Przyczynienie się do wypadku obniży wysokość świadczenia

Kiedy  ofiara wypadku swoim zachowaniem przyczynia się do powstania szkody albo zwiększenia jej rozmiarów, wówczas ubezpieczyciel może obniżyć wysokość świadczenia - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 12.03.2015 r.). Jednak o tzw. "przyczynieniu się ze strony poszkodowanego  można mówić wtedy, gdy istnieje adekwatny związek przyczynowo-skutkowy między określonym zachowaniem poszkodowanego a powstaniem szkody lub zwiększeniem jej rozmiarów" - wyjaśnia gazeta. A statystyki dotyczące  przyczynienia się  różnią się u poszczególnych ubezpieczycieli. Na przykład, kiedy w  Gothaer przypadki przyczynienia się poszkodowanego w szkodach z OC wynoszą kilka procent, to już w  Ergo Hestii przyczynienie występuje w 10-15 proc. wszystkich szkód, a   w PZU jest to mniej niż 1 proc. - podaje dziennik.  Tymczasem zdaniem Ewy Gurzyńskiej z Ergo Hestii, "sam  fakt naruszenia obowiązującego porządku prawnego nie daje automatycznie możliwości uznania, że poszkodowany przyczynił się do szkody i w związku z tym należy zmniejszyć wypłacane mu odszkodowanie" . Ekspertka twierdzi, iż  "kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czy zachowanie poszkodowanego, nawet obiektywnie nieprawidłowe, miało wpływ na powstanie wypadku lub zwiększenie jego rozmiarów". Ważne są  dowody;  przyczynienie powinno być  więc ustalane indywidualnie dla każdego przypadku, " przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności i stopnia zawinienia czy naganności zachowania obu stron".
Według "Rz", sposób obliczania przyczynienia  często staje się przedmiotem skarg i pozwów sądowych. Skargi wnoszone są przede wszystkim przez poszkodowanych, którzy uważają, że ubezpieczyciel zawyżył stopień przyczynienia - podkreśla Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Włoski adwokat oskarżony o wyłudzanie odszkodowań od rodzin Polaków zmarłych we Włoszek w wypadkach komunikacyjnych 

Przeciwko jednemu z włoskich adwokatów  toczy się we Włoszech proces  o wyłudzenia środków z odszkodowań należnych   bliskim Polaków,  ofiar  wypadków komunikacyjnych  na  tamtejszych drogach - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 10.03.2015 r..). Według dziennika, mecenas  ów  przy pomocy polskiego wspólnika  zdobywał dane rodzin ofiar, docierał do nich, zapraszał do Italii na swój koszt, namawiając ich na  prowadzenie sprawy odszkodowawczej przed włoskim wymiarem sprawiedliwości. "GW" podaje, iż sprawa ujrzała światło dzienne, kiedy  jedna z  wykorzystanych osób zwróciła się do innej włoskiej kancelarii adwokackiej  o pomoc. Okazało się wówczas, że pan mecenas wyłudził od rodziny zmarłej podpisanie aktu notarialnego dającego mu pełnomocnictwo do dysponowania przyznanymi przez sąd środkami (sprawa  zmarłej kobiety  potrąconej  przez samochód   została zakończona przed sądem w Mediolanie) i przywłaszczył zasądzone rodzinie zmarłej odszkodowanie. Albowiem zarówno  siostra oraz córka zmarłej podpisały dokument nie w pełni dla nich zrozumiały - pisze gazeta. Kobiety po powrocie do Polski domu dowiedziały się  zaś, iż   ów adwokat  należy do grupy wyłudzaczy odszkodowań za wypadki,  a na wokandzie jest jego  sprawa związana z  uprawianiem przez niego   procederu wyłudzania odszkodowań. Ponadto - donosi "Wyborcza" -  w sądzie leży  także  już  wniosek o zajęcie jego  mienia wartego 4 mln euro. Jak podaje dziennik, obie kobiety, po wypowiedzeniu wyłudzaczowi  pełnomocnictwa, obecnie czekają  na następną rozprawę o świadczenie w związku ze śmiercią  siostry.

Coraz więcej Polaków korzysta z usług assistance

Ferie zimowe to dużo pracy dla  ubezpieczycieli. Według  Europ Assistance Polska, duża  frekwencja narciarzy i snowboardzistów na stokach przysporzyła  zgłoszeń  do Centrum Alarmowego ubezpieczyciela - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 09.03.2015 r.). Jak podaje dziennik, "najwięcej z nich dotyczyło wypadków narciarskich i typowych, zimowych urazów - kończyn górnych u snowboardzistów oraz dolnych u narciarzy". Aż 73 proc. zgłoszonych spraw medycznych wymagało organizacji pomocy medycznej i pokrycia jej kosztów. Z kolei  29 proc. interwencji  stanowiły zgłoszenia z  zakresu assistance samochodowego. I tak, najwięcej zgłoszeń  (70 proc.) dotyczyło  awarii  pojazdów, najczęściej z  powodu  problemów  z akumulatorem, układem chłodzenia i hamulcami - informuje gazeta. Natomiast 10 proc. zgłaszanych spraw  stanowiły  kolizje drogowe. Ze statystyk Europ Assistance Polska   wynika, iż  większość interwencji z assistance komunikacyjnego dotyczyła holowania (55 proc.) i usprawnienia pojazdu na miejscu zdarzenia (11 proc.). "W pozostałych sprawach klienci korzystali z wynajmu pojazdu zastępczego, organizacji i pokrycia kosztów dalszej podróży (np. pociągiem lub samolotem), a także rezerwacji hotelu na czas naprawy oraz usług informacyjnych i concierge" - zauważa "Rz".
 Zagraniczne interwencje z zakresu assistance samochodowego prowadzone były przede wszystkim na terenie Niemiec (41 proc.), Francji (11 proc.), Włoch (8 proc.) i Austrii (6 proc.).

Link4  chce wykorzystać telematykę do śledzenia kierowców i premiowania ich za bezpieczną jazdę
   
Link4  jako pierwsza firma z branży ubezpieczeniowej  będzie zdalnie obserwować, jak jeżdżą jego klienci - donosi "Puls Biznesu" (Nr z  06.03.2015 r.). Ubezpieczyciel zamierza wykorzystać telematykę do śledzenia kierowców i przyznawania im na tej podstawie punktów za bezpieczną jazdę, które później przełożą się na zniżki, tak, iż najlepsi mniej zapłacą za polisę - pisze gazeta.  Celem wprowadzenia rozwiązań telematycznych ma być zmniejszenie liczby i skali wypadków, co oznacza korzyść zarówno dla ubezpieczyciela, jak i dla klienta. Według "PB", firma wdrażanie nowego rozwiązania rozpoczęła od flot samochodowych (montażem "czarnych skrzynek" w autach oraz dostarczaniem oprogramowania mają zajmować się dwie firmy zewnętrzne). Ponadto, Link4 zamierza wykorzystać telematykę również w ofercie dla klientów indywidualnych i w tym celu  planuje wykorzystać mobilne systemy nawigacyjne.
Jak informuje w dzienniku  Konrad Owsiński, dyrektor Pionu Ubezpieczeń Biznesowych w Link4,  start usługi dla flot planowany jest na III kwartał br.(obecnie trwa pilotaż).

W 2015 r. będzie mniej upadłości przedsiębiorstw

Korporacja Ubezpieczeń Kredytowych  KUKE prognozuje, iż  liczba upadłości firm w 2015 roku będzie się zmniejszać  - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 09.03.2015 r.). Gazeta pisze, iż w br. może być ogłoszona upadłość około 754 przedsiębiorstw (poprawa o 7,8 proc. w porównaniu z 2014 r., kiedy to upadło 818 firm). W  tym działalność zakończy 547 spółek prawa handlowego.  W opinii KUKE,  na poprawę kondycji przedsiębiorstw w br. wpłynie m.in.  mocna obniżka stóp procentowych, redukująca koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, mająca  wpływać na zwiększanie popytu finansowanego kredytem. I tak, według   KUKE,  poprawiają się nastroje  w sektorze przemysłowym (indeks PMI  w lutym br. utrzymywał się na poziomie powyżej 55 punktów) oraz  jest  "nieco lepsza"  sytuacja w budownictwie, gdzie w styczniu wzrosła o prawie 12 proc. liczba nowo budowanych mieszkań, a  w ramach nowej perspektywy budżetowej UE rozpocznie się realizacja inwestycji drogowych - podaje dziennik. Poprawę w upadłościach przewiduje także Coface. "Polskie przedsiębiorstwa będą korzystać z poprawiającej się sytuacji na rynku pracy. To zaś ma się przekładać na wyższą dynamikę konsumpcji gospodarstw domowych, głównie artykułów żywnościowych, odzieży oraz kosmetyków" - pisze "Rz". Natomiast - w opinii gazety - problemy będzie przeżywać branża transportowa, zagrożona spadkiem zleceń z rynku wschodniego. "Rzeczpospolita" podkreśla także, iż  poprawa w budownictwie pozytywnie wpływa na sytuację branży produkcji materiałów budowlanych, gdzie od połowy ub.r. natężenie upadłości  zmniejszyło się o blisko połowę.

Kobiety jeżdżą ostrożniej i powodują mniej wypadków na drodze

Ze statystyk  ubezpieczycieli  wynika, że prowadzące auta  kobiety powodują mniej wypadków, a co za tym idzie, rzadziej zgłaszają się po odszkodowania - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 09.03.2015 r.). Według ostatnich danych panie stanowią   już  4 na 10 kierowców jeżdżących po polskich drogach. Gazeta podaje, powołując się na  Centralną  Ewidencję Pojazdów i Kierowców (CEPiK), iż   na koniec 2014 r. w Polsce uprawnienia do prowadzenia pojazdów posiadało  blisko 7,7 mln pań oraz 11,9 mln mężczyzn, podczas gdy w 2004 r. udział pań w gronie kierowców wynosił zaledwie 32 proc. Tymczasem z policyjnej  analizy  wypadków drogowych wynika - pisze gazeta -  że w 2013 r. sprawcami 3 na 4 zdarzeń byli mężczyźni. Kobiety spowodowały zaś 21 proc. wypadków. Dziennik informuje, iż również  według  wewnętrznych statystyk Gothaer,  udział kobiet wśród zgłoszonych szkód komunikacyjnych w 2014 r. był sporo mniejszy niż mężczyzn i wynosił 30 proc. Z kolei , na 10 wypadków drogowych  tylko  2 zostały spowodowane przez panie. W opinii  Marka Dmytryka, zastępcy dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer TU S.A., "kobiety za kółkiem są ostrożniejsze i zdecydowanie rzadziej łamią przepisy drogowe". Zaś  w grupie tzw. „młodych kierowców" w wieku 18-24 lata, to właśnie mężczyźni powodują największą liczbę wypadków - podkreśla "Rzeczpospolita".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT