Polisa domu według wartości odtworzeniowej

Polacy nadal liczą na  pomoc państwa i sami się nie ubezpieczają. Mamy wykupionych tylko 8 mln ubezpieczeń chroniących domy, mieszkania i ich wyposażenie przed żywiołami. Według ubezpieczycieli to jedynie połowa wszystkich domów - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 02.11.2011 r.). W br. na remonty domów uszkodzonych w lipcu  br. przez żywioły  tylko w  województwa łódzkim  minister spraw wewnętrznych i administracji przyznał   3,6 mln zł. W ub.r. za zniszczenia spowodowane żywiołami rząd wypłacił aż 600 mln zł. Jak zauważa dziennik, poszkodowani przez nawałnice mogą otrzymać pomoc od rządu niezależnie od tego, czy ich budynki są ubezpieczone, czy nie. Jednak jeżeli nie chcemy być zdani wyłącznie na pomoc państwa, ubezpieczmy się - apeluje "Wyborcza".
"Za rok ochrony ubezpieczeniowej zapłacisz 150-300 zł. To tyle, ile wydałbyś na dwa wyjścia do kina z rodziną. Ubezpieczenie domu jest trochę droższe - to koszt ok. 600-800 zł" - szacuje gazeta. .Jednak nawet ci, którzy skusili się na zakup takiej polisy, nie zawsze mogą liczyć, że odszkodowanie pokryje wszystkie straty, albowiem większość wykupionych polis ubezpiecza domy od ich wartości rzeczywistej. Tak więc  w razie katastrofy można  liczyć tylko na tyle, ile warta jest  nieruchomość.  Jeżeli więc nie chcesz ryzykować, że odszkodowanie nie pokryje kosztów odbudowy domu, zdecyduj się na polisę, z której wypłacane odszkodowanie jest liczone od tzw. wartości odtworzeniowej domu, co oznaczy iż odszkodowania pozwoli  na odbudowanie domu po aktualnych cenach materiałów i robocizny. Jednak   cena  takich polis jest nawet dwu- czy trzykrotnie wyższa i większość osób rezygnuje z takiej opcji po wyliczeniu wysokości składki - twierdzi "GW." Można jednak zapłacić mniej, jeśli  budynek jest monitorowany lub pilnowany przez agencję ochrony; zamki i drzwi mają atesty;  jest to kolejna polisa u tego samego ubezpieczyciela czy np. kupujesz ubezpieczenie w pakiecie, np. OC i AC . Ubezpieczyciel z reguły ustala  górny limit zniżek, a rabaty nie sumują się przez dodawanie.

Ubezpieczyciele tną koszty, wprowadzając telepracę i digitalizację


Firmy szukają obecnie  sposobów na ograniczanie kosztów funkcjonowania, stawiając  m.in. na pracę zdalną i digitalizację. Na przykład PZU SA prowadzi  program pilotażowy telepracy dla likwidatorów szkód - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 03.11.2011 r.). Pomysł pracy zdalnej stał się w PZU istotny po centralizacji obsługi likwidacji szkód i zmniejszeniu liczby biur z 360 do dziewięciu. W okresie testowym objętych telepracą jest w PZU 1 proc. likwidatorów.
Według gazety, "wiele wskazuje na to, że ta forma pracy wejdzie do firmy na stale". Pozwoli to ograniczyć np. koszt wynajmu powierzchni biurowej czy prądu oraz  znacznie  zwiększyć  produktywność pracowników. "Niektórzy pracownicy obawiają się jednak, że telepraca to pierwszy krok do zwolnień. W zwolnieniach grupowych z pracą u największego ubezpieczyciela w regionie pożegna się w latach 2007 - 2011 ok. 4 tys. osób" - podaje dziennik. Zdaniem Radosława Bedyńskiego, dyrektora ds. likwidacji szkód PZU SA,  "telepraca to szansa dla tych, którzy dotychczas zatrudnieni byli w mniejszych lokalizacjach i teraz musieliby się przeprowadzić". W USA w ten sposób zatrudnionych jest ok. 30 proc. społeczeństwa, w UE 5 proc., w Polsce to jedynie 1- 2 proc.
Wprowadzenia  telepracy nie rozważa na razie Ergo Hestia, gdzie optymalizacja kosztów skupia się  "na e-kontach pozwalających na likwidację szkody online" .Mario Everardo Zamarripa Gonzalez, dyrektor biura sprzedaży direct sopockiego ubezpieczyciela twierdzi w  gazecie, iż "za jego pomocą można m.in. wysłać dokumenty do ubezpieczyciela czy sprawdzić status szkody (...) Dla firmy oznacza to znaczące odciążenie infolinii i zmniejszenie obiegu dokumentów papierowych. W opinii "Rzeczpospolitej", "rośnie też popularność likwidacji drobnych szkód majątkowych przez telefon. Obsługa jest tańsza i krótsza, nie trzeba angażować likwidatora mobilnego, znika szereg kosztów administracyjnych. A to ważny punkt w co kwartalnych wynikach, w relacji do składki administracja stanowiła bowiem w ub.r. w ubezpieczeniach majątkowych 9 proc. wydatków, koszty akwizycji zaś 21 proc."  Generali, które prowadzi program Paper Free Company (firma bez papieru) digitalizuje 92 proc. sponad 180 tys. dokumentów wpływających co miesiąc do firmy. Zdaniem Iwony Pękali, dyrektor Departamentu Logistyki Generali, "obniżyło to koszty pracy w tym obszarze o ponad 20 proc." 

Zmiany w ubezpieczeniu OC doradców podatkowych

Za dobrowolne ubezpieczenie OC doradcy podatkowi zapłacą w 2012 r. 500 zł, a nie 700 zł. Według "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 31.10.2011 r.),  obniżka dotyczy składek na ochronę w sprawach karno-skarbowych, zaś pozostałe składki nie zmienią się. Zmiany mają wejść w życie od 1 stycznia 2012 r. Jak podkreśla gazeta,  korzystniejsze warunki ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dla doradców podatkowych są efektem  podpisania aneksu do umowy generalnej przez Krajową Radę Doradców Podatkowych i Towarzystwo Ubezpieczeniowe HDI Gerling. W opinii "DGP", "poza obniżeniem składki związanej ze sprawami karno-skarbowymi nowością jest uzupełnienie tzw. franszyzy redukcyjnej z 5 tys. zł do 1 tys. zł. Franszyza redukcyjna polega na tym, że jeśli wartość szkody nie przekroczy 1 tys. zł (wcześniej 5 tys. zł), to odszkodowanie nie jest wypłacane ubezpieczonemu, czyli doradcy podatkowemu. Jest to więc rozwiązanie korzystne dla doradców". Nowy aneks do umowy generalnej nie przewiduje natomiast zmian związanych ze składkami za podstawowe ubezpieczenia.
Natomiast dla osób, które po raz pierwszy są wpisywane na listę doradców podatkowych,  okres ubezpieczenia zostanie wydłużony (taki nowicjusz  będzie chroniony już od dnia poprzedzającego dzień rozpoczęcia wykonywania czynności doradztwa podatkowego,  oczywiście po  dopełnieniu pozostałych formalności związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia).I Tak - podaje dziennik - "jeśli doradca chce zawrzeć umowę z minimalną sumą gwarancyjną (60 tys. zł), będzie musiał wyłożyć 520 zł za rok. Cena ta może się zmniejszyć w przypadku gdy doradca kontynuuje ubezpieczenie, a w poprzednim roku nie wyrządził szkód. Rabat wynosi 5 proc. za każdy rok bezszkodowej działalności, ale nie może łącznie przekroczyć 15 proc."
Dziennik zauważa, że doradcy podatkowi nie muszą  ubezpieczać się w ramach umowy generalnej, ale kupić polisę OC u  innego  ubezpieczyciela.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT