SA: reklamy ubezpieczenia "Moi bliscy" wprowadzały w błąd

Jak informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 19.01.2018 r.), reklamy ubezpieczenia na życie „Moi bliscy" wprowadzały klientów w błąd  -  orzekł  sąd apelacyjny (wyrok (VII ACa 1002/17),  podtrzymując  stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), uznające, że doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, poprzez sposób w jaki sprzedawca  informował o ubezpieczeniu na życie „Moi bliscy". Według gazety, przedsiębiorca  nie zamieszczał  w materiałach reklamowych  istotnej informacji o funkcjonowaniu sprzedawanego przez siebie ubezpieczenia, a  więc  "że w razie śmierci ubezpieczonego z innych powodów niż wskutek nieszczęśliwego wypadku w okresie 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ogranicza się jedynie do zwrotu wpłaconych składek".
UOKiK uznał takie  działanie firmy  - pisze dziennik -  za  nieuczciwą praktykę rynkową  " w rozumieniu art. 6 ust. 3 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym",  godzącą  w interesy konsumentów. W związku z tym UOKiK  nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości ponad 25 tys zł. Ten zaś od decyzji UOKiK odwołał się do sądu.  Sąd apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku, podtrzymującego zarzuty UOKiK,   wskazał zaś - podaje gazeta -  iż   z  reklam polisy  "Moi bliscy" wynikało, że ubezpieczenie to "gwarantuje pokrycie m.in. kosztów pogrzebu oraz wiele innych korzyści finansowych".  Zaś brak informacji na temat  rzeczywistych warunków wypłaty  świadczenia, sąd uznał za nieuczciwą praktykę rynkową,  wprowadzającą konsumenta  w błąd, gdyż  mogło to  powodować podjęcie  przez niego decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął - donosi "Rz".
W  reklamach  "Moi bliscy" , emitowanych w radiu i telewizji oraz  zamieszczanych w prasie informowano, że  ubezpieczenie to dostępne jest za składkę już od 1 zł  dziennie; zawarcie umowy " nie wiąże się z koniecznością przedłożenia badań lekarskich oraz informacji o stanie zdrowia ubezpieczającego (wniosek o ochronę ubezpieczeniową zostanie zaakceptowany w każdych okolicznościach)". Ponadto, spółka deklarowała gwarancję, iż  "składka ubezpieczeniowa nigdy nie wzrośnie, a świadczenie ubezpieczeniowe nie zmaleje", zaś  "umowa ubezpieczeniowa zawarta być może w trakcie jednej rozmowy telefonicznej z przedstawicielami firmy" - pisze dziennik.
Tymczasem według OWU,  "przez pierwsze dwa lata od daty rozpoczęcia odpowiedzialności (podpisania umowy), świadczenie w wysokości sumy ubezpieczenia wskazanej w polisie mogło zostać wypłacone wyłącznie w przypadku, gdy śmierć ubezpieczonego nastąpiłaby na skutek nieszczęśliwego wypadku", a więc wskutek wypadku drogowego, potrącenia, upadku z dużej wysokości itp. Natomiast nie będzie wypłaty sumy ubezpieczenia  w przypadku chorób i innych przyczyn naturalnych, skutkujących śmiercią ubezpieczonego.

Będą nowe regulacje w sprawie rezygnacji z polisolokat

Wraca wojna o polisy inwestycyjne, czyli  tzw. ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, o których było głośno kilka lat temu - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 24.01.2018 r.). Według dziennika, wraca więc  "nadzieja dla naciągniętych przez bankowców i ubezpieczycieli" klientów,  którzy  chcieli zainwestować swoje oszczędności w bezpieczne lokaty, a kupili zaś nieświadomie  ryzykowne inwestycje w opakowaniu ubezpieczeń. Gazeta pisze, iż  chociaż  część klientów naciągniętych na polisy inwestycyjne zdołała  odzyskać stracone pieniądze, to jednak  problem polisolokat  nie zniknął z polskiego rynku ubezpieczeniowego. Niektórzy  posiadacze tzw. "uefek" nadal muszą płacić wysokie kary w zamian za uwolnienie się od niechcianej inwestycji. Według "Wyborczej", to  m.in.  dlatego Aleksandra Wiktorow, Rzecznik  Finansowy (RzF) przekonuje senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, że należy  wprowadzić kolejne przepisy chroniące konsumentów. Albowiem "cały czas znaczna część osób, które w przeszłości miały taką umowę i wypowiedziały ją, ponosząc horrendalną opłatę likwidacyjną, musi dochodzić swoich praw w sądach" – mówi A.Wiktorow. Rzecznik Finansowy przyznaje, iż  cieszy się, że dyskusja  nad  tą  kwestią  powraca. Komisja  senacka zdecydowała ostatnio  - podkreśla "GW" - o podjęciu prac legislacyjnych, których celem ma być doprecyzowanie przepisów regulujących  możliwość  rezygnacji z tzw. polisolokat.
Dziennik przypomina, iż  pomimo, że   Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wynegocjował  i  zawarł  stosowne porozumienia  z 17 ubezpieczycielami, to warunki dla klientów "wcale nie są dużo lepsze", a kary za wycofanie się z inwestycji zawartych w ramach Multiportfela ze Skandią oraz niektórych umów ubezpieczenia zawartych w 2013 r. z Europą,   wciąż bywają bardzo wysokie. I tak,  w  Skandii, po 10 latach obowiązywania umowy ubezpieczenia, klient za  zerwanie polisy   zapłaci 19 proc.  wartości zgromadzonych tam oszczędności, zaś w  TU na Życie Europa   musi oddać 25 proc. zgromadzonych środków.
"Wyborcza" szacuje, że Polacy nadal  na  polisolokatach posiadają w sumie 59,5 mld zł.

Nie zawsze wydatki na ubezpieczenie zalicza się do kosztów uzyskania przychodu

„Ubezpieczenie nie zawsze jest kosztem” - wynika z ostatnich   wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 22/16, II FSK 23/16) oraz  nowej interpretacji dyrektora  Krajowej Informacji Skarbowej  z 17 stycznia 2018 r., nr 0111-KDIB2-3.4010.99.2017.1.AB).
Zgodnie z orzeczeniem Temidy - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.01,2018 r.) -  "lekarz, który chce zabezpieczyć swoje dochody na wypadek choroby lub innego zdarzenia losowego, nie pomniejszy przychodu o koszt polisy. Podobnie spółka, która sfinansuje OC menedżera".
Według gazety,  w  pierwszej sprawie spór z fiskusem toczyli małżonkowie - lekarze kontraktowi,  prowadzący  indywidualną praktykę medyczną, którzy odprowadzali obowiązkowe składki do ZUS, ale postanowili dodatkowo się ubezpieczyć. "Tłumaczyli, że pracują na kontraktach w szpitalach i innych placówkach medycznych i gdyby np. zachorowali lub ulegli wypadkowi, to straciliby możliwość zarobkowania. (...) niewykluczone, że musieliby płacić kary umowne, bo klauzule takie mieli zapisane w kontraktach ze szpitalami"- podaje dziennik. Argumentowali,  że polisa  gwarantuje im  wypłatę miesięcznego świadczenia na wypadek niemożności prowadzenia działalności gospodarczej z powodu  choroby czy  wypadku. Tymczasem dyrektor Izby  Skarbowej  w Poznaniu   stwierdził, że wydatków na produkty ochronne nie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. To  stanowisko podzielił zarówno WSA w Gdańsku, jak i  NSA, wskazując, że lekarze mogą przeznaczyć świadczenia z polis na cele osobiste, nie związane z działalnością gospodarczą.  Z kolei interpretacja  dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej  (KIS) dotyczyła spółki, która kupiła prezesowi polisę  OC i chciała zaliczyć ten  wydatek do kosztów uzyskania przychodu - podaje "DGP". Dyrektor KIS  stwierdził, że OC dotyczy podmiotu innego niż spółka, a wydatki ponoszone za inny podmiot i odnoszące się do jego działalności nie są kosztem uzyskania przychodów finansującego.

UNUM przejmuje Pramerica Życie

Spółka Unum zawarła wiążącą umowę przejęcia Pramerica od spółki zależnej Prudential Financial Inc. - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 24.01.2018 r.). Transakcja ma zostać sfinalizowana do końca roku, po spełnieniu wymogów formalnych, w tym uzyskaniu zgody organów nadzoru.  Pramerica Życie ma  pozostać  samodzielną spółką raportującą do Unum UK - pisze dziennik. Jak  podkreśla w gazecie   Aneta Podyma-Milczarek, prezes Pramerica Życie, "stabilność finansowa, wysokiej jakości oferta produktowa i długotrwałe relacje z klientami, które spółka budowała przez ostatnie 20 lat będą kontynuowane wraz z nowym właścicielem".
Unum to jeden z liderów w zakresie ochrony finansowej, a także największy na terenie USA i Wielkiej Brytanii dostawca grupowych i indywidualnych ubezpieczeń,  zapewniających pracownikom dochód na wypadek niezdolności do pracy - podaje "Rz". Rick McKenney, prezes  i dyrektor generalny UNUM przyznaje zaś, iż  zakup Pramerica Życie stanowi dla  UNUM  szansę na poszerzenie  europejskiej działalności na rynku polskim, który jest - w jego opinii - wyjątkowo atrakcyjny dla rozwoju oferty ochrony finansowej. "Pramerica Życie, poprzez swoją koncentrację na zapewnianiu wsparcia finansowego klientom i ich rodzinom, gdy tego najbardziej potrzebują, stanowi dla nas doskonałe strategiczne partnerstwo" - mówi  prezes  Rick McKenney. 
Warunki sprzedaży spółki nie zostały ujawnione - informuje "Rz".

Getin Banku  zapłaci 5 mln zł  kary  za  polisolokaty

Sąd Apelacyjny w Warszawie   podtrzymał wyrok  kary finansowej  5 mln zł  dla  Getin Banku  za wprowadzanie  klientów w błąd, poprzez proponowanie  klientom i sprzedaż  grupowego  ubezpieczenia na życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym (UFK - podaje "Money.pl"(www.money.pl  z  23.01.2018 r.). Wyrok warszawskiego SA jest prawomocny.
Zdaniem Rzecznika Finansowego (RzF), sprzedawane przez Getin Bank polisolokaty  "praktycznie nie dawały klientom szans na obiecywany zarobek" - pisze portal. " Klienci banku m.in. w zgłoszeniach do UOKiK skarżyli się, że w doradcy Getin Banku podkreślali tylko korzyści płynące z tego typu formy inwestowania, a pomijali ryzyka związane z polisolokatami. Chodzi m.in. o możliwość poniesienia dużych strat w związku z ogromnymi opłatami za wcześniejsze rozwiązanie wieloletnich umów".
"Money.pl" podkreśla, iż  należący do Leszka Czarneckiego  Getin Bank od początku kwestionował zarzuty, ale sąd ponownie  nie przychylił się do jego wersji. Portal zauważa, iż  raport Rzecznika Finansowego z marca 2016 r.  "jednoznacznie stwierdzał", że polisy z UFK (tzw. "uefki”) praktycznie "nie dawały klientom szans na zarobek, a poziom ich skomplikowania był tak wysoki, że nie powinny być oferowane przeciętnemu konsumentowi". Ponadto, Biuro RzF  stwierdziło, że ewentualne zyski pochłaniane były przez liczne opłaty: za zarządzanie, opłaty operacyjne, opłaty aktywacyjne od każdej składki, za ryzyko czy za konwersję.  Najwięcej kontrowersji wzbudzały opłaty likwidacyjne, które klient musiał uiścić rozwiązując umowę przed czasem, a   sięgające nawet do  90 proc. środków zgromadzonych na polisolokacie. tytułu opłaty likwidacyjnej. Umowy zawierane zaś  były często na 10, 15, a nawet 30 lat, a klient często nie był świadom, że nie może bez ponoszenia kosztów finansowych wycofać się z  tego ubezpieczenia - informuje "Money.pl".
Według danych Rzecznika Finansowego, umowy na życie z UFK zawarło kilka milionów Polaków.

Obowiązkiem sprzedawcy auta jest powiadomienie ubezpieczyciela o jego sprzedaży

Osoba, która sprzedaje samochód, ma obowiązek przekazać nabywcy pojazdu  polisę OC auta. Ponadto, musi ona  powiadomić ubezpieczyciela o sprzedaży auta w terminie 14 dni od przeniesienia prawa własności pojazdu oraz podać towarzystwu  dane jego nabywcy - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 22.01.2018 r.). Przy tym, ten  "kto przeniósł prawo własności pojazdu na inną osobę, ponosi solidarną odpowiedzialność  z  kupującym za zapłatę składki należnej ubezpieczycielowi za okres od dnia przeniesienia prawa własności do dnia powiadomienia towarzystwa o sprzedaży" - informuje dziennik. "Rz" wyjaśnia, iż  "odpowiedzialność solidarna" oznacza, że  każdy ze współdłużników odpowiada za całość długu. W związku z tym  wierzyciel "może dochodzić całości lub części długu od wszystkich dłużników łącznie, od jednego z nich albo od każdego z osobna" - podkreśla gazeta. Zatem, jeśli nowy nabywca auta  nie wykupił obowiązkowej polisy OC (a stara, którą przejął wraz z kupnem samochodu w międzyczasie  straciła ważność),  to  ubezpieczyciel ma prawo zażądać od poprzedniego właściciela pojazdu   zapłacenia całej brakującej składki. Jeżeli ten zapłaci - na  zasadzie jako dłużnik solidarny - za polisę OC samochodu,    może  potem zażądać od osoby, której sprzedał pojazd, zwrotu zapłaconej składki  - informuje dziennik. Z kolei, jeśli nowy właściciel auta sam wykupił  polisę OC, były właściciel pojazdu powinien "jak najszybciej powiadomić towarzystwo, że jest podwójne ubezpieczenie". Wówczas  ma prawo do  zwrotu składki za niewykorzystany okres ochrony samochodu - podaje "Rzeczpospolita".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT