PZU przejmie Link4 i Lietuvos draudimas

Wielka fuzja na polskim rynku ubezpieczeniowym - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17. 04.2014 r. ) za  RMF FM. Lider polskich ubezpieczeń kupuje zarówno zagraniczne firmy ubezpieczeniowe należące do brytyjskiej grupy RSA jaki i Link 4, polski oddział taniego ubezpieczyciela. Według gazety, sfinalizowanie transakcji potrwa miesiące. Dlaczego ? Ponieważ  musi ją zaakceptować UOKiK. Dziennik podaje, iż wartość  transakcji oscyluje na poziomie  około 1,5 miliarda złotych.
Transakcja umocni pozycję PZU SA na polskim rynku i najprawdopodobniej wpłynie na wysokość stawek komunikacyjnego OC dla dotychczasowych klientów Link4. Zdaniem ekspertów RMF FM - pisze "DGP"- posiadacze polis OC wystawionych przez Link 4 będą musieli się liczyć z podwyżką stawek do poziomów tych, które oferuje PZU SA.

Zmiana zasad rozliczania szkód komunikacyjnych zakończy wojnę cenową?

Duża konkurencja na rynku ubezpieczeń powoduje, że ceny polis są stosunkowo niskie, a jednocześnie bardzo zróżnicowane w zależności od firmy ubezpieczeniowej - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 10.04.2014 r.). Według gazety, która powołuje się na  ekspertów, ceny powinny jednak w najbliższym czasie wzrosnąć i to "do poziomów porównywalnych z tymi w krajach Europy Zachodniej". Na poziom  cen mają  wpłynąć  m.in. coraz wyższe odszkodowania zasądzane na rzecz poszkodowanych. W opinii cytowanego przez gazetę Piotra Czubluna, partnera w Czublun Trębicki Kancelaria Radców Prawnych, "polisy muszą zdrożeć. Wskazują na to relacje do rynku zachodniego, gdzie składki za ubezpieczenia są o wiele wyższe." Mec. Czublun ocenia, że  stawki będą też rosły z powodu "coraz wyższych kwot odszkodowań, zasądzanych przez sądy na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, których koszty pokrywa często ubezpieczyciel (...) Wyceny straty dokonuje rzeczoznawca związany z daną firmą i na tej podstawie płaci ona odszkodowanie. Według proponowanych zmian, szkoda zgłaszana byłaby w towarzystwie poszkodowanego, które dokonywałoby wypłaty odszkodowania na podstawie wyceny niezależnego eksperta. Później przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe sprawcy zwracałoby pieniądze firmie osoby poszkodowanej" - zauważa "DGP". A obecnie " można spotkać porównywalne zakresy ubezpieczenia dla podobnego samochodu z różnicą w cenie na poziomie 200–300 proc." – pisze dziennik. Zdaniem  Piotra Czubluna z  Czublun Trębicki Kancelaria Radców Prawnych, "pojawia się pytanie, na ile firma, która dzisiaj oferuje bardzo atrakcyjne ceny ubezpieczenia OC, będzie wypłacalna w przyszłości, i na ile jej proces likwidacji szkód będzie równie atrakcyjny jak cena, bo to nie zawsze idzie ze sobą w parze."

InPost Finanse także pośrednikiem ubezpieczeniowym 


InPost Finanse, wchodzący w skład Grupy Integer.pl, zamierza świadczyć usługi pośrednictwa w sprzedaży polis. Jak informuje "Parkiet"(Nr z .15.04.2014 r.), spółka   nawiązała ostatnio  współpracę z Liberty Direct i Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych. Według dziennika, firmy mają kooperować w zakresie świadczenia usług ubezpieczeniowych. "Umowa partnerska z Liberty Direct zakłada sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych oraz ubezpieczeń mieszkaniowych we wszystkich placówkach InPost Finanse na terytorium Polski." - podaje gazeta. I tak,  kontrakt  InPost Finanse z TUW  przewiduje, iż w każdym krajowym punkcie  operatora finansowego możliwe będzie nabycie oprócz ubezpieczeń komunikacyjnych także "ubezpieczeń majątkowych oraz majątkowo-korporacyjnych, w tym m.in.: transportowych, finansowych czy komunikacyjnych flotowych". Zaś współpraca InPost Finanse z kolejnymi kluczowymi partnerami,  "znacznie zwiększa zasięg Grupy Integer.pl na dynamicznie rozwijającym się rynku ubezpieczeń" – pisze gazeta.

Wzrasta wartość wykrytych oszustw ubezpieczeniowych


Z oficjalnie dostępnych danych wynika, że od 2008 do 2012 roku wartość ujawnionych na rynku ubezpieczeń majątkowych oszustw wzrosła ponad dwukrotnie – z 52,5 do 103,3 mln zł, a na życie czterokrotnie – z 3,7 do 6,4 mln zł - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 09.04.2014  r.). Polska  Izba  Ubezpieczeń (PIU) twierdzi, powołując się na będące w jej posiadaniu  informacje, iż  klienci towarzystw ubezpieczeniowych próbują wyłudzać odszkodowania głównie za sfingowane kradzieże aut lub stłuczki. Na ponad 8 tys. ujawnionych w 2012 r. prób wyłudzeń - donosi dziennik -  aż 7 tys. dotyczyło  oszustw na OC i AC. Przy tym,  najbardziej powszechną wśród wykrytych przestępstw jest "próba przekonania ubezpieczyciela do wypłaty pieniędzy za naprawę auta"  w sytuacji, kiedy  w ogóle nie ma informacji o wypadku, ponieważ  policja nie została o nim zawiadomiona, są natomiast  tylko zeznania sprawcy i poszkodowanego.
Według dziennika,  na podstawie wstępnych szacunków  wynika, iż w  ubiegłym roku  łącznie udaremniono   próby wyłudzenia od ubezpieczycieli  przez klientów kwot na  ponad 130 mln zł.

Rynek polis dla  tzw. jednośladów ominęła wojna cenowa

Firmy zbiorą więcej pieniędzy z polis na jednoślady - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 10.04.2014 r.). Polisy dla jednośladów bowiem nie staniały - pisze dziennik, powołując się na analizy multiagencji CUK Ubezpieczenia, według których ten segment rynku ominęła wojna cenowa. Natomiast z tych analiz wynika, iż  najniższą i najwyższą cenę za  polisę OC dla posiadacza motocykla lub skutera może różnić – w zależności od ubezpieczyciela – nawet i kilkaset złotych. I tak,  najtaniej za ubezpieczenie motocykla klient zapłaci w  Łodzi, zaś  najwięcej w Warszawie. Także w przypadku polis OC dla posiadaczy  skuterów  również stolica była najdroższa.  "Rz" zwraca uwagę, iż także  w obrębie poszczególnych miast stawki mogą się i to bardzo różnić, nawet o ponad 500 zł. Dlatego też - podkreśla gazeta - nie jest ważne, "gdzie zarejestrowałeś motocykl, ważne, w którym towarzystwie chcesz kupić polisę OC". I tak- informuje w dzienniku  Krzysztof Szopa, kierownik ds. taryf w Proamie -  przy wyliczaniu stawki OC Proama uwzględnia ponad 30 parametrów. W Uniqa zaś - zdaniem  Pawła Boryczki, dyrektora  Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych -   taryfa OC opiera się na składce bazowej zależnej od regionu.
W opinii gazety,  bardzo wysoka sprzedaż jednośladów i rosnąca - jak wynika z danych Samaru – liczba ich rejestracji, " zaostrza apetyty towarzystw ubezpieczeniowych. Przełoży się bowiem na poziom zebranej z rynku składki z obowiązkowych polis OC".

BLS zyskowna tylko dla dużych ubezpieczycieli ?

Na bezpośredniej  likwidacji  szkód  zyskają tylko duże towarzystwa ubezpieczeniowe - twierdzi 'Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 09.04.2014 r.). Dlatego tez, większość działających w Polsce towarzystw jeszcze się zastanawia, jak zachować się wobec oferty PZU - pisze dziennik. A lider polskiego sektora ubezpieczeń majątkowych zaproponował właśnie klientom, "aby usuwali szkody właśnie w tym towarzystwie, nawet jeśli sprawca zdarzenia drogowego ma wykupioną polisę w innej firmie". Czy rzeczywiście będzie to rewolucja w ubezpieczeniach - zastanawia się gazeta . "DGP" przypomina, iż w powszechnie stosowanym,  tradycyjnym sposobie likwidacji szkód komunikacyjnych,  kierowca, który uczestniczy w kolizji lub wypadku, choć nie jest jego sprawcą, odbiera odszkodowanie od firmy, w której ubezpieczony jest sprawca kolizji. "Nie ma więc wpływu na to, w jaki sposób zostanie zlikwidowana szkoda. Zależy to od procedur firmy, w której ubezpieczenie wykupił ktoś inny" - podaje dziennik. Tymczasem zaproponowana  kilka dni temu przez PZU SA metoda bezpośredniej  likwidacji szkód  (czyli tzw. BLS) ,  wprowadza  usuwanie szkód przez ubezpieczyciela poszkodowanego w wypadku, niezależnie od tego, gdzie wykupione OC ma sprawca zdarzenia. PZU dopiero po zlikwidowaniu szkody swojego klienta  wyśle rachunek ubezpieczycielowi sprawcy kolizji. "Dzięki temu proces likwidacji ma trwać krócej, a właściciel polisy ma z góry wiedzieć, czego może się spodziewać po swoim ubezpieczycielu ' - podkreśla "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT