Nie zawsze ubezpieczyciel zapłaci za leczenie z tytułu polisy OC sprawcy wypadku

Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym  nie może podejmować  bez ograniczeń każdej formy leczenia, ale tylko takie, które niosą za sobą możliwość poprawy jego stanu zdrowia -  ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 11.03.2016 r.). I chociaż  zgodnie z prawem,  odszkodowanie dla poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym  z tytułu poniesionych kosztów leczenia obejmuje "wszelkie wynikłe z tego koszty", nie oznacza to jednak - podkreśla gazeta -  że "w każdej sytuacji bez wyjątku poszkodowany otrzyma zwrot kosztów leczenia z polisy OC sprawcy wypadku". Towarzystwa ubezpieczeń często odmawiają refundacji kosztów leczenia, nie uznają argumentów osób poszkodowanych i przedstawianych dowodów. Stąd takie sprawy często trafiają do sądów - pisze dziennik.
Jak informuje "DGP",  zgodnie z art. 444 § 1 kc  "w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany ma prawo do rekompensaty wszystkich związanych z tym wydatków". W opinii dziennika, "nie do końca tak jest". Zdaniem  Andrzeja  Gryczki  z kancelarii prawnej AnLex, obowiązek wypłaty odszkodowanie związanego z kosztami leczenia, jest ograniczony. "Ograniczenie to wynika po pierwsze z treści art. 361 § 1 kc,  który określa, że granicą odpowiedzialności jest adekwatny związek przyczynowy. Oznacza to,  że w ramach odpowiedzialności cywilnej możemy otrzymać rozliczenie kosztu leczenia, o ile ten koszt pozostaje w związku z obrażeniami, jakich doznaliśmy w wypadku" - twierdzi  "DGP" mec. Gryczka.
W jego opinii, osoby poszkodowane są w  błędzie, zakładając, że "skoro są ofiarami wypadku nie ze swojej winy, to mają tylko prawa, a żadnych obowiązków i że należy im się prawo do prywatnego leczenia, zwrotu wszelkich zakupów leków". Tymczasem  powinien pamiętać, że "ponieważ posiada prawo do leczenia w ramach NFZ, to w pierwszej kolejności (...) z tego korzystać" - podkreśla mec. Gryczka. I  radzi w "DGP",  iż dopiero wówczas, "jeśli nie możemy uzyskać pomocy lekarskiej w ramach NFZ ze względu na limity przyjąć, odległe terminy, mamy prawo do podjęcia leczenia prywatnego, które powinno zostać przez ubezpieczyciela rozliczone".  Przy tym warto "zabezpieczyć się dowodowo na taką okoliczność, uzyskując np. zaświadczenie kiedy możliwa jest wizyta lekarska, czy zaświadczenia z NFZ o kolejkach” –  radzi  Gryczka.
Albowiem  nierzadko   ubezpieczyciele "w sposób mechaniczny podważają zasadność wszelkich odpłatnych wizyt lekarskich i powołują się na możliwość leczenia w ramach NFZ.  Dlatego poszkodowany powinien zadbać o dowody, które potwierdzą brak możliwości takiego leczenia" - ostrzega dziennik. A największym problemem są koszty zabiegów rehabilitacyjnych. Towarzystwa ubezpieczeń  tutaj "często powołują się (...) na fakt przysługiwania do 80 dni zabiegowych w roku kalendarzowym (...) na zawyżanie stawek, co również trudno uznać za prawidłowe, jeśli ceny rehabilitacji są utrzymane w ‘widełkach’ dla danego regionu” - podaje gazeta.

Zysk netto PZU SA  za  2015 r.  najniższy od czasu debiutu spółki na  GPW

PZU odnotował w 2015 r.  zysku na poziomie  2 mld  248,5 mln zł netto - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 15.03.2016 r.). Jest to spadek aż o 14,7 proc. w stosunku do  2014 r.  - podkreśla dziennik. Natomiast cała  Grupa PZU zarobiła w ub.r.  2 342 mln zł netto, co oznacza spadek o 21 proc. i  wynik  gorszy od rynkowych oczekiwań (prognozy analityków -2 379 mln zł zysku netto). Przede wszystkim grupa  straciła na działalności lokacyjnej - z tego tytułu zysk sięgnął 1,739 mln zł,  o 35 proc. mniej niż w 2014 r. Ubezpieczyciel w 2015 r. zebrał  18 359 mln zł składki i wypłacił  11 857 mln zł świadczeń i odszkodowań (wzrost o  2,7 proc.).  Zdaniem Michała Krupińskiego, nowego prezesa zarządu  PZU SA, rok 2015  "z pewnością nie był łatwym (...) Wygenerowany wynik finansowy jest najniższy od czasu debiutu PZU na giełdzie -  wynik netto wyniósł 2 248,5 mln złotych i spadł względem poprzedniego roku o 14,7 proc. Wskaźnik ROE  osiągnął poziom 18,2 proc. i był niższy o 3,2 p.p. Ubiegły rok był więc kolejnym z rzędu, w którym wzrosły koszty a spadły zyski. Ta tendencja wymaga od nas stanowczych działań" - pisze gazeta, powołując się  na  list  M. Krupińskiego do  inwestorów.  W opinii szefa PZU,  fundamenty  na  których budowana jest pozycja ubezpieczyciela  "pozostają silne i stabilne". PZU nadal utrzymuje pierwsze miejsce w Polsce, zarówno na rynku majątkowym (31,2 proc.),  jak  i  poprzez PZU Życie, spółkę zależną - na rynku życiowym (43,9 proc. polisy ze składką regularną) - podkreśla "Rz" - zaś poprzez spółki zależne pozostaje także liderem na Litwie i Łotwie (odpowiednio 31,1 proc. i 25,1 proc. w  sektorze majątkowym). Prezes Krupiński zauważa, iż wykorzystywanie efektów synergii ( Link 4, spółki grupy w krajach bałtyckich czy ostatni  zakup 25 proc.- owego pakietu akcji banku Alior )  może być "istotnym źródłem innowacji i rozwoju" - pisze gazeta. Krupiński deklaruje, iż "motywem przewodnim(...) wszystkich działań będzie troska o to, aby nasza podstawowa działalność była w najwyższym stopniu rentowna, stabilna i ukierunkowana na przyszłość".

Warto korzystać z  legalnych stacji demontażu pojazdów, aby otrzymać  zwrot składki za ubezpieczenie OC

Właściciele zezłomowanych aut mogą tracić setki złotych przez nieuczciwe  firmy,  które wykorzystując ich  nieświadomość,   przejmują przysługujący im zwrot składki za ubezpieczenie OC - ostrzega zespół porównywarki ubezpieczeń mfind w "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 15.03.2016 r.). Według portalu, po przekazaniu samochodu do zezłomowania,  zgodnie z przepisami  właścicielowi pojazdu przysługuje zwrot części składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia OC. Inaczej jest jednak  w przypadku sprzedaży używanego auta - pisze portal. Jeśli bowiem nabywca samochodu nie wypowie dotychczasowej polisy, sprzedawcy nie przysługuje zwrot części składki OC.  A praktyka zagarniania zwrotu składki OC przez nieuczciwe firmy bywa taka:  najpierw "oferują klientowi zajęcie się zezłomowaniem auta w zamian za określoną kwotę, a następnie podsuwają do podpisania umowę sprzedaży samochodu, zamiast zaświadczenia o złomowaniu. Gdy już pojazd staje się ich własnością, wypowiadają umowę OC poprzedniego właściciela, opłaconą przez niego z góry za cały rok  i  utylizują auto. W ten sposób  zgarniają zwrot składki za niewykorzystany okres polisy OC, a nieświadomy kierowca często traci nawet  kilkaset złotych" - informuje "Prnews.pl".
Dominika Grabek, redaktor naczelna  Akademii ubezpieczeń mfind wyjaśnia, iż jeśli chcemy zezłomować i wyrejestrować auto, a także odzyskać składkę za OC, powinniśmy korzystać z legalnych stacji demontażu pojazdów.

Wdowa nie może oczekiwać odszkodowania za śmierć ojca byłego   małżonka

Wdowa nie może oczekiwać wypłaty świadczenia za śmierć teścia, jeśli w dacie  zawierania przez nią  umowy ubezpieczenia,  jej mąż już nie żył - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 15.03.2016 r.). Dziennik opisuje przypadek kobiety, która zażądała od zakładu ubezpieczeń, z którym miała zawartą  umowę ubezpieczenia, wypłaty 2 tys. zł świadczenia za śmierć teścia.  Uznała bowiem, iż zgodnie z posiadaną przez  nią polisą, w ramach  pakietu  „rodzina",  ochrona  ubezpieczyciela obejmuje także  śmierć ojca jej byłego męża.  A to,  że była  wdową,  było znane towarzystwu ubezpieczeń - informuje gazeta. Jednak zakład odmówił wypłaty świadczenia, uzasadniając, że kobieta nie spełnia warunków umowy, ponieważ  w chwili zdarzenia jej mąż już nie żył, a więc nie pozostawał z nią w związku małżeńskim.
Sprawa trafiła do sądu .I tak, Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim uznał roszczenie powódki. Natomiast sąd II instancji oddalił pozew, wskazując - podaje "Rz" - iż jeśli ze względu na zgon   były małżonek powódki nie występuje w umowie, nie można   jego rodzica traktować jako teścia.

Kiedy zadziała ubezpieczenia kosztów wycofania produktu z rynku ?

Według "Pulsu Biznesu"(Nr z  14.03.2016 r.), ani ubezpieczenie OC działalności, ani OC za produkt nie zabezpieczą firmy na wypadek wycofania produktu z rynku. Taką ochronę zapewni natomiast  nabycie specjalnej polisy ubezpieczenia kosztów wycofania produktu z rynku,  albo włączenia do umowy ubezpieczenia OC  tzw. klauzuli product recall - pisze dziennik. Gazeta ostrzega, iż również to zabezpieczenie  nie zawsze zadziała.  Zdaniem Michała Molędy, wiceprezesa w Leadenhall Polska, "ubezpieczenie kosztów wycofania produktu z rynku powinno zadziałać wtedy, kiedy powodem decyzji o wycofaniu produktu jest zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi". Przy tym  wiele towarzystw  żąda dodatkowo urzędowej decyzji o wycofaniu produktu (są dostępne warianty, w których wystarcza decyzja własna firmy). Natomiast  wycofanie produktu  z powodów marketingowych czy braków jakościowych, niepowodujących takiego zagrożenia, "z reguły nie uzasadnia przyznania świadczenia z takiej polisy ubezpieczeniowej" - twierdzi M. Molęda.
"PB" podaje za  Krzysztofem  Bromką,  prezesem  Nord Partner, że na polskim rynku to ubezpieczenie występuje  w trzech formach: jako osobny produkt (tzw. product recall); w ramach OC prowadzonej działalności i posiadanego mienia jako klauzule dodatkowe ubezpieczenia kosztów własnych wycofań, jak i przez osoby trzecie, oraz w ramach ubezpieczenia od skutków zanieczyszczenia produktu (Contamination Product Insurance — CPI).  Jeżeli  przedsiębiorstwo chce się ubezpieczyć od wspomnianego ryzyka, musi też posiadać wewnętrzne procedury wycofania produktów niebezpiecznych (tzw. Product Recall Plan PRP).

Państwo  zamierza przeznaczyć więcej środków na dopłaty do ubezpieczeń rolnych

Rada Ministrów przyjęła  projekt zmian w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.03.2016 r.). Dziennik pisze, powołując się na uzasadnienie projektu,  że zmianami w przepisach  rząd   chce zachęcić rolników do zawierania ubezpieczeń pakietowych, chroniących  od wszystkich ryzyk jednocześnie,  m.in. od  suszy, przymrozków,  huraganów  itp.  W związku z tym w  najbliższych latach planuje znacząco dofinansować  ubezpieczenia rolników. I tak, od początku 2017 r. na dopłaty do  ubezpieczeń rolnych zamierza przeznaczyć  ponad 700 mln zł - podaje gazeta. Według "Rzeczpospolitej", w  następnych latach dopłaty rządowe do polis rolniczych   mają sięgnąć nawet 1,5 mld zł.
Dopłata z budżetu państwa do składki ma  wynosić  nawet do 65 proc. składki i będzie  przysługiwać, kiedy rolnik zawrze umowę zawierającą  pakiet rodzajów  ryzyka – w przypadku określenia przez  ubezpieczyciela  stawki taryfowej nieprzekraczającej 9 proc. sumy ubezpieczenia. N przykład w razie zawarcia umowy ubezpieczenia od pojedynczego rodzaju ryzyka lub łącznie od kilku wybranych rodzajów ryzyk (przy  przekroczeniu stawek: 9, 12, 15 proc.), dopłata z budżetu nie będzie przysługiwała.
Z kolei dla ubezpieczeń  zwierząt gospodarskich utrzymana zostaje stawka 0,5 proc. sumy ubezpieczenia, uprawniająca do dopłaty budżetowej.

KNF zamierza określić  standardy szacowania  świadczeń ze szkód osobowych

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygotowuje dla towarzystw ubezpieczeń szczegółowe wytyczne, które  mają  usystematyzować szacowanie przez zakłady   wysokości świadczeń wypłacanych  z tytułu szkód  osobowych - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 14.03.2016 r.). Gazeta tłumaczy, iż  nadzór  zajął  się kwestią odszkodowań i zadośćuczynień,  ponieważ często zdarza  się iż  ubezpieczyciele zaniżają świadczenia i mnóstwo tego typu spraw ma swój finał w sądzie. Obecnie nadzór jest w trakcie kompletowania zespołu roboczego, którego zadaniem byłoby przeanalizowanie całego problemu - pisze dziennik, powołując się  na  Łukasza Dajnowicza z biura prasowego KNF.  W jego opinii,  tabela z kwotami świadczeń za określone zdarzenia winna znaleźć się w ustawie, jednak  takie decyzje leżą w gestii prawodawcy.  Z kolei w opinii  Rzecznika Finansowego, wprowadzenie pewnych  standardów w szacowaniu świadczeń ze szkód osobowych  mogłoby zmniejszyć liczbę spraw,  z  którymi  poszkodowani występują do sądu - zauważa "GW".  Według mec. Aleksandra Daszewskiego  z Biura Rzecznika Finansowego, zasadnym i kompromisowym rozwiązaniem byłoby z jednej strony wprowadzenie  przez  KNF  określonych standardowych  minimów,  gwarantujących  poziom finansowy świadczeń  adekwatny do rozmiarów krzywdy, zaś  z drugiej strony pozostawienie sądom  w niektórych przypadkach swobody orzekania, co pozwoliłoby na ustalenie zadośćuczynienia odzwierciedlającego elementy powstałej krzywdy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT