Przy wyborze komunikacyjnej polisy OC cena przestaje być najważniejsza

Najniższa cena przestaje być najważniejszym czynnikiem wyboru ubezpieczenia OC - twierdzi "PRnews.pl"(www.prnews.pl  z 03.03.2015 r.).  "W tej chwili najważniejsza jest obsługa oraz to, co mieści się w zakresie ubezpieczenia" - pisze portal, podkreślając, iż  polscy kierowcy coraz częściej szukają oferty łączącej korzystną cenę z rozbudowanym katalogiem usług. Elżbieta Wójcik, wiceprezes Avivy podkreśla zaś, iż  szczególnie ważna dla posiadaczy aut  jest poprawa jakości całego procesu likwidacji szkody. A wkrótce, zgodnie z deklaracjami członków Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU),  bezpośrednia likwidacja szkód ma stać się rynkowym standardem. Co ważne, usługa ta umożliwia ubezpieczonemu kontakt tylko ze swoim ubezpieczycielem i uzyskanie od niego odszkodowania, bez kontaktu z ubezpieczycielem sprawcy szkody. "A skoro zapłacimy za ubezpieczenie własne,  więc cena polisy OC, choć  niezwykle istotna, ale już nie będzie   najważniejsza" - pisze www.prnews.pl. Według portalu, klienci coraz większą uwagę zwracają na jakość obsługi po kolizji lub wypadku. "Irytuje ich konieczność długiego oczekiwania na połączenie z infolinią oraz to, że przy kolejnej rozmowie muszą od nowa wyjaśniać całą sytuację nowemu rozmówcy. To potęguje stres związany z samym wypadkiem". Dlatego Aviva wprowadziła usługę bezpośredniego kontaktu z konkretnym likwidatorem, którego przypisano do danej sprawy, natomiast  "stres związany z wypadkiem ma też zmniejszyć usługa darmowego assistance na terenie całej Europy (poza Rosją). Obejmuje ona m.in. holowanie do warsztatu oraz zapewnienie darmowego samochodu zastępczego". Ponadto, po zdarzeniu drogowym klient będzie mógł odbyć szkolenie się w Szkole Bezpiecznej Jazdy, co pozwoli mu pozbyć się lęku przed prowadzeniem pojazdów . Kursy takie będą odbywać się w szkołach jazdy na terenie całego kraju (dla posiadaczy OC w Avivie takie szkolenie  będzie darmowe). "W ramach kursu kierowcy będą uczyli się tego, jak wprowadzać pojazd w poślizg kontrolowany, jak wyprowadzić samochód z poślizgu, a także jak zachować się w przypadku utraty kontroli nad autem. Dowiedzą się także o podstawach bezpieczeństwa związanych m.in. z prawidłową pozycją za kierownicą" - informuje portal.

Obowiązkowy  Fundusz Ubezpieczeń Zdarzeń Nadzwyczajnych (OFUZN) potrzebny od zaraz ...

Wyremontowanie mostu Łazienkowskiego po pożarze  kosztować będzie ponad 130 mln zł. Natomiast ubezpieczyciel spalonego obiektu  wypłaci odszkodowanie tylko do limitu polisy,  czyli do 4 mln zł - twierdzi w "Rzeczpospolitej"(Nr z 26.02.2015 r.) Marek Czerski,  ekspert ds. ubezpieczeń, były prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Reasekuracji SA (PTR). Tak więc prawie cały koszt odbudowy mostu poniesie... jego  właściciel, "czyli  Urząd Miasta Warszawy lub budżet państwa, czyli podatnik" - podkreśla w  dzienniku Czerski. Jego zdaniem,  taka sytuacja nie jest niczym nadzwyczajnym, gdyż w wielu przypadkach mienie publiczne w Polsce  jest ubezpieczane na zbyt niskie kwoty, co wynika m.in. ze zbyt niskich budżetów władz samorządowych itp. - podaje gazeta  Czerski proponuje więc   utworzenie  Obowiązkowego Funduszu Ubezpieczeń Zdarzeń Nadzwyczajnych (OFUZN), który byłby wsparty kapitałowo m.in.  z części rezerwy budżetowej przez Polskie Inwestycje Rozwojowe lub bezpośrednio przez Ministerstwo Skarbu. Taki  Fundusz mógłby  zarządzać  rezerwami stworzonymi z obowiązkowych składek od  instytucji  odpowiedzialnych za mienie publiczne, np. gminy oraz  z obowiązkowych odpisów  towarzystw ubezpieczeń  - pisze gazeta. Przy tym, OFUZN   obejmowałby ochroną  osoby fizyczne i prawne o szczególnym znaczeniu dla państwa lub szczególnie eksponowane na ryzyko, a także mienie nieubezpieczalne dla komercyjnych ubezpieczycieli. OFUZN - informuje "Rz" . W opinii byłego prezesa PTR,  utworzenie takiego Funduszu  polepszyłoby  jakość  procesu ubezpieczania mienia publicznego, zmaksymalizowałoby  wysokość  odszkodowań czy uwolniłoby  budżet  państwa od kosztów tworzenia rezerwy celowej - podaje gazeta.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie to nie to samo

Zadośćuczynienie nie może być pomniejszane przez sąd o wartość jednorazowego odszkodowania z ZUS ze względu na różne cele obu świadczeń – informuje „Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 26.02.2015 r.), powołując się na wyrok Sądu Apelacyjnego (sygn. akt VI A Ca 848/13 ) w sprawie   mężczyzny, który podczas wykonywania obowiązków zawodowych spadł z drabiny i doznał obrażeń ( 67 proc.  uszczerbku na zdrowiu). W rezultacie został on  zwolniony z pracy, a  miał na utrzymaniu wielodzietną rodzinę - pisze gazeta. ZUS przyznał zaś  mężczyźnie 29 tys. zł z tytułu długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, będącego następstwem wypadku przy pracy. Sprawa trafiła do sądu. I tak, poszkodowany,  powołując się  na art. 445 kodeksu cywilnego w zw. z art. 435 k.c. zażądał 115 tys. zł zadośćuczynienia od ubezpieczyciela, który wystawił  polisę OC jego byłemu  pracodawcy. Sąd Okręgowy przyznał zaś mu  55 tys. zł. SO uznał, że za wypadek ponosi winę  pracodawca, który nie zabezpieczył odpowiedniego sprzętu do prac wysokościowych. SO uznał jednak, że wraz z odszkodowaniem z ZUS  kwota zasądzona powodowi jest dla niego wystarczającą rekompensatą. Mężczyzna  odwołał się jednak do Sądu Apelacyjnego, żądając 60 tys. zł wyrównujących pierwotną kwotę roszczeń. SA  przyznał mu jednak 30 tys. zł, uznając przy tym, iż sąd I instancji niezasadnie pomniejszył zadośćuczynienie dla powoda o kwotę odszkodowania z ZUS. SA orzekł, iż miało ono na celu jedynie rekompensatę poniesionej szkody materialnej i "jako takie różniło się od zadośćuczynienia mającego zrekompensować odczucie krzywdy".
W opinii mec. Bartłomieja Wituckiego,  dokonane przez SA rozróżnienie odszkodowania i zadośćuczynienia "zasługują na uznanie". Jednak - zdaniem Wituckiego - sądy obu instancji pogłębiły  błędną praktykę orzekania niskich zadośćuczynień za doznaną krzywdę wskutek naruszenia dóbr osobistych - podaje "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT