Nowa linia orzecznicza sądów w sprawie zadośćuczynień i odszkodowań za zerwanie więzi rodzinnych z powodu wypadków komunikacyjnych

Ubezpieczyciele muszą się zmierzyć z nowym kierunkiem orzecznictwa sądowego, które interpretuje przepisy na korzyść rodzin poszkodowanych  w wypadkach komunikacyjnych, na przykład w związku z  ich  niepełnosprawnością  powypadkową - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 24.11.2016 r., relacjonując debatę, poświęconą  m.in. problemom z wypłatami zadośćuczynienia za zerwanie więzi rodzinnych w wyniku wypadku komunikacyjnego.
Według gazety,   "jeszcze do niedawna wielu ubezpieczycieli przyjmowało, że w sytuacji,  gdy wypadek komunikacyjny miał miejsce przed 3.08.2008 r., rodzina osoby zmarłej na skutek takiego zdarzenia nie może ubiegać się o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c.”  Sąd Najwyższy rozstrzygnął wątpliwości  i  w wydanych uchwałach "potwierdził zasadność roszczeń na podstawie art. 448 k.c."; także  do osób dotkniętych niepełnosprawnością powypadkową   można odnieść art. 448 k.c. o przyznaniu rekompensaty w formie zadośćuczynienia. I chociaż  jak dotąd  ubezpieczyciele konsekwentnie odmawiali tego typu wypłat, to obecnie muszą się zmierzyć z nowym kierunkiem orzecznictwa sądowego, które interpretuje przepisy na korzyść rodzin poszkodowanych - zauważa "Rz". Albowiem  od  sierpnia 2008 r. w kodeksie cywilnym istnieje przepis, dzięki któremu najbliżsi członkowie rodziny mogą otrzymać zadośćuczynienie za śmierć bliskiej osoby w wypadku komunikacyjnym (art. 446 § 4 k.c.). Jego odpowiednik był wcześniej, w przedwojennym kodeksie zobowiązań, obowiązującym do końca 1964 r. (art. 166 k.z.). Jak wyjaśnia  dziennik, art. 448 k.c. posłużył też do przyjęcia, że zadośćuczynienie dla członków rodziny poszkodowanego należy się nie tylko w przypadku śmierci poszkodowanego, ale również ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, powodującego zakłócenie więzi emocjonalnych i psychicznych.
I tak, w opinii  mec. Jakuba Nawracały jest  to logiczną konsekwencją linii zapoczątkowanej już w 2010 r. i obecnie  ubezpieczyciele płacą  zadośćuczynienie  za zdarzenia nawet sprzed 20 lat, pomimo tego, iż wówczas "nikt nie kalkulował, że ubezpieczyciel może mieć obowiązek płacenia za to" - podaje  gazeta. Mec. Nawracała  stwierdził, iż  dużym problemem w Polsce jest "brak pewności stanu prawnego. Orzecznictwo bowiem bardzo swobodnie interpretuje przepisy", a to  prowadzi  w konsekwencji do dużego wzrostu składek w ubezpieczeniach OC posiadaczy pojazdów –  podkreśla dziennik.
Z kolei zdaniem  mec. Aleksandra Daszewskiego  z Biura Rzecznika Finansowego (RzF),  sądy powszechne, a ostatnio także SN,  "otwierają coraz szerzej furtkę do uzyskania zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego" także  w przypadkach ciężkiego stanu najbliższej osoby, jak np. śpiączka czy  stan wegetatywny. Daszewski. podkreślił  podczas debaty,  iż "aktualna judykatura wyraźnie sugeruje, że zakłady ubezpieczeń przy tym nowym roszczeniu powinny pójść w kierunku uznawania roszczeń i propozycji ugód.  Jeżeli tak nie zrobią, to prędzej czy później będą przegrywały takie procesy,  a do tego dojdą koszty sądowe, zastępstwa procesowego oraz niebagatelne odsetki. Nie wspominając o kwestiach wizerunkowych" – ocenia mecenas.  Natomiast Bartłomiej Krupa, wiceprezes Votum, zwrócił  uwagę, iż w przypadku opieki nad osobą, która przebywa w śpiączce lub jest w stanie wegetatywnym, mamy niejako "automatyzm odmów zakładów ubezpieczeniowych i jest to w sprzeczności z orzecznictwem sądów" – pisze „Rz”.

PZU Życie  chce odmłodzić portfel polis pracowniczych

PZU szykuje ofensywę w  grupowych ubezpieczeniach na życie,  tzw.  grupówkach - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 23.11.2016 r.). Zdaniem gazety,  lider polskich ubezpieczeń
przechodzi do ataku, celując w  młodych Polaków  i małe firmy.  Dziennik przypomina, iż jeszcze niedawno, podczas  prezentacji wyników PZU za trzeci kwartał 2016 r.,  Tomasz Kulik, członek zarządu ubezpieczyciela, odpowiedzialny  za finanse, oświadczył  dziennikarzom, iż firma nie chce "rosnąć w ubezpieczeniach grupowych na życie",  zaś  stawia  na "poprawę rentowności w tym segmencie" rynku. W opinii "PB", ta deklaracja  jest   tylko  "zasłoną dymną", ponieważ  PZU zamierza  przyhamować sprzedaż polis grupowych "tylko na chwilę". Towarzystwo szykuje się bowiem do pierwszej od wielu lat ofensywy w kluczowej  dla siebie części  biznesu -  rynku polis pracowniczych. Zdaniem Pawła Surówki, prezesa PZU Życie, ma to przede wszystkim odmłodzić portfel ubezpieczyciela,  który obecnie coraz bardziej  się  starzeje   i w  związku z  tym staje się coraz bardziej  „szkodowy” - podkreśla  gazeta i dodaje,  że  taka  sytuacja negatywnie odbija się na rentowności zakładu, która na koniec września 2016 r.  wyniosła 22,1 proc. wobec 25 proc. w 2014 r.

Posłowie PO  apelują  do  premier o interwencję  w związku z podwyżkami cen komunikacyjnego  OC

Posłowie PO zażądali  od premier Beaty Szydło natychmiastowej interwencji w sprawie podwyżki cen  komunikacyjnych polis  OC - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.11.2016 r.). W ich opinii, wzrost cen tych ubezpieczeń dotyczy ponad 20 mln osób w Polsce i narusza zbiorowe interesy konsumentów. Posłanka Agnieszka Pomaska stwierdziła podczas  briefingu prasowego  w Sejmie, iż  kierowcy muszą  zmierzyć się z "drastyczną podwyżką cen, średnio o 36 proc., w skrajnych przypadkach nawet o 500 proc"  - pisze dziennik.  Pomaska powiedziała dziennikarzom, iż komunikacyjne   OC jest ubezpieczeniem  obowiązkowym  i w związku z tym "powinna się tym zainteresować pani premier" - podaje  gazeta. Tym bardziej, iż  w Polsce jest  zarejestrowanych 31 mln aut objętych takim ubezpieczeniem. Z kolei  zdaniem posła Sławomira  Nitrasa, UOKiK, rząd i  premier "mają obowiązek wszczęcia w tej sprawie postępowania w trybie ustawowym o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów". Nitras podkreślił, iż  obowiązkiem rządu jest  "dbanie, by podwyżki, ewentualne podwyżki, ceny ubezpieczeń były rynkowe, by była konkurencja, a nie  aby na rynku panowała zmowa. Dzisiaj słyszymy od wszystkich firm ubezpieczeniowych, że tak naprawdę wszystkie wykazują wyższe koszty. To jest klasyczna zmowa, wobec której rząd ma obowiązek interweniowania".  Według S. Nitrasa,  "niedopuszczalna jest argumentacja firm ubezpieczeniowych, że przez podwyżki muszą zrównoważyć straty poniesione przez nie w przeszłości.  Tam nie pracują "ludzie przypadkowi, ale analitycy, którzy oferty, które składali Polakom, w jakiś sposób kalkulowali. W związku z tym, to firmy ubezpieczeniowe muszą ponieść dziś straty wynikające z tytułu źle skonstruowanych umów" - stwierdził. Poseł PO podkreślił - informuje "Rz" - iż  w przypadku takich usług, jak ubezpieczenia obowiązkowe, nie mamy do czynienia z równoprawnymi partnerami -  ubezpieczeni zawsze są w sytuacji słabszej  jako ci, którzy są zmuszeni do ubezpieczania się". W opinii posła PO, istnieje  "ryzyko zmowy cenowej, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.  I w tym trybie premier i szef UOKiK ma obowiązek reagować”.

Jak kupić taniej drożejącą polisę komunikacyjnego OC

Średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia OC w III kwartałach 2016 r. urosła aż o 48 proc.  - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.11.2016 r.). Gazeta podaje, iż według  analizy kalkulacji wykonanych w porównywarce OC/AC mfind.pl,   jeszcze w styczniu br.  za komunikacyjne OC kierowcy  płacili średnio 644 zł, zaś  już  we wrześniu br.  kwota ta urosła do 957 zł.  Z kolei podczas  ostatniej konferencji Grupy PZU,  Roger Hodgkiss, członek zarządu spółki  poinformował, że towarzystwo podniosło ceny, aby  “dostosować ceny do ryzyka”.
Jak zauważa  w "DGP"  Bartłomiej Roszkowski z  porównywarki ubezpieczeń mfind.pl, ogromne podwyżki cen OC  w  2016 r.   sprawiły, że właściciele  aut  masowo zaczęli szukać sposobów na oszczędność. Jego zdaniem,  zdecydowanie najlepszym sposobem na najtańsze OC jest porównanie ofert.  Albowiem w kalkulatorze OC  porównywarki  “zaszyte” są  wszystkie dodatkowe zniżki ubezpieczycieli, tak więc klient "ma gwarancję, że w wynikach porównania otrzyma propozycje najtańsze w danym momencie". Przy tym eksperci polecają porównanie ofert i zakup polisy już na 2 tygodnie przed końcem ubezpieczenia, kiedy ceny są  najbardziej  korzystne. Ponadto,  towarzystwa ubezpieczeń  preferują kierowców, którzy płacą za ubezpieczenie w jednej racie, kartą kredytową lub debetową  z  możliwością płatności online.  Warto wiedzieć - radzi gazeta - iż  rozbicie opłaty na dwie raty to OC droższe o około 15 proc,  zaś  kolejne raty to składka wyższa o nawet 30 proc. Natomiast  za płatność kartą możemy uzyskać 4-5-procentowy rabat. Opłaca się  kupować polisę  w  pakiecie - pisze "DGP". W opinii ekspertów  mfind, na przykład  za pakiet OC + AC zapłacimy  nawet  10 proc. mniej  niż  gdybyśmy  kupowali te polisy  osobno. Sposobem na obniżenie kosztów polisy OC dla młodszych uczestników ruchu  jest    wykorzystanie zniżek bardziej doświadczonego,  bezszkodowego kierowcy. Jak zauważa dziennik,  przy wyliczaniu składki OC ubezpieczyciel weźmie pod uwagę ulgi starszego członka rodziny  czy  znajomego. Eksperci przypominają,  że w takiej sytuacji młodemu kierowcy nalicza się zniżki za lata bezszkodowej  jazdy. Jednak  w przypadku kolizji,  zwyżki dotkną również współwłaściciela auta.

Link4 liczy na tłum klientów

Dzięki wzrostowi  cen polis OC,  Link4,  ubezpieczyciel należący do Grupy PZU, szybciej osiągnie 1 mld zł składki i zapomni o stratach - twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 21.11.2016 r.). W pierwszej  połowie 2016 r.  Link4 odnotował  wzrost sprzedaży o 22 proc., osiągając wynik 305 mln zł.  Zdaniem gazety, plan  towarzystwa na 2020 r. -  wypracowanie przypisu  1 mld zł składki  - ma szanse na realizację. Warto bowiem odnotować, iż  Link4 zapisał się w świadomości  klientów jako tania marka. Stąd  nie dziwi  więc  liczba klientów,  którzy po polisy OC  ubezpieczyciela  "pchają się drzwiami i oknami" - pisze gazeta.  Zaś   call center ubezpieczyciela są  rozgrzane do czerwoności -  podaje dziennik.  Według Agnieszki Wrońskiej, szefowej  Link4,  na infolinię towarzystwa    w sprawie zakupu ubezpieczenia obecnie dzwoni 2 razy więcej klientów niż w ubiegłym roku. Prezes Agnieszka Wrońska powiedziała gazecie,  że Link4 zamierza   się rozwijać, wykorzystując kanał direct i sieć multiagencyjną.  Jako pierwszy ubezpieczyciel na rynku w  I kwartale 2017 r. Link4  ma wprowadzić rozwiązania telematyczne do ubezpieczeń komunikacyjnych,  zaś na lotniskach   ustawić  terminale  do zakupu ubezpieczeń turystycznych.
Wrońska  zaznacza, że klient niezależnie od kanału dystrybucji otrzyma taką samą cenę za polisę - podkreśla "PB"

CEPiK 2.0. ma być  rozbudowywany etapami

Według "Rzeczpospolitej"(Nr  z  22.11.2016 r.),  do Rządowego Centrum Legislacji trafiło  ostatnio 25  projektów rozporządzeń związanych z rozbudową Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców  (CEPiK ), z  których  większość przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji.  Dziennik podaje, iż do  końca grudnia 2016 r. ma być gotowy ramowy harmonogram budowy CEPiK  w wersji 2.0. A że  od  2013 r. nie udało się go wprowadzić, teraz ma się to odbywać  etapami. Na  każdym etapie będą uruchamiane poszczególne funkcjonalności  i  e-usługi. "Każdy ma się składać z pięciu części: legislacji; biznesu; rozwoju systemu; szkoleń, testów oraz migracji danych i strumienia komunikacji"  - informuje gazeta.  Natomiast  informacje o rejestrowanych pojazdach będą weryfikowane w  oparciu  o słowniki  homologacyjne Instytutu Transportu Samochodowego - pisze "Rz".  Zawierają one prawidłowo zapisane marki pojazdów, ale też dane techniczne, np. dopuszczalną ładowność danego modelu auta."Użycie słowników homologacyjnych ITS w praktyce oznaczać będzie poprawę jakości danych wprowadzanych do bazy CEPiK" - twierdzi gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT