Rewolucja cyfrowa w ubezpieczeniach

Transformacja cyfrowa wkroczyła  do ubezpieczeń. Nowe technologie dają ubezpieczycielom przede wszystkim możliwość  zmniejszenia  kosztów własnego działania, a tym samym obniżkę cen ubezpieczeń - informuje "Interia.pl" (www.interia.pl z  08.01.2018 r.) za "www.polska2041.pl."  A do tego możliwe jeszcze  ograniczenie liczby pośredników w sprzedaży, automatyzację sporej części działań operacyjnych - zauważa portal. W  branży asekuracyjnej  rewolucję  cyfrową rozpoczęły niewielkie firmy  tzw. insurtechy. Wykorzystują  one  nowoczesne technologie "na wszystkich etapach funkcjonowania produktu, od momentu jego tworzenia, poprzez sprzedaż, kontakt z klientem i budowanie z nim relacji po dostosowywanie produktu do potrzeb klienta".  I, podobnie jak wejście do branży bankowej fintechów, w ubezpieczeniach powstanie insurtechów spowodowało, że tradycyjni ubezpieczyciele zaczęli doceniać szanse, jakie im dają, a nawet sami ich poszukiwać. Najbardziej innowacyjne towarzystwa  postanowiły  więc uciec do przodu i już  teraz tworzą nowe cyfrowe strategie. W opinii "Interia.pl",  dzięki nowym technologiom cyfrowym i ubezpieczeniowym dostępność ubezpieczeń i penetracja rynku powinna się zwiększać. "Cyfryzacja ubezpieczeń uczyni je tańszymi poprzez oszczędności i dokładniejszą wycenę ryzyka, może pomóc zwiększyć świadomość ubezpieczeniową i uczynić je bardziej atrakcyjnymi" - podaje portal. Przy tym, dzięki technologiom cyfrowym obniżone mogą zostać koszty towarzystw  takie jak  likwidacja szkód, akwizycja, administracja, które teraz pochłaniają ok. jednej trzeciej składki.
Ponadto, używanie urządzeń podłączonych do internetu, takich jak smartfony, analityka danych, sztuczna inteligencja, cyfrowe kanały dystrybucji pozwolą lepiej docierać do klientów, dokładniej oceniać ryzyka i je wyceniać, tworzyć bardziej spersonalizowane produkty, usprawnić wiele innych procesów.  Albowiem " analiza ogromnych zbiorów danych dostępnych w internecie oraz wykorzystanie sztucznej i samouczącej się inteligencji pozwolą na całkowity przełom w sposobie i dokładności wyceny ryzyka (...) Dzięki temu ryzyko związane z tym, czy kierowca nie przekracza dozwolonej prędkości, czy gwałtownie hamuje i przyśpiesza pozwoli związane z tym ryzyko "spersonalizować". Ostrożnym kierowcom firma przyzna zniżki za styl jazdy. (...) Zdolność do pozyskiwania danych niemal w czasie rzeczywistym, ich monitorowania i analitycznego przetwarzania może - oprócz dokładniejszej wyceny ryzyka - dać możliwość jego zminimalizowania jeszcze przed zaistnieniem szkody".  Rozwiązania telematyczne można zastosować  także w ubezpieczeniach na życie bądź też związanych z wykonywaną pracą. Noszone przez pracowników urządzenia transmitujące dane, np. o pozycji ciała w czasie pracy czy operowaniu urządzeniami, mogą być wykorzystywane dla zmniejszenia ryzyka wypadków przy pracy bądź powstania schorzeń zawodowych, a "możliwość wykrywania zmian w organizmie zwiększą możliwość ubezpieczania osób, które uznawane są za "nieubezpieczalne", jak chorzy na AIDS czy cukrzycy". Z kolei w  ubezpieczeniach  dużego majątku firm można wykorzystać w różnych momentach procesu ubezpieczania  drony, zwłaszcza do oceny ryzyk  związanych  ze stanem obiektu, położeniem i ukształtowaniem terenu, otoczeniem - pisze "Interia.pl".

Masz auto na gaz -  zapłacisz więcej za polisę OC

Właściciele samochodów zasilanych paliwem PB+LPG mogą zapłacić średnio o 11 proc. więcej za komunikacyjną polisę  OC  niż  kierowcy diesli - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  09.01.2018 r.). Jak podkreśla gazeta, na wysokość składki ubezpieczenia  komunikacyjnego OC mają bowiem wpływ "nie tylko dane właściciela auta, ale również parametry pojazdu, a wśród nich rodzaj paliwa".  Dlatego też,  montaż instalacji LPG może spowodować, że poniesiemy wyższe koszty przy okazji innych wydatków związanych z użytkowaniem samochodu na gaz, na przykład na polisę OC. Albowiem najwyższe ceny obowiązkowej polisy komunikacyjnej towarzystwa  ubezpieczeń  proponują posiadaczom samochodów z zamontowaną instalacją gazową - podaje dziennik, powołując się na wyniki  porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl. Natomiast na  najniższą składkę mogą  liczyć właściciele diesli - twierdzi "DGP". I tak, w   III kwartale 2017 r., właściciele diesli płacili za polisę  OC średnio 789,50 zł, posiadacze aut z silnikiem na benzynę  płacili średnio 812,48 zł,  zaś   właściciele samochodów napędzanych gazem wydawali na OC przeciętnie   877,26 zł, a więc o 11 proc. więcej niż właściciele aut napędzanych olejem napędowym - informuje gazeta.
Samochody  na paliwo LPG stanowią już  obecnie  14,6 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce pojazdów - donosi "DGP", powołując się  na dane  Polskiej  Organizacji Gazu Płynnego. Na montaż instalacji LPG decydują się głównie kierowcy, którzy pokonują ponadprzeciętną liczbę kilometrów i są w związku z tym   bardziej narażeni na udział lub spowodowanie kolizji lub wypadku." A wyższe ryzyko ubezpieczeniowe skutkuje wyższą stawką za obowiązkowe ubezpieczenie" - podkreśla gazeta. Mimo to liczba aut na gaz stale wzrasta.

SA: firmy  wprowadzały konsumentów w błąd

Sądy potwierdziły zarzuty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK ) wobec Idea Bank, 4 Life Direct czy  Profi Credit Poland, że ich że reklamy i informacje mogły wprowadzać klientów w błąd  - podaje "Interia.pl"(www.interia.pl z 05.01.2018 r.). Sądy orzekły, iż klienci mają prawo oczekiwać od pracowników instytucji finansowych  - będących profesjonalistami - rzetelnej informacji. Na przykład w listopadzie 2017 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację 4 Life Direct od decyzji   UOKiK z 2014 r. , nakładającej  na firmę karę w wysokości ponad 25 tys. za  naruszanie  interesów  konsumentów, przez sposób  informowania o ubezpieczeniu na życie "Moi bliscy". Spółka bowiem "nie zamieszczała w materiałach reklamowych informacji o tym, że w razie śmierci ubezpieczonego, z innych powodów niż wskutek nieszczęśliwego wypadku w okresie 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ogranicza się jedynie do zwrotu wpłaconych składek", gdy tymczasem z reklam  wynika, że polisa  gwarantuje  pokrycie m.in. kosztów pogrzebu oraz wiele innych korzyści finansowych. W ocenie sądu jest to nieuczciwa praktyka rynkowa wprowadzająca - donosi portal.
SA  w grudniu 2017 r. uznał także, że  Idea Bank wprowadzał konsumentów w błąd, prezentując  możliwość przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Idea Bank nie informował bowiem klientów  o ryzyku poniesienia strat związanych z inwestycją, a także o opłatach naliczanych za rozwiązanie umowy w trakcie jej trwania. "Interia.pl" podkreśla przy tym, iż "sąd zauważył (...) że spółka zaprzestała stosowania zakwestionowanej praktyki (...) jeszcze przed wszczęciem przez prezesa UOKiK postępowania. Ponadto, zdaniem sądu, okolicznością łagodzącą w sprawie była także mała liczba lokali banku i mała ilość zawartych polis. W związku z tym SOKiK obniżył wysokość kary finansowej z ponad  4 mln zł  do 1,5 mln zł. Z kolei  trzeci wyrok SA  dotyczy decyzji UOKiK  z grudnia 2013 r. Prezes urzędu uznał wówczas  za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów, zastosowanie przez Profi Credit Poland w reklamach pożyczki haseł o treści: "bez BIK", "pożyczka bez BIK", "Bez prowizji i bez opłat wstępnych" oraz "bez opłat wstępnych". Informacje te mogły wprowadzać konsumentów w błąd, sugerując bezwarunkowe udzielenie pożyczki, bez względu na wynik oceny ryzyka kredytowego oraz brak prowizji i opłat wstępnych. UOKiK ukarał za to  Profi Credit Poland kwotą prawie 280 tys. zł. W rezultacie SA  apelację Profi Credit Poland uwzględnił jedynie w części dotyczącej kar pieniężnych , więc łączna wysokość kar wyniosła ponad 194 tys. zł.  Jak podaje "Interia.pl", "Sąd Apelacyjny, zmniejszając wysokość kar, uznał, że stanowią one wystarczającą represję i pełnią funkcję prewencyjną".

Nowa "rewolucyjna"  strategia dla klientów PZU

Grupa PZU poinformowała  o  przyjęciu  zaktualizowanej   strategii  na lata 2017-2020 r. - informuje "onet.pl"(www.onet.pl z 09.01.2018 r.). Nowa strategia   PZU   zakłada  zmianę relacji ubezpieczyciela z klientami - pisze portal.- "Zupełnie nowa, uproszczona strona PZU.pl, nowa platforma moje.pzu.pl, klub lojalności PZU. To tylko kilka inicjatyw, które mają stawiać klienta w samym środku naszych relacji"; "chcemy mówić o jego potrzebach"  - stwierdza  Paweł Surówka , szef PZU. Zadeklarował, iż  za dwa lata każdy klient firmy ma korzystać średnio z dwóch produktów grupy, a sam ubezpieczyciel będzie używać  rozwiązań sztucznej inteligencji. Firma  wprowadza też urządzenie o nazwie PZU GO - donosi "Onet.pl" -  które ma powiadomić  to towarzystwo  w razie wypadku samochodowego klienta. "Robimy to jako pierwsi w Europie" - pochwalił się prezes PZU. I tak, "aplikacja telematyczna na smartfona połączona z niewielkim urządzeniem typu beacon przyklejanym na szybie samochodu (…) pozwoli na wykrycie sytuacji awaryjnej i wysłanie sygnału do centrum alarmowego PZU. Ponadto, nowa strategia ubezpieczyciela zakłada  odmłodzenie bazy klientów oraz  uniwersalizację sieci sprzedaży. I tak, firma planuje  że docelowo będzie mieć  5 tys. uniwersalnych sprzedawców w ramach sieci własnej (ok. 50 proc. sprzedawców), którzy  mają oferować produkty co najmniej 3 spośród 5 linii biznesowych Grupy.  Zarząd ubezpieczyciela  deklaruje  - twierdzi portal  -  że zyskowność firmy  będzie wyższa, niż zakładano to  w strategii sprzed półtora roku. Do 2020 r.  wszystkie aktywa ramienia  bankowego grupy mają  wzrosnąć  do co najmniej 300 mld zł (pod  koniec września 2017 r. aktywa bankowe PZU wyniosły 236 mld zł.). Ponadto, ubezpieczyciel chce  pozyskać miliard  zł  składki ubezpieczeniowej ze współpracy z bankami oraz  milion nowych klientów dla banków.  Według portalu,   długoterminowym celem całej Grupy PZU jest utrzymanie czołowej pozycji w sektorze bankowym w Polsce. "Nie zmieniamy nic, jeśli chodzi o założenia polityki kapitałowej. Strategia będzie realizowana przy dzisiejszej polityce dywidendowej zakładającej wypłacanie do 80 proc. skonsolidowanego zysku PZU" - podkreślił Tomasz Kulik, CFO Grupy PZU.   Jego zdaniem, cała spółka ma się również "solidnie odchudzić", m.in poprzez. spadek  kosztów administracyjnych  o 1,5 pp do 2020 r.  W opinii szefa Grupy PZU, przejęcie przez firmę aktywów Pekao SA od włoskiego Unicredit  otworzyło  ubezpieczycielowi  nowe horyzonty, uczyniło " największą spółka finansową w Europie środkowo-wschodniej". P. Surówka powiedział dziennikarzom, że "dzięki nowym spółkom w grupie, PZU chce zwiększyć liczbę produktów na każdego klienta. Średnio z 1,5 w 2016 r. do dwóch w 2020 r. To oznacza, że klienci mogą spodziewać się, iż sprzedawcy staną się bardziej uniwersalni, będą oferować również produkty Alior Banku i Pekao.(...) Chcemy przynieść tym bankom 1 mln nowych klientów"  -  podaje portal. Z kolei dzięki umowie towarzystwa z LOT-em,   klienci LOT-u dostaną lepszy dostęp do  usług  ubezpieczyciela. Będzie możliwość ubezpieczenia w PZU bagażu,   przelotu, biletu oraz kupno pakietu medycznego.
PZU weszło  także w partnerstwo strategiczne z Allegro, dzięki któremu będzie możliwa  "sprzedaż i dystrybucja innowacyjnych, w pełni zdigitalizowanych, produktów ubezpieczeniowych dostosowanych do specyfiki potrzeb kupujących oraz sprzedawców w serwisie allegro.pl, zgodnych z najlepszymi praktykami rynkowymi oraz odpowiadającymi najlepszym standardom jakościowym" - podkreśla "Onet.pl".

Innowacje w ubezpieczeniach to w praktyce realne korzyści dla klientów towarzystw

Zdaniem   Rafała Mosionka,  wiceprezesa zarządu  Compensy,  wprawdzie media społecznościowe wypuszczają na rynek   mnóstwo informacji, ale nauczenie się ich wykorzystywania  nie jest już takie proste. Członek zarządu Compensy  powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą"(Nr z 09.01.2018 r.), iż  "inni ubezpieczyciele chwalą się ciekawymi rozwiązaniami, z których mogą korzystać ich klienci, my wychodzimy z założenia, że to po czynach, a nie deklaracjach należy nas poznać". Stąd towarzystwo stara się  pokazywać klientom nowoczesne rozwiązania w praktyce - mówi Mosionek. I  tak,  Compensa  na początku 2017 r. uruchomiła  program transformacji cyfrowej, którego celem jest m.in. zapewnienie lepszej jakości usług poprzez wykorzystanie nowoczesnych technologii - podaje dziennik.. Na  przykład tzw.  „uberyzacje" usług assistance. "Osobom korzystającym z naszych produktów assistance dajemy możliwość śledzenia na mapie informacji, gdzie znajduje się holownik jadący do klienta, który zadzwonił do call center i poprosił nas o pomoc"- informuję R.Mosionek w gazecie.  Klient dzięki temu widzi, na ile jest szacowany czas dotarcia samochodu holującego  do jego pojazdu - informuje gazeta. Compensa stawia także  na aplikacje mobilne, dzięki którym można łatwiej  sprzedać jak i  zakupić  ubezpieczenia. R.Mosionek przyznaje w  wywiadzie dla "Rz:, iż jego firma  obecnie testuje także  rozwiązania telematyczne, w tym przygląda się  rozwiązaniom   monitorującym styl życia klientów, a  które mogłoby zostać wykorzystane w ubezpieczeniach życiowych i zdrowotnych.

KNF ukarał TUiR "Warta" i Gothaer TU

Komisja Nadzoru Finansowego  (KNF) nałożyła kary finansowe na TUiR "Warta" i Gothaer TU - donosi "Onet.pl"(www.onet.pl z 09.01.2018 r.) za ISBnews. Pierwsze towarzystwo otrzymało grzywnę  w wysokości 390 tys. zł, a drugie – 57 tys. zł.  Portal informuje, iż   oba  towarzystwa  naruszyły  art. 14 ust. 1-3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG) i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK). Według "Onet.pl", organ nadzoru uznał, iż  zarówno Warta jak i Gothaer miały opóźniać przyznawanie i wypłatę odszkodowań oraz nie wywiązywać się z obowiązków informacyjnych.
Decyzje wobec Warty i Gothaer zostały podjęte  przez KNF   jednogłośnie.

CBŚP rozbiło zorganizowaną grupę wyłudzającą odszkodowania

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP)  rozbili zorganizowaną grupę przestępczą,  zajmującą się wyłudzaniem odszkodowań od  ubezpieczycieli. Podejrzani zgłaszali fikcyjne kolizje lub pozorowali zdarzenia drogowe  - donosi "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 08.01.2018 r.) za kom. Iwoną Jurkiewicz, rzecznikiem CBŚP.  Do pozorowania kolizji wykorzystywano samochody różnych marek, o  wartości od kilkuset zł do kilkudziesięciu tys. zł. W opinii kom. Jurkiewicz,  miało to istotny wpływ na wysokość odszkodowań. Na razie łączne straty towarzystw ubezpieczeniowych z tego tytułu oszacowano na ponad 160 tys. zł. Według śledczych,  członkowie grupy mogli upozorować nawet kilkadziesiąt zdarzeń drogowych. I tak,  w zależności od okoliczności zgłaszane były fikcyjne kolizje aut, a pojazdy były specjalnie uszkadzane, co miało potwierdzać ich  udział w stłuczce.
W wyniku  śledztwa,  prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. zatrzymano 23 osoby.  Podejrzani usłyszeli zarzuty dot. oszustw i wyłudzania odszkodowań; dodatkowo dwie osoby mają zarzut nielegalnego posiadania broni. Jedna osoba  usłyszała zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a 11 osobom przedstawiono zarzuty działania w takiej grupie.
Grupa działała od 2013 do 2016 roku na terenie różnych miast woj. lubuskiego.

Polisy zdrowotne bardziej popularne niż abonamenty medyczne ?

Dostęp do konsultacji lekarskich i badań diagnostycznych oferowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia jest  w naszym kraju nadal utrudniony. Stąd stale wzrasta  popularność abonamentów medycznych czy  polis zdrowotnych - podaje "Puls Biznesu"(Nr z  09.01.2018 r.). Przedsiębiorcy coraz częściej korzystają z tego typu rozwiązań. Przy tym,  zamiast pakietu usług medycznych firmy coraz częściej wybierają  polisy ubezpieczeniowe.  Albowiem różnice między tymi produktami się zacierają, gdyż  zakres usług i świadczeń  jest podobny - twierdzi gazeta.  Dziennik podkreśla, iż  wiele wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości zainteresowanie alternatywami dla publicznej służby zdrowia będzie  jeszcze zyskiwać na znaczeniu. I tak, zdaniem Małgorzaty Wiśniewskiej, wiceprezes Prospectora,   konkurencyjny rynek wymusza zacieranie się granic między  usługami oferowanymi w ramach abonamentów medycznych  czy usługami, które gwarantują  polisy zdrowotne. M.Wiśniewska zauważa, że  to, co było do tej pory wyróżnikiem ubezpieczycieli,  obecnie możliwe jest również do wynegocjowania w firmie abonamentowej w ramach kontraktu dla większej liczby osób - pisze "PB". Z kolei w opinii   Xenii Kruszewskiej, prezes zarządu  TU Zdrowie SA, zaletą polis zdrowotnych jest   możliwość korzystania przez ubezpieczonych z praktycznie dowolnej przychodni, co nie jest możliwe w przypadku abonamentu. Z kolei według  Michała Kwaska z ANG Spółdzielnia,  operatorzy  abonamentów zdrowotnych cierpią na  "klęskę urodzaju". W związku z tym  coraz  posiadaczom abonamentów  coraz trudniej  dostać się   do lekarzy, wyznaczane są odległe  terminy wizyt u specjalistów.. M. Kwasek uważa, że m.in. dlatego też ubezpieczenia zdrowotne powinny stawać się coraz popularniejsze.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT