Rzecznik Ubezpieczonych: Wbrew wyrokom Sądu Najwyższego, ubezpieczyciele nadal stosują wobec klientów praktyki niezgodne z prawem

Wbrew kolejnemu wyrokowi Sądu Najwyższego,  ubezpieczyciele  wciąż niechętnie pokrywają koszty wynajmu auta zastępczego z OC sprawcy - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 17.01.2014 r.). Zdaniem Aleksandry Wiktorow, Rzecznik Ubezpieczonych, towarzystwa nadal stosują niezgodne z prawem praktyki,  dotyczące wypłat odszkodowań z obowiązkowych polis OC. "Po orzeczeniach Sądu Najwyższego skarg wcale nie ubywa, wręcz odwrotnie - jest ich coraz więcej" -  twierdzi Wiktorow. 
Jak ubezpieczyciele starają się wykiwać poszkodowanych kierowców? Większość firm stosuje pewne sztuczki, aby obniżyć sobie koszty - zauważa gazeta.
I tak,  Warta uzależnia pokrycie kosztów najmu auta zastępczego od tego, czy poszkodowany "nie może w inny sposób zaspokoić swoich potrzeb życiowych, w szczególności poprzez korzystanie z ogólnodostępnych środków transportu" - podaje "GW", powołując się na  pismo Warty z końca czerwca 2012 r. ( Sąd Najwyższy zabronił takich praktyk w listopadzie 2011 r.). Z kolei   Gothaer twierdzi, że "zwrot kosztów za samochód zastępczy należy się dopiero wtedy, kiedy klient przedstawi już opłaconą fakturę.. Podobnie postępuje również Liberty Direct. W opinii dziennika, ubezpieczyciel de facto łamie prawo, ponieważ  "klient może przekazać ubezpieczycielowi niezapłaconą fakturę, żeby ten bezpośrednio poniósł te koszty". Compensa  natomiast  nakazuje poszkodowanym, aby zapłacili 20 proc. ceny najmu z uwagi na koszty eksploatacji. Według towarzystwa te koszty "wykraczają poza odpowiedzialność ubezpieczyciela".  Uniqa płaci zaś za samochód zastępczy tylko wtedy, gdy poszkodowany pokaże, do czego wykorzystuje auto i... przedstawi na to dowody - wylicza  "Wyborcza".
Według "GW",  RzU   wzywa  do interwencji Komisję Nadzoru Finansowego, żeby zmusiła firmy ubezpieczeniowe do przestrzegania prawa, aby  poszkodowany nie musiał dopłacać za naprawę z własnej kieszeni, kiedy to nie on jest winny stłuczki.

Polisa dla  "trunkowego" kierowcy 

Polisy dla flot, chroniące przed skutkami wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców służbowych aut, stają się nowym standardem - podaje "Puls Biznesu"(Nr z 20.01.2014 r.). Według dziennika, po klauzulę alkoholową sięgają już nie tylko firmy transportowe, ale także biznes z innych gałęzi gospodarki. Dotarła ona nawet do sektora publicznego. "Pojawia się już w przetargach organizowanych przez samorządy i należące do nich spółki komunalne" - pisze "PB".
W opinii gazety, branża ubezpieczeniowa rozpaczliwie potrzebuje  nowej broni w toczącej się wojnie cenowej, którą przyciągnie klientów. "PB"  komentuje, że kiedy '" w  grę wchodzą wielkie pieniądze, wartości moralne idą w odstawkę. Uwikłani w wyniszczającą wojnę cenową ubezpieczyciele pójdą na wszystko, żeby zdobyć klienta". Dodatkowe zapisy w polisach komunikacyjnych, które chronią przed skutkami wypadku spowodowanego na przysłowiowej bani są  - zdaniem gazety -    kuszeniem  firm polisą  chroniącą przed skutkami wypadków, które powodują pijani pracownicy.
Aneta Zawistowska, dyrektor ds. underwritingu ubezpieczeń komunikacyjnych w  PZU tłumaczy stanowisko branży ubezpieczeniowej  pojawieniem się  w  ostatnim  zapytań  klientów i brokerów o taką klauzulę w ubezpieczeniach dla flot.

KNF przygotowuje kolejną rekomendację dla rynku ubezpieczeniowego

KNF będzie sprawdzał ubezpieczycieli jak wypłacają odszkodowania. Do końca 2014 r.  nadzór finansowy opublikuje nowe przepisy dla towarzystw ubezpieczeniowych - podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 21.01.2014 r.).Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego zapowiedział  wydanie wytycznych dla wszystkich zakładów ubezpieczeń w sprawie likwidacji szkód w ubezpieczeniach komunikacyjnych, bazujących na ustaleniach z inspekcji oraz analizie praktyk rynkowych i skarg klientów - pisze dziennik. Szef  Komisji Nadzoru Finansowego powiedział, iż nadzorowi  chodzi to, żeby "wszystkie zakłady ubezpieczeń miały jednakowy dostęp do informacji, jaki jest punkt zapatrywania nadzoru np. w tym przypadku na takie sprawy jak dostarczenie pojazdu zastępczego, oryginalność części zamiennych w przypadku wypadku, sposób amortyzacji tych części zamiennych". W opinii "Wyborczej",  jest to odpowiedź KNF na najnowszy raport Rzecznika Ubezpieczonych opisujący niezgodne z prawem praktyki towarzystw ubezpieczeniowych dotyczących wypłat odszkodowań z obowiązkowych polis OC ( głównie o pomniejszanie odszkodowania o tzw. amortyzację, czyli zużycie części). Chociaż Sąd Najwyższy zakazał tego procederu w 2011 r., to  kierowcy "są zmuszani do napraw z wykorzystaniem tańszych zamienników lub muszą dopłacać do naprawy z własnej kieszeni". Ubezpieczyciele nie chcą też płacić za "oryginalne części, tylko zmuszają poszkodowanych do montowania tańszych zamienników. (...) pokrywać kosztów wynajmu auta zastępczego z OC sprawcy". "GW" podkreśla, iż  wciąż większość firm "ogranicza czas, na który poszkodowany może wynająć auto na ich koszt, lub wyznacza maksymalną stawkę. Jeśli klient zapłaci więcej, ubezpieczalnie każą im dopłacać z własnej kieszeni" .
Projekt wytycznych KNF ma być  przekazany do konsultacji do końca czerwca br.,  tak aby można było je przyjąć i wdrożyć do końca 2014 r.
"To będzie trzecia rekomendacja, którą nadzór skieruje do rynku ubezpieczeniowego" - zauważa "Wyborcza".

WSA: Decyzja administracyjna  niezbędna przy udostępnieniu ubezpieczycielowi dokumentacji pojazdu

Decyzja administracyjna jest niezbędna przy udostępnieniu dokumentacji pojazdu - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  22.01.2014 r.), powołując się na wyrok Wojewódzkiego  Sądu Administracyjnego  we Wrocławiu , który stwierdził, że towarzystwo ubezpieczeniowe   może żądać od innych podmiotów, w tym przede wszystkim  od organów administracji publicznej, posiadanych przez te instytucje  informacji i dokumentów, jeżeli te  są mu niezbędne do realizacji jego zadań określonych w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. WSA we Wrocławiu orzekł - informuje gazeta - iż powinno to  powinny być rozstrzygane w formie decyzji administracyjnej.
"DGP" pisze za WSA, iż obowiązek ustalenia, czy żądane dokumenty są ubezpieczycielowi niezbędne w realizacji działań związanych z jego  działalnością  należy do  organu administracji publicznej, do którego się zakład ubezpieczeń zwrócił.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT