Polisy OC dla młodych kierowców znacznie droższe

Składki za  polisy ubezpieczenia komunikacyjnego dla młodych ludzi są znacznie  wyższe niż dla  starszych kierowców z długim stażem prowadzenia auta - informuje "Rzeczpospolita"(nr z 24.10.2013 r.). Dlaczego ? Ponieważ  młodzi, niedoświadczeni kierowcy powodują więcej szkód niż pozostali uczestnicy ruchu drogowego - twierdzi gazeta i podaje, iż w  2012 r. kierowcy w wieku 18-24 lata spowodowali około 20 proc. wypadków. Tak więc - pisze dziennik -  dziewiętnastolatek zapłaci za polisę komunikacyjną OC nawet pięć razy więcej niż 39-letni mężczyzna. Na przykład za ubezpieczenie OC tego samego samochodu w Warszawie 19-latek zapłaci od 2184 zł do nawet 5349 zł, podczas gdy bezszkodowy 39-latek - od 443 zł - donosi gazeta. W opinii "Rz", wysokość  składki  OC można jednak obniżyć.  
Na niższą stawkę mogą bowiem  liczyć osoby przedłużające umowę ubezpieczenia  na kolejny rok;  są np. rodzicami małych dzieci lub rolnikami czy  kupią ubezpieczenie w pakiecie. Według gazety, sposobem na zmniejszenie składki może być także  wpisanie rodzica do dowodu rejestracyjnego auta). Jednak to rozwiązanie ma także wady. Większość ubezpieczycieli po uwzględnieniu zniżek dla doświadczonego kierowcy doliczy zwyżki dla młodego, a ewentualne wypadki obciążą historię szkodową obu kierowców. - ostrzega "Rzeczpospolita". Młody kierowca może też  zarejestrować  auto  tylko na rodzica, tyle że ...jeśli  niezgłoszony przy zawieraniu umowy ubezpieczenia kierowca  spowoduje wypadek, poniesie konsekwencje finansowe. Zdaniem Tomasza Piekarskiego, dyrektora  ds. produktów komunikacyjnych w PZU SA,  składkę AC także można obniżyć, deklarując wkład własny w szkodzie.

SN: O odszkodowanie za wypadek drogowy spowodowany przez nieznanego sprawcę  można starać się nawet przez 20 lat

Sąd Najwyższy orzekł, że osoby pokrzywdzone w wypadku drogowym przez nieznanego sprawcę będą mogły starać się o odszkodowanie nawet przez 20 lat - pisze  "Puls Biznesu"(Nr z 30.10.2013 r.). Tym samym Sąd Najwyższy  w sporze między Rzecznikiem Ubezpieczonych a Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym (UFG) przyznał rację RU - podaje gazeta. Tomasz Młynarski z Biura Rzecznika Ubezpieczonych podkreśla w dzienniku, iż "nie do obrony jest karkołomna argumentacja UFG, że skoro sprawca odjechał z miejsca zdarzenia i nie został ustalony, nie można wykluczyć, że czyn zabroniony popełniło dziecko, osoba chora psychicznie lub upośledzona umysłowo".  Jak przypomina "PB",   spór między UFG a RzU dotyczył interpretacji przepisów prawnych, dotyczących odpowiedzialności ubezpieczeniowej. Rzecznik uznawał, iż   dwudziestoletni okres przedawnienia dotyczy czynów, które są przestępstwami, np. ucieczka z miejsca wypadku. Tymczasem  UFG stał na stanowisku, że skoro nie udało się ustalić personaliów sprawcy wypadku, to nie można mówić o odpowiedzialności karnej, tylko cywilnej z trzyletnim okresem przedawnienia - pisze gazeta. Rzecznik Ubezpieczonych  23 maja 2013 r. zwrócił się  więc do Sądu Najwyższego z wnioskiem o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie dotyczących problematyki przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody w kontekście zadań realizowanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Ubezpieczyciele : Polacy nie ubezpieczają  właściwie posiadanego majątku

Polacy nadal nie wyceniają we właściwy sposób tego, co mają w domu – twierdzi Ewa Dołowy, ekspert w zakresie ubezpieczeń mieszkaniowych Warty.  W opinii towarzystw ubezpieczeniowych, chociaż kupujemy coraz droższe i nowocześniejsze sprzęty domowe, suma ubezpieczenia naszego ruchomego majątku w mieszkaniu od lat pozostaje na niezmienionym poziomie - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 29.10.2013 r.). GUS szacuje liczbę gospodarstw domowych w Polsce na 13,6 mln, zaś ilość  sprzedanych ubezpieczeń mieszkań i domów wzrosła w pierwszych sześciu miesiącach br. do 8,3 mln (w pierwszej połowie 2009 r. wynosiła z 5,9 mln). Według gazety, podczas gdy w 2009 r. na jedną polisę wydaliśmy średnio 60,4 zł, to w 2013 r.  niespełna 62 zł.
"DGP" pisze, powołując się na Monikę Szczepanek, koordynator ds. ubezpieczeń majątkowych w Liberty Direct, iż średnia wartość ubezpieczenia ruchomości w domu jednorodzinnym w ciągu ostatnich lat nie przekroczyła  20 tys. zł, natomiast w przypadku mieszkań kwota ta sięgnęła 18,5 tys. zł. Z kolei średnia wysokość sumy ubezpieczenia ruchomości na wypadek kradzieży ruchomości  kształtuje się na poziomie  17 tys. zł.
Zdaniem Leona Pierzchalskiego, dyrektora departamentu ubezpieczeń majątkowych w firmie Uniqa, w około 75 proc.  polis "Dom Plus",  sprzedanych przez ubezpieczyciela w latach 2010–201,  deklarowana przez klientów suma ubezpieczenia ruchomości domowych nie przekracza 40 tys. zł, przy czym najczęściej ubezpieczane są one w przedziale między 10 a 20 tys. zł - informuje dziennik.   Przy tym, około  20 proc. klientów deklaruje sumę ubezpieczenia powyżej 40 tys. zł ( ponad 100 tys. zł -  5 proc.). Według niego,  skłonność do zwiększenia sumy ubezpieczenia rośnie wtedy, gdy nawiedzają nas jakieś kataklizmy, np. powodzie.
Anna Materna, dyrektor biura ubezpieczeń detalicznych w towarzystwie Gothaer, wyjaśnia w gazecie, że "ubezpieczający kierują się najczęściej zasadą, że podłogi, schody, szafy czy zabudowa kuchenna oraz inne wyposażenie stanowią zwykle 10 proc. wartości mieszkania czy domu i na taką sumę są najczęściej ubezpieczane. Wszelkie inne sprzęty wyceniają w przedziale 10 –50 tys. zł. O tym, że w razie zniszczenia nie ma szans na odtworzenie wnętrz i wyposażenie ich w sprzęty za zadeklarowaną sumę ubezpieczenia, przekonują się już po zdarzeniu". Tymczasem  "dodanie do ubezpieczenia murów ochrony dla ruchomości domowych nie jest drogie. Zwykle cena wzrasta o 25–35 proc. w zależności od wybranych sum ubezpieczenia" - twierdzi 'DGP".

50 tysięcy polis LINK4 z punktami Payback

Od marca br.  każdy klient, który decyduje się kupić polisę komunikacyjną, mieszkaniową lub turystyczną w LINK4 może otrzymać punkty Payback  i to niezależnie, czy kupuje przez telefon, Internet, czy u agenta - donosi "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 24.10.2013 r.). Według portalu, LINK4 sprzedał 50 tysięcy polis z punktami Payback w ciągu siedmiu miesięcy 2013 r. "Udział w programie PAYBACK to kolejne innowacyjne i atrakcyjne rozwiązanie dla naszych aktualnych klientów oraz możliwość zainteresowania ubezpieczeniami LINK4 wielu nowych. Cieszymy się, że jako jedyna firma ubezpieczeniowa w Polsce możemy zaoferować klientom wartość dodaną przy zakupie polis w postaci punktów PAYBACK" - twierdzi  Marcin Niewiadomski, członek zarządu LINK4 odpowiedzialny za ubezpieczenia dla klientów indywidualnych.
"Bankier.pl" podkreśla,  iż "główną zaletą programu PAYBACK jest możliwość zbierania punktów u wielu partnerów za pomocą jednej karty, a następnie wymiana tych punktów na atrakcyjne nagrody. Dodatkową zaletą jest możliwość kupowania produktów i usług za pomocą punktów. W ten sposób można kupić benzynę na stacjach BP, czy książki i płyty w EMPIKU. Od października tego roku będzie można także kupować polisy LINK4 za punkty Payback.
LINK4 jako pierwsze oraz jedyne towarzystwo ubezpieczeniowe w Polsce zostało partnerem programu PAYBACK - największego programu bonusowego w naszym kraju, w którym punkty zbiera 11 mln aktywnych użytkowników. W programie PAYBACK są m.in. takie firmy, jak: Empik, BP, Hyundai, Allegro, Orange, Multikino, Orbis, LOT, SMYK, Bank Zachodni WBK.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT