Rzecznik Finansowy przeciwny ograniczaniu praw do odszkodowania poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych i ich bliskich

Niektóre pomysły na zahamowanie podwyżek cen polis OC mogą zaszkodzić poszkodowanym w wypadkach – podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 02.02.2017 r.).  Na przykład Ubezpieczeniowy  Fundusz  Gwarancyjny  (UFG) jest za powstrzymaniem niekontrolowanego  wzrostu wypłaty świadczeń z komunikacyjnego OC,  gdyż przekłada  się  to  wprost  na  składkę z  tychże  polis  - twierdzi w   gazecie  Aleksandra Biały, rzecznik prasowy UFG.  Z kolei  Dorota M. Fal, doradca zarządu w Polskiej Izbie Ubezpieczeń (PIU), zauważa, iż  nie istnieje taki system, który udźwignąłby wszystkie możliwe do wyobrażenia koszty z tytułu tegoż ubezpieczenia.  W jej opinii, zdefiniowanie, jakie  świadczenia powinny być pokrywane ze składek kierowców, musi być kwestią umowy społecznej - pisze dziennik.
Według gazety,  wśród pomysłów na ograniczenie podwyżek cen polis OC  znalazły się m.in.  wyłączenie możliwości dochodzenia zadośćuczynienia przez najbliższych członków rodziny osób znajdujących się w stanach wegetatywnych czy ograniczenie możliwości refundacji roszczeń poszkodowanych dotyczących kosztów leczenia poza  publicznym systemem  zdrowia. Takim rozwiązaniom jest przeciwny  Rzecznik Finansowy  (RzF) - podkreśla "Rz".  I tak,  w opinii  Aleksandra Daszewskiego, radcy prawnego  w Biurze RzF, ograniczanie uprawnień poszkodowanych w wypadkach nie może spotkać się z akceptacją Rzecznika.

Megafuzja w pośrednictwie ubezpieczeniowym:   Unilink  łączy się z  Insurance Service

Powstanie lider dystrybucji ubezpieczeń na polskim rynku ubezpieczeniowym. Jak  podaje "Puls Biznesu"(Nr z 02.02.2017 r.),  warszawska multiagencja  Unilink  zamierza   połączyć się  z firmą Insurance Service.   Dzięki temu nad Wisłą  ma  powstać  największy multiagent ubezpieczeniowy, który będzie dysponował armią 8 tysięcy sprzedawców polis - pisze  dziennik. Gazeta przypomina, iż  w  październiku 2016 r.  Igor Rusinowski, prezes multiagencji  Unilink  deklarował, że jego firma chce w 2020 r. sprzedawać polisy za 1 mld zł. Szef  pośrednika stwierdził wówczas, iż  te plany  będzie  trudno osiągnąć  kierowanej przez  niego  firmie  bez rozszerzenia  sieci akwizycji.  Unilink pod koniec ub.r.  współpracował  z  armią  ponad 6 tys. agentów. Obecnie Igor Rusinowski przyznaje, iż   Unilink uruchamia właśnie nowy program partnerski "UniPartner", w którym wspiera rozwój placówek agencyjnych poprzez nowoczesny marketing. Jeszcze w 2017 r. ma powstać sieć 200 placówek oznakowanych zgodnie z nowoczesnymi standardami marketingowymi. Agenci otrzymają profesjonalny serwis oraz dostęp do najnowszych technologii informatycznych. Wszystko po to, by w unikalny sposób zapewnić im profesjonalny rozwój biznesu -  twierdzi szef Unilink. Rusinowski deklaruje, iż firmy ubezpieczeniowe, z którymi współpracuje Unilink, "zyskają najwyższą jakość sprzedaży oferowaną przez sprawdzonego i zaufanego partnera".
W 2016 r. obaj pośrednicy zebrali łącznie blisko  450 mln zł  składki. Plan  megapośrednika  na  2017 r. to przypis składki na poziomie  650 mln zł.

Prace  nad poselskimi propozycjami   zmian  mających  ograniczyć  wzrost c en komunikacyjnego  OC  od  marca br.

W marcu br. do ministerstw trafią poselskie propozycje zmian mających ograniczyć wzrost cen komunikacyjnego OC  -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 01.02.2017 r.).  Będą one  opierały się na postulatach przekazanych  posłom  przez  organizacje  i  instytucje związane z tym segmentem rynku,  m.in. przez  Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU), Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), pośredników odszkodowawczych oraz Rzecznika Finansowego - podaje dziennik. Gazeta  podkreśla, iż  propozycje, które wpłynęły do Sejmu, mają bardzo szeroki zasięg, " od działań zwiększających bezpieczeństwo na drogach przez zmiany w zasadach wypłat odszkodowań z OC po ograniczenia w ruchach cen". 
Adam Abramowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości i przewodniczący  parlamentarnego  zespołu  na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego podkreśla  w dzienniku,  iż  zespół  ten  pełni funkcje pomocniczą wobec rządu, dlatego nie zamierza przygotowywać własnych, poselskich projektów ustaw.  "Chyba że dostaniemy z ministerstw zgodę na takie procedowanie wybranych rozwiązań" -  zauważa Abramowicz.
Wśród  zgłoszonych  do Sejmu propozycji najmniej kontrowersji "wzbudziły te związane ze zmniejszeniem liczby wypadków przez  m.in. przywrócenie działania zablokowanych fotoradarów oraz eliminowanie z ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu, jak składane, wieloelementowe pojazdy powypadkowe" - podaje dziennik. Ponadto, szerokim poparciem cieszą  się  propozycje dążące do indywidualizacji składek dla tzw. bezpiecznych i niebezpiecznych kierowców,   m.in.  dzięki telematyce  czyli technologii śledzącej sposób jazdy  i  upowszechnieniu systemu bonus-malus (obliczania składek  w o parciu o historię szkodowości kierowcy). PIU  np. postuluje  o   udostępnienie  towarzystwom informacji z  Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) o mandatach oraz punktach karnych , co umożliwiłoby nakładanie wyższych stawek OC na piratów drogowych - podkreśla "DGP".

Prawne ograniczenie kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia po śmierci ofiary wypadku  jest  próbą obniżenia składek OC kosztem poszkodowanych ?

Zdefiniowanie, kto jest osobą bliską dla ofiary wypadku    i  jakiego  zadośćuczynienia powinna  się  spodziewać w razie śmierci bliskiego, może doprowadzić do obniżenia składek komunikacyjnego OC -  pisze  "Rzeczpospolita" (Nr z 01.02.2017 r.), powołując się na  Polską  Izbę  Ubezpieczeń (PIU). Samorząd  ubezpieczeniowy podkreśla,  że na zahamowanie podwyżek polis OC  ma  wpłynąć ograniczenie kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia po śmierci ofiary wypadku.  Według  PIU,  czasem po śmierci jednego człowieka   do towarzystwa po pieniądze zgłasza się ponad  20 osób. Gazeta podkreśla, iż wprawdzie  obecnie nie jest określony krąg osób uprawnionych do otrzymania świadczenia,  to jednak "sądy poprzez wydawane wyroki często ten krąg  powiększają" - dodaje dziennik. Ponadto, nie są także  określone kwoty zadośćuczynienia, które powinny być wypłacane przez zakłady ubezpieczeń. Jak mówi w gazecie  Marcin Tarczyński z PIU,  "naszym postulatem jest przewidywalność (...) tak,  aby określenie kręgu osób uprawnionych nie było w każdej sprawie decyzją uznaniową, nawet sądu. Zakłady ubezpieczeń potrzebują jasno określonego kręgu osób, by  móc odpowiednio policzyć składkę".  Albowiem wyższe koszty wypłat pociągają za sobą wzrost składek za komunikacyjne ubezpieczenie OC - tłumaczy.  Z kolei według  Jacka Barszczewskiego, rzecznika prasowego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF),  "każde ograniczenie tytułów wypłat świadczeń lub ograniczenie ich wysokości daje możliwość obniżenia składki" - informuje  gazeta.  Natomiast  Rzecznik Finansowy (RzF) uważa, że pomysł PIU jest  próbą obniżenia składek kosztem poszkodowanych, gdyż "bliskość emocjonalna i ekonomiczna między ludźmi nie musi wiązać się z pokrewieństwem". W opinii Marcina Jaworskiego z  Biura RzF,  "sztywne zdefiniowanie najbliższych członków rodziny może prowadzić do wyeliminowania z kręgu uprawnionych do świadczeń osób, które w świetle zasad współżycia społecznego na nie w pełni zasługują".

UOKIK chce wprowadzenia zakazu wypłaty prowizji pośrednikowi ubezpieczeniowemu

Projekt  nowelizacji ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, który  ma wdrożyć uregulowania dyrektyw  Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej  ma być  zmieniany - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 31.01.2017 r.). Albowiem w trakcie konsultacji zgłoszono  do niego wiele  ważnych uwag. W opinii przedstawicieli oraz  ekspertów,  proponowane  rozwiązanie "nie jest wystarczające dla zapewnienia konsumentom rzetelnych polis. Instytucje państwowe przedstawiły więc "swoje własne możliwe rozwiązania tej kwestii" - pisze gazeta.
Na przykład Dorota Karczewska, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w   stanowisku przesłanym do resortu finansów w ramach konsultacji publicznych proponuje "wprowadzenie zakazu wypłaty prowizji pośrednikowi ubezpieczeniowemu – podobnie jak przyjęto to w projekcie ustawy o kredycie hipotecznym".   Jej zdaniem,   "mogłoby to doprowadzić do wyeliminowania misselingu" -podaje  "DGP" oraz  przyczyniłoby się "do spójności systemowej rozwiązań przyjętych w obu obszarach". Ponadto, w opinii UOKiK, sama informacja o charakterze wynagrodzenia jest bezużyteczna dla większości klientów, gdyż  nie daje im pewności, czy pośrednik nie wskazuje  określonej polisy  tylko dlatego, że sam dobrze na niej zarabia.
Projekt  nowej regulacji  dystrybucji ubezpieczeń ma spowodować  większą transparentność,   gdyż     ma zobowiązać  każdego dystrybutora polis (agenta i brokera ubezpieczeniowego, porównywarkę cen polis, sklepy RTV i AGD sprzedające  ubezpieczenia  na swój asortyment, dilerów samochodów czy biura podróży) do "ujawnienia charakteru swojego wynagrodzenia (...) czy za swoje pośrednictwo uzyskują np. honorarium płacone przez klienta, czy też pobierają prowizję ze składki ubezpieczeniowej, ewentualnie pobierają inny rodzaj wynagrodzenia”.

Ubezpieczenia  D&O coraz bardziej popularne

Rośnie  zainteresowanie  ubezpieczeniami  odpowiedzialności  cywilnej  władz  spółek, tzw. polisami D&O (directors and officers)  - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 30.01.2017 r.). Ubezpieczenia  te  chronią władze spółki przed finansową odpowiedzialnością za niewłaściwe decyzje. Według  dziennika,   popularność ubezpieczeń D&O  wzrosła po wybuchu globalnego kryzysu finansowego, który przyniósł falę bankructw i powództw przeciwko menedżerom o działanie na szkodę kierowanych przez nich firm.  Zdaniem Sylwii Kozłowskiej,  dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Odpowiedzialności Cywilnej, Willis Towers Watson Polska, do wzrostu zainteresowania się tymi polisami przyczynił się także spadek cen oraz nagłaśniane przypadki roszczeń (ubezpieczyciele chwalą się wypłaconymi odszkodowaniami, by pokazać praktyczne zastosowanie ubezpieczenia D&O).  Według  analizy AIG, że  tylko w latach 2007–2011  liczba powództw przeciwko członkom władz spółek wzrosła o 63 proc. Rosną również kwoty roszczeń.- pisze gazeta.   Włodzimierz Pyszczek, menedżer Wydziału Ubezpieczeń Ryzyk Finansowych Allianz tłumaczy  w "Rz", iż  nawet  "jeśli postępowania nie zakończą się niekorzystnie dla ubezpieczonych, koszty obsługi prawnej w takich sprawach mogą poważnie obciążać prywatną kieszeń byłych już członków zarządu. Z kolei  Agata Grygorowicz, dyrektor ds. sprzedaży ubezpieczeń D&O w AIG podkreśla, iż wpływ na sprzedaż ubezpieczeń D&O mają również zmieniające się regulacje prawne dotyczące przedsiębiorców, przede wszystkim "rozporządzenie MAR, dotyczące odpowiedzialności za bieżące informowanie rynku o sytuacji spółek notowanych na rynku papierów wartościowych czy rozporządzenie o ochronie danych osobowych".
Stawka za to ubezpieczenie zaczyna się od 1–2 tys. zł   za  1 mln zł  sumy gwarancyjnej  dla spółek (prywatnych/niepublicznych/nienotowanych)  na giełdzie, gdy sytuacja finansowa spółki jest dobra.   Przy tym ryzyko wypłaty za szkody do wartości pierwszego miliona zł  jest największe, więc jest on  najdroższy - zauważa dziennik.

Problemy z regularną spłatą kredytów, znacznie wyższa stawka za komunikacyjne OC

Bacca  uruchomiła nową usługę dla towarzystw ubezpieczeniowych, w ramach której będzie wspierać ubezpieczycieli w procesie oceny ryzyka ubezpieczeniowego w ubezpieczeniach komunikacyjnych -  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 27.01.2017 r.). Usługa ta  łączy  ryzyko ubezpieczeniowe   z kredytowym, dostarczając wskaźnik bazujący na informacjach, jakich do tej pory ubezpieczyciele nie posiadali i nie uwzględniali przy kalkulacji składki - pisze gazeta. Usługa  pozwala zróżnicować cenę ubezpieczenia w  oparciu  o prawdziwe, wieloletnie dane o kliencie i z grona podobnych kierowców wskazać na tych, którzy niosą wyższe lub niższe ryzyko spowodowania wypadku  - tłumaczy dziennik.
Zdaniem  Cezarego  Świerszcza,  prezesa Bacca, "dopiero sięgnięcie po nowe informacje pozwoli zakładom ubezpieczeń na zaoferowanie klientom bardziej dopasowanej usługi i ceny", gdyż  "opieranie kalkulacji składki na standardowych parametrach daje standardowe wyniki".
Według "Rz",  istnieje wiele badań  potwierdzających  powiązanie  ryzyka ubezpieczeniowego z ryzykiem kredytowym w ubezpieczeniach komunikacyjnych.  Wynika z nich,  iż  osoby, które mają problemy z  regularną  spłatą  swoich  zobowiązań  finansowych znacznie  częściej  powodują wypadki.  Na przykład  badanie UFG i BIK z  2014 r. wykazało - podaje dziennik -  że zachowania płatnicze klienta mogą być istotne dla oceny ryzyka ubezpieczeniowego. I tak,  osoby terminowo regulujące swoje zobowiązania rzadziej powodują wypadki, a osoby mające problemy z płatnościami częściej powodują szkody ubezpieczeniowe.
Gazeta donosi, powołując się na Bacca, iż  ponad 90 proc. amerykańskich ubezpieczycieli korzysta ze scoringu kredytowego do oceny ryzyka powstania szkód.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT