SN: poszkodowanemu kierowcy w wypadku należy się auto zastępcze

Ubezpieczyciel musi pokryć koszty wynajmu auta zastępczego każdemu poszkodowanemu, który przed stłuczką jeździł swoim samochodem - orzekł Sąd Najwyższy.
Zgodnie z orzeczeniem SN,  ubezpieczyciele nie mogą zmuszać poszkodowanego, jak  do tej pory robili, do jazdy komunikacją miejską - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 20.01.2012 r.). Zdaniem mec. Dariusza Rozpary  z Barczak Rozpara Kancelaria Radców Prawnych, "wyrok uświadamia ubezpieczycielom, że czasy się zmieniły. Samochód stał się standardem cywilizacyjnym tak samo jak telefon. Niemożliwość korzystania z auta musi być zrekompensowana".  Chodzi o sytuację, kiedy poszkodowany w stłuczce nie może jeździć swoim rozbitym autem. Jednak  pojazd zastępczy nie  należy się  zawsze." Kiedy poszkodowany rzadko korzystał ze swojego samochodu lub ma drugi, którym teraz może jeździć, to ubezpieczyciel kosztów nie zwróci.(...) Auto nie należy się również wtedy, kiedy poszkodowany np. leży z szpitalu ze złamaną nogą" - podkreśla "GW". Orzeczenie SN oznacza  także podwyżkę cen polis - pisze dziennik.

Dobrowolne polisy dla szpitali będą droższe

Od początku roku wszystkie szpitale muszą wykupić polisę, dzięki czemu ryzyko jest wyceniane w oparciu zarówno o placówki mniej, jak i bardziej szkodowe - pisze "Parkiet"(Nr  20.01.2012 r.). Jak podkreśla gazeta, "składka ubezpieczeniowa jest kosztem stałym, a roszczenia nie".  Stąd "w ocenie osób z branży, postulowana przez część środowiska zmiana obowiązku wykupienia polisy NNW przez szpitale na ubezpieczenie dobrowolne może negatywnie odbić się na ich cenach" - podaje dziennik. W opinii  Doroty M. Fal, doradcy zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń ds. ubezpieczeń zdrowotnych,  przy "dobrowolności polis szpitale z mniejszą liczbą błędów lekarskich mogą jednak zrezygnować z ubezpieczenia, w związku z tym placówki o większej szkodowości będą płacić wyższe niż obecne stawki'.
Związek Powiatów Polskich uważa zaś, że konieczność kupna polisy doprowadzi do jeszcze większego zadłużenia szpitali.

Polisę zawodowego  OC  ma już 91 tys. osób

Obowiązkiem posiadania OC za szkody powstałe w trakcie wykonywania działalności zawodowej objęte są 24 zawody. Na koniec III kw. 2011 r. obowiązkową "zawodową" polisę OC miało już 91 tys. osób, to jest trzykrotnie więcej w  porównaniu z III kw. 2010 r. -  podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  20.01.2012 r.). W opinii gazety,   wynika to z ustaw dotyczących poszczególnych grup zawodowych i dotyczy to zazwyczaj  wolnych zawodów i takiej działalności, w której ponosi się odpowiedzialność osobistą. Według Marcina Tarczyńskiego z  Polskiej Izby Ubezpieczeń,  "widać generalną tendencję do zwiększania liczby profesji, których przedstawiciele muszą mieć OC. (...)Taka polisa ma zapewnić ochronę szerszej liczbie osób korzystających z usług danej grupy zawodowej, które mają gwarancję rekompensaty za ewentualne szkody". A  korporacje zawodowe, których członkowie muszą mieć OC, rozrastają się, co powoduje wzrost liczby polis - podkreśla "DGP". Przy tym  wzrost liczby tych  polis nie przekłada się na wartość składek;  po trzech kwartałach 2011 r. wyniosły one 18 mln zł, czyli o 3 mln zł (20 proc.) więcej niż w analogicznym okresie 2010 r.
Według gazety, która powołuje się na Komisję Nadzoru Finansowego, do końca września  2011 r. z tytułu OC zawodowego wypłacono 2456 odszkodowań i świadczeń na łączną kwotę ok. 4,7 mln zł, ponad 50 proc. więcej niż w 2010 r.

Warta dla Talanx

Niemiecki Talanx przejmie TUiR  Warta SA za 770 mln euro - informuje "Parkiet"(Nr z 20.01.2012 r.), powołując sie na komunikat KBC.  Transakcja ma być sfinalizowana w drugiej połowie 2012 r. Do jej zamknięcia potrzeba zgody  nadzoru finansowego i urzędu antymonopolowego. Według dziennika, po zakończeniu transakcji Talanx stanie się właścicielem 70 proc. Warty a  30 proc. obejmie  japoński ubezpieczyciel Meiji Yasuda. Obie firmy zdecydowały o wspólnym  przejęciu  TU Europa w połowie grudnia ub.r. (w 2010 r. podpisały umowę o strategicznej współpracy).
Jak pisze gazeta, Talanx to trzeci największy ubezpieczyciel w Niemczech (11. W Europie), zaś  Meiji Yasuda zajmuje  drugą pozycję na   japońskim rynku ubezpieczeń.  Talanx jest już obecny w Polsce pod markami HDI-Asekuracja (spółka majątkowa) i HDI-Gerling (spółka życiowa) z odpowiednio 4-proc. i 1,9-proc. udziałem w rynku. Zdaniem prezesa grupy Talanx, Herberta Haasa, nowi właściciele Warty nie zamierzają  zmieniać kadry zarządzającej towarzystwem - twierdzi dziennik. Haas powiedział - zauważa "Parkiet" - iż planują oni "dalej inwestować w spółkę zachowując każdy z oddziałów oraz dalej poprawiać obsługę i ofertę produktową".
Po III kwartale 2011 r. Warta zajmowała trzecią pozycję na rynku ubezpieczeń życiowych (ze składką brutto na poziomie 1,85 mld zł)  oraz trzecią w ubezpieczeniach majątkowych (składka przypisana brutto w wysokości 1,69 mld zł).

AXA modernizuje likwidację szkód

Firma ubezpieczeniowa AXA podpisała umowę z  firmą BAE Systems Detica, dostawcą rozwiązań wywiadowczych.  Ubezpieczyciel będzie korzystał z usługi Detica NetReveal, która ma na celu zmniejszenie ryzyka fałszywych roszczeń odszkodowawczych - podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.01.2012 r.). Według dziennika, to rozwiązanie jest stosowane na szeroką skalę w Europie. Dzięki temu towarzystwa mogą zmniejszyć wydatki związane ze sprawdzaniem wiarygodności zgłaszanych roszczeń odszkodowawczych. System pozwala bowiem na monitorowanie i  szybszą  identyfikację podejrzanej  działalności  swoich klientów.
.Nowe rozwiązanie jest lepsze od stosowanych poprzednio - twierdzi "GW". Zdaniem "Wyborczej",  ubezpieczyciel będzie mógł sprawdzać indywidualnych klientów i wyszukiwać podejrzane powiązania pomiędzy nimi, uwzględniające schematy oszustw, które wcześniej nie zostały zastosowane, podczas gdy "tradycyjne systemy monitorują tylko metody oszustw, które już wcześniej zostały zastosowane".

Szpitale za bardzo obciążone ubezpieczeniami ?

Nowe przepisy, wprowadzające nowy rodzaj obowiązkowych ubezpieczeń szpitali od zdarzeń medycznych, a obowiązujące od początku 2012 r. nakładają na szpitale zbyt duże obciążenia i powinny one zostać zmienione -  - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.01.2012 r.), powołując się na opinie ekspertów  podczas debaty,  która odbyła sie ostatnio w Warszawie w  siedzibie Pracodawców RP. Stwierdzili oni m.in., iż potrzebne jest lepsze doprecyzowanie definicji zdarzenia medycznego i powiązanie go z pojęciem błędu medycznego. Gazeta pisze, iż w ochronie zdrowia funkcjonują teraz  trzy rodzaje ubezpieczeń - ubezpieczenie lekarza od odpowiedzialności cywilnej, ubezpieczenie szpitala od odpowiedzialności cywilnej oraz nowe ubezpieczenie na rzecz pacjenta od zdarzeń medycznych. Według dr Roberta Mołdacha, eksperta zajmującego  się gospodarką zdrowotną,  "różnica między OC a nowym ubezpieczeniem polega na tym, że w przypadku tego ostatniego nie orzeka się winy, tylko stwierdza szkodę".  W opinii Andrzeja Sokołowskiego, prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych , obecnie "relatywnie silna pozycja pacjenta, bardzo szeroka definicja zdarzenia medycznego oraz szybki tryb postępowania powodują, że nowy instrument może być nadmiernie wykorzystywany przez pacjentów" - podaje "DGP". Nowe ubezpieczenie może kosztować pojedynczy szpital od 200 do 800 tys. zł rocznie, zaś w skali kraju kwoty te mogą sięgnąć nawet do 1 mld  zł -szacują  Pracodawcy RP.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT