klient nie spłaca kredytu –zauważa dziennik. Dla klientów jest jednak pewna istotna różnica. Dwa pierwsze mają konstrukcję, że odszkodowanie, które dostaje bank od towarzystwa, klient musi zwrócić (przy  założeniu, że brak spłaty kredytu to efekt zdarzeń, które stoją po stronie klienta, czyli np. utrata pracy, wypadek czy śmierć). W przypadku osób samotnych banki wymagają dodatkowo polis następstw nieszczęśliwych wypadków lub na życie. Natomiast ubezpieczenie na wypadek utraty wartości nieruchomości powoduje, że po wypłacie odszkodowania nie trzeba go zwracać. Działa ono w ten sposób, że jeśli klient kupujący nieruchomość za 500 tys. zł, w całości kupił ją na kredyt, a po roku przestał go spłacać, to zostało mu do spłaty np. 480 tys. zł. Jeśli w tym czasie wartość mieszkania spadła i można je sprzedać za 450 tys. zł, towarzystwo wypłaci bankowi różnicę, czyli 30 tys. zł.

Coraz więcej bonusów przy kupnie polis komunikacyjnych

Warto, aby klient przed zawarciem umowy ubezpieczenia samochodu opowiedział o swojej rodzinie, wieku, miejscu zamieszkania i trybie pracy – radzi za portalem  www.mojeauto.pl   „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  09.07.2008 r.  Informacje tego typu mogą bowiem mieć wpływ na wysokość kosztów ponoszonych w związku z zawarciem polisy.  
Jeżdżący bez udziału w szkodach kierowca może liczyć na lepsze podejście towarzystw w momencie zawierania umowy ubezpieczenia na kolejny rok -  brak szkód to  brak kosztów wypłaty odszkodowań. Mojeauto.pl  zwraca uwagę na inny sposób zaoszczędzenia pieniędzy przez kierowców, przede wszystkim na coraz bardziej popularne zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą, np. zamontowanie satelitarnej ochrony pojazdu. Portal podkreśla – pisze „GU” -  że coraz większa liczba ubezpieczycieli opierając się o wykaz sporządzony przez Przemysłowy Instytut Motoryzacji (PIMOT), udziela zniżek ze względu na zastosowanie takich zabezpieczeń. I tak, maksymalny pułap zniżki może przysługiwać  kierowcom, którzy  zastosowali m.in. radiowy system ochrony określonych firm(monitorowaniu auta). Do zniżek w wielu towarzystwach ubezpieczeniowych uprawnia zakup konkretnej marki samochodu. Kolejnym bonusem może być wiek kierowcy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT