Polisy turystyczne oferują już zwrot kosztów wycieczki w wypadku rezygnacji z niej bez podania przyczyny

Na rynku ubezpieczeń wycieczek zagranicznych jest rewolucja. Exim Tours oferuje już  polisę, która pozwala na rezygnację z wyjazdu bez podania przyczyny - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.05.2010 r.). Zdaniem gazety, jednak nadal  standardem jest to, że na zwrot pieniędzy z tego tytułu  można liczyć jedynie w przypadku choroby lub śmierci bliskiego.
Takie ubezpieczenia to nowatorskie rozwiązanie na polskim rynku - wyjaśnia  Rafał Morozowski, ekspert z Mondial Assistance. " Dostępne dotychczas na rynku ubezpieczenia turystyczne wymagały udokumentowania przyczyny, dla której odwołuje się wyjazd". "DGP"  podaje, że   katalog powodów, dla których można się było wycofać z podróży i dostać zwrot kosztów, był bardzo ograniczony (choroba lub śmierć osoby bliskiej). Tymczasem -  tłumaczy w dzienniku Piotr Czorniej z Exim Tours -  wykupując ubezpieczenie w firmie, można w każdej chwili zrezygnować z wyjazdu bez podawania konkretnego powodu. "Wystarczy tylko przesłać e-mailem lub złożyć osobiście w oddziale biura pisemne oświadczenie o chęci wycofania się z wyjazdu, i pieniądze zostają zwrócone w ciągu 14 dni" – podaje Czorniej.
Według "DFGP",  zainteresowanie dodatkowymi ubezpieczeniami, które dają klientom większą ochronę środków zainwestowanych w wakacje, będzie rosło. Również biura obserwują coraz większy popyt na swoje ubezpieczenia, także te dodatkowe.
W przypadku nowatorskiego ubezpieczenia Exim Tours klienci, którzy mają wykupione ubezpieczenie od kosztów rezygnacji, "mogą liczyć na zwrot całej wpłaconej na wycieczkę sumy pieniędzy ale  tylko w sytuacji, gdy wycofają się z podróży najpóźniej 30 dni przed datą wyjazdu". Albowiem im bliżej terminu wylotu, tym bardziej rośnie wysokość potrącenia kosztów przez biuro (i do 60 proc. na 2 dni przed wylotem). Zaś klienci, którzy nie posiadają dodatkowego ubezpieczenia, muszą się liczyć z wyższymi potrąceniami kosztów.

Warto przytrzymać akcje PZU SA

W opinii analityków,  debiut największego polskiego ubezpieczyciela będzie udany, a inwestorzy zarobią na nim blisko 10–15 proc. - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 12.05.2010 r.).  Oznacza to, że akcje towarzystwa będą sprzedawane pierwszego dnia notowań po 340–350 zł za sztukę. Trzeba przy tym wziąć pod uwagę,  że - jak powiedziała gazecie  Katarzyna Siwek z Home Brokera. - "koniunktura w ostatnich dniach przed pierwszym notowaniem firm Skarbu Państwa ma istotne znaczenie". I warto  więc "rozważyć powstrzymanie się ze sprzedażą akcji PZU już podczas pierwszej sesji i przetrzymanie ich jeszcze przez kilka dni czy nawet utrzymanie papierów ubezpieczyciela w portfelu w średnim lub długim terminie" - radzi "DGP" - zwłaszcza, "że ubezpieczyciel szybko wejdzie w skład WIG20".  Zdaniem Tomasza Manowca, analityka BM BGŻ, PZU będzie należało do spółek stabilnych pod względem wyników i wypłacających solidną dywidend. Natomiast w dłuższej perspektywie istnieje ryzyko, że PZU będzie nadal traciło udział w polskim rynku ubezpieczeń.
Ubezpieczyciel w pierwszym kwartale br. odnotował pogorszenie wyników - zebrał mniej składek (3,9 mld zł) oraz odnotował spadek zysku do 807 mln zł z 1,14 mld zł wypracowanego rok wcześniej.

Obowiązek wykupienia polisy OC mają osoby fizyczne wykonujące działalność, a nie firmy

Przedstawiciele niektórych zawodów mają obowiązek posiadania polisy OC z racji wykonywanej profesji;  inni mogą ją wykupić dobrowolnie. Zawodowe ubezpieczenie OC przydaje się zawsze w sytuacji, gdy poszkodowany klient występuje z roszczeniem. Ubezpieczyciel  zapłaci wówczas za ten błąd - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 11.05.2010 r.). Polisa OC daje ochronę przede wszystkim klientom. Według dziennika, w Polsce obowiązek posiadania polisy OC został nałożony na przedstawicieli kilkudziesięciu zawodów i branż,  których wykonywanie wymaga odpowiednich uprawnień i wiąże się ze szczególną odpowiedzialnością. W niektórych zawodach brak polisy OC może skutkować nawet utratą licencji. Polisę OC muszą więc mieć m.in. "adwokaci, radcowie prawni, notariusze, komornicy sądowi, rzecznicy patentowi, doradcy podatkowi, architekci, inżynierowie budownictwa, brokerzy ubezpieczeniowi, rzeczoznawcy majątkowi, pośrednicy w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości, przewoźnicy lotniczy, przedsiębiorcy wykonujący czynności detektywa, podmioty przyjmujące zamówienia na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, organizatorzy imprez masowych, organizatorzy turystyki" - przypomina gazeta. Zakres odpowiedzialności towarzystwa, wysokość sumy gwarancyjnej, terminy likwidacji szkód i wyłączenia odpowiedzialności regulują odpowiednie ustawy czy rozporządzenia ministra finansów, dotyczące danej działalności. Gazeta podkreśla, że wykonywanie danego zawodu "nie jest równoznaczne z prowadzeniem działalności i zdarza się, że z obu tytułów wymagane jest posiadanie OC". Obowiązek posiadania polisy OC może dotyczyć osób fizycznych z uprawnieniami do wykonywania określonego zawodu, które zarówno  mogą prowadzić jednoosobową działalność gospodarczą, jak i być  zatrudnione  na podstawie umowy o pracę. Ustawodawca  nakłada obowiązek również na niektórych przedsiębiorców, np. wykonujących działalność z zakresu usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, uprawnionych do badania sprawozdań finansowych. Jednak obowiązek wykupienia polisy OC mają osoby fizyczne wykonujące działalność, a nie firmy. Firmy  mogą  zawrzeć dobrowolne umowy ubezpieczenia OC.

Jest chętny na akcje PTU SA

Europejski inwestor branżowy jest zainteresowany nabyciem akcji  PTU - twierdzi "Parkiet"(Nr z 08.05.2010 r.), powołując się na anonimowego rozmówcę agencji Reuters. Według gazety,  potencjalny nabywca papierów  PTU chce zapłacić za nie ponad 100 mln zł. Transakcja może być sfinalizowana jeszcze w tym miesiącu - pisze dziennik.
 "Parkiet" podaje, że Ciech w umowie z instytucjami finansowymi zawartej pod koniec kwietnia br. zobowiązał się m.in. do zmniejszenia zadłużenia o 400 mln do końca I kwartału 2011 r.  W związku z tym firma planuje sprzedać m.in. akcje PTU. Do Ciechu należy około  45,3  proc. papierów ubezpieczyciela.

Liberty Direct sprzedaje już    polisy mieszkaniowe

Liberty Direct wchodzi w nowy obszar ubezpieczeń. Ubezpieczyciel  włączył do swojej oferty polisy ubezpieczenia mieszkań - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 11.05.2010 r.). Ubezpieczenia nieruchomości to bowiem druga, po polisach komunikacyjnych,  najpopularniejsza grupa dobrowolnych ubezpieczeń majątkowych - twierdzi gazeta. W opinii Rafała Karskiego, dyrektora  sprzedaży i marketingu Liberty Direct, towarzystwo planuje także rozwój oferty produktów  w innych segmentach rynku. Karski uzasadnia tę decyzję o wejściu Liberty Direct w ubezpieczenia  mieszkań między innymi  tym, że ubezpieczenia mieszkań to mało rozwinięty sektor z kilkunastoprocentowym wzrostem składki oraz wysoką rentownością portfela.  "Dodatkowo będzie zwiększał się razem z zamożnością gospodarstw, coraz większym udziałem hipotecznej formy własności nieruchomości oraz rosnącym kredytowaniem budownictwa mieszkaniowego."
Jak podaje gazeta, powołując się na szacunki  Liberty Direct, w 2009 r. z ubezpieczeń mieszkaniowych kanałem bezpośrednim zebrano około  40 mln zł, wobec 1,65 mld zł ogółem.
Ubezpieczenia mieszkaniowe w systemie direct oferują także m.in. Link4 i Generali. Michał Kolasa, dyrektor Departamentu Sprzedaży Bezpośredniej w Generali, mówi, że ten segment szybko rośnie i będzie rósł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT