Poszkodowani kierowcy narzekają na likwidację szkód z komunikacyjnego OC

Co drugi kierowca w Polsce przynajmniej raz w życiu uczestniczył w stłuczce z winy innej osoby. Przy tym  w takiej sytuacji znalazło się mniej kobiet (45 proc.) niż mężczyzn (57 proc.) - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 17.11.2015 r.),  powołując się na wyniki  badania zrealizowanego przez Instytut badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie Gothaer TU S.A.
Badanie wykonano we wrześniu 2015 r. na reprezentatywnej próbie 1005 Polaków,  będących użytkownikami samochodów i posiadających ubezpieczenie OC.
Według "Wyborczej",   co trzeci  z poszkodowanych kierowców  (36 proc.),  uczestniczących w kolizji drogowej,  narzekał na kontakt z ubezpieczycielem  sprawcy wypadku - przyznaje dziennik. I tak, dla  43 proc.  z nich podczas likwidacji szkody komunikacyjnej z ubezpieczenia OC największe problemy stanowiła  niepewność dotycząca   wypłaty odszkodowania. Z  kolei blisko 42 proc.  poszkodowanych  kierowców  narzekało na dużą liczbę formalności - pisze gazeta.
Przy tym aż 26 proc. respondentów wskazało,  iż  w czasie stłuczki, w której uczestniczyli nie ze swojej winy, ubezpieczyciel sprawcy nie udzielił im odpowiedniej pomocy informacyjnej na temat procesu likwidowania szkody - podaje dziennik. 
Zdaniem Marka Dmytryka, zastępcy dyrektora biura ubezpieczeń detalicznych w Gothaer TU S.A.,  komfort poszkodowanego w zdarzeniu drogowym  znacząco poprawia bezpośrednia likwidacja szkód (BLS).  "Poszkodowany zgłasza  szkodę swojemu ubezpieczycielowi, z którym łatwiej mu rozmawiać, jest jego klientem i zna dostępne kanały komunikacji. Ubezpieczyciel natomiast znając historię klienta, sprawniej udzieli mu pomocy i koniecznych w danym momencie informacji i wskazówek" - twierdzi Dmytryk.

Czy regres ubezpieczyciela może objąć  spadkobierców sprawcy wypadku ?

Czy regres zakładu ubezpieczeń wobec sprawcy wypadku komunikacyjnego  (wniosek o zwrot wypłaconej sumy odszkodowania)  może objąć  jego spadkobierców, jeżeli sprawca wypadku w jego rezultacie zginie ? Jak wyjaśniają Anna Kasolik, Damian Łapka - Kancelaria Prawna Adwokaci i Radcowie Prawni w  "Wirtualnej Polsce"(www.wp.pl z 14.11.2015 r.), chociaż  zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 922 k.c.) , prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą śmierci na spadkobierców, to reguła ta nie dotyczy "tzw. praw i obowiązków ściśle związanych z osobą zmarłego".  Przy tym - podaje  portal - dla  "odbierających spadek istotnym jest, że zasada ta działa także w drugą stronę,  tj. roszczenie o naprawienie szkody majątkowej przechodzi na spadkobierców poszkodowanego w wypadku. Pewne ograniczenia natomiast dotyczą roszczenia o zadośćuczynienie, a więc rekompensaty za krzywdę".
Sąd Najwyższy w precedensowej uchwale z 16 listopada 2012 r. orzekł w sprawie, w której zmarły spowodował wypadek, kierując pojazdem w stanie po użyciu alkoholu, iż  roszczenie o zwrot wypłaconej sumy ubezpieczenia nie przechodzi na spadkobierców sprawcy wypadku. Regres ma charakter represji wobec osób prowadzących pojazd mechaniczny pod wpływem alkoholu. "Jego charakter jest prewencyjny, a to oznacza, że nie spełnia swoich celów poprzez karanie rodziny sprawcy" - zauważa "WP". Wprawdzie "prawnicy spierają się także co do tego, czy regres można uznać za prawo lub obowiązek ściśle związany z osobą zmarłego. (...)  Sąd Najwyższy nie wypowiada się na ten temat, jednak wydaje się, że roszczenie regresowe nie należy do katalogu praw i obowiązków ściśle związanych z osobą spadkodawcy".

Błędy konstrukcyjne  budynku wykluczają odszkodowania za jego zawalenie się

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania za zawalenie się budynku mieszkalnego. Towarzystwo uznało, iż ponieważ szkoda powstała w elementach zewnętrznych budynku spowodowana była błędami konstrukcyjnymi, to zgodnie z zawartą umową wyłącza jego odpowiedzialność  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 16.11.2015 r.).  Według dziennika, właściciele uszkodzonego budynku, w którym zapadł się fundament, zawaliła się  jedna z zewnętrznych ścian, a inne popękały, zgłosili szkodę  ubezpieczycielowi kilka dni po katastrofie, żądając wypłaty 311 tys. zł. Kiedy firma ubezpieczeniowa odmówiła wypłaty żądnej kwoty, sprawa trafiła do sądu. Jednak   Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił ich powództwo jako bezpodstawne, uznając za miarodajne  wyjaśnienia biegłego sądowego z zakresu budownictwa. W rezultacie poszkodowani wnieśli od tego wyroku apelację - pisze gazeta. Sąd Apelacyjny uznał, że nie zdołali oni jednak udowodnić żadnych współprzyczyn zawalenia się domu.
Zdaniem SA  (sygn. akt I ACa 2058/14),  powodowie nie udowodnili również wysokości szkody. " Nie można jej bowiem utożsamiać (...)  z sumą ubezpieczenia, do której odpowiada ubezpieczyciel". W ocenie SA,  poszkodowani nie udowodnili nawet tego, że dom nie nadaje się do użytku - zauważa "Rz". Gdyby tak było, dysponowaliby orzeczeniem stosownego organu budowlanego wyłączającym dom z użytku.

KUKE: spada liczba upadłości przedsiębiorstw

Według Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), która powołuje się na dane z   Monitora Sądowego i Gospodarczego, w październiku br. odnotowano 55  upadłości firm. Oznacza to  wzrost o 22,2 proc. m/m i spadek o 32,1 proc.  w skali roku - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 13.11.2015 r.). Gazeta podkreśla, iż rok  temu skala upadłości  przedsiębiorstw  była większa - w październiku 2014 r. upadło 81 firm, co oznacza spadek o 32,1 proc. Przy tym KUKE prognozuje, że w całym 2015 r. liczba upadłości wyniesie ok. 765, tj. o 6,5 proc.  mniej niż w 2014 r. (818). Prognoza ta nie zmieniła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca - zauważa "PB".
Dziennik pisze, że już aktualnie widać, iż obniżenie stóp procentowych pod koniec zeszłego roku, jak i na wiosnę bieżącego przyniosło pożądany skutek w postaci poprawy sytuacji przedsiębiorstw.

Polisy więzienne OC nieobowiązkowe

Od  7 listopada br. został zniesiony obowiązek ubezpieczenia OC więziennych placówek medycznych w związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o działalności leczniczej -  informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 12.11.2015 r.). Zdaniem dziennika, obowiązkowe tzw. "więzienne  polisy OC"  potrafiły  kosztować  nawet  30 razy więcej niż rzeczywiste koszty odszkodowań za niewłaściwe leczenie, od których miały  ubezpieczać.  Z punktu widzenia budżetu  obowiązek kupowania ubezpieczeń był więc nieopłacalny - pisze "Wyborcza". Na przykład  2013 r.  koszty ponoszone na te ubezpieczenia szacuje się na  ponad 2,7 mln zł, podczas gdy odszkodowania z tytułu niewłaściwego leczenia wyniosły y  na kwotę 86 tys. zł, a w roku 2014  w zaledwie  30 tys. zł. Jednak zniesienie obowiązku posiadania przez więzienne placówki medyczne OC "nie wpłynie znacząco" na rynek ubezpieczeń - twierdzi "GW", powołując się na opinię Marcina Tarczyńskiego z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).
Jak podkreśla gazeta, nowelizacja ustawy o działalności leczniczej, znosząca  obowiązek ubezpieczenia szpitali więziennych, do  1 stycznia 2017 r.  wydłuża czas na wprowadzenie obowiązku posiadania przez szpitale umowy ubezpieczenia na wypadek zdarzeń medycznych. 

SA:  nieprecyzyjne sformułowanie OWU należy interpretować na korzyść ubezpieczonego

Zdaniem Sądu Apelacyjnego  w Krakowie, nieprecyzyjne sformułowanie ogólnych warunków ubezpieczenia trzeba interpretować na korzyść ubezpieczonego, gdyż nie ma on wpływu na tworzenie postanowień OWU - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 13.11.2015 r.). Krakowski SA  rozstrzygał w sprawie sporu między przedsiębiorcą a towarzystwem ubezpieczeń o zapłatę odszkodowania z polisy od kradzieży z włamaniem (sygn. akt ACa 1321/13) - pisze dziennik . Spółka z o.o. domagała się zasądzenia od pozwanego ubezpieczyciela odszkodowania za ciągnik skradziony przez nieznanych sprawców. Pojazd skradziono w nocy z placu  ogrodzonego  parkanem z drucianej siatki a zdarzenie zostało nagrane przez kamerę monitoringu. Śledztwo policja umorzyła  z powodu niewykrycia sprawców, a ubezpieczyciel odmówił odszkodowania, stwierdzając, że plac nie był pod nadzorem ubezpieczonego w rozumieniu OWU. Sprawa trafiła więc do sądu. I tak, Sąd Okręgowy orzekł, że ubezpieczyciel nie sprecyzował w OWU pojęcia "stały nadzór", dlatego monitoring i ogrodzenie należy uznać za nadzór, a poszkodowanemu należy się odszkodowanie.
Sąd Apelacyjny podtrzymał stanowisko SO w tej kwestii, uznając, że OWU nie dookreśliło, w jaki sposób ma być wykonywany stały nadzór. SA podtrzymał też opinię SO, iż w majątku ubezpieczonego powstała szkoda i należy mu się odszkodowanie - informuje "Rz".

Nowoczesne technologie  przewrócą   rynek ubezpieczeń na życie  do góry nogami ?

Jak podaje  "Puls Biznesu"(Nr z 16.11.2015 r.), TU Europa opracowało nową wizję biznesu dla sektora ubezpieczeń życiowych. Według gazety, która powołuje się na Marat Nevretdinova, prezes Europy, ubezpieczyciel zamierza rozwinąć kanał affinity oraz zbudować innowacyjny model biznesowy fintech,  oparty o nowoczesne technologie. A istotą nowego modelu biznesowego firmy  ma być zdobycie pełnej wiedzy o kliencie, o jego potrzebach i oczekiwaniach. Dziennik informuje, iż TU Europa  prowadzi aktualnie rozmowy z potencjalnymi partnerami do  współpracy, którzy są w stanie gromadzić tego typu dane, min. z  firmami z sektora IT, branży telekomunikacyjnej, finansowej, e-commerce czy  operatorami  mediów. W opinii Mariusza Janczewskiego, ekspert ds., ubezpieczeń w Comarchu, ubezpieczyciele coraz chętniej idą śladami banków, które też stawiają na fintech - pisze "PB". Janczewski  podkreśla przy tym, iż  odważne wprowadzenie nowoczesnych metod i narzędzi otwiera firmę na nowe rynki i możliwości.
Gazeta informuje, iż TU Europa nie zamierza zmniejszać swojego zaangażowania w kanał bancassurance, który ma nadal  stanowić podstawę biznesu. Towarzystwo  opracowuje już nową ofertę ubezpieczeń inwestycyjnych, które nazwał  "polisami oszczędnościowymi". Produkty te nie mają opłat innych niż za zarządzanie, nie przewidują obowiązku regularnych wpłat oraz umożliwiają klientom  zerwanie umowy w dowolnym dla nich  momencie.

Sektor ubezpieczeń na życie z  UFK powoli się stabilizuje

Czy obniżenie opłat likwidacyjnych ) przez dziewięć firm, a w perspektywie kolejnych osiem, wobec których UOKiK prowadzi teraz postępowania, skłoni klientów do likwidacji polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) - zastanawia się "Parkiet"(Nr z 19.11.2014 r.) i jednocześnie przyznaje, że nie. Ubezpieczyciele  są spokojni o  polisy z UFK - twierdzi  dziennik.  Według gazety, klienci towarzystw, które obniżyły opłaty likwidacyjne w tego typu ubezpieczeniach  "nie rzucili się do wypłacania pieniędzy". Jak informuje Katarzyna Wit, dyrektor dep. indywidualnych ubezpieczeń osobowych w Allianz Polska,  firma ta nie  zaobserwowała  wzrostu rezygnacji.  i raczej nie spodziewa się gwałtownych reakcji klientów. Z kolei Marta Pokutycka-Mądrala, rzecznik Nationale Nederlanden  przyznaje w "Parkiecie": "nie oczekujemy dużej liczby rezygnacji z polis z UFK", podkreślając,  iż N-N już wcześniej wprowadził  korzystne dla klientów zmiany, "od 2013 r. stopniowo obniżając opłaty likwidacyjne produktów o charakterze inwestycyjnym".
"P" pisze, iż z początkiem listopada br. do grona  ubezpieczycieli, którzy po negocjacjach z  Urzędem  Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)  ograniczyli opłaty likwidacyjne w polisach z funduszem, a więc  Allianza, Avivy, Nationale Nederlanden, MetLife, PKO Życie i PZU Życie,  dołączyły  AXA, Europa i Pramerica.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT