Potrzebny system powszechnych obowiązkowych "przeciwpowodziowych" ubezpieczeń

W tegorocznych powodziach straty szacowane są już  na blisko 10 mld zł. Poszkodowanych zostało ok. 266 tys. osób, a blisko 31 tys. ewakuowanych. Ucierpiało 811 gmin oraz 1300 przedsiębiorstw. Łącznie uszkodzonych zostało około 80 tys. km dróg wojewódzkich, gminnych i powiatowych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 13.08.2010 r.).  Według gazety, konieczne będzie wyremontowanie 1160 km dróg krajowych, 59 mostów oraz zlikwidowanie 111 osuwisk. Ubezpieczyciele podają, że z tytułu zawartych umów za straty powodziowe będą musieli wypłacić ok. 1,2 mld zł (wypłacono już z tej kwoty 360,4 mln zł). Ubezpieczonych byłoby więcej, gdyby system asekuracyjny był w Polsce powszechny. A trzeba  liczyć z tym, że co kilka lat  trzeba będzie wypłacać po kilkanaście – kilkadziesiąt mld zł z budżetu państwa na usuwanie skutków powodzi, jeśli nie wprowadzimy obowiązkowych "przeciwpowodziowych" ubezpieczeń - twierdzi "DGP".  Szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak proponuje, by mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią objęci zostali obowiązkowym ubezpieczeniem.  Według  Jana Prądzyńskiego, prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w wielu państwach funkcjonują powszechne systemy ubezpieczeń od skutków klęsk żywiołowych, a "ochrona jest tania, bo państwa dopłacają do ubezpieczeniowych składek". PIU od blisko dwóch lat współpracuje ściśle z MSWiA nad kształtem takiego systemu dla Polski.  Pomysł wprowadzenia w Polsce  obowiązkowych ubezpieczeń popierają eksperci - pisze dziennik. Prof. Janusz Zaleski z Politechniki Wrocławskiej, współtwórca „Programu dla Odry 2006” uważa, iż  należy jak najszybciej stworzyć i wdrożyć system ubezpieczeń powodziowych. Jego zdaniem,  najlepiej sprawdziłoby się rozwiązanie stosowane w USA , gdzie szkody wywołane przez klęski żywiołowe pokrywane są przez towarzystwa ubezpieczeniowe wspólnie z rządem. "Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie do wysokości składki. Jeśli szkoda przewyższa wartość ubezpieczenia, resztę pokrywa budżet państwa. To, czy ubezpieczenie od klęsk żywiołowych jest obowiązkowe, zależy od ryzyka wystąpienia kataklizmu. Na terenach, gdzie powódź występuje rzadko, ubezpieczenie jest dobrowolne. Tam, gdzie ryzyko jest wysokie, opłacanie składek jest obowiązkowe". Zdaniem Ryszarda Petru, głównego ekonomisty  BRE Banku, "takie rozwiązanie jest tańsze i bezpieczniejsze dla budżetu, ponieważ  ryzyko rozkłada się na setki tysięcy ubezpieczonych".
Problem w tym, że w Polsce dopiero powstają mapy zagrożeń i ryzyka powodziowego. Mają być  gotowe najwcześniej za trzy lata.

Wysoka dynamika przyrostu składki w grupie Europa

Towarzystwa ubezpieczeniowe z grupy Europa, pośrednio kontrolowane przez Leszka Czarneckiego zebrały w I półroczu 2010 r. 2,96 mld zł składek z polis, gdy w   całym 2009 r. grupa zebrała 3 mld zł. Według "Parkietu" (Nr z 11.08.2010 r.), wzrost przypisu zapewniło głównie towarzystwo życiowe, które zebrało2,73 mld zł, o 176 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Natomiast spółka    majątkowa, notowana na warszawskiej GPW, ze składek zebrała 240 mln zł, o 70 proc. więcej, niż w I półroczu 2009 r. Według dziennika, największy udział w przypisie grupy stanowią przychody z ubezpieczeń inwestycyjnych. Firma rozwija  także segment ubezpieczeń turystycznych, współpracuje z setkami biur podróży, umacnia się także na rynku gwarancji dla inwestycji dofinansowywanych przez Unię Europejską. Zdaniem  Jacka Podoby, prezesa TU Europa, najszybciej  rosną przychody z ubezpieczeń tytułu własności nieruchomości i ubezpieczeń ochrony prawnej oraz ubezpieczeń nieruchomości..
Spółka majątkowa zarobiła 34,2 mln zł, a życiowa 36,4 mln zł według międzynarodowych standardów rachunkowości.  Wynik finansowy netto grupy był o 25 proc. wyższy, niż w I półroczu 2009 r. Europa do tej pory z tytułu szkód powodziowych wypłaciła  tylko 250 tys. zł odszkodowań. Firma niedawno uruchomiła sprzedaż ubezpieczeń rowerzystów (OC, AC, NNW) - pisze gazeta -
a w IV kwartale zamierza ruszyć z ubezpieczeniami medycznymi, które ma dystrybuować za pośrednictwem banków. Najpierw zaoferuje ubezpieczenie ambulatoryjne, potem ubezpieczenie  leczenia szpitalnego.

Ceny polis komunikacyjnych poszły w górę

Ubezpieczyciele zaczęli  podnosić ceny OC i AC.  A będzie jeszcze drożej - pisze "Gazeta Wyborcza" (Nr z 13.08.2010 r.). Dlaczego ? Zaplanowana przez rząd podwyżka VAT mocno uderzy ubezpieczycieli po kieszeni. Sami nie będą w stanie tego udźwignąć i przerzucą go na klientów - twierdzi dziennik. W opinii "GW", podniesienie VAT  podbije ceny napraw samochodów w warsztatach, a towarzystwa będą musiały wypłacić więc wyższe odszkodowania. "Podwyżka VAT mocno uderzy też po kieszeni ubezpieczycieli sprzedających polisy przez internet i telefon. Więcej będą musieli zapłacić m.in. za reklamy, które stanowią dużą część ich budżetów. Rocznie wydają na ten cel po kilkanaście mln zł ". Zdaniem Wojciecha Rabieja z internetowej porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl, dla ubezpieczycieli  roczny koszt wyższego VAT może sięgnąć nawet 20 mln zł - informuje "Wyborcza". Kolejnym pretekstem do podniesienia cen OC może być zaplanowana podwyżka składki na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Ma ona wzrosnąć z 0,7 do 1 proc. wartości sprzedaży polis OC. "GW" prognozuje, że  ubezpieczyciele przerzucą jej koszt na klientów. Do tego dochodzi rosnąca od dwóch lat wartość wypłacanych odszkodowań. W  ostatnich czterech latach ceny OC spadły nawet o kilkanaście procent, mimo że wartość wypłacanych odszkodowań wzrosła (w ub.r.  cały rynek stracił na sprzedaży ubezpieczeń komunikacyjnych ponad 1 mld zł). Katarzyna Lewandowska, dyrektor PZU ds. produktów komunikacyjnych przyznaje w gazecie, iż  "większość ubezpieczycieli na OC nie zarabia, a wręcz musi do niego dopłacać". Zaś według   Agaty Wiśniewskiej-Zalewskiej  z Link4, ubezpieczyciele wprowadzają podwyżki polis komunikacyjnych i już od jakiegoś czasu. W. Rabiej z rankomat.pl. uważa, że wynika to z dwóch przyczyn. " Po pierwsze, wzrost cen nie jest drastyczny, bo żadne towarzystwo nie chce być tym pierwszym złym. A po drugie, towarzystwa według własnego uznania mogą zafundować spore podwyżki jednej grupie kierowców, podczas gdy innej minimalne"  - tłumaczy w "Wyborczej".

PTU odrabia straty

Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń w 2009 r. odnotowało 13,7 mln zł straty. To o 5,5 mln zł więcej niż w 2008 r. - wynika ze sprawozdania finansowego opublikowanego w Krajowym Rejestrze Sądowym.  Na koniec roku PTU wykazało niedobór środków własnych na pokrycie marginesu wypłacalności w wysokości 7,74 mln zł. Na straty spółki wpływ miało głównie OC komunikacyjne oraz konieczność zawiązania rezerwy na sumę 17 mln zł - informuje "Parkiet"(Nr z 14.08.2010 r.). Dziennik podkreśla, że do  tej pory firma nie opublikowała swoich ubiegłorocznych wyników. Ponadto. spółka zaczęła zmniejszać udział OC w portfelu polis. Ubezpieczyciel  chce ograniczyć wydatki (marketingowe, osobowe, informatyczne) oraz przeprowadzić regionalizację procesu likwidacji szkód. Nowy udziałowiec PTU – niemiecki holding finansowy Gothaer, który pod koniec lipca kupił 45,4 proc. akcji od Ciechu za nieco ponad 136 mln zł – zapowiedział dokapitalizowanie spółki nawet o  około 50 mln zł. Firma twierdzi, iż w I kwartale br.  poprawiła wyniki finansowe - pisze  gazeta. Towarzystwo zarobiło 1,77 mln zł,  zebrało 109,2 mln zł składki, o 5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub. r. Koszty działalności ubezpieczeniowej poszły w dół o 5,7 proc., do 23,7 mln zł.

Kapitał Europ Assistance Polska  podwyższa kapitał

Europ Assistance, polska spółka z grupy Europ Assistance  zostanie  dokapitalizowana. Jej kapitał zostanie podwyższony z 1 mln zł do 3 mln zł - informuje w "Rzeczpospolitej"(Nr z 13.08.2010 r.) Ryszard Grzelak, prezes zarządu  Europ Assistance. Według niego, większość zysku firmy  za 2009 r. zostanie przeznaczone na ten cel.  Prezes Grzelak powiedział gazecie, że w ostatnich latach przychody grupy Europ Assistance wzrastały o 30-40 proc. rocznie, a na bieżący rok zarząd firmy przewiduje  30 proc. wzrostu. "Rzeczpospolita" pisze, iż 60 proc.  przychodów zapewnia spółce usługa car assistance, 20 proc.  przychodów pochodzi z travel assistance, 10 proc.  z home assistance i 10 proc.  z assistance medycznego.
Europ Assistance współpracuje z firmami z branży motoryzacyjnej i leasingowej, ubezpieczycielami i 26 bankami. Spółka w I półroczu br. miała 20 mln zł wpływów z działalności serwisowej ( w 2009 r. było to 33 mln zł).Podczas tegorocznej zimy firma otrzymywała około 4-5 razy więcej spraw w ciągu dnia niż zwykle o tej porze roku - podaje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT