PZU SA proponuje polisę dla rowerzystów

Kierujący rowerami w świetle przepisów ruchu drogowego oraz kodeksu cywilnego traktowani są tak samo jak kierowcy samochodów, a więc także  odpowiadają finansowo zarówno za uszkodzenie roweru, jak i szkody które mogą wyrządzić innym uczestnikom ruchu drogowego - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.05.2014 r.)  Ochronę w razie wypadku proponuje PZU SA. Jak podaje dziennik, w ofercie ubezpieczyciela  znajduje się produkt  „Bezpieczny rowerzysta”. I tak, polisa  chroni  uczestnika ruchu drogowego wymienionego  w umowie ubezpieczenia (  ochrona działa również wtedy, gdy rowerzysta np. wypożycza rower w wypożyczalni miejskiej).Ochrona ubezpieczeniowa  obejmuje następstwa nieszczęśliwych wypadków (NNW) i odpowiedzialność cywilną (OC) rowerzysty. Można też dodatkowo ubezpieczyć bagaż i wykupić casco roweru. Podczas gdy z   OC pokrywane są szkody osobowe (np. okaleczenie osoby trzeciej, potrąconego pieszego itp.) i rzeczowe (uszkodzenie lub zniszczenie cudzej rzeczy, choćby np. rysy na karoserii samochodu), to casco zapewnia ochronę w razie uszkodzenia, zniszczenia bądź utraty jednośladu albo jego wyposażenia wskutek: zdarzeń losowych (tj. m.in. ognia, huraganu, powodzi, gradu) i związanej z nimi akcji ratowniczej, wypadku, rabunku. Polisa nie chroni jednak przed kradzieżą roweru, np. z piwnicy czy sprzed sklepu.
Ubezpieczenie „Bezpieczny rowerzysta” może kupić każdy, bez względu na obywatelstwo, wiek i stan zdrowia. Polisę można kupić na rok, jak i na okres krótszy.

Agencje kredytów  w ub.r. wsparły transakcje eksportowe na kwotę 1,9 biliona USD

Rośnie rola ubezpieczycieli kredytów eksportowych i inwestycji w zabezpieczaniu transakcji handlowych - pisze  "Rzeczpospolita" (Nr z 22.05.2014 r.).  W opinii Dana Riordana, prezesa Unii Berneńskiej - Międzynarodowego Związku Ubezpieczycieli Kredytów i Inwestycji, "wpływ agencji kredytu na handel międzynarodowy nigdy nie był bardziej istotny niż ma to miejsce w chwili obecnej (...) Od początku globalnego kryzysu tj. od 2008 roku ubezpieczyciele kredytów eksportowych i inwestycji udowodnili swoją zdolność reagowania na potrzeby klientów, wspierając tym samym ich działania w zakresie innowacyjności i wdrażania rozwiązań w celu zarządzania ryzykiem zarówno handlowym jak i politycznym" - informuje dziennik. Jak podaje gazeta, w    2013 r.  o około 4 proc.  wzrosła wielkość eksportu i nowych inwestycji objętych ochroną przez członków Unii Berneńskie, głownie w obszarze krótkoterminowych ubezpieczeń kredytów eksportowych,  podczas gdy zaangażowanie agencji dla nowych kontraktów średnio i długoterminowych oraz dla nowych inwestycji  pozostały stabilne.
Według "Rz", łączna kwota transakcji eksportowych, których realizację umożliwiło wsparcie agencji kredytów osiągnęło w 2013 r. ponad 1,9 bilionów dolarów ( najwyższy poziom w historii); w tym ponad 1,6 bilionów dolarów dotyczy krótkoterminowych ubezpieczeń kredytów eksportowych. Natomiast  poziom zabezpieczonych transakcji średnio i długoterminowych wyniósł ponad 160 mld dol.  W obszarze inwestycji wolumen ubezpieczeń  wyniósł blisko 100 mld dol.

Ubezpieczenie leasingu   zwolnione z VAT ?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie będzie musiał rozważyć, czy podatnik może skorzystać z ulgi na złe długi, gdy kontrahent zapłacił cenę netto polisy, a nie uregulował jedynie podatku wynikającego z korekty faktury - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.05.2014 r.).
Naczelny Sąd Administracyjny uznał bowiem skargę kasacyjną, jaką złożyła Izba Skarbowa.  Sprawa dotyczyła spółki, która  jednocześnie świadczyła usługi leasingowe oraz  pośredniczyła w zawieraniu umów ubezpieczenia przedmiotu leasingu. Do części z nich stosowała zwolnienie z VAT. Postanowiła jednak to skorygować i do wartości ubezpieczenia doliczyć podatek według stawki podstawowej. Skierowała jednak  pytanie do Izby Skarbowej w Warszawie, czy może skorzystać z ulgi na złe długi (art. 89a ust. 1 ustawy o VAT). Według Izby, ulga dotyczy tylko tych faktur pierwotnych, których klient nie opłacił - wyjaśnia gazeta.  Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił interpretację Izby, powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie BGŻ Leasing, uznając, że "interpretacja była bezprzedmiotowa, skoro usługa ubezpieczenia leasingu jest zwolniona z VAT" - podaje "DGP".
Orzeczenie NSA sprawiło, iż   WSA będzie musiał ponownie  rozważyć tę kwestię - informuje gazeta.

KNF chce  nadzoru nad oddziałami zagranicznymi ubezpieczycieli

Komisja Nadzoru Finansowego  jest zaniepokojona niskimi cenami polis, zwłaszcza komunikacyjnych,  oferowanych w Polsce  przez  zagraniczne oddziały   koncernów ubezpieczeniowych,  które  nie podlegają  nadzorowi KNF - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 27.05.2014 r.). Polski nadzór  chce większej kontroli nad tymi instytucjami. Według dziennika,  chodzi o  Proama (obecnie funkcjonuje w Polsce jako oddział Ceska Pojistovna),  AXA Direct czy Liberty Direct.
W opinii gazety, KNF obawia się, że firmy te, stosując niskie stawki ubezpieczeniowe, mogą mieć problemy z wypłatą świadczeń i pokryciem kosztów funkcjonowania. Nadzór w ub.r. wysłał nawet do swoich odpowiedników we Francji i Czechach pisma z wątpliwościami  co do adekwatności wysokości składek  za  wystawiane polisy . Jak tłumaczy w  dzienniku ,  Lesław Gajek, wiceprzewodniczący KNF,  organ nadzoru próbuje  sprawdzić, czy sprzedaż komunikacyjnego  OC nie odbywa się poniżej kosztów ryzyka. Zdaniem L. Gajka,  Komisja chciałaby,  aby Proamę, wobec której KNF  nie ma  praw nadzorczych i kontrolnych,  włączono do Generali. Tymczasem zarówno Justyna Szafraniec, rzecznik  prasowy Proamy, jak i Paweł Wróbel, rzecznik Generali, twierdzą, iż nie ma planów fuzji obu firm - pisze "Rz".  Lesław Gajek zdradził, iż  Komisja  złożyła już wniosek do ministra finansów, aby ustawowo zwiększyć uprawnienia Komisji w stosunku do pozostałych oddziałów. 

Drogie polisy dla amatorów  sportów ekstremalnych


Rośnie w Polsce  liczba amatorów sportów ekstremalnych, ale o ochronę ubezpieczeniową dla nich trudno - zauważa "Rzeczpospolita"(Nr z 26.05.2014 r.). I jeżeli ubezpieczyciele prześcigają się w ofertach dla wyjeżdżających na letni wypoczynek, to  wówczas  (gdy potencjalny klient deklaruje , że zamierza na wyjeździe na przykład skakać bez spadochronu czy na bungee)  okazuje się,   że ma problem z kupnem odpowiedniego ubezpieczenia.  Dlaczego ?  Zdaniem gazety, część  towarzystw traktuje sporty  ekstremalne  jako sporty wysokiego ryzyka i często są one na liście wyłączeń (na przykład w  ubezpieczeniach osobowych  InterRisk). Jeżeli  zdarzają się  wyjątki (np. oferta  Uniqa  dla sportowców uprawiających profesjonalnie daną dyscyplinę, np. dla kierowców rajdowych, kolarzy górskich czy zawodników sztuk walki), to nabywcy takich polis muszą  jednak liczyć się ze zwyżką składki- pisze dziennik.   Marcin Jaworski, rzecznik Warty, przyznaje w gazecie, iż  jego firma ubezpiecza także osoby uprawiające amatorsko sporty ekstremalne, ale takie  polisy kosztują o 300 proc. więcej niż zwykła ochrona turystyczna. Podobnie postępują  inne towarzystwa, na przykład AXA  czy  Gothaer. 
W opinii  Macieja Poprawskiego, analityka  firmy InCoFin,  stawki dla sportów ekstremalnych  dlatego są tak wysokie,  ponieważ ubezpieczycielom nie opłaca się udzielać ochrony dla  tego typu ryzyka (kalectwo i śmierć ubezpieczonego wiążą się bowiem z wysokimi wypłatami). „Rzeczpospolita”  pisze, ze i tak,  pomimo wysokiej stawki warto się ubezpieczyć. Na przykład  koszt akcji ratowniczej  alpinistów, którzy odpadli od skały podczas zejścia z góry Gerlach. wyniósł 32 tys. zł - twierdzi w dzienniku Vita Jarosz, ekspert w wydziale Assistance Warty.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT