Rynek powoli odbija w górę

Rynek ubezpieczeń majątkowych wzrósł po I półroczu 2009 r. do 10,9 mld zł  czyli o  około 5,5 proc. - szacuje "Gazeta Prawna"(Nr z 26.08.2009 r.) na podstawie wstępnych wyników opublikowanych przez  największe towarzystwa sektora.  Według dziennika, ten wzrost w ubezpieczeniach majątku jest wyższy niż w I kwartale br., kiedy  wyniósł on  4,54 proc., ale gorszy od  I półrocza 2008 r., kiedy to przychody towarzystw ze składek wzrosły o 11,6 proc. Przy tym - podkreśla "GP" - część ubezpieczycieli odnotowało ponadprzeciętny wzrost przypisu  składki o ponad 20-proc., np.  Compensa, Generali czy Hestia i MTU z grupy Ergo. W opinii dziennika, bez uwzględnienia PZU SA,  wzrost pozostałych zakładów  na rynku przekroczył 13 proc. Widać więc, że konkurenci w warunkach kryzysu zaczęli ostro rywalizować z PZU, odbierając liderowi  klientów. A  na rynek trafia mniej samochodów niż rok temu (o 20 proc. mniej nowych i ponad 42 proc. mniej używanych); spadła też wartość mieszkań i akcji kredytowej na nieruchomości, również obligatoryjnie  ubezpieczanej. Także przedsiębiorstwa notują mniejsze obroty i oszczędzają na ubezpieczeniach - wylicza  "Prawna", ale  zastrzega , ze nie wywoła to  regresu  w ubezpieczeniach majątkowych. Zdaniem dziennika, utrata udziału w rynku przez niektóre firmy to efekt strategicznych decyzji lub odejścia klientów ubezpieczających samochody. Ostra rywalizacja najbardziej uderzyła w PZU, którego udział w rynku spadł do niecałych 39 proc., gdy  po I kw. 2009 r. było to prawie 45 proc. Według "GP", jest to głównie efektem  dwucyfrowego - między 10 a 20 proc. -  spadku przypisu z ubezpieczeń komunikacyjnych.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Aviva ma większe straty w direct

Wyniki opublikowane przez Aviva wskazują wyraźnie, że jak na razie towarzystwo  nie odnotowało też dodatnich efektów wdrożenia sprzedaży polis komunikacyjnych w systemie direct. Nienajlepsze są też doniesienia o liczbie zebranych składek  - informuje "Parkiet" (Nr z 28.08.2009 r.).  Jak tłumaczą władze spółki, również słabe wyniki ze sprzedaży polis w systemie direct nie są zaskoczeniem - twierdzi gazeta. Według dziennika, mimo większych wpływów strata netto towarzystwa majątkowego wzrosła o 0,3 mln zł do 21,9 mln zł na koniec czerwca 2009 r. Jest to rezultat inwestycji w rozwój sprzedaży polis komunikacyjnych w systemie direct - uważa   Maciej Jankowski,  prezes Grupy Aviva w Polsce. Prezes Jankowski powiedział gazecie, iż direct ma zacząć przynosić zyski towarzystwu  dopiero w perspektywie kilku lat.  -" Plany Avivy na najbliższe miesiące zakładają, że będziemy rozwijać kanały dystrybucji, pracować nad efektywnością operacyjną i utrzymywać dyscyplinę kosztową" - przyznaje  Maciej Jankowski.
Aviva wprowadziła do oferty sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych w systemie direct  w 2007 r., działając jeszcze pod szyldem Commercial Union. Ubezpieczyciel  poprzez direct sprzedaje obecnie  polisy  komunikacyjne: OC, AC, assistance, szyb, a także NNW czy ubezpieczenie ochrony prawnej - pisze "Parkiet".

RPO: Polacy zbyt długo czekają na odszkodowanie

Dziś średnio 3 lata Polacy czekają, aż sąd zasądzi kto był winny wypadku. Dopiero po tym możliwa jest wypłata odszkodowania. Zdecydowanie zbyt długo czekamy więc na odszkodowanie - uważa Rzecznik  Praw Obywatelskich. RPO  domaga się w związku z tym szybkiej zmiany prawa karnego - pisze "Gazeta Prawna"(Nr z 26.08.2009 r.). Dziennik twierdzi, ze według nowych zasad nie będzie już dochodziło do sytuacji, w których na przykład na orzeczenie o tym, kto jest sprawcą wypadku czeka się 3 lata. "Zgodnie z projektem, którym właśnie zajmuje się Sejm, poszkodowany w wypadku otrzymywałby odszkodowanie jeszcze przed zasądzeniem go przez sąd. Miałoby ono wystarczać na opłacenie opieki medycznej i kosztów rehabilitacji" - podaje "GP". Tymczasem  Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że zmiany byłyby  szkodliwe dla poszkodowanych i nie poprawiłyby ich sytuacji. Nie popiera więc planowanych zmian. Dlatego więc
nowelizacja przepisów prawa karnego może jednak nie wejść w życie tak szybko, jak chciałby tego RPO.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Polisa szkolna nie jest obowiązkowa

Dziecko można ubezpieczyć  niemal u każdego ubezpieczyciela w ramach standardowego ubezpieczenia NNW. Tymczasem rodzice często nie wiedzą, że oferowana w szkole polisa dla dziecka jest nieobowiązkowa, a  o możliwości wyboru alternatywnego do wytypowanego przez szkołę ubezpieczyciela przemilczy nawet nauczyciel - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 27.08.2009 r.). Dlaczego ? Albowiem im więcej ubezpieczonych uczniów, tym większe korzyści finansowe dla szkoły i nauczyciela - podkreśla dziennik. Wprawdzie  zaletą skorzystania z oferowanego przez szkołę ubezpieczenia może być niższa składka, a wiec korzyść dla  rodziców ucznia, tym niemniej znacznie większe  profity z  takich umów czerpie szkoła. Im więcej rodziców ubezpieczy swoje pociechy w towarzystwie współpracującym z placówką oświatową, tym większe wsparcie finansowe ona otrzyma - pisze gazeta. I radzi, aby  zwrócić uwagę, czy oferowana w szkole polisa jest odpowiednia do potrzeb i na przykład nie opiewa na zbyt niską sumę ubezpieczenia.
Według "Rzeczpospolitej",  ubezpieczyciele  wypłacają odszkodowanie z polisy NNW w razie śmierci osoby ubezpieczonej lub gdy konsekwencją wypadku jest trwały uszczerbek na zdrowiu. Towarzystwo  zwróci także, ale tylko częściowo, koszty zakupu i naprawy protez ortopedycznych" -  podaje "Rzeczpospolita".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT