Nie zawsze polisa wystarczy na pokrycie zobowiązań upadłego touroperatora

Gwarancja ubezpieczeniowa upadłego biura Orbis Travel, opiewająca na 6 mln z ł wystarczy na pokrycie wszystkich jego  zobowiązań wobec klientów - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.10.2010 r.). W opinii gazety oznacza to, że po zapłaceniu należności za ściągnięcie wszystkich turystów do kraju odszkodowania otrzymają też osoby, które zarezerwowały wycieczki, ale na nie wyjechały. Firma szacuje, że na wypłatę zaliczek potrzeba około 2 mln zł, natomiast  koszty sprowadzenia turystów do kraju to koszt 800 tys. zł.  "DGP" podkreśla, że "mniej szczęścia mają klienci Selectours, które ogłosiło upadłość dwa tygodnie przed Orbis Travel". Zdaniem Marty Milewskiej, rzecznika prasowego  Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego  nie otrzymają oni 100 proc. zwrotów poniesionych kosztów – mówi.
Gazeta twierdzi, iż firmy, które współpracowały z Orbis Travel  mają znacznie mniejsze szanse na odzyskanie należności. Za  ich zaspokojenie odpowiedzialny będzie syndyk masy upadłościowej, a spółka nie potrafi obecnie oszacować, ile wart jest jej majątek.
Zdaniem  „DGP”, większość wierzycieli pogodziła się już ze stratami.

Akcje nowej emisji TU Europa w obrocie giełdowym

Prawa do akcji nowej emisji Towarzystwa Ubezpieczeń Europa zostały wprowadzone do obrotu giełdowego. Spółka wyemitowała 1,575 mln papierów w ramach wtórnej oferty - donosi "Parkiet"(Nr z 08.10.2010 r.). Ubezpieczyciel  chce przeznaczyć kapitał pozyskany z emisji na umocnienie pozycji na polskim rynku bancassurance oraz na rozwój produktów związanych z kredytami hipotecznymi, gotówkowymi, kartami kredytowymi, a także produktów o charakterze inwestycyjnym. Według gazety, od 30 września 2010 r. w obrocie giełdowym dostępne są  istniejące akcje ubezpieczyciela, które w ramach oferty sprzedał Getin Noble Bank. A chodzi o 1,57 mln papierów, którymi  obrót  spowodował wzrost kursu spółki do najwyższego poziomu w jej historii (195 zł na zamknięciu sesji 6 października) i o 28 proc. w stosunku do ceny sprzedaży - pisze dziennik.

Rzecznik Ubezpieczonych ma zastrzeżenia do wytycznych KNF i PIU w sprawie auta zastępczego

.Do tej pory ubezpieczyciele mieli  własną politykę finansowania aut zastępczych. To powodowało, że klienci musieli w sądach walczyć o zwrot kosztów najmu, bo nie wiedzieli, jaki jest zakres refundacji z polisy sprawcy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.10.2010 r.).  Komisja Nadzoru Finansowego i Polska Izba Ubezpieczeń przedstawiły wytyczne dotyczące zasad, na jakich osoby poszkodowane mogą korzystać z samochodu zastępczego na koszt OC sprawcy wypadku, aby ujednolicić  praktykę  rynkową tak,  by w jak największym stopniu odpowiadała ona linii wyroków sądowych i stanowisku nadzoru. Według dziennika, wszystkie zakłady ubezpieczeniowe, które liczą się na rynku polis komunikacyjnych deklarują  stosowanie  wytycznych  PIU i KNF. Tymczasem zastrzeżenia zgłasza Rzecznik Ubezpieczonych. Nie zgadza się on bowiem z ograniczeniami w dostępie do samochodu zastępczego dla osób  nie prowadzących  działalności gospodarczej. W opinii  Pawła Wawszczaka z biura RzU,  granice odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody wyznaczają ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych i kodeks cywilny, a nie wytyczne. "Według nich zasada pełnego odszkodowania nie różnicuje sytuacji osób prowadzących działalność gospodarczą od osób, które takiej działalności nie prowadzą.

HDI Asekuracja chce wrócić do pierwszej piątki ubezpieczycieli

Grupa ubezpieczeniowa Talanx,  posiadająca w Polsce spółki  HDI Asekuracja i HDI-Gerling Życie,  w  nadchodzącym czasie chce  skupić się  na rozwoju organicznym - podaje „Parkiet”(Nr z 08.10.2010 r.), powołując się na  Herberta K. Haasa, prezesa grupy Talanx. A Talanx postawiła  polskim spółkom cel: mają zdobywać udziały w rynku i jednocześnie przynosić zyski – twierdzi gazeta. W tym  HDI Asekuracja ma wrócić  do pierwszej piątki ubezpieczycieli majątkowych. Zdaniem prezesa  Haasa, spółka ma największą po  PZU sieć placówek i agentów ubezpieczeniowych w Polsce.  Haas uważa,  że lider rynku - PZU SA wciąż będzie tracił klientów. Firma planuje też wejść w nowy segment rynku z  ubezpieczeniami upraw rolnych -pisze dziennik. Zbigniew J. Staszak, prezes HDI Asekuracji  zapowiada bowiem  ostrą walkę o rynek polis rolnych z  PZU, Concordią i TUW TUW. Towarzystwo ma kontynuować współpracę z bankami oraz rozwijać sprzedaż ubezpieczeń majątkowych innych niż komunikacyjne (m.in.  ubezpieczenia od skutków ataków hakerskich oraz katastrof ekologicznych).
Do końca września br. HDI Asekuracja przyjęła 11,7 tys. zgłoszeń o szkodach powodziowych i będzie musiała wypłacić około 70 mln odszkodowań z tego tytułu; do tej pory wypłaciła około 38 mln zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT