Prezes Generali : Rynek ubezpieczeniowy w 2012 r. może wzrosnąć nawet do kilkunastu proc.

Magia zielonej wyspy wciąż działa... Rynek ubezpieczeń w Polsce, ze względu na sytuację gospodarczą jest dużo ciekawszy niż dojrzałe rynki zachodnie. W Polsce Generali rozwija  się organicznie ale i poprzez fuzje - twierdzi w rozmowie z \"Rzeczpospolitą\" (Nr z 29.12.2011 r.)Artur Olech, prezes grupy Generali w Polsce. Według niego \"Generali z definicji przygląda się projektom inwestycyjnym jeśli tylko pojawia się ciekawa okazja\". A TUiR Warta SA  ze względu na swoją pozycję rynkową \"może być w sferze zainteresowań wielu graczy\". Szef Generali w Polsce powiedział dziennikowi, iż \"Warta jest dzisiaj jednym z nielicznych aktywów do przejęcia na rynku, który ciągle bardzo dobrze rozwija się i jest w dużo lepszej sytuacji niż kraje ościenne. Ale wie o tym także wiele innych grup finansowych\". Z szacunków Generali wynika zaś iż polski   rynek ubezpieczeń majątkowych  wzrośnie w 2012 r.  od kilku do kilkunastu procent, a  \"biznes życiowy zapewne o kilka procent\". Grupa w Polsce chce  \"utrzymać tegoroczne tempo rozwoju\". Zdaniem prezesa Olecha, \"nasza multikanałowa dystrybucja się sprawdziła. Poprawiając rentowność, rośniemy w kluczowych dla nas obszarach 2-3 krotnie szybciej niż rynek. W 2011 r. rynek majątkowy wzrośnie o 12 proc., a my w okolicach 30 proc. Rynek życiowy w składce regularnej urośnie o kilka procent, a my powyżej 20 proc. Jesteśmy już graczem, który ma 4-5-proc. udziału w głównych segmentach rynku\". Szef Generali w Polsce liczy na \"rekordowe wyniki\".

Niektóre towarzystwa ubezpieczeń zbyt późno przekazują dane o umowach do bazy danych UFG 

Niektórzy ubezpieczyciele potrzebują nawet dwóch miesięcy, żeby sprawdzić, czy kierowca, który spowodował stłuczkę, ma polisę OC - pisze \"Gazeta Wyborcza\"(Nr z 30.12.2011 r.). Tymczasem Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) stworzył bazę danych, w której każdy może sprawdzić, np. gdzie sprawca stłuczki, który uciekł z miejsca wypadku, ma wykupioną polisę OC. Wystarczy wpisać swoje dane i numer rejestracyjny auta, które chcemy sprawdzić - radzi dziennik. Według gazety, \"nazwa ubezpieczyciela, u którego poszukiwany ma polisę\" powinna pojawić się \"automatycznie na stronie\". Zdarza się - pisze \"GW\" - iż  danych w bazie często nie ma, chociaż  sprawdzany kierowca ma OC. A dane do bazy przekazują ubezpieczyciele i muszą to zrobić nie później niż 14 dni od daty zawarcia umowy. \"Jednak niektóre firmy nie stosują się do tej zasady. Ba, nie potrafią niekiedy nawet szybko sprawdzić, kto ma u nich polisę\" - twierdzi \"Wyborcza\". Dziennik podaje, iż według informacji przekazanych gazecie przez czytelników, \" firmie ubezpieczeniowej Concordia zajmuje to nawet dwa miesiące, a Link4 - ponad miesiąc\".

Czy realne są  wspólne przejęcia banków przez PKO BP  z   PZU  SA ?

Pieniądze na przejęcia ma rzeczywiście PZU  - twierdzi w wywiadzie dla \"Parkietu\" (31.12.2011 r.) Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego. W jego opinii, jednak \"w życiu nie można mieć wszystkiego\". Tak więc niewiadomą jest,  czy lider polskich ubezpieczeń zdecyduje się na tego typu inwestycje.  Powierża podkreśla w gazecie, iż  towarzystwo kilka lat temu posiadało  już akcje banku Millennium, które odsprzedał o Deutsche Bankowi \"ze sporym zyskiem\". Analityk  DM Banku Handlowego twierdzi w dzienniku, iż \"nie miałbym nic przeciwko temu, aby PZU znów potrafiło wykorzystać nadwyżki kapitału na tego typu inwestycje\". Albowiem, jego zdaniem,  \"PKO BP po ostatnich sporych dywidendach nie ma wystarczająco dużych zasobów kapitału, aby przeprowadzać spektakularne przejęcia. Poza tym w ostatnich kilkunastu miesiącach bank postawił mocno na rozwój organiczny i trudno oczekiwać, aby pogodził jednocześnie wysokie dywidendy, wzrost organiczny i poprzez przejęcie\".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT