Powódź nie zawsze chroniona

Towarzystwa  ubezpieczeniowe wstrzymują  sprzedaż polis na wypadek powodzi, tłumacząc swój krok zbyt dużym ryzykiem.  Ci zaś, co sprzedają "powodziowe" polisy nawet dwukrotnie podnieśli  ich cenę. Według "Gazety Wyborczej"(Nr z 27.02.2010 r.), zdarzają się i tacy, którzy choć ubezpieczenie takie  sprzedadzą, to odszkodowania nie wypłacą z ..powodu  na przykład miesięcznej karencji, czyli okresu, w którym ubezpieczyciel nie odpowiada za żadne szkody. Barbara Hornik z Warty powiedziała gazecie, że " gdy zaistnienie powodzi jest pewne lub wystąpi z bardzo dużym prawdopodobieństwem, agent może przesunąć dzień, od którego zacznie obowiązywać ochrona". Oznacza to, że  ubezpieczenie zacznie nas chronić np. dopiero za miesiąc po podpisaniu umowy i opłaceniu składki (jeśli wcześniej woda zaleje  dom, ubezpieczyciel nie wypłaci ani grosza). Zdaniem Pawła Wróbla, rzecznika Generali " z zasady nie ubezpieczamy od powodzi miejsc, gdzie jej wystąpienie jest praktycznie pewne". Z kolei  Joanna Kitowska, rzecznik sopockiej Hestii zapewnia, że" na razie klienci, bez względu na miejsce zamieszkania, mogą wykupić polisę. Nie zapłacą wyższej składki, a ochrona ubezpieczeniowa zacznie działać już od następnego dnia po opłaceniu polisy". Michał Witkowski, rzecznik PZU twierdzi, że ubezpieczyciel nie wprowadza żadnych ograniczeń w sprzedaży polis i nie podnosi cen - podaje "Wyborcza". Z kolei agenci ubezpieczycieli  prognozują, że wzrost stawek może nastąpić z dnia na dzień, "ale raczej o 20 proc. niż o 1000 proc." - pisze dziennik, informując, że na przykład w Płocku wiele towarzystw  wysłało do agentów zalecenia, żeby przed podpisaniem umowy dokładnie sprawdzali nieruchomości na terenach zagrożonych powodzią

Inter Polska zwiększa sprzedaż polis zdrowotnych

TU Inter Polska, spółka specjalizująca się w ubezpieczeniach dla branży medycznej oraz prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych osiągnęła  w 2009 roku 15 proc. dynamikę przypisu składki  brutto, który  przekroczył kwotę 68 mln zł (59 mln w roku 2008) - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 02.03.2010 r.). Według "GU", która powołuje się  na komunikat spółki, blisko  40  proc. przypisu przyniosły firmie  ubezpieczenia związane z branżą medyczną. W segmencie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych TU Inter Polska zanotowało 42 proc. wzrost przypisu składki. W  2010 r. firma planuje osiągnięcie dodatniego wyniku finansowego, poprzez wzrost sprzedaży w strategicznych liniach biznesowych, rozwój narzędzi wsparcia sprzedaży oraz konsekwentną politykę kosztową.

Szkód zagranicznych mniej, ale kwota wypłat w złotych wyższa

Kierowcy  z  Polski spowodowali w 2009 r. 36 tysięcy szkód poza granicami kraju. W bieżącym roku dzięki silnemu złotemu wypłaty mogą być niższe - prognozuje "Dziennik  Gazeta  Prawna” (Nr z  01.03.2010 r.). W opinii "DGP",   chociaż  liczba  takich szkód była mniejsza, niż w dwóch poprzednich latach - w 2007 i 2008 r. - kiedy to odnotowano po 40 tys.  zdarzeń, wzrosły natomiast koszty odszkodowań liczone w  złotych. 
.Dziennik pisze, powołując sie na  Mariusza Wichtowskiego, prezesa Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK), że ubiegłoroczny  spadek szkodowości  był w głównej mierze efektem mniejszej liczby wyjazdów zarobkowych naszych rodaków. Ze statystyk PBUK wynika,  że np. w Niemczech, gdzie powodujemy niemal 40 proc. wypadków spośród wszystkich, do jakich doszło w 44 krajach objętych systemem Zielonej Karty, liczba szkód spadła z ponad 15 tys. do 13,9 tys.  Polacy spowodowali także mniej wypadków w innych krajach, do których zwykle jeździli pracować, a więc np. Wielkiej Brytanii (3,2 tys. szkód wobec 4,4 tys. rok wcześniej) czy Włoszech (3 tys. szkód wobec 3,3 tys. w 2008 roku). Poza tym część Polaków, którzy zdecydowali się na pozostanie za granicą, przesiadła się z aut zarejestrowanych w Polsce na samochody zarejestrowane w danym kraju -  wypłaty za spowodowane przez nich wypadki obciążają ubezpieczycieli zagranicznych.
Spadek liczby szkód to dobra informacja dla towarzystw. Jednak  pomimo niższej szkodowości ubiegłoroczny wzrost kursu euro o 23 proc. spowodował - podkreśla gazeta - iż ubezpieczyciele musieli  wypłacić wyższe odszkodowania w przeliczeniu na złotówki. Przy tym,  w  przypadku wypadków mających miejsce w Polsce  przeciętne odszkodowanie z polisy OC komunikacyjnego ogółem to około 5,3 tys. zł. Tymczasem w szkodach zagranicznych wypłaty sięgają niemal 14 tys. zł.

Podwyżki ubezpieczeń flotowych w PZU SA

PZU SA podwyższa ceny polis dla flot. Portfel tych ubezpieczeń,  przez lata przynoszący towarzystwu  ogromne straty,  jeszcze nie jest rentowny - twierdzi "Parkiet"(Nr z 27.02.2010 r.). Witold Jaworski, wiceprezes PZU powiedział dziennikowi, że towarzystwo nie rezygnuje z tego rynku, "chcemy tylko przywrócić rentowność przez bardziej konserwatywną politykę cenową".  "Na koniec 2008 r. wynik techniczny PZU na tego rodzaju polisach OC i AC wyniósł minus 500 mln zł, przy składce na poziomie 1,5 mld zł. Przy czym największe straty przynosiła sprzedaż polis OC. PZU zebrało z tego tytułu 430 mln zł składki, przy wyniku technicznym - 470 mln zł. Znacznie mniejsze straty wypracowywało  autocasco flot" - wylicza dziennik . "Parkiet" przypomina, że jeszcze przed dwoma laty największy ubezpieczyciel zbierał ponad połowę składki wydawanej przez korporacje na ochronę aut, gdy po trzech kw.  2009 r. udział ten spadł do 40 proc. PZU traci na OC i AC  korporacyjnych samochodów.  Po trzech kw.  2009 r. ubezpieczyciel odnotował w OC  220 mln zł straty technicznej. W opinii wiceprezesa Jaworskiego, ubezpieczanie flot daje szybki efekt wzrostu składki. "Z naszych doświadczeń wynika, że pełen wynik po stronie szkód widać po 1,5–2 latach. Dlatego wiele flot, które przynosiły PZU straty, znajduje na rynku oferty niezapewniające według nas rentowności" – podkreśla Jaworski.

Allianz Polska - mniej składki z polis komunikacyjnych

Grupa Allianz Polska zebrała w 2009 r.  3,46 mld  zł   składki brutto, to jest  o ponad 11 proc.  więcej od przypisu uzyskanego w 2008 r. Na ten rezultat złożył się wynik spółki majątkowej w wysokości 1,6 mld zł oraz 1,86 mld zł w ubezpieczeniach życiowych. Zysk całej Grupy z wyłączeniem konsolidacji z Allianz Bank wyniósł 91 mln  zł - donosi  "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 01.03.2010 r.). Wprawdzie w   ubezpieczeniach  majątku Allianz Polska utrzymały składkę na niemal niezmienionym poziomie wobec 2008 r., uzyskując wzrost w ubezpieczeniach przemysłowych (406 mln zł składek), w tym w ogniowych (16 proc.), technicznych (8 proc.) i finansowych (10 proc.), to o  5 proc. zmalały natomiast przychody z ubezpieczeń komunikacyjnych (do 852 mln zł), co w głównej mierze było efektem spadku sprzedaży nowych samochodów i reeksportu w kanale dilerskim. Według "GU",  ubezpieczenia NNW i turystyczne zwiększyły się o 25 proc. do 81 mln zł, a  ubezpieczenia mieszkań i budynków o 9 proc. do 81 mln zł. Natomiast wartość wypłaconych przez spółkę odszkodowań wzrosła z 820 do 962 mln  zł. . Ostatecznie na koniec roku TU Allianz Polska osiągnęło wynik finansowy na poziomie minus  -83,9 mln zł (wyłączając konsolidację z Allianz Bank  ponad 37 mln zł zysku netto).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT