SN : odszkodowanie za szkody nie może być pomniejszone o zasiłek z pomocy społecznej

Bezzwrotna pomoc społeczna po klęsce żywiołowej nie zmniejsza kwoty wypłaty z ubezpieczenia - orzekł  Sąd  Najwyższy (sygn. akt: III CZP 35/16).
SN uznał, iż wypłacone odszkodowanie za szkody nie może być pomniejszone o zasiłek z pomocy społecznej, pomimo że czasem może to oznaczać rekompensatę wyższą niż szkoda- podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 15.09.2016 r.). Sąd Najwyższy zajmował się sprawą powodzianina Jana B., któremu w 2010 r. powódź  zniszczyła poważnie dom i budynki gospodarcze - pisze gazeta. Poszkodowany posiadał wykupioną w PZU polisę obowiązkowego ubezpieczenia budynków od ognia i innych zdarzeń losowych. Z tego też tytułu  ubezpieczyciel wypłacił mu 15 tys. odszkodowania, pomimo, iż biegły oszacował jego szkody na około 53,7 tys. zł.  Jan B. wystąpił więc do sądu o zasądzenie reszty. I tak, sąd I instancji  zasądził mu dodatkowo 38,7 tys. zł, zaś  sąd II instancji  powziął wątpliwości - wyjaśnia dziennik. "Okazało się, że Jan. B. otrzymał za pośrednictwem miejscowego ośrodka pomocy społecznej kilka mniejszych bezzwrotnych zasiłków oraz 76 tys. zł na remont domu”. Rozliczył się z tych pieniędzy fakturami i na  ich podstawie  zażądał też od PZU pełnego ubezpieczenia  - informuje "Rz". Lubelski SO zapytał  więc SN, czy zasiłek celowy przyznany bezzwrotnie na podstawie art. 40 ust. 2 i 3 ustawy o pomocy społecznej podlega zaliczeniu na poczet świadczenia z umowy ubezpieczenia.
I tak,  Maria Szulc, sędzia SN wskazała, że "zgodnie z art. 40 ustawy o pomocy społecznej zasiłek celowy z pomocy społecznej „może być przyznany (...) niezależnie od dochodu" i „może" nie podlegać zwrotowi. Natomiast firma ubezpieczeniowa „musi" wypłacić odszkodowanie odpowiadające szkodzie" - pisze gazeta. W opinii SN, są  to zatem różne świadczenia i jedno nie wyklucza drugiego. Zdaniem SN, "zasadą powinno być zatem, że w pierwszej kolejności firma ubezpieczeniowa płaci odszkodowanie. Jeśli natomiast pomoc społeczna przyznała pomoc jako pierwsza, to rolą jej organów jest zastrzec zwrot świadczenia w wypadku wypłaty ubezpieczenia". Orzeczenie SN ocenia krytycznie prof. Marcin Orlicki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jego zdaniem, "kataklizm nie może prowadzić do wzbogacenia osób poszkodowanych, a wypłacanie podwójnych odszkodowań, przekraczających wartość szkody, do tego prowadzi". Z kolei według  Aleksandra  Daszewskiego, radcy prawnego w Biurze Rzecznika Finansowego,  "do tej pory niektórzy ubezpieczyciele obniżali odszkodowania o wartość pomocy uzyskanej z innych źródeł, przywołując  art. 824 (1) kodeksu cywilnego, iż "kumulacja odszkodowania z umowy ubezpieczenia i świadczeń z innych źródeł powodowałaby wzbogacenie ubezpieczonego" .Obniżając zaś odszkodowanie, to właśnie zakład ubezpieczeń bezpodstawnie się wzbogacał - twierdzi  Daszewski.

CEPiK 2.0. nie ruszy od 1 stycznia 2017 r, ale w późniejszym terminie

Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 14.09.2016 r.),  po  raz kolejny   nie uda się terminowo wdrożyć  CEPiK 2.0.  Rząd pracuje więc nad planem awaryjnym. "Zdecydowano, że konieczna jest zmiana sposobu zarządzania projektem i właściwe przygotowanie od strony legislacyjnej. (...)A to wymagać będzie przesunięcia terminu wdrożenia tego systemu   - pisze dziennik, powołując się na Piotra Woźnego,  wiceministra cyfryzacji.  Zdecydowano, że konieczna jest zmiana sposobu zarządzania projektem i właściwe przygotowanie od strony legislacyjnej. "A to wymagać będzie przesunięcia terminu wdrożenia tego systemu "– twierdzi P. Woźny.  Nowa data startu CEPiK 2.0  jeszcze nie jest znana (wg ustawy - 1 stycznia 2017 r.) - podaje gazeta.  Anna Streżyńska, minister cyfryzacji poinformowała już  resorty: skarbu, spraw wewnętrznych, infrastruktury o  konieczności  podjęcia działań legislacyjnych,  wyznaczenia nowej daty uruchomienia bazy centralnej CEPiK 2.0 oraz systemów dziedzinowych.
Prace nad CEPiK 2.0 trwają już od kilku lat.  Do centralnego systemu mają być  podłączone m.in. starostwa, policja, sądy, ośrodki ruchu drogowego, stacje kontroli pojazdów czy szkoły jazdy. Pojawić się mają też nowe e-usługi dla kierowców, np. „Sprawdź punkty karne” czy „Sprawdź szkołę jazdy” - informuje "DGP".
Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK) jest jednym z najczęściej używanych przez obywateli systemów informatycznych. Dziennie odnotowuje się w nim ok. 100 tys. czynności związanych z procesem rejestracji pojazdów (m.in. przerejestrowanie, wyrejestrowanie, zbycie) oraz 11 tys. czynności w związku z procesem wydawania np. praw jazdy.

Tańsze polisy dla domów z technologią  smart dom

Technologia smart dom pozwala zaoszczędzić na polisie ubezpieczeniowej nawet do 50 proc. - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 14.09.2016 r.), powołując się na analizy firmy Fibaro.  Najnowocześniejsze technologie to  również konkretne oszczędności. Na przykład  rozwiązania typu smart home (kamery monitorujące dom, czujniki ruchu, dymu i zalania; mierniki poboru energii; wtyczki sterujące sprzętem elektrycznym) mogą znacząco  obniżyć składkę na ubezpieczenie mieszkania - pisze dziennik. A że  systemy są bezprzewodowe i instalowane bez potrzeby kucia ścian lub podłóg, więc  można je łatwo przenieść  przy przeprowadzce do innego lokum. A to oznacza, że ich właściciel będzie mógł dalej korzystać ze zniżek do polisy - zauważa gazeta. Wartość składki na polisę mieszkaniową uwzględnia bowiem zabezpieczenia mieszkania.
I tak, drzwi antywłamaniowe mogą obniżyć wartość składki od 10 do 15 proc. Rabat  ok. 20 proc.  uzyskają natomiast ci, którzy w mieszkaniu mają zainstalowane urządzenia chroniące przed pożarem czy  zalaniem (zniżki mogą sięgać nawet do  50 proc.) - informuje  gazeta.   Według Rafała Ciszewskiego, menedżera  ds. obsługi klienta biznesowego i rynku deweloperskiego w firmie Fibaro, " systemy inteligentnego domu",  informujące  o wykryciu zagrożenia na przykład pożarem, "uruchamiają sekwencję czynności, które mają zapobiec wypadkowi". Takie urządzenia stają się powszechnie oferowane przez deweloperów w standardzie mieszkania. Domy z kompleksowym, inteligentnym systemem zarządzania wyposażeniem i bezpieczeństwem powstają już w Krakowie, Warszawie, czy Poznaniu - mówi w dzienniku  Ciszewski.
Fibaro to polska innowacyjna spółka, która sprzedaje zestawy smart home.

Aplikacja mobilna  WeSavvy  sonduje polski rynek ubezpieczeń na życie.

Jeżeli jesteś aktywny fizycznie, dużo spacerujesz, biegasz lub jeździsz na rowerze,  to być  może wkrótce dostaniesz nagrodę od  ubezpieczyciela - informuje "Prnews.pl" (www.prnews.pl  z 09.09.2016 r.). Portal tłumaczy, że aplikacja mobilna WeSavvy zarejestruje twoją aktywność i przekaże informacje o niej  ubezpieczycielowi. W zamian za to dostaniesz nagrodę od ubezpieczyciela lub voucher do wykorzystania w aplikacji.
Aplikacja WeSavvy  monitoruje styl życia użytkownika, w tym jego aktywność fizyczną. "Za każdym razem  gdy posiadacz smartfona spaceruje, biegnie czy jeździ na rowerze, aplikacja zbiera dane i zapisuje w profilu użytkownika. Następnie przebyte kroki przeliczane są na punkty. Użytkownik zaczyna jako "początkujący", a z biegiem czasu awansuje na kolejne szczeble drabinki" - podaje portal.
I tak, kolejne osiągnięcia są dla ubezpieczyciela informacją o tym, jaki tryb życia prowadzi klient. Jeśli wiec dużo się rusza, to znaczy że dba o swoje zdrowie. A jeśli dba o zdrowie, można mu zaproponować tańszą polisę na życie lub inny bonus - pisze "Prnews.pl". Przy tym, rodzaj bonusa   zależy od towarzystwa ubezpieczeń  i może być dowolnie modyfikowany. Aplikacja WeSavvy będzie bowiem dostarczana jako produkt "white label", który firma będzie mogła sobie skonfigurować wedle możliwości i potrzeb.
Według portalu,   WeSavvy to startup z kategorii Insurtech, branży zajmującej się nowoczesnymi technologiami na rynku ubezpieczeń. Firma zadebiutowała na rynku irlandzkim w połowie 2015 .  Jest  jednym z 6 uczestników US Global Insurance Accelerator, wspierającego zastosowanie nowych technologii w świecie ubezpieczeń.  WeSavvy oferuje towarzystwom możliwość skonstruowania bardziej efektywnych kosztowo polis, obniżając ryzyko i częstotliwość wypłaty świadczeń oraz rozszerzając, korzystając z portalu administratora, możliwości up-sellingu
Tomasz Jakubczyk, ambasador firmy w Polsce,  przez ostatnie 13 lat związany  z rynkiem ubezpieczeń na życie, zapewnia w portalu, iż aplikacja przyniesie korzyści ubezpieczycielom. Pozwala bowiem  ponownie zbudować  relacje na linii klient - firma ubezpieczeniowa. WeSavvy pozwala zwiększyć ilość interakcji w ciągu roku ze statystycznych 3 do nawet 365..
 
Samorządy coraz częściej  ubezpieczają swoje mienie

Świadomość wśród samorządowców dotycząca ofert na rynku ubezpieczeniowym rośnie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.09.3015 r.). Na przykład  zeszłoroczny pożar mostu Łazienkowskiego "dał do myślenia władzom Warszawy" - twierdzi "DGP".
Z  sondy przeprowadzonej przez gazetę wynika, że  samorządy coraz częściej decydują się na zakup pakietów ubezpieczających ich mienie. "Już niemal wszystkie duże miasta ubezpieczają swoje strategiczne obiekty infrastrukturalne, takie jak mosty, wiadukty czy tunele.  Z reguły decydują się na kompleksowe, kilkuletnie programy - podaje "DGP". Według dziennika, na przykład   Zielona Góra zabezpiecza w ten sposób blisko 100 jednostek miejskich (w tym szkoły, przedszkola, żłobki, spółki komunalne itp.). "I właśnie szykuje się do przetargu na ubezpieczenie na lata 2017–2020" - pisze gazeta. "DGP" zauważa, ze  pomimo niewielkich kosztów,  nie każde miasto na to się  decyduje.

SN: ubezpieczona adwokat działała w warunkach winy nieumyślnej;  ubezpieczyciel ponosi więc odpowiedzialność za wyrządzoną przez nią szkodę

Wytoczenie powództwa w sytuacji, gdy w podobnej sprawie stwierdzono brak jurysdykcji krajowej, obciąża konto adwokata - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.09.2016 r.). Jak podaje gazeta, adwokat odpowiada wobec swego klienta "na zasadzie winy za wszelkie szkody pozostające w związku przyczynowym z jego działaniem w zakresie świadczenia pomocy prawnej". Tak więc,  pozew z powodu braku jurysdykcji krajowej - można przypisać wyłącznie braku należytej staranności w prowadzeniu sprawy i w konsekwencji podjęcie błędnych decyzji procesowych, co przesądza wyłącznie o winie nieumyślnej. Według "DGP", spółka pozwała ubezpieczyciela swojego pełnomocnika o zapłatę 2.7 tys. zł, twierdząc, iż adwokatka  popełniła błąd zawodowy prowadząc jej sprawy. "Chodziło o dwa przypadki o podobnym stanie faktycznym. W jednej z nich stwierdzono brak jurysdykcji krajowej. Doszło zatem do odrzucenia pozwu. Pomimo tego, prawniczka w drugiej z tych spraw wniosła do sądu rejonowego pozew" - podaje gazeta. I tak,  sąd rejonowy oddalił powództwo spółki, a sąd okręgowy zmienił   wyrok i zasądził od ubezpieczyciela na rzecz powoda żądaną  kwotę, wskazując, że adwokat nie można przypisać winy umyślnej z zamiarem ewentualnym, "bowiem  była ona przekonana o słuszności swego poglądu prawnego w sprawie i konsekwentnie dążyła do tego, aby stanowisko to znalazło odzwierciedlenie w orzeczeniu sądu". Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.  Zdaniem SN (wyrok z 15 marca 2012 r.,;sygn. akt I CSK 330/11),  „staranność taka zakłada znajomość prawa i aktualnych kierunków jego wykładni, w tym podejmowanie czynności procesowych o charakterze ostrożnościowym, uwzględniających występujące rozbieżności poglądów w doktrynie i orzecznictwie, informowanie mocodawcy o podejmowanych czynnościach i ich skutkach prawnych, a także związanym z nimi ryzykiem.” A  w tej sprawie pozwany ubezpieczyciel kwestionował przede wszystkim swoją odpowiedzialność z tytułu OC  adwokatów "z uwagi na wyrządzenie szkody umyślnie przez adwokata, co wyłącza jego odpowiedzialność" - podkreśla  dziennik. SN uznał, iż  "skoro jednak ubezpieczona adwokat działała w warunkach winy nieumyślnej, to ubezpieczyciel udzielał jej ochrony ubezpieczeniowej w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawodowej. Ponosi więc odpowiedzialność za wyrządzoną przez adwokat szkodę klientowi".

Powstał Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG)

Powstał Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG). Dzięki temu Polacy podróżujący za granicę zyskają dodatkową ochronę w przypadku niewypłacalności biura podróży, a zwrot pieniędzy za odwołane imprezy turystyczne otrzymają szybciej niż dotychczas - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 11.09.2016 r.). TFG ma   działać w strukturach Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) - pisze dziennik. Jak podaje "Rz",  biura podróży zgodnie z nowymi przepisami, będą płacić składki na TFG (maksymalnie do 30 zł od każdego klienta w zależności  od rodzaju sprzedanej imprezy turystycznej). Ostateczna wysokość składek zostanie określona w odpowiednim rozporządzeniu.  Zgodnie z nową regulacją,  touroperatorzy będą też musieli wydawać klientom, którzy opłacili całą należność za usługę bądź wpłacili zaliczkę przekraczającą 10 proc., "pisemne potwierdzenie, że składka do TFG została odprowadzona. Poza tym będą musieli poinformować o sposobie ubiegania się o wypłatę środków z tej formy zabezpieczenia" - informuje gazeta. Biura podróży będą też zobowiązane do  składania w UFG comiesięcznych deklaracji  o wolumenie sprzedanych usług i liczbie klientów, którzy je wykupili, wraz z wyliczoną wysokością należnej składki.
"Nowy system jest dwu filarowy. Pierwszy filar to gwarancje ubezpieczeniowe czy bankowe, ewentualnie wpłaty na rachunek powierniczy albo umowa ubezpieczenia na rzecz klientów, uruchamiane w pierwszej kolejności w razie niewypłacalności biura podróży. Natomiast w  drugiej kolejności klienci dostaną pieniądze z systemu uzupełniającego (II filar, czyli TFG).
Klienci, których imprezy turystyczne zostały odwołane, będą krócej czekać na zwrot poniesionych kosztów  maksymalnie 120 dni od złożenia wniosku o wypłatę. Ponadto, nowy system zapewnia zwrot 100 proc. kosztów poniesionych przez klientów niewypłacalnych biur podróży. Co ważne, "odpowiedzialność Funduszu będzie dotyczyć wyłącznie niewypłacalności, do których doszło po dniu utworzenia TFG".
Przepisy dotyczące klientów biur podróży oraz Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego wchodzą w życie 9 września br., natomiast pozostałe przepisy ustawy 26 listopada 2016 r.

Które ubezpieczenia firmowego auta  mogą być w całości zaliczane do kosztów uzyskania przychodu ?

Czy koszty ubezpieczeń  samochodu osobowego,  stanowiącego  środek trwały w firmie, mogą być w całości zaliczane do kosztów uzyskania przychodu? Zdaniem  "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 13.09.2016 r.), na podstawie   przepisów art. 23 ust. 1 pkt 47 ustawy o PIT, "nie uważa się za koszty uzyskania przychodów składek na ubezpieczenie samochodu osobowego w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej pozostaje równowartość 20 000 euro przeliczona na złote według kursu średniego euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia w wartości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia".  Gazeta informuje, iż to  wyłączenie nie dotyczy jednak wszystkich kosztów ubezpieczeń  samochodów osobowych, lecz tylko "kosztów składek na te ubezpieczenia samochodów osobowych, dla których istotna jest wartość samochodu", a więc przede wszystkim składek na ubezpieczenia AC". Wyłączenie to   nie dotyczy więc  kosztów składek na ubezpieczenia OC czy NNW - pisze "DGP", powołując się  na  interpretację indywidualną dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 19 maja 2009 r., nr IBPBI/1/415-166/09/WR czy interpretację indywidualną dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 14 stycznia 2014 r., nr ILPB3/423-487/13-2/JG).   Z kolei składki dotyczące  ubezpieczeń OP (opieka prawna), AP (autopomoc) czy ASS (assistance) mogą być zaliczane do podatkowych kosztów uzyskania przychodów w całości (nawet jeżeli ubezpieczenia te są nabywane razem z ubezpieczeniem AC) - twierdzi dziennik. W przypadku tych  ubezpieczeń nie jest istotna wartość samochodu, albowiem "stanowią one koszty ponoszone w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów (jak wszystkie koszty ubezpieczeń związane ze składnikami majątku podatnika), które nie zostały wymienione jako niestanowiące kosztów uzyskania przychodów" - podkreśla "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT