Niska rentowność rynku polis komunikacyjnych wpłynie na zmianę polityki cenowej ubezpieczycieli

Dynamicznie rosnące odszkodowania z tytułu polis komunikacyjnych i utrzymujący się spadek cen takich polis testują wytrzymałość ubezpieczycieli - twierdzi "Parkiet"(Nr z 23.09.2014 r.). Gazeta podaje, powołując się na dane  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), iż w .pierwszym półroczu 2015 r. towarzystwa ubezpieczeniowe zebrały z rynku ponad 28 mld  zł składki. Według dziennika,  oznacza to wzrost rok do roku o 1,3 proc. Natomiast wartość wypłaconych odszkodowań i świadczeń ogółem wzrosła o 1 proc., do 17,4 mld zł.
"P" podkreśla, iż w komunikacji  wojna cenowa gaśnie powoli", a w efekcie największym problemem zakładów jest kurczący się rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. I tak, składka zebrana z ubezpieczeń OC w I półroczu 2015 r. spadła o 1,4 proc. Przedstawiciele branży uważają, iż ceny polis komunikacyjnych  wzrosną. Na przykład w opinii Witolda Jaworskiego,  członka zarządu PZU SA., "w drugiej połowie roku nastąpi wzrost cen, co przełoży się na wyższy przypis składki. Wynik techniczny, ze względu na wypłaty odszkodowań z ubezpieczeń komunikacyjnych zawartych we wcześniejszych okresach przy niższych składkach, będzie jednak w dalszym ciągu pod presją."
Z kolei  w ocenie  Adama Uszpolewicza, prezesa Avivy"  - pisze gazeta -  wyniki  I półrocze pokazują ostrą , a często nieracjonalną  wojnę cenową w ubezpieczeniach komunikacyjnych i korporacyjnych.  Uszpolewicz podkreśla, że  w porównaniu z innymi krajami Europy  składki płacone przez polskich kierowców są zdecydowanie niższe, ale ich  aspiracje co do  poziomu obsługi i wysokości odszkodowań podobne .    Prezes  Avivy  twierdzi, iż  tendencji tych nie da się pogodzić. Podejrzewa ponadto, że nadchodzący rok może zapoczątkować konsolidację branży.

Spory sądowe o komunikacyjne OC mają być  rozproszone w  kraju

Projekt noweli ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, który zmienia właściwość sądów przy wytaczaniu powództwa o odszkodowanie z komunikacyjnego OC  po drugim czytaniu w Sejmie RP  trafi teraz pod głosowanie - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.09.2015 r.). Według dziennika, nowela miałaby wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.
Wnioskodawcy w uzasadnieniu  ustawy podkreślają  dostrzegalny  od kilku lat  napływ do sądów spraw o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego. Jest to  wynik orzecznictwa Sądu Najwyższego z 2011 r., które - podaje "DGP" -  " szeroko otworzyło dostęp do pojazdów zastępczych, nie tylko dla poszkodowanych prowadzących działalność gospodarczą, ale praktycznie dla każdego, kto utraci możliwość korzystania z pojazdu na skutek wypadku". A że  zasady i stawki za wynajem pojazdu zastępczego nie są ściśle uregulowane, więc są przyczyną wielu sporów sądowych - wyjaśnia gazeta.
Nowa regulacja natomiast  pozwoli na rozproszenie spraw sądowych po całej Polsce.  "Powództwo o odszkodowanie z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych będzie można wytoczyć wyłącznie przed sądem miejsca zamieszkania albo siedziby poszkodowanego albo przed sądem miejsca zdarzenia" - pisze dziennik. "DGP" przypomina, iż  projekt  początkowo miał szerszy zakres. Według jego wstępnej  wersji. odszkodowanie za szkodę polegającą na poniesieniu kosztów najmu pojazdu zastępczego miało być  wypłacane według stawek określonych przez Ministra Finansów w rozporządzeniu (jeśli zaś  'okres najmu pojazdu przekracza 14 dni, odszkodowanie pomniejsza się o wydatki w wysokości określonej w rozporządzeniu Ministra Finansów, które poszkodowany poniósłby, gdyby do szkody nie doszło"). Zrezygnowano z tego w trakcie prac w Komisji.

SN: wysokość zwracanej składki zależy wyłącznie od okresu niewykorzystanej ochrony


Sąd Najwyższy oddalił w całości skargę kasacyjną złożoną przez PZU.(sygn. akt III SK 40/14) - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.09.2015 r.). SN uznał, iż  ubezpieczyciel nie może uzależnić wysokości zwracanej składki, w sytuacji kiedy  umowa ubezpieczenia wygasa przed terminem,  od innych czynników niż określony w kodeksie cywilnym okres ubezpieczenia. Tymczasem PZU SA  uzależniło tę wysokość składki (m.in. w ubezpieczeniu AC, NNW, w ubezpieczeniach turystycznych czy ubezpieczeniach  nieruchomości) także od wykorzystanej sumy ubezpieczenia - pisze gazeta. Dziennik  podaje,  iż  według  przepisów k.c.,  osobie  ubezpieczonej  przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony. Dawid Miąsik, sędzia SN, w  uzasadnieniu  wyroku podkreślił przy tym, iż przepisy kodeksu  cywilnego musiałyby być jednak inaczej sformułowane, aby klauzule,  wprowadzone przez   PZU SA  w umowach ubezpieczenia, były zgodne z prawem.
"DGP" przypomina, iż  30 grudnia 2009 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)  uznał te  praktyki lidera polskich ubezpieczeń za   naruszające  zbiorowe interesy konsumentów. UOKiK w związku z tym  nałożył na towarzystwo  karę w wysokości 9,8 mln zł. Ubezpieczyciel wniósł wniosek zaskarżający to orzeczenie UOKiK do sądu. W rezultacie - podkreśla "DGP" -  sąd I instancji   decyzję UOKiK  uchylił, zaś  sąd II instancji przyznał rację  UOKiK,  obniżając jednak  karę  dla PZU  do około1,6 mln zł. Skargę kasacyjną PZU Sąd Najwyższy oddalił  w całości - pisze gazeta.

Coraz więcej wyłudzeń odszkodowań


W 2014 r. zakłady ubezpieczeń wykryły łącznie 9690 przestępstw dotyczących próby wyłudzenia odszkodowania lub świadczenia na łączną kwotę ponad 160 mln zł - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.09.2015 r.), powołując się na raport Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). Gazeta pisze, iż był  to  rekordowy rok pod względem wyłudzeń w ubezpieczeniach. I tak, oszuści byli najbardziej aktywni w ubezpieczeniach majątkowych,  gdzie wykryto  aż 9158 prób wyłudzenia pieniędzy od zakładów (wzrost  o 15 proc. w stosunku do 2013  r.) o  łącznej wartości  ponad 151 mln zł (wzrost o 27 proc.). Według dziennika,  średnia kwota jaką próbowano wyłudzić kształtowała się na poziomie 16,6 tyś zł. Przy czym 66 proc. spraw w "majątku"   dotyczyło próby wyłudzenia odszkodowania z tytułu OC komunikacyjnego, 21 proc. odnosiło się do polis AC, natomiast ponad 2,5 proc. dotyczyło ubezpieczenia NNW oraz innych OC. "Raport PIU pokazuje, że przestępstwa dotyczą coraz to nowych grup ubezpieczeń , w tym np. podpaleń mienia leasingowego" - podkreśla gazeta.
Natomiast  w  ubezpieczeniach na życie firmy odnotowały  w 2014 r.  532 zdarzenia o łącznej wartości ponad 10,3 mln zł, gdy rok wcześniej było to odpowiednio 386 oszustw  na łączną kwotę 10,1 mln zł przy średniej  kwocie  wyłudzenia blisko  19 tys. zł. "Skala zjawiska w tym sektorze ubezpieczeń nie powiększyła się więc znacząco" - komentuje "Rz".
W tzw. " życiówce", najczęstsze nieprawidłowości były związane ze śmiercią ubezpieczonego (40 proc. spraw), leczeniem szpitalnym lub operacją (26 proc.) oraz trwałym inwalidztwem na skutek nieszczęśliwego wypadku i  poważnym zachorowaniem (po 9 proc.).

Przeciąganie w czasie wypłaty odszkodowań jest dość częstą praktyką ubezpieczycieli

Przeciąganie spraw i kilkukrotne odmawianie wypłaty odszkodowania jest  dość częstą  praktyką  ubezpieczycieli w procesie likwidacji szkód  - stwierdza w "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 18.09.2015 r.). Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. W jej opinii, takie zachowanie towarzystw jest "sprzecznym z prawem działaniem mającym charakter socjotechniczny", które ma uchronić przedsiębiorcę przed wypłatą pieniędzy - pisze portal.  Szefowa Biura RzU skomentowała  w ten sposób przypadek Julii Raczko, dziennikarki i podróżniczki, która posiadając polisę turystyczną Compensy  trafiła do szpitala podczas  swojej podróży dookoła świata . Jak podaje  serwis "Bankier.pl", firma ubezpieczeniowa  odmówiła poszkodowanej dziennikarce  pokrycia kosztów leczenia, oświadczając jej,  że "zakres udzielonej pomocy przekroczył zakres ubezpieczenia". Jednak " po niemal 3 latach walki Compensa zmieniła zdanie i zwróciła klientce 3 tys. zł"- informuje portal.
Tomasz Borowski, rzecznik prasowy Compensy tłumaczy postępowanie  towarzystwa wobec J.Raczko - pierwotna odmowa wypłaty odszkodowania - "niejednoznaczną  dokumentacją ". Bankier.pl podkreśla jednak, że dziennikarka po  skrupulatnej analizie oferty ubezpieczeń turystycznych  wybrała   najdroższe ubezpieczenie Compensa Voyage  za które zapłaciła 4 tys. zł., ponieważ  "gwarantowało jej kompleksową ochronę w trakcie całej podróży (...) wybór nie był przypadkowy, gdyż niewielu ubezpieczycieli ubezpiecza podróże trwające dłużej niż 3 miesiące".

Żenująco niskie  kwoty odszkodowań  za błąd medyczny

Jeden ze szpitali zaproponował pacjentowi  0 zł odszkodowania za błąd medyczny - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.09.2015 r.). Według gazety, tak żenujące, niskie kwoty odszkodowań to nie egzotyka, a "raczej norma w polskich realiach", co potwierdzają  dane  z komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. "Szpitale lub ich ubezpieczyciele proponują złotówkę za stałe kalectwo czy nawet śmierć (w przepisach maksymalne stawki wynoszą odpowiednio 100 tys. zł i 300 tys. zł)" - pisze dziennik. "Jeden z wrocławskich szpitali zaoferował rodzicom złotówkę za śmierć ich dziecka, do której doszło z powodu ewidentnych zaniedbań placówki. Opiekunowie zrezygnowali. (...)  Złotówkę zaoferowała również jedna z małopolskich placówek za zaniedbania, które doprowadziły do śmierci chorego".
Zaś decyzja o wysokości odszkodowania leży po stronie placówki medycznej. I nie ma od niej odwołania. W opinii "DGP",  szansą na wyższe pieniądze jest jedynie kolejny błąd placówki. "Jeżeli zapomni i przekroczy termin wysłania dokumentów ustalony przez komisję, musi zapłacić tyle, ile żądał pacjent'.

Jak polisa dla wynajmującego mieszkanie czy jego najemcy ?

W opinii "Rzeczpospolitej"(Nr z 17.09.2015 r.), nabycie  polisy  mieszkaniowej  jest korzystne  zarówno dla wynajmującego mieszkanie, jak i najemcy.
Albowiem wynajmujący  zabezpieczy swoje mienie na wypadek zniszczeń spowodowanych przez lokatorów, a najemca  uchroni się przed koniecznością płacenia odszkodowania, gdyby doszło do takiej szkody -  tłumaczy dziennik.
I tak, w tym ubezpieczeniu wynajmujący oprócz  ubezpieczenia  nieruchomości  wraz z elementami stałymi może  ewentualnie ubezpieczyć mienie ruchome, które przekazał najemcy, np. sprzęt RTV czy AGD - informuje  w gazecie  Agnieszka Hachel z Generali. Natomiast  najemca może ubezpieczyć  mienie ruchome, którego jest właścicielem.
Zdaniem "Rz", mieszkanie  warto ubezpieczyć od ognia i zdarzeń losowych oraz od kradzieży z włamaniem i rabunku  czy to w tradycyjnej formule (tzw. klasyczna polisa chroniąca od  ognia i innych  żywiołów) lub w formule all risks (wszystkie rodzaje ryzyka z wyłączeniem przypadków ściśle określonych w umowie). Odszkodowanie otrzyma ubezpieczony wskazany w umowie jako właściciel.  Przy tym właściciel wynajmowanego lokalu przy zawieraniu umowy powinien poinformować, że mieszkanie jest  wynajmowane. Dzięki temu uniknie problemów z uzyskaniem odszkodowania - podkreśla dziennik. Warto przy tym pamiętać, iż wprawdzie  "istnieje możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia np. przez najemcę na rzecz wynajmującego lub odwrotnie. Ale odszkodowanie otrzyma zawsze właściciel ubezpieczonego mienia" - ostrzega "Rz". Natomiast najemca  powinien rozważyć zakup ubezpieczenia OC w życiu prywatnym, ponieważ to  na nim "spocznie odpowiedzialność za naprawę szkód, jeśli to z jego winy poszkodowane zostaną osoby trzecie". Ponadto, najemca jest zobowiązany m.in. do naprawy i konserwacji podłóg, drzwi, okien, malowania ścian, a także bieżących napraw instalacji znajdujących się w mieszkaniu, które wynajmuje.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT