Nowela ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej wprowadzi zmiany do wyliczania wskaźników bezpieczeństwa ubezpieczycieli

Przygotowany w Ministerstwie Finansów  projekt ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, który ma dostosować polskie prawo do unijnej dyrektywy Solvency II,   przewiduje  zmiany  w  wyliczaniu  wskaźników bezpieczeństwa dla firm ubezpieczeniowych. W związku z tym - informuje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.04.2011 r.) -  ubezpieczyciele  będą musieli  wydzielić działy audytu wewnętrznego. Jak wyjaśnia dziennik, "celem dyrektywy jest m.in.: zapewnienie lepszej ochrony osób ubezpieczonych, usprawnienie funkcjonowania jednolitego rynku ubezpieczeniowego, wzmocnienie międzynarodowej pozycji konkurencyjnej europejskich ubezpieczycieli i reasekuratorów oraz promowanie lepszych rozwiązań prawnych." Zdaniem Marcina Tarczyńskiego, analityka  z Polskiej Izby Ubezpieczeń, Solvency II, która ma wejść w życie 1 stycznia 2013 r., jest najważniejszą obecnie regulacją dla europejskiego rynku ubezpieczeniowego. Dlaczego ? "Dyrektywa ta wyznacza nowe ramy dotyczące wymogów wypłacalności zakładów ubezpieczeń, ma na celu uwspółcześnienie unijnych regulacji. Pojawiły się bowiem nowe ryzyka, które kiedyś nie miały tak istotnego znaczenia jak obecnie, np. ryzyka walutowe czy ryzyka związane z funkcjonowaniem ponadnarodowych grup ubezpieczeniowych" - twierdzi w "DGP" Tarczyński. I gdy  obecnie  do wyliczenia wskaźników bezpieczeństwa zakładu ubezpieczeniowego bierze się pod uwagę wyniki z przeszłości, to według Solvency II, towarzystwo będzie uwzględniać przyszłe wyniki, które będzie musiało prognozować. Ponadto,  każdy  zakład  ubezpieczeń  będzie musiał  wydzielić specjalny dział audytu wewnętrznego, czego obecnie nie musi robić. Gazeta podkreśla, iż państwa  UE muszą wprowadzić postanowienia dyrektywy Solvency II do swojego porządku prawnego do 31 października 2012 r.

Polskie firmy ubezpieczają więcej  transakcji eksportowych

Szybki wzrost obrotów w wymianie międzynarodowej oraz coraz częstsze  ryzyko  bankructwa kontrahentów powodują, iż polskie przedsiębiorstwa  coraz bardziej  decydują się ubezpieczyć swoje  kontrakty z zagranicznymi podmiotami - zauważa  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.04.2011 r.).  Według gazety, tylko w pierwszym  kwartale 2011 r.  wartość transakcji handlowych gwarantowanych przez Euler Hermes wzrosła o 22 proc. "DGP" podaje, iż  ubezpieczanych jest   najwięcej  transakcji z przedsiębiorstwami z Wielkiej Brytanii, Holandii  czy  Włoch. i tak, w opinii  Magdaleny Martynowskiej, dyrektor warszawskiego oddziału Bibby Financial Services, zwłaszcza faktoring eksportowy  może być sposobem na zabezpieczenie zagranicznych transakcji i pomaga pokonać problemy związane z wejściem na nowe rynki, zarówno faktoring z ubezpieczeniem, jak  i bez ubezpieczenia. Z kolei zdaniem Elżbiety  Urbańskiej  z Polskiego Banku Przedsiębiorczości,   ubezpieczenie eksportu często  może  łączyć się  z  finansowaniem kredytu kupieckiego,  na przykład  łączyć  ubezpieczenie z  finansowaniem.

ETS zdecyduje, czy ubezpieczenie leasingu jest zwolnione z VAT

Naczelny Sąd Administracyjny skierował zapytanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości  (ETS) w sprawie rozliczenia usług leasingu z ubezpieczeniem. ETS ma  bowiem rozstrzygnąć, czy ubezpieczenie leasingu podlega VAT - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.04.2011 r.).  Trybunał ma więc zdecydować - pisze "DGP" -  czy w świetle dyrektywy 2006/112/WE leasing i jego ubezpieczenie stanowi  jedną kompleksową usługę, czy tez dwie usługi odrębne. Dodatkowo Trybunał ma stwierdzić, jeśli uzna  że są  to jednak usługi odrębne,  czy w sytuacji, kiedy leasingodawca ubezpiecza jego przedmiot, obciążając kosztami leasingobiorcę, to    ubezpieczenie leasingu jest zwolnione z VAT - tłumaczy gazeta.

PZU SA ma nowy system ekspercki do szacowania szkód

Według  PZU SA, tegoroczna zima spowodowała duże straty w uprawach ozimych. Szczególnie słabo przezimował rzepak. Ubezpieczyciel odnotował liczne zgłoszenia szkód spowodowanych  z tego tytułu - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr  z 08.04.2011 r.) - i  chce  więc usprawnić likwidację szkód rolniczych . Według dziennika,  PZU wdrożyło nowy system ekspercki do szacowania szkód w uprawach z modułem głosowym, umożliwiający  "mobilnym ekspertom" znaczne skrócenie czasu przygotowania wyceny szkody. Jak zauważa "GW", rozpoznawanie komend głosowych spowoduje, że likwidator szkody  będzie mógł  skupić się na badaniu roślin. "Wypowiadane komendy są automatycznie zapisywane w systemie. Następnie na podstawie danych system sam wylicza wartość szkody. Oznacza to, że już na polu rolnik otrzymuje informację o rozmiarze szkody" - pisze "Wyborcza". Zdaniem Anny Barańskiej, dyrektora ds. likwidacji szkód majątkowych PZU SA, firma zaangażowała  dodatkowe, zewnętrzne zasoby do wyceny zakresu szkód w uprawach rolnych, aby  skrócić czas oczekiwania klientów na oględziny. " Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi klientami i indywidualnie uzgadniamy możliwość wykonania zabiegów agrotechnicznych, łącznie z możliwością wcześniejszego zaorania pola tak, aby możliwe było rozpoczęcie siewu roślin jarych"  - twierdzi Barańska w gazecie.

Pomoc z Unii na szkody powodziowe

Polska złożyła w lipcu 2010 r. wniosek  do Komisji Europejskiej o pomoc finansową w związku ze stratami powodziowymi. Według "Pulsu Biznesu" (Nr z  07.04. 2011 r.) z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej przyznano nam z tego tytułu  około  422 mln zł pomocy finansowej. Gazeta wyjaśnia, iż  z otrzymanych przez  środków może zostać pokryta część wydatków związanych z likwidacją szkód powodziowych w obiektach użyteczności publicznej, naprawy infrastruktury energetycznej, wodociągowej, kanalizacyjnej, w telekomunikacji, transporcie drogowym, służbie zdrowia i szkolnictwie.  Natomiast nie można tych pieniędzy  wykorzystać do ubezpieczonych szkód komunalnych, a także do pokrycia strat prywatnych - podkreśla "Puls Biznesu".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT