SN: nie ma znaczenia nazwa ubezpieczenia, ale funkcja jaką pełni polisa

Zdaniem Sądu Najwyższego (sygn. akt III PK 10/17), pracodawca nie musi wypłacać rodzinie zmarłego pracownika odprawy pośmiertnej, jeśli już  ubezpieczył go  na wypadek następstw nieszczęśliwych wypadków, a ubezpieczenie obejmowało ryzyko śmierci - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.12.2017 r.). Wyrok  SN  z  20 grudnia 2017 r.   potwierdza jednoznacznie, iż tutaj  nie  ma znaczenia nazwa ubezpieczenia, tylko pełniona przez nie  funkcja - podaje dziennik.  Sprawa, którą rozpatrywał SN i w rezultacie tego odrzucił kasację  powoda, dotyczyła  odprawy pośmiertnej  zmarłego  w wyniku nieszczęśliwego wypadku pracownika spółki kolejowej - pisze gazeta. A że zmarły kolejarz  posiadał ubezpieczenie NNW,  wykupione przez pracodawcę, więc z tego tytułu  jego syn otrzymał odszkodowanie od ubezpieczyciela. Ponadto,  zgodnie z art. 93 par. 7 Kodeksu pracy, pracodawca dopłacił również różnicę między kwotą odszkodowania a kwotą należnej odprawy pośmiertnej - podkreśla  "DGP". Jednak w  rezultacie  zaistniał  spór, czy ubezpieczenie  NNW  jest   ubezpieczeniem  na życie, o którym mowa  w  k.p. i czy w związku z tym pracodawca nie musi wypłacić odprawy pośmiertnej. Sprawa  trafiła do sądu.  I  tak,  sąd I instancji przyznał  rację   pozwanemu pracodawcy, że wypłata odszkodowania wyłącza prawo do odprawy pośmiertnej, i nie ma  tu  znaczenia nazwa ubezpieczenia, ale  jego funkcja. To orzeczenie podtrzymał  sąd II instancji - donosi dziennik.  Powód złożył  więc  skargę kasacyjną do  Sądu Najwyższego, którą  ten  odrzucił. SN orzekł przy tym, że ubezpieczenie  pracownika na życie dotyczy również ubezpieczenia  NNW, o ile obejmuje ono ryzyko śmierci.

Ustawa o dystrybucji ubezpieczeń uchwalona przez parlament RP

Sejm RP zaakceptował kilka  senackich poprawek  do ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, której celem ma być zwiększenie ochrony klientów zawierających umowy ubezpieczenia - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 18.12.2017 r.). Przyjęta przez parlament  nowa regulacja  jest implementacją przepisów unijnych dotyczących zarówno dystrybucji ubezpieczeń, jak i pośrednictwa ubezpieczeniowego - podaje dziennik.  I tak,  ustawa ma   wzmocnić ochronę klienta zawierającego umowę ubezpieczenia. Zakłada, że klienci będą korzystać z jednakowej ochrony niezależnie od różnic między kanałami dystrybucji ubezpieczeń, nakładając na  dystrybutorów ubezpieczeń obowiązek  uczciwego, rzetelnego i profesjonalnego postępowania, "zgodnie z najlepiej pojętym interesem klientów" (także  jeśli dystrybutorem będzie zakład ubezpieczeń. - pisze gazeta. Ponadto, wszystkie informacje mają być klientom "przekazywane w sposób prosty i zrozumiały".  W ustawie uregulowano m.in. kwestie ujawniania przez dystrybutorów ubezpieczeń charakteru ich wynagrodzenia, czy za swoją pracę otrzymuje honorarium (płacone bezpośrednio przez klienta), prowizję (uwzględnioną w kwocie składki ubezpieczeniowej), czy jakiś inny rodzaj wynagrodzenia - wyjaśnia "Rz".  Nowe przepisy nakazują, aby  przed zawarciem umowy ubezpieczenia (lub umowy gwarancji) dystrybutor ubezpieczeń określał, na podstawie uzyskanych od klienta informacji,  jego wymagania i potrzeby oraz podawał mu w zrozumiałej formie obiektywne informacje o produkcie ubezpieczeniowym. Natomiast  w przypadku umów ubezpieczenia na życie o charakterze inwestycyjnym,  zobowiązano  zakłady ubezpieczeń i pośredników  ubezpieczeniowych do informowania klientów o wysokości wskaźnika kosztów dystrybucji oraz wskaźnika kosztów prowizji, związanych z proponowaną umową ubezpieczenia - donosi "Rz".  Zgodnie z  nową regulacją  powstanie także nowy rejestr pośredników ubezpieczeniowych,  prowadzony przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Ponadto, KNF ma  także nadzorować wykonywanie działalności w dystrybucji ubezpieczeń i reasekuracji. W myśli nowych przepisów Rzecznik Finansowy  (RzF)  będzie rozpatrywać  reklamacje i skargi na działalność pośredników ubezpieczeniowych oraz agentów oferujących ubezpieczenia uzupełniające - podkreśla gazeta. Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy  przewidziano  sankcje karne (grzywny, kary ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat), które "będą mogły być nałożone m.in za działalność agencyjną wykonywaną z naruszeniem wymogów określonych w ustawie, bez zezwolenia lub upoważnienia".
Zapisy dyrektywy unijnej powinny być implementowane do polskiego systemu prawnego do 23 lutego 2018 r.

Atak żywiołów główną przyczyną wzrostu odszkodowań  w  2017 r.

Według danych  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), w  ciągu  trzech kwartałów 2017 r. ubezpieczyciele w Polsce zebrali  około  46 mld zł  składki, o 12,7 proc. więcej niż przed rokiem, odnotowując zysk netto 4,8 mld zł -  informuje "Puls Biznesu"(Nr z 16,12,017 r.). Towarzystwa w  omawianym czasie wypłaciły  poszkodowanym 29,6 mld zł  (o 9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r.).  Gazeta podkreśla, iż  po  kilkuletniej  wojnie cenowej,  zakłady   kolejny już kwartał z rzędu  zarabiają na sprzedaży polis komunikacyjnych OC. Mimo to, nadal  połowa towarzystw  odnotowuje ujemny wynik z komunikacyjnego OC. W opinii Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa  PIU,  "dalsza polityka zakładów w kwestii OC zależy od wartości wypłat dla poszkodowanych w przyszłości i rezerw finansowych na ten cel"  - podaje dziennik. Szef PIU podkreśla, że "sumarycznie rynek jest rentowny, co jest efektem zeszłorocznych podwyżek cen". Natomiast  odnotowany  przez ubezpieczycieli majątkowych wzrost odszkodowań ogółem  to przede wszystkim skutek ataku żywiołów  w pierwszej połowie 2018 r. - podaje gazeta.   Z  kolei  na  wzrost składki w ubezpieczeniach na życie wpłynęła przede wszystkim sprzedaż polis o charakterze inwestycyjnym i oszczędnościowym. Według  Jarosława Bartkiewicza, prezesa Prudentiala,  jest  to zasługą  koniunktury gospodarczej i dobrej passy warszawskiej giełdy - pisze "PB". Szef  Prudentiala twierdzi, iż "w sytuacji realnego wzrostu klienci zaczynają rozglądać się za możliwością lokowania wolnych funduszy".

SOKiK  złagodził karę  dla  Idea  Bank do 1,5 mln zł  za praktyki informacyjne związane  z  polisami  UFK

Idea Bank  odniósł    sukces w sądowej  potyczce   z  Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK). Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) znacznie obniżył sankcję finansową nałożoną   na bank  przez UOKiK za "nierzetelne informowanie klientów o polisach z UFK" - donosi "Puls Biznesu"(Nr z  19.12.2017 r.).  Zgodnie z wyrokiem SOKiK, który uznał jednak, że   Idea Bank  dopuszczał się naruszania zbiorowych interesów konsumentów w zakresie polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), bank. zapłaci  grzywnę  w wysokości  1,5 mln zł, a  nie 4,1 mln zł - informuje gazeta.
Według dziennika, bank odmówił komentarza, w tym odpowiedzi na pytanie, czy zaskarży wyrok do sądu apelacyjnego.
"PB" przypomina, że rząd  antymonopolowy w 2013 r. wszczął postępowanie  powodu skarg konsumentów, że  Idea Bank może wprowadzać w błąd  poprzez nierzetelne informowanie o ryzyku związanym z inwestowaniem i przystępowaniem do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z UFK. 
Bank miał m.in. nie  informować klientów o możliwych stratach z inwestycji oraz o  finansowych konsekwencjach rozwiązania umowy przed terminem. Instytucja temu zaprzeczała  oraz  zawarła  z ubezpieczycielami dodatkowe porozumienia poprawiające obsługę klientów. Pomimo to,  prezes UOKiK doszedł  do wniosku, że zarzuty wobec banku są uzasadnione, w wyniku czego w 2014 r. uznał,  że Idea Bank narusza zbiorowe interesy konsumentów. Ponadto,  nałożył na instytucję  karę w wysokości 4,1 mln zł. Bank odwołał się  do SOKiK - podaje gazeta. 
"PB" podkreśla, iż UOKiK ostatnio przegrywa z instytucjami  finansowymi. I tak, Sąd Najwyższy zdjęcie 15 mln zł kary z PKO BP, uchylił blisko 15 mln zł kary dla mBanku i (po raz drugi) 1 mln zł dla Allianza.

Dzięki  telematyce  klienci Link4  wypracowali 12 proc. zniżki na komunikacyjne OC

Ceny polis komunikacyjnych  OC się ustabilizowały, dlatego też  dochodowość tych  ubezpieczeń, pomimo  niedawnych podwyżek cen, jest niewielka - twierdzi w wywiadzie dla  "Rzeczpospolitej"(Nr z 20.12.2017 r.) Agnieszka Wrońska, prezes zarządu Link4 .  Ponadto, rosną wypłaty odszkodowań i koszty napraw pojazdów. Link4  jako jedno z pierwszych towarzystw, wprowadził  w kwietniu 2017 r. na  polski rynek telematykę, czyli monitorowanie sposobu jazdy kierowców w zamian za niższą składkę. Obecnie, jak przyznaje  szefowa Link4,   "mimo braku kampanii marketingowej produktu,  z programu korzysta już 6 tys. osób"  - podaje dziennik.  I tak, poprzez  program  telematyczny "Kasa wraca",  firma ma możliwość oceny   płynności jazdy  autem jego użytkowników oraz jej zgodność z przepisami. Zaś dzięki analizie  korelacji  między różnymi parametrami stylu jazdy, ubezpieczyciel może  ustalić, czy  dany kierowca jest bezpiecznym użytkownikiem drogi.  Prezes Wrońska  podkreśla w gazecie, iż  dzięki zastosowaniu telematyki  klienci „wyjeździli" średnio 12 proc. dodatkowej zniżki. Co jest istotne, gdyż  - w opinii prezes Link4 -  ze względu na niską  dochodowość OC, na  rynku  brak jest przestrzeni do obniżania taryf.  Ponadto, klienci z telematycznym programem "mogą bezpłatnie korzystać z najlepszej nawigacji samochodowej w Polsce według testów Auto Moto" - informuje "Rz".
A. Wrońska mówi w dzienniku, iż  firma  odnotowuje  wzrost  wartości szkód osobowych, m.in. poprzez  brak rozwiązań prawnych regulujących wysokość zadośćuczynień oraz   działalność kancelarii odszkodowawczych. Zdaniem prezes Wrońskiej, klienci  towarzystw  nie mają świadomości, że aby otrzymać wysokie odszkodowanie i dodatkowe wsparcie od ubezpieczyciela,  kancelarie odszkodowawcze  nie są wcale potrzebne.  Ubezpieczyciel  w 2017 r.  wprowadził  m.in. kalkulatory cen ubezpieczeń dostępne na urządzeniach mobilnych.
Link4   sprzedaje polisy wykorzystując  direct  oraz  poprzez multiagentów (od 7 lat).

PZU  na  rynku Lloyds 

Grupa PZU  weszła  na londyński rynek Lloyds i  została udziałowcem Argenty,  jednego z syndykatów  Lloyds  - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 211.12.2017 r.). Według gazety, Argenta ma  zbliżony  do  PZU SA   profil  działalności w obszarach ubezpieczeń korporacyjnych, przede wszystkim w asekuracji sektora energetycznego.  Zdaniem  Rogera Hodgkissa, członka   zarządu PZU,  dla Grupy PZU  "obecność na rynku Lloyds   to  nie  tylko  prestiż,   ale przede wszystkim dostęp do międzynarodowych brokerów  oraz   możliwość skorzystania z wiedzy najlepszych na świecie underwriterów i inżynierów ryzyka" - komentuje dziennik. Największy polski ubezpieczyciel otrzymał certyfikat Member of Lloyds i   staje się globalnym graczem - pisze "PB". Certyfikat „Member of Lloyds  gwarantuje bowiem   największym firmom ubezpieczeniowym uwiarygodnienie na rynkach międzynarodowych  niczym  dodatkowy rating. Grupa PZU aby  go  uzyskać  musiała w związku z tym  przejść przez szczegółowy audyt Lloydsa  - podkreśla gazeta. Dziennik  podaje,  iż  ubezpieczyciele Lloyds   łączą się w syndykaty, a te z kolei łączą się ze sobą, aby ubezpieczać różne ryzyka.  Składka ubezpieczeniowa brutto za 2016 r. wyniosła 29.9 mld GBP a zysk 1,22 mld GBP.   Ponadto, Lloyds posiada licencje na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej w ponad 70 krajach oraz może przyjmować ryzyka z ponad 200 krajów i terytoriów zgodnie z miejscowym prawem i przepisami - tłumaczy "PB".  Rynek Lloyds obejmuje ponad 60 grup różnorodnych produktów ubezpieczeniowych.
Rynek  Lloyds  to  50 czołowych firm ubezpieczeniowych, 200 zarejestrowanych brokerów Lloyd’s oraz i ogólnoświatowa sieć ponad 4000 lokalnych przedstawicieli - podaje dziennik.
Lloyds w 1904 r.  wystawił  pierwszą  polisę  komunikacyjną,  a  w 1911 r.  pierwszą  polisę lotniczą.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT