RF: Opłata likwidacyjna z polisolokaty jest niedopuszczalna

Zdaniem  Aleksandry Wiktorow,  Rzecznika Finansowego,   ubezpieczyciel nie ma prawa pomniejszać środków z  ubezpieczeniowego  funduszu kapitałowego,  rozwiązując z klientem   przed terminem  umowę  o polisolokatę - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  24.11.2015 r.).  W opinii  Aleksandry Wiktorow,  świadczenie wykupu nie jest świadczeniem głównym stron. "Mało tego –  Aleksandra Wiktorow stawia tezę, że świadczenie wykupu w ogóle nie jest świadczeniem w rozumieniu kodeksu cywilnego" - komentuje gazeta.  Rzecznik  podkreśla, że "likwidacja polisy to nic innego jak uprawnienie ubezpieczonego, który w każdym czasie może doprowadzić do rozwiązania umowy. I nie ma powodu, by pobierać od niego wysoką opłatę za skorzystanie z tego uprawnienia".
RzF przesłała swoje stanowisko do Sądu Najwyższego, gdzie toczy się sprawa zainicjowana pytaniem prawnym jednego  z sądów okręgowych, czy świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela w przypadku przedterminowego rozwiązania przez klienta umowy o polisolokatę (świadczenie wykupu) jest świadczeniem głównym czy ubocznym. Odpowiedź na to pytanie ma być znana 3 grudnia 2015 r.
Podobnie jak RzF  uważa również Krzysztof Lehmann, autor bloga KonsumentwSieci.pl. - pisze "DGP"  .Według  Lehmanna, 'wypłata wartości wykupu to jeden z obowiązków ubezpieczyciela, odrębny od świadczenia głównego umowy, czyli inwestowania na zlecenie aktywów ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. (...) nie jest to zatem świadczenie, lecz element stosunku zobowiązaniowego".

SN: zużycie  budynku zmniejsza  odszkodowanie

Zdaniem Sądu Najwyższego (sygn. akt III CzP 71/15), stopień zużycia budynku zmniejsza wysokość odszkodowanie z   obowiązkowego ubezpieczenia  budynków rolnych - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 20.11.2015 r.). Środki z polisy mogą więc nie wystarczyć na remont zniszczonego obiektu, np. na odbudowę dachu. SN podjął uchwałę podjęto w odpowiedzi na pytanie Sądu Okręgowego w Lublinie, który rozpatrywał sprawę rolnika, któremu wichura zerwała dach w budynku gospodarczym .PZU SA, którego polisę posiadał poszkodowany rolnik, wypłacił mu odszkodowanie pomniejszone o 80 proc. zużycia technicznego budynku - pisze dziennik. I tak, według Sądu Rejonowego,  wysokość szkody stanowi  koszt przywrócenia budynku do stanu poprzedniego, nakazał więc ubezpieczycielowi dopłatę do zrealizowanego już świadczenia - przypomina "Rz". Gazeta podkreśla przy tym, iż  wprawdzie SN  orzekał  w  sprawie dotyczącej  budynków rolniczych, to jednak  uchwała SN może być przydatna także przy podobnych ubezpieczeniach.  Zdaniem Ewy Kiziewicz z Biura Rzecznika Finansowego, ta  uchwała SN jest  niekorzystną dla poszkodowanych. Natomiast w  opinii  prof. Marcina Orlickiego z UAM w Poznaniu,  uchwała daje szansę na rozwój rynku w tym zakresie, a jednoznaczne określenie granicy odpowiedzialności ubezpieczyciela w ubezpieczeniu obowiązkowym może rozpocząć proces uzupełniania ochrony o ubezpieczenia dodatkowe - podaje  dziennik.   

Coraz dłuższe  okresy gwarancji  ubezpieczeniowych  zabezpieczających   kontrakty nie dla małych firm

W  związku z nową perspektywą unijną, gwarancje zabezpieczające kontrakty cieszą się coraz większym zainteresowaniem - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 24.11.2015 r.).   Według gazety, pomimo popytu i dużej konkurencji wśród oferentów takich zabezpieczeń, niektórym firmom o gwarancje może być naprawdę trudno. Dlaczego ? Ponieważ  wymagania inwestorów dotyczące takich zabezpieczeń są coraz większe. W opinii Agaty Rembalskiej z firmy brokerskiej Marsh Polska, "inwestorzy z roku na rok oczekują coraz dłuższych okresów trwania gwarancji usunięcia wad i usterek, a także coraz większych sum gwarancyjnych" - pisze dziennik. Ponadto, "długość trwania niektórych gwarancji dochodzi nawet do 15 lat, a 10 lat powoli staje się normą" - przyznaje w gazecie  Andrzej Puta, dyrektor biura gwarancji ubezpieczeniowych w Euler Hermes. Albowiem  do cen, jako dodatkowe kryterium wyboru oferty, inwestorzy dołączają proponowaną długość okresu gwarancyjnego - wyjaśnia Puta. Jego zdaniem, "firma, która chce zdobyć zamówienie, musi zaoferować dziesięcioletni okres gwarancyjny, przy zbliżonej do konkurentów cenie, albo zaproponować znacząco niższą od konkurencji stawkę, tak żeby zrównoważyć w punktacji krótszy okres gwarancyjny". Z kolei  Andrzej Kardasiewicz, dyrektor biura gwarancji ubezpieczeniowych w KUKE, twierdzi w "PB", iż z punktu widzenia ubezpieczyciela,  "ocena ryzyka gwarancji na okres dziesięciu lat jest bardzo utrudniona i opiera się na pewnych założeniach, które w tak odległej perspektywie są niemożliwe do zweryfikowania. (...) reasekuratorzy nie chcą pokrywać ryzyka na tak długi okres". Natomiast w opinii
Joanny Domańskiej, dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Finansowych w InterRisk, "ubezpieczyciele ryzyko dłuższych okresów gwarancji mogą sobie zminimalizować, wymagając twardych zabezpieczeń w postaci np. hipoteki lub kaucji pieniężnej'.

SN : ugoda  z  ubezpieczycielem w sprawie  polisy OC  tylko w  sądzie  właściwym  dla centrali towarzystwa ubezpieczeń

Z próbą ugodową w sporze o odszkodowanie ubezpieczeniowe można wystąpić tylko przed sądem właściwym dla centrali, zgodnie z art. 185 k.p.c. - orzekł 18 listopada br. Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 60/15). Zgodnie z uchwałą SN - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 25.11.2015 r.) -  sądy takie znajdują się w  praktyce  w Warszawie i kilku innych miastach, gdzie towarzystwa ubezpieczeniowe mają centrale. Jak informuje gazeta, zapytanie w tej sprawie skierował do Sądu Najwyższego  toruński sąd okręgowy, orzekający w sprawie zażalenia małżeństwa z Grudziądza. Według dziennika, powodowie  w sądzie  rejonowym  domagali się od TUIR Warta SA  zapłaty około  1 tys. zł  za szkodę w pojeździe. Tymczasem sąd ten uznał jednak, że sprawę  rozpatrywać powinien sąd warszawski.
"Rzeczpospolita" podkreśla, iż  tzw. zawezwanie do ugody, najprostszego i najtańszego sposobu uzyskania odszkodowania,  polega w praktyce  na odbyciu jednego posiedzenia w sądzie i spisaniu ugody do protokołu. Przy czym  w razie niedojścia do ugody, a tak jest najczęściej, próba  ugody przerywa bieg przedawnienia sprawy.
Zdaniem  Aleksandra Daszewskiego z Biura  Rzecznika Finansowego, taka interpretacja SN  stanowi ograniczenie  możliwości  poszkodowanych.

Za komunikacyjne polisy OC zapłacimy drożej

Zdaniem Bartłomieja Behnke z porównywarki ubezpieczeń Superpolisa.pl.,  w 2016 r. kierowcy zapłacą więcej za polisę komunikacyjną  OC - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 20.11.2015 r.). Dziennik podaje, iż przez ostatni rok  ubezpieczenia te  podrożały nawet o 50 proc. I tak, kilkunastoprocentowe podwyżki nastąpiły już w styczniu br., a w  kolejnych miesiącach można było  także obserwować  dalsze wzrosty składek OC. B.Behnke twierdzi w "Wyborczej", iż obecnie ceny komunikacyjnego OC ustabilizowały się i są  nawet o kilkadziesiąt procent wyższe niż 12 miesięcy temu.

Pramerica rozszerza ofertę o produkty zdrowotne oraz emerytalne

Kryzys w polisach inwestycyjnych dowodzi, że nasz model biznesu był trafny: przyszłość to ochrona – twierdzi w "Pulsie Biznesu"(Nr z 25.11.2015 r.) Aneta Podyma,   nowa szefowa Prameriki. Prezes Podyma przypomina w gazecie, iż towarzystwo  to sprzedaje ubezpieczenia ochronne w Polsce już od 16 lat. Polska spółka - córka amerykańskiego ubezpieczyciela dostrzega także  problem starzejącego się społeczeństwa - pisze dziennik. Dlatego też ubezpieczyciel   chce wzbogacić swoją  ofertę dla Polaków o produkty zdrowotne i  emerytalne, nie rezygnując przy tym  z  ubezpieczeń  grupowych, które obecnie stanowią około  25 proc.  biznesu firmy - podaje dziennik. Firma planuje także mocniejsze  zaangażowanie się we współpracę z bankami. Zdaniem Anety Podymy,  Pramerikę na tle konkurencji  wyróżniać ma większa liczba sprzedawców oraz wzmocnienie serwisu. Szefowa Prameriki podkreśla w "PB", iż  wiele zmian w obsłudze klienta,  które wynikają z  nowych  regulacji  prawnych,    w przypadku Prameriki są już standardem.
Jak zauważa dziennik, Pramerica jest  na razie jedynym ubezpieczycielem, który zobowiązał się przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK) do niepobierania opłat od klientów wycofujących się z polis inwestycyjnych.

Spodziewany split akcji PZU SA to ukłon w stronę inwestorów indywidualnych

Jak donosi "Parkiet"(Nr z 24.11.2015 r.), Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW)  zdecydował, że planowany podział  akcji PZU SA  nastąpi 30 listopada br. Papiery ubezpieczyciela  "zostaną podzielone w stosunku 1:10" - pisze gazeta, podkreślając,  iż  decyzję w tej sprawie podjęli akcjonariusze spółki już w czerwcu br.  Zdaniem Jaromira Szortyki, analityka Domu Maklerskiego PKO,  "jest to pewien ukłon w stronę inwestorów indywidualnych, dla których wysoka jednostkowa cena akcji mogła być przeszkodą przy inwestowaniu". "P" podkreśla przy tym spadkowy kurs akcji PZU SA . Jak  Szortyka zauważa w dzienniku, iż jednak "cały rynek jest słaby i indeksy zniżkują". W jego opinii, "generalnie słabość polskiego rynku mogła skłonić część inwestorów zwłaszcza tych zagranicznych, żeby koszykowo skracać pozycje na akcjach notowanych w Warszawie, co odbija się także na notowaniach PZU. (...) Nie można też wykluczyć jakiś umorzeń w polskich funduszach inwestycyjnych". Analityk DM PKO BP  split akcji PZU SA ocenia neutralnie, jako że  "z punktu widzenia fundamentalnego nie ma żadnego wpływu na sytuację spółki".

CEPiK przesunięty o pół roku

Wdrożenie nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców trzeba będzie przesunąć o pół roku. Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 25.11.2015 r.), oznacza to, że "rygorystyczny okres próbny dla początkujących kierowców, który miał obowiązywać od stycznia, również wejdzie w życie z opóźnieniem". Dziennik pisze,  powołując się na  MSWiA,  iż obecny poziom zaawansowania prac nad wdrożeniem systemu CEPiK 2.0   uruchomienie nowego systemu z dniem 4 stycznia 2016 r. wiąże  się z dużym ryzykiem.  Według gazety, "do wydania pozostają w dalszym ciągu kluczowe dla tego procesu akty wykonawcze do ustawy Prawo o ruchu drogowym, pozostające zarówno w gestii ministra właściwego do spraw wewnętrznych, jak i innych resortów. Dlatego MSWiA rekomenduje przesunięcie daty wdrożenia systemu w życie". Tymczasem przesunięcie terminu uruchomienia CEPiK 2.0 oznacza duże zmiany nie tylko dla urzędników (starostwa mają korzystać z ewidencji przy wydawaniu praw jazdy czy dowodów rejestracyjnych) - pisze "DGP" -  ale przede wszystkim dla kandydatów na kierowców. Konieczne jest bowiem  także przesunięcie w czasie okresu próbnego dla świeżo upieczonych kierowców, którego obsługę  miał zapewnić właśnie CEPiK 2.0 (chodzi m.in. o informacje o punktach karnych  czy popełnionych wykroczeniach).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT