Przedsiębiorcy w Polsce nie doceniają przydatności ubezpieczenia ochrony prawnej

Wprawdzie  wydatki  na pomoc prawną  mieszczą  się w akceptowalnych przez przedsiębiorców  limitach, a prawnik z polisą  nie jest  taki drogi, jak się wydaje, tym niemniej ubezpieczenia ochrony prawnej cieszą się wśród biznesu małym zainteresowaniem  - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 21.09.2018r.) . Z badania   przeprowadzonego przez   D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej wśród  ponad 300 małych i średnich przedsiębiorców wynika bowiem, że 28 proc. ankietowanych osób jest gotowe  zapłacić  za  polisę ochrony prawnej  około  10–150 zł  na miesiąc,  zaś  27,3 proc. badanych przyznało, że wydałby na ten cel 150–250 zł miesięcznie – pisze gazeta, powołując się na  Macieja Bobrowicza, prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych (KRRP).  Tymczasem – podkreśla w dzienniku  Piotr Skorupa, członek zarządu D.A.S., ubezpieczyciel ten  w Polsce   "oferuje prawników w abonamencie już za 800–900 zł rocznie". Mimo to,  w naszym kraju  "zainteresowanie produktem nie przekracza 45 tys. polis" - twierdzi w "Rzeczpospolitej" P. Skorupa. W opinii radcy dr hab. Katarzyny Malinowskiej, zarówno   ubezpieczyciele jak i  środowisko radców prawnych powinni wspólnymi siłami zwiększać świadomość prawną przedsiębiorców, aby ci zaczęli w biznesie korzystać z usług ochrony prawnej – podaje gazeta.

Nowe,  wyższe minimalne sumy gwarancyjne w obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej (OC) dla posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników

Rząd przyjął projekt noweli ustawy podwyższający  minimalne sumy gwarancyjne w obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej (OC) dla posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników - donosi "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 18.09.2018 r.). Według portalu, zaproponowane zmiany  dotyczą ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG)i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK). Chodzi o dostosowanie polskich przepisów do dyrektywy europejskiej 2009/103/WE w sprawie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczenia od takiej odpowiedzialności (tzw. dyrektywa komunikacyjna). Centrum Informacyjne Rządu (CIR) podkreśla, iż zmiany te, uwzględniające inflację "nie powinny istotnie wpłynąć na wysokość składek", gdyż decydujący wpływ na wysokość składki mają oceny ryzyka ubezpieczeniowego oraz analizy, na podstawie których ustalane są taryfy, tak, "aby wpływy ze składek pozwalały na wypłatę odszkodowań z zachowaniem płynności finansowej przez zakład ubezpieczeń. Natomiast w dłuższym okresie podwyższenie minimalnych sum gwarancyjnych może mieć wpływ na wzrost średniej kwoty wypłacanych odszkodowań"- twierdzi portal.
I tak, w ubezpieczeniu OC zmieniona suma gwarancyjna (równowartość w złotych)nie będzie mogła być niższa niż w przypadku szkód dotyczących osoby - 5,21 mln euro na jedno zdarzenie bez względu na liczbę poszkodowanych (obecnie jest to 5 mln euro), a w przypadku szkody materialnej - 1050 tys. euro na jedno zdarzenie niezależnie od liczby poszkodowanych (obecnie jest to 1 mln euro). Zaś  z konsultacji przeprowadzonych przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU) z firmami  ubezpieczeniowymi  wynika, że "podwyższenie minimalnych sum gwarancyjnych o 4,2 proc. będzie miało niewielki wpływ na wysokość składki".  Przy tym, proponowana regulacja stanowi, iż  w przypadku sporu między UFG a ubezpieczycielem, dotyczącego ustalenia, który z nich ma wypłacić odszkodowanie, " to zakład ubezpieczeń ma niezwłocznie wypłacać odszkodowanie poszkodowanemu (nie później jednak niż w ciągu 30 dni od daty otrzymania z Funduszu akt dotyczących szkody) - informuje "Bankier.pl".  Jeżeli zaś po dokonaniu wypłaty przez towarzystwo  ubezpieczeń zostanie ustalona odpowiedzialność UFG,  to Fundusz będzie musiał zwrócić zakładowi ubezpieczeń wypłacone odszkodowanie (lub jego część) oraz poniesione koszty.
Nowe rozwiązania mają obowiązywać od 31 grudnia 2018 r. Portal wyjaśnia że  do postępowań dotyczących roszczeń odszkodowawczych wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie znowelizowanej ustawy będą stosowane przepisy dotychczasowe (m.in. w sprawie sporów między UFG i  ubezpieczycielem, dotyczących ustalenia, który z nich ma wypłacić odszkodowanie).

Getin  Noble Bank  umacnia swoją współpracę z partnerami biznesowymi z ubezpieczeń

Getin Noble Bank podpisał ze swoimi dotychczasowymi  ubezpieczeniowymi partnerami list intencyjny w sprawie rozpoczęcia negocjacji mających doprowadzić przedłużenia ich współpracy do końca 2026 r.- donosi "Parkiet"(Nr z 20.09.2018 r.). Jeśli   dojdzie do porozumienia z Talanx International AG, Meiji Yasuda Life Insurance Company, TU Europa i TUnŻ Europa,  to do 2026 r. zostanie  wydłużona umowa obowiązująca od 2011 r.- pisze dziennik.   Według gazety, wprowadzi ona nowy system zachęt do sprzedaży; m.in. przewiduje wypłatę przez TU Europa oraz TU na Życie Europa, po zakończeniu 15 letniego okresu współpracy, wynagrodzenia dodatkowego w przypadku przekroczenia zakładanego wyniku w wysokości zależnej od nadwyżki. Jednak  oczekiwane zyski ubezpieczycieli mają pozostać niezmienione.
Poza tym Getin Noble Bank ma  negocjować  ze swoimi partnerami wydłużenie o pięć lat swoich zobowiązań do utrzymania udziałów w TU Europa (ma 858 tys. akcji) oraz niewykorzystywania w tym okresie opcji kupna i sprzeda dotyczące kolejnego udziału - podaje "P".
Ponadto, "potwierdzono, że oczekiwany przez TU Europa i TU na Życie Europa łączny wynik techniczny ze współpracy ze spółkami z grupy kapitałowej GNB i podmiotami powiązanymi z Leszkiem Czarneckim (Getin Holding, Idea Bank, Open Finance) nie ulegnie zmianie  pomimo wydłużenia okresu współpracy i wyniesie w okresie 2012-2026 prawie 1,139 mld zł" - informuje dziennik.

Ceny komunikacyjnych polis OC wyhamowały 

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 19.09.2018r.), wzrost cen komunikacyjnych  polis OC wyhamował. Średnia   składka   płacona   przez  posiadaczy  pojazdów  mechanicznych  za  OC  wynosiła  w  II kw. 2018 r. 574,8 zł   i była na tym samym poziomie jak w II kw. 2017 r. - podaje gazeta za Polską Izbą Ubezpieczeń (PIU). Ponadto, z danych PIU  wynika, że firmy ubezpieczeniowe zlikwidowały w  ciągu  pierwszego  półrocza 2018 r.  około  619,6 tys. szkód z OC.  Jak pisze  dziennik,  w pierwszym półroczu 2018 r. średnia składka na polisę autocasco  wyniosła  1225,7 zł, o 4,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Zaś z ubezpieczenia  AC  towarzystwa  zlikwidowały  w ciągu pół roku 382 tys. szkód. Zdaniem Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa zarządu PIU, wzrost cen na rynku OC wyraźnie wyhamował. "Wypłaty rosną, ale również mniej dynamicznie, niż 2-3 lata temu. To oznacza, że nie pojawiły się nowe tytuły do wypłat" – twierdzi szef PIU.
"Rz" informuje, iż w pierwszym półroczu 2018 r. ubezpieczyciele wypłacili poszkodowanym i klientom 20,7 mld zł odszkodowań i świadczeń,  o  5 proc. więcej   niż  w analogicznym okresie 2017 r. Ponadto, z danych PIU wynika,  że towarzystwa zebrały w omawianym czasie 32,1 mld zł składki, o 1,7 proc. więcej niż rok wcześniej.  Ubezpieczyciele  zaangażowali w krajowe obligacje i inne papiery o stałej kwocie dochodu  aktywa o wartości  70 mld zł, natomiast 17,2 mld zł  długoterminowo zainwestowali  w akcje spółek z GPW i inne papiery o zmiennej kwocie dochodu. Według PIU, do budżetu państwa firmy ubezpieczeniowe odprowadziły ponad 600 mln zł podatku dochodowego. W opinii prezesa Prądzyńskiego, wpływ na rynek  polis OC  może mieć przygotowywana  ustawa, dotycząca regulacji działalności tzw. firm odszkodowawczych - pisze dziennik. "Mimo iż nie dotyczy ona bezpośrednio zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela, może mieć wpływ na rynek OC. Czekamy także na efekty prac nad regulacją zadośćuczynień. Przewidywalność w tym obszarze pozwoliłaby na znacznie większą stabilność cen w przyszłości" – podkreśla  Grzegorz Prądzyński.
Ubezpieczyciele wiążą także  duże  nadzieje z rządowym programem Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) - zaznacza gazeta.  "Dzięki znakomitym kontaktom z pracodawcami, ubezpieczyciele mogą mieć kluczowy udział w budowaniu powszechności długoterminowego oszczędzania Polaków" – mówi  prezes Prądzyński.

Odszkodowanie   i  zadośćuczynienie  za  wypadek  przy  pracy

Sąd  Apelacyjny w Lublinie (sygn. akt III APa 12/18)  orzekł, iż "tylko wyłączna wina pracownika pozwoli pracodawcy uwolnić się od odpowiedzialności za wypadek przy pracy. Nieznaczne przyczynienie się już nie"- informuje "Prawo.pl"(www.prawo.pl z 18.09.2018 r.). Zdaniem lubelskiego SA (wyrok z 18 lipca 2018 r.), za doznane cierpienia pracownikowi należy się zadośćuczynienie pieniężne i to niezależnie od wypłaconego już odszkodowania.
SA w Lublinie  rozpatrywał sprawę  byłego  pracownika spółki produkującej metalowe podzespoły do samochodów, który  domagał się od byłego pracodawcy  sumy 80 tys. zł. zadośćuczynienia za doznaną krzywdę - podaje portal. Powód  w trakcie zatrudnienia dwukrotnie uległ wypadkom przy wykonywaniu powierzonych mu zadań: "przewrócił się na śliskiej podłodze oraz uszkodził nadgarstek przy przesuwaniu kontenerów.(...) Jedna z rąk pozostanie na zawsze niesprawna. To powoduje, że nie może podjąć pracy w wyuczonym zawodzie i pozostaje na utrzymaniu żony". Tymczasem pozwana przez niego spółka twierdziła, że mężczyzna sam  przyczynił się do zaistnienia obu wypadków, które  wydarzyły się w odstępie rocznym (w 2012 i 2013 r.); w obu przypadkach ZUS ustalił 5 proc. uszczerbek na zdrowiu i wypłacił jednorazowe odszkodowanie. Dodatkowo powód uzyskał wypłatę odszkodowania z tytułu ubezpieczenia grupowego u pracodawcy.
I tak, Sąd Okręgowy w Lublinie uznał roszczenie, ale zasądził tylko 35.000 zł. Zdaniem sądu, za wypadki, którym uległ powód, spółka ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.). Zdarzenia miały miejsce na terenie jej zakładu, a samo przedsiębiorstwo korzysta z sił natury (energii elektrycznej). W obu przypadkach powód przyczynił się co prawda do ich zaistnienia, ale nie w stopniu, który wykluczałby odpowiedzialność spółki - pisze "Prawo.pl". Spółce można bowiem przypisać winę "polegającą na nie zapewnieniu w miejscu pracy bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Obowiązek zapewnienia takich warunków wynika z art. 15 oraz art. 207 k.p.".
SO  podkreślił, że "powód, który doznał w związku z wypadkiem cierpień fizycznych i moralnych, wykazał wszystkie przesłanki odpowiedzialności deliktowej pracodawcy. Może zatem żądać odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia pieniężnego". W opinii sądu, powód ma prawo do  rekompensaty za doznane cierpienia fizyczne i psychiczne i dlatego żądana przez niego suma  80 tys. zł "byłaby zbyt wygórowana". Według portalu, pozwana firma odwołała się od wyroku, ale  sąd odwoławczy nie uwzględnił apelacji.  SA uznał, iż  nie da się wyłączyć odpowiedzialności pozwanej spółki za zaistnienie wypadków, którym uległ powód. Zdaniem SA, gdyby pozwana zapewniła właściwe warunki pracy i zamontowała barierki, do wypadku by nie doszło. Ponadto, SA "nie zgodził się uwzględnić w zasądzonej sumie zadośćuczynienia wypłaconych wcześniej przez ZUS kwot jednorazowych odszkodowań (...) oraz odszkodowań z tytułu grupowego ubezpieczenia u pracodawcy (...). Organ rentowy wypłacił bowiem odszkodowanie, a więc wyrównał powodowi szkody materialne, jakie ten doznał w związku z wypadkami. Odszkodowanie wypłacił też ubezpieczyciel w związku z wykupieniem przez powoda polisy dodatkowego ubezpieczenia. Powód dochodził natomiast zadośćuczynienia za doznane po wypadkach cierpienia psychiczne i fizyczne. Wprawdzie wypłacone odszkodowania powinny być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, ale nie jest to jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania".

Kancelaria odszkodowawcza EuCO stawia na rozwój swojego biznesu za granicą

Kancelaria odszkodowawcza Europejskie Centrum Odszkodowań (EuCO)  szuka nowych źródeł zarobku - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 17.09.2018r.).  Firma od 2  lat obecna jest w Rumunii, prowadzi biznes odszkodowawczy także w Czechach, na Słowacji i Węgrzech oraz  analizuje również możliwości wejścia na inne rynki zagraniczne. Gazeta tłumaczy, zagraniczną  ekspansję  EuCO tym, iż  "najbardziej dochodowe źródło przychodów kancelarii odszkodowawczych, czyli koszyk spraw o zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej, wysycha, a rynek skurczył się z 2 mld zł do 1,2 mld zł (roczna suma świadczeń przepływająca przez kancelarie odszkodowawcze)". Wprawdzie Sąd Najwyższy w marcu br. orzekł, że zadośćuczynienia należą się również bliskim poszkodowanych, którzy znajdują się w stanie wegetatywnym, to okazało się,  iż to  źródło "nie będzie aż tak dochodowe, jak zakładała branża odszkodowawcza przed wydaniem uchwały" - podaje dziennik. Albowiem SN w uzasadnieniu mocno ograniczył grupę osób, którym należy się z tego tytułu zadośćuczynienie finansowe.
Jak  donosi PB",  EuCO planuje dalszy rozwój swojej działalności w Rumunii i przygotowuje się do założenia w tym kraju dwóch nowych spółek. Mają to być : wypożyczalnia pojazdów oraz firma pożyczkowa.   EuCO chce oferować w Rumunii takie same usługi jak w Polsce. Obecnie kancelaria   pozyskuje   tam około 700 nowych spraw miesięcznie (EuCO reprezentuje również klientów w tamtejszych sądach). A że rozpoczęte sprawy wciąż się toczą, dlatego na największe wpływy EuCO liczy w latach 2019-20. Zdaniem Krzysztofa Lewandowskiego, prezesa EuCO, Rumunia jest wprawdzie  trudnym rynkiem, ale bardzo obiecującym.  Przychody z tego rynku stanowią ważną pozycję w wynikach finansowych grupy – informuje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT