Polisy AC: będzie drożej

Ceny polis  autocasco pójdą niedługo w górę-  prognozuje "Rzeczpospolita" (Nr z 01.06.2009 r.). Dlaczego? Gazeta tłumaczy, że w ostatnich latach cały czas wzrastała  średnia wysokość wypłacanego odszkodowania z AC, a ceny polis tego ubezpieczenia wykazywały tendencję malejącą. Gdy  jeszcze w 2004 r. za polisę AC Polacy płacili średnio 1011 zł rocznie, to już w  pierwszym kwartale 2009 r., wydawali na ten cel  już tylko 788 zł. Tymczasem polisy te przynoszą towarzystwom majątkowym ponad jedną piątą przychodów. Wynikom ubezpieczycieli  w segmencie AC przygląda się organ nadzoru - przypomina dziennik.  I  z   ostatnich danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wynika, że towarzystwa ubezpieczeniowe oraz mniej zarabiają na polisach autocasco.  Spada suma zbieranych przez zakłady  składek, szybko rośnie zaś wysokość wypłacanych odszkodowań.
W opinii  "Rzeczpospolitej", podwyżek polis AC na razie nie planuje PZU SA. Przedstawiciele  największego  polskiego  ubezpieczyciela  twierdzą, że portfel autocasco (PZU ma 47 proc. udział w rynku) jest rentowny. Podwyżki AC natomiast już spotkały klientów  innych ubezpieczycieli, między innymi Allianz i Generali.
Autocasco ma je prawie 4,6 miliona samochodów w Polsce, czyli ponad jedna czwarta wszystkich pojazdów w naszym kraju.

Assistance z polisą komunikacyjnego OC to już standard

Opcja assistance coraz częściej jest dodawana  do  komunikacyjnego OC.  W ramach assistance można więc wynająć samochód zastępczy, a koszty są refundowane z polisy  OC - pisze "Gazeta Prawna" (Nr z 30.07.2009 r.). Według dziennika, obietnica pomocy w razie wypadku lub awarii auta ma zachęcić zarówno do kupna polisy czy poprawienia  wizerunku  ubezpieczyciela,  jak i też zapewnić  towarzystwom oszczędności. Przysyłając  holownik na miejsce zdarzenia dla sprawcy i poszkodowanego, zakłady unikają więc  wypłacania rynkowych stawek za takie usługi i ewentualnych sporów na tym tle z klientami.  Zgodnie z prawem - podkreśla "GP" - towarzystwo, które wystawiło polisę OC sprawcy wypadku, musi pokrywać wszystkie koszty związane ze szkodą, a więc np. holowania czy nawet wynajmu pojazdu zastępczego. Opcja holowania stała się już  standardem w gratisowych pakietach assistance przy OC.   Ale koszty tej usługi zazwyczaj są pokrywane z polisy assistance  do określonego limitu. Niektóre towarzystwa zaś wprowadzają zapisy, które mają ograniczać terytorialnie zakres usługi holowania świadczonej dla poszkodowanego. W opinii gazety, poszkodowani nie muszą się jednak takimi zapisami przejmować, bo są one niezgodne z prawem.
Zdaniem Pawła Wawszczaka  z  Biura Rzecznika Ubezpieczonych, poszkodowany ma prawo dysponować sprawnym pojazdem przez czas naprawy swojego samochodu, niezależnie od tego, do czego służył mu uszkodzony pojazd i to niezależnie od tego, czy w miejscu pobytu poszkodowanego funkcjonuje komunikacja publiczna.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

WZA PZU SA: bez dywidendy i porozumienia w sporze Eureko- MSP

PZU  SA nie wypłaci  swoim akcjonariuszom  zysku; dwa główni akcjonariusze PZU SA  zgodnie zagłosowali za pozostawieniem ubiegłorocznego zysku w spółce. Jedynie niewielka część tej sumy trafi do zakładowego funduszu socjalnego dla pracowników PZU - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 30.07.2009 r.).
Resort skarbu zapewnia, że brak wypłaty dywidendy nie przeszkodzi w rozwiązaniu sporu. Jeśli dojdzie do porozumienia, strony mogą zdecydować o wypłacie pieniędzy z kasy PZU w późniejszym terminie na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy ubezpieczyciela. A wypłata dywidendy miała być przecież  kluczowym elementem ugody,  kończącej trwający od ośmiu lat konflikt o kontrolę nad PZU SA pomiędzy Skarbem Państwa  a  Eureko - przypomina dziennik.  Holendrzy, powołując się na umowę  prywatyzacyjną  PZU  z 1999 r. i jej późniejszy aneks, cały czas domagali się  przejęcia kontroli nad towarzystwem. I dopiero na początku br.   zasygnalizowali , że mogliby się wycofać z  PZU SA za  rekompensatą, a resort skarbu uznał zaś, że takie odszkodowanie może  wypłacić sam ubezpieczyciel. Jak podaje "GW",  początkowo rozmowy Eureko-MSP w tej sprawie miały trwać do końca maja 2009 r., potem do czerwca, potem  przeciągnięto je na koniec lipca, aż w końcu  zdecydowano  o przedłużeniu rozmów do końca września br.  Według dziennika, który powołuje się na  wspólny komunikat ministra skarbu Aleksandra Grada  i reprezentującego Eureko Berat Heemskerka, ma to być "ostateczna i nieodwołalna data zakończenia negocjacji". Jeśli zaś do ugody nie dojdzie, sprawą znowu zajmie się ponownie  Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy (od maja br. postępowanie przed arbitrażem - na wniosek Holendrów -  jest zawieszone).
Według "Wyborczej", resort skarbu gotów był przystać na wypłatę wielomiliardowej dywidendy z PZU. Skarb państwa zgarnąłby wówczas  6,5 mld zł, a Eureko - 3,9 mld zł. Potem PZU zadebiutowałoby na giełdzie, dzięki czemu Holendrzy mogliby z dużym zyskiem sprzedać posiadane przez siebie akcje, co pozwoliłoby im wyjść z tego z twarzą. Ponadto - twierdzi gazeta -  MSP  chciał też oddać Holendrom kontrolę nad Bankiem Gospodarki Żywnościowej (Rabobank, jeden z dwóch największych akcjonariuszy Eureko, już ma 59 proc. akcji tego banku). Jednak Holendrzy oprócz pieniędzy z dywidendy domagali się dodatkowego odszkodowania. Stąd impas w negocjacjach - uważa "Wyborcza". 

PIU za utworzeniem Funduszu Zabezpieczeń Turystycznych

 Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) popiera ideę utworzenia Funduszu Zabezpieczeń Turystycznych (FZT) - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl  z 29.07.2009 r.). Samorząd ubezpieczeniowy  poparł   pomysł stworzenia takiego funduszu, który miałby chronić  klientów  przed nieuczciwymi organizatorami wycieczek turystycznych.  Fundusz Zabezpieczeń Turystycznych (FZT) powstałby dzięki składkom płaconym przez wszystkich touroperatorów. Składka wpłacana do funduszu zależna byłaby  od rodzaju usługi – informuje "GU". I tak,  największa składka odprowadzana byłaby za klienta wysłanego na wyjazd czarterowy, natomiast mniejsza  opłata  za klienta, który wybrał wycieczkę autokarową czy młodzieżową.  Izba  dodatkowo zgłosiła postulat, aby wszyscy touroperatorzy czarterowi prowadzili działalność w formie spółki akcyjnej.
Ponadto, PIU postuluje, aby zasady odprowadzania składek do FZT opracowali i monitorowali aktuariusze. Zdaniem Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń, są to osoby mające najlepsze kompetencje do rzetelnej oceny ryzyka.

Więcej ubezpieczycieli zainteresowanych ubezpieczaniem touroperatorów

Ubezpieczyciele pomimo bankructw biur podróży wciąż widzą interes w  asekuracji  działalności touroperatorów.  Niektóre towarzystwa  dopiero chcą wejść w ten segment rynku - zauważa "Parkiet"(Nr z 01.08.2009 r.). Według dziennika,  na przykład TU Europa, pomimo że musiało wyłożyć niemal 1,2 mln zł  w ramach gwarancji udzielonych upadłemu  „Kopernikowi”,  nie zamierza rezygnować z ubezpieczania biur podróży. Jak powiedział gazecie  Krzysztof Rosiński, wiceprezes TU Europa, chociaż firma jest obecna w tym segmencie rynku  od niedawna,  nie chce z niego wychodzić. Wejść zaś w segment turystyczny zamierza  Axa. Adam Dwulecki, członek zarządu ubezpieczyciela powiedział gazecie, że firma chce rozpocząć udzielanie   gwarancji biurom podróży już od października 2009 r.  W opinii Dwuleckiego, jesień i zima będą najlepszym okresem na wyjście z taką ofertą, ponieważ do  października  br. powinno być  już wiadomo, które firmy organizujące wyjazdy nie przetrwały, a które chylą się ku upadkowi. Axa zamierza  szukać klientów głównie wśród małych i średnich graczy.
W opinii "Parkietu",  uważniejsze prześwietlanie biur podróży przez ubezpieczycieli to nie  jedyny skutek, który może wywołać bankructwo „Kopernika”. Ceny polis z pewnością pójdą w górę  przy odnawianiu  polis .
Ubezpieczaniem polskich biur podróży zajmują się głównie towarzystwa Signal Iduna i Europejskie (Europaische Reiseversicherung AG oddział w Polsce) z grupy Ergo. Kilka takich podmiotów asekurują także PZU i TU Europa.

 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT