Proama dla Generali

Proama sprzedana. Towarzystwo, które  na początku br. zadebiutowało  na polskim rynku, ma nowego właściciela - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 24.07.2012 r.). Według dziennika, ubezpieczyciela kupił Generali PPF Holding, posiadający już w naszym kraju towarzystwo ubezpieczeniowe Generali.  Transakcja zostanie  sfinalizowana po uzyskaniu zgód ze strony regulatorów. Strony nie ujawniły wartości, za jaką sprzedano Proamę."PB" przypomina, że spółka, która sprzedaż polis rozpoczęła pod koniec stycznia 2012 r., już w marcu br. została wystawiona na sprzedaż ze względu na kłopoty finansowe francuskiej Grupamy, która poniosła straty  na obligacjach Grecji i potrzebuje pieniędzy, aby spełnić wymogi francuskiego regulatora rynku ubezpieczeniowego.
Proama sprzedała do tej pory  w Polsce, czy to poprzez direct, czy  za pośrednictwem agentów  ponad 100 tys. polis - pisze gazeta.

Warto kupić polisę od  kradzieży

W wakacje ilość kradzieży wzrasta nawet  o 30 proc.  Zdaniem Iwony Mazurek z departamentu marketingu i PR w TUiR Warta SA, klienci najczęściej zgłaszają utratę biżuterii, sprzętu RTV i gotówki – pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.07.2012 r.). Towarzystwa oferują specjalne pakiety ubezpieczeń od kradzieży, w zależności od tego, co i na ile chcemy ubezpieczyć. I tak - podaje "DGP" - podstawowy pakiet w Warcie - „Warta Dom” - chroni przedmioty  ruchome,  najbardziej narażone  na kradzież.  Trzeba wziąć pod uwagę, jakiej maksymalnej wysokości szkoda może  się przydarzyć. "Trudno będzie ukraść meble stanowiące zabudowę kuchni czy komplet wypoczynkowy"- mówi w gazecie Iwona Mazurek z Warty. I proponuje określić sumę ubezpieczenia oddzielnie dla ubezpieczenia od zdarzeń losowych i oddzielnie  od kradzieży z włamaniem, rabunku i dewastacji. Warto wiedzieć, że pakiet  „Warta Dom”  narzuca limit odpowiedzialności dla ubezpieczanych przedmiotów (np. dla sprzętu elektronicznego to 80 proc. sumy ubezpieczenia.), zaś nie ma limitów przy ubezpieczeniu „Warta Dom Komfort” (zwrot 100 proc. wartości utraconego przedmiotu). Jeśli łupem złodziei padają numizmaty czy gotówka,  odszkodowanie jest ograniczone limitami określonymi w warunkach ubezpieczenia -podkreśla dziennik i radzi, aby .  cenne przedmioty na czas wakacji zdeponować w skrytce bankowej, albo  ubezpieczyć za dodatkową opłatą. Np. Aviva proponuje tzw. ruchomości specjalne – czyli np. mienie posiadające wartość artystyczną, zabytkową, zbiory kolekcjonerskie.
Jeśli zostaniemy okradzeni, ubezpieczyciel poprosi nas o przedstawienie listy skradzionych przedmiotów i w  oparciu o nią skalkuluje wysokość odszkodowania. Warto mieć  udokumentowane skradzione przedmioty, np. rachunki i dowody zakupu najcenniejszych przedmiotów i sprzętu oraz ich zdjęcia czy numery seryjne -wylicza "DGP".

Jak ubezpieczyć nieruchomość przed urlopem

Planowanie wakacyjnego urlopu nie powinno ograniczać się tylko do wyboru miejsca wypoczynku i organizacji wyjazdu. Istotne jest także zadbanie o bezpieczeństwo naszego lokum podczas kilkunastodniowej nieobecności. Zwykle pamiętamy o tym, by pozamykać okna, zakręcić zawory z wodą, czy włączyć alarm. Gorzej z ubezpieczeniami. Choć skłonność Polaków do ubezpieczania nieruchomości wzrosła w porównaniu do poprzednich lat, nadal robimy to niechętnie - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.07.2012 r.). W opinii gazety, "boimy się sytuacji, w której ubezpieczyciel z różnych powodów nie chce nam wypłacić odszkodowania.(...) przy wyborze polisy należy kierować się przede wszystkim rozsądkiem". Możemy ubezpieczyć samo mieszkanie, dom (plus ogród, garaż itd.) przed zdarzeniami losowymi,  jak np. pożarem, huraganem, upadkiem drzewa, zapadnięciem się gruntu, czy zalaniem. Polisą można objąć wyposażenie mieszkania oraz elementy wykończeniowe przed kradzieżą, czy zniszczeniem. Warto dokładnie  przeanalizować zakres ubezpieczenia - radzi dziennik.  "DGP" podaje, że ubezpieczyciele oferują też ochronę przed odpowiedzialnością cywilną (wtedy odszkodowanie  pokryje szkody wyrządzone innym np. zalanym sąsiadom).
Poza tym,  musimy wiedzieć, że nie za wszystkie przedmioty ubezpieczyciel wypłaci nam pieniądze. Na przykład karty kredytowe, płatnicze czy dokumenty nie są objęte polisą. I tak, w sprawie ubezpieczenia produktów bankowych musimy udać się do banku - pisze gazeta.

Dzięki autostradom ubezpieczyciele  zmienią taryfowanie cen polis ?

Na polskich drogach w ciągu roku rocznie dochodzi do 400 tys. kolizji i 50 tys. wypadków. I chociaż  rozwój sieci autostrad, jak  wynika z danych policji,  obniża liczbę kolizji, to jednak ich  większa ilość   nie zmniejszy cen polis komunikacyjnych - prognozuje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.07.2012 r.). Jak twierdzi w dzienniku Tomasz Piekarski, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych Generali,  wprawdzie "większa liczba autostrad teoretycznie zmniejsza liczbę wypadków, ale oznacza też, że więcej kierowców z nich korzysta. W ogólnym rozrachunku utrzymany zostanie status quo".
"Rz" podaje także, iż w opinii ekspertów, dopiero odpowiednio rozwinięta sieć dróg szybkiego ruchu mogłaby znacząco ograniczyć liczbę zdarzeń na drogach. Jednak  jeśli już  dojdzie do wypadku, to jest on znacznie groźniejszy w skutkach - pisze gazeta, podkreślając, iż "większe są więc z tego tytułu zobowiązania ubezpieczycieli".
Według dziennika, towarzystwa ubezpieczeniowe myślą  jednak o uzależnieniu składki polis komunikacyjnych od typu dróg, po jakich poruszają  się kierowcy. I tak,   "premiowana byłaby jazda po autostradach. Mniej płaciliby też mieszkańcy miast, w których podbudowano dużo rond".

MSP sprzeda część pakietu akcji PZU po wakacjach ?

PZU SA,. notowana na GPW w Warszawie  spółka jest obecnie "najbardziej prawdopodobnym kandydatem do pomocy Skarbowi Państwa w osiągnięciu założonego na 2012 r. celu prywatyzacyjnego" - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 23.07.2012 r., powołując się na  zarządzających  lokalnymi funduszami. I tak, zdaniem Marka Buczaka, zarządzającego  w Quercus TFI, chociaż MSP zrealizowało już 70 proc. planu prywatyzacyjnego na ten rok, to resortowi brakuje jeszcze około 3 mld zł. "Właśnie sprzedaż akcji PZU w całości pokryłaby to zapotrzebowanie" - podkreśla w dzienniku. W opinii Buczaka, MSP jest jednak w komfortowej sytuacji i może poczekać z dalszą podażą akcji ubezpieczyciela.  Także i inni zarządzający podkreślają, że resort nie musi się spieszyć ze sprzedażą udziałów. W możliwość sprzedaży udziałów w PZU wierzy z kolei Adam Jenkins, z Pionier Pekao - zauważa gazeta. "PB" twierdzi, iż MSP  odkryło "po zakończonej sukcesem ostatniej sprzedaży pakietu udziałów w PKO BP,  że istnieje ogromne zainteresowanie ze strony polskich instytucji finansowych, a to zwiększa szanse na upłynnienie walorów PZU".
Sprzedaż PZU SA mogłaby nastąpić po wakacjach, gdy zapewnione zostanie prawo do dywidendy - podaje dziennik, powołując się na opinię jednego z zarządzających.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT