Polisy od zdarzeń medycznych za drogie dla polskich szpitali

Ubezpieczyciele już dwa lata temu ostrzegali, że nowe przepisy wprowadzające od stycznia 2012 r. obowiązkowe  dla szpitali przepisy od zdarzeń medycznych będą kosztowne i doprowadzą do "drastycznego" podniesienia składek - pisze  "Gazeta Wyborcza"(Nr z 20.03.2012 r.). Według dziennika, na nowe polisy wszystkie szpitale miały wydać  około 280 mln zł, a więc 10 proc. tego, co dostają z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie pacjentów. "GW" twierdzi, iż  polis nadal nie ma ponad 600 placówek na  około 800. "Ich dyrektorzy tłumaczą, że nie mają pieniędzy na zakup polis. Sprzedaje je jedynie PZU SA (...) Pozostali ubezpieczyciele nie chcą sprzedawać polis, bo im się nie opłaca. Po jednym szpitalu ubezpieczyli tylko Inter Polska i Ergo Hestia" - podaje gazeta. Tymczasem  komisje orzekające mogą   przyznać odszkodowanie w wysokości do 100 tys. zł w przypadku uszczerbku na zdrowiu i do 300 tys. za śmierć bliskiego. Ubezpieczyciele zaś cen polis nie obniżą, bo nie wiedzą, ilu pacjentów wystąpi o odszkodowania ani jaka będzie ich wysokość.  Jak donosi "GW", w 2010 r. sądy rejonowe i okręgowe rozstrzygnęły 782 sprawy o błędy medyczne; w tym  niewiele ponad 200 na korzyść poszkodowanych a  19 zakończyło się ugodami.
Samorządowcy, właściciele szpitali proponują  utworzenie medycznego TUW-u.  Tyle, że na założenie towarzystwa potrzeba przynajmniej roku. A polisy szpitale muszą kupić już teraz. Ponadto, nowe europejskie wymogi dla ubezpieczycieli  zobowiązują firmy do odłożenia funduszy na sfinansowanie jednej czwartej ryzyka, jakie na siebie biorą. To 250 mln zł, które samorządy musiałyby od ręki wyłożyć.
Dlatego resort zdrowia zapowiada, że polisy nie będą obowiązkowe. Nie rozwiązuje to problemu szpitali. Możliwy jest też inny scenariusz - ostrzega dziennik. "Szpitale będą przed komisjami zaniżać wysokość odszkodowań. Tak aby poszkodowani szli do sądów. To odsunie problem na trzy-cztery lata, bo tyle trwają procesy" - pisze "GW".

Auto zastępcze z polisy OC sprawcy wypadku komunikacyjnego


Jeżeli wykorzystujesz samochód do celów zarobkowych czy  prywatnych, w razie wypadku możesz wynająć auto zastępcze,  a koszty pokryte zostaną  z OC sprawcy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 22.03.2012 r.).  Według dziennika,  dotychczas ubezpieczyciele często odmawiali rekompensaty za wynajem, jeśli ubiegała się o nią osoba prywatna. Rzecznik Ubezpieczonych w  tej sprawie tylko w 2011 r. musiał interweniować aż 375 razy. Sąd Najwyższy  uznał  jednak, iż  towarzystwa ubezpieczeniowe "muszą zwrócić poszkodowanemu koszty wynajęcia samochodu zastępczego, także w sytuacji, gdy korzystał on ze swojego uszkodzonego auta tylko w celach prywatnych" – pisze 'DGP". "Ubezpieczyciele na ogół odmawiali zapłaty za samochód zastępczy, jeśli właściciel wykorzystywał swoje auto prywatnie, np. do dojazdu do pracy, na zakupy, czy wożenie dzieci do szkoły. Sąd Najwyższy stwierdził, że taki podział poszkodowanych pozbawiony jest jakichkolwiek podstaw prawnych” – podaje gazeta, powołując się na Macieja Kuczwalskiego, eksperta CUK Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych.
Pieniądze mają pochodzić z OC sprawcy wypadku. Auto  zastępcze z OC sprawcy  wyklucza sytuacja, kiedy  poszkodowany  „sporadycznie” korzystał ze swojego zniszczonego auta, albo gdy ma  drugi samochód, którym może jeździć, do momentu wypłaty odszkodowania i naprawy uszkodzonego pojazdu. W opinii SN  towarzystwa nie mogą zmuszać poszkodowanego do jazdy komunikacją publiczną.
Rzecznik Ubezpieczonych otrzymuje zaś  skargi  m.in. związane z  odmową  zapłaty za pojazd zastępczy kierowcom, którzy wykorzystywali zniszczone auto do celów prywatnych oraz  skargi na zakres refundacji poniesionych kosztów wynajmu, które ustalił ubezpieczyciel.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych  - podkreśla "DGP" - zwrot kosztów pojazdu zastępczego należy się za czas rzeczywisty naprawy, czyli za okres, w którym poszkodowany faktycznie w związku z naprawą nie był w stanie używać własnego pojazdu. Ubezpieczyciel nie może więc  wskazać konkretnej wypożyczalni, narzucić wysokości stawek wynajmu czy limitów kilometrów, które kierowca może przejechać wynajętym autem.  "Jedynym warunkiem jest konieczność wyboru samochodu o podobnej klasie, jak ten, który uległ zniszczeniu w wypadku" - twierdzi gazeta.

Ubezpieczenie mieszkania przed   Euro2012 r.

Kupujący polisy mieszkaniowe przed  Euro2012 częściej pytają o szczegóły dotyczące ochrony na wypadek kradzieży czy dewastacji w trakcie trwania imprezy - podaje "Wirtualna Polska" (wp.pl z 20.03.2012 r.). Szczególnie dotyczy to posiadaczy domów z bogatą infrastrukturą na działce, eleganckim ogrodzeniem czy np. instalacjami wideofonowymi przy bramie. Zdaniem  Przemysława Makaro, dyrektora departamentu rozwoju ubezpieczeń mieszkaniowych i osobowych w  TU Warta SA  ci, którzy wyjeżdżają z domu w czasie Euro 2012 , obawiają się też kradzieży z włamaniem. Tymczasem  klient może ubezpieczyć się na wypadek kradzieży z włamaniem, która uwzględnia ochronę na wypadek stłuczenia szyb z dowolnej przyczyny. I tak - pisze portal - ubezpieczeniu w Warcie podlega np. elewacja budynku od dewastacji, w tym np. pomalowania muru graffiti, a ubezpieczyciel gwarantuje pokrycie wszystkich szkód. Z kolei droższy wariant ubezpieczenia "gwarantuje wypłatę odszkodowania w razie dewastacji, a nawet kradzieży zwykłej stałych elementów ogrodzenia tj. bramy, furtki, instalacji domofonowej czy wideofonowej, siłowników i napędów bram. Dodatkowo obejmuje też elementy zaliczane do tzw. małej architektury, czyli np. oświetlenie, altanę, huśtawkę dla dzieci, oczka wodne, basen, pomieszczenie na śmieci itp." - podkreśla  "Wirtualna Polska".  Opcja pomocy interwencyjnej w ramach assistance gwarantuje zaś  organizację pomocy min. szklarza czy ślusarza oraz pokrycie kosztów usługi, w tym kosztów dojazdu, robocizny czy niezbędnych materiałów. Pakiet assistance  zapewni również pomoc lekarza i to nie tylko w razie wypadku, ale też nagłego zachorowania.  Taka pomoc działa w całej Polsce i obejmuje wszystkich członków najbliższej rodziny.
Polisa mieszkaniowa  z opcją ubezpieczenia bagażu podróżnego obejmuje przedmioty, które klienci zabierają w podróż m.in. torebki, walizki, przedmioty codziennego użytku oraz kamery, aparaty fotograficzne, laptopy czy sprzęt sportowy. Z kolei ubezpieczenie rzeczy osobistych od rabunku "obejmuje przedmioty codziennego użytku noszone przy sobie m.in. torebkę, teczkę, dokumenty, gotówkę, karty kredytowe, klucze do miejsca zamieszkania lub samochodu, telefony komórkowe czy zegarki".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT