SN: ubezpieczyciel winien wskazać winnego powstałej szkody w lokalu mieszkalnym

Sąd Najwyższy wydał  uchwałę nakazującą ubezpieczycielom  wskazanie winnego (-ych)  powstałej szkody - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.02.2013 r.). Zdaniem gazety,  zakładom ubezpieczeń teraz trudniej będzie odzyskiwać  od konkurencji  pieniądze za wypłacone odszkodowania,  na przykład za zalane mieszkania. Dziennik przypomina, iż  "zasada udowodnienia winy stosowana była już wcześniej. Ale tylko w sytuacji, gdy mieszkaniec wyższej kondygnacji zalał lokal sąsiada i ten domagał się wypłaty z jego polisy OC. Ubezpieczyciel mógł odmówić wypłaty świadczenia, jeśli stwierdził, że za powódź odpowiada np. wadliwa pralka." Jednak w sytuacji, kiedy  poszkodowany likwidował szkodę z własnej polisy - bez udowadniania  winy - towarzystwo ubezpieczeń ściągało potem środki z polisy sprawcy zdarzenia na zasadzie regresu. Teraz to się zmieni - twierdzi gazeta. Mec. Aleksander Daszewski,  z biura Rzecznika Ubezpieczonych  wyjaśnia  w "DGP", iż uchwała SN  " ujednolica procedury likwidacyjne stosowane przez zakłady ubezpieczeń", a  "brakowało im pewności co do sposobu likwidacji tego typu szkód".
Rzecznikowi Ubezpieczonych,  który wniósł sprawę do sądu, nie o to jednak chodziło - pisze dziennik.  Zdaniem mec. Daszewskiego, "w  praktyce brak jest możliwości udowodnienia winy po stronie zalewającego". Gazeta podkreśla,  że orzeczenie SN  " działa więc na niekorzyść towarzystw ubezpieczeniowych, a także samych klientów. (...) może być bowiem trudno odzyskiwać pieniądze z polisy właściciela mieszkania położonego nad zalanym lokalem w ramach regresu".

Powstanie tzw. turystyczny fundusz gwarancyjny

Ministerstwo Sportu i Turystyki zamierza przyspieszyć prace nad ustawą o funduszu gwarancyjnym, z którego miałyby być zaspokajane roszczenia klientów niewypłacalnych biur podróży. Z prac resortu  nad projektem wynika, że składkę na taki turystyczny  fundusz gwarancyjny mieliby płacić wszyscy organizatorzy i pośrednicy turystyczni mający zezwolenie na prowadzenie działalności - podaje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.02.2013 r.) - z wyjątkiem tych touroperatorów, którzy specjalizują się w turystyce przyjazdowej oraz krajowej. Zgodnie z propozycjami ministerstwa, którzy nie wpłacą składki w terminie, nie mogliby organizować wycieczek. Składka na fundusz miałaby być płacona raz na kwartał, lokowana na rachunku bankowym Ministerstwa Sportu i Turystyki i wypłacana na wniosek marszałków województw.
W opinii gazety, maksymalny poziom składki zostałby ustalony na 20–30 zł od klienta.
Planowane jest  również "podniesienie minimalnej gwarancji bankowej dla biur podróży. Zgodnie z projektem rozporządzenia ministra finansów miałaby ona wzrosnąć z obecnych 40 tys. euro do 250 tys. euro" - informuje "DGP". Podwyżki cen wycieczek są więc  nieuniknione. "Biura podróży już zadeklarowały, że całość kosztów finansowych związanych z tworzeniem funduszu przerzucą na klientów" - podkreśla dziennik.
Zdaniem  Katarzyny Sobierajskiej,  wiceminister sportu i turystyki nowe przepisy mogłyby  wejść w życie jeszcze przed wakacjami. Jednak  w opinii branży turystycznej wprowadzenie ustawy w tak krótkim czasie jest mało realne - pisze gazeta. Tomasz Rosset, sekretarz generalny Polskiej Izby Turystyki w Warszawie powiedział dziennikowi, iż "dokument nie został jeszcze opracowany, dlatego ustawa jawi się wciąż jako mglista koncepcja".

Nadal spotyka się "niewłaściwe" polisy zawodowego OC

Doradcy podatkowi, biura rachunkowe  czy  biegli rewidenci nierzadko mają problemy z zawarciem właściwej umowy ubezpieczenia OC - zauważa "Rzeczpospolita" (Nr z 21.02.2013 r.). Jednak są to trzy różne zawody, " regulowane trzema odrębnymi ustawami, których wykonywanie zastrzeżone jest wyłącznie dla posiadających uprawnienia tymi ustawami określone". Tymczasem doradztwo podatkowe, prowadzenie ksiąg rachunkowych czy badanie sprawozdań finansowych,  niesłusznie często identyfikowane  jest ze sobą jako doradztwo finansowe, co "skutkuje kupowaniem niewłaściwych polis" - pisze dziennik. I podkreśla, ze   istotne jest więc " dokładne informowanie przy zawieraniu umowy, jakie czynności zawodowe mają podlegać ochronie oraz jakie uprawnienia ma podmiot, na którym ciąży obowiązek zawarcia kontraktu."
Tymczasem dla danej działalności zawodowej jest  określona w drodze rozporządzenia  minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC. Według  Andrzeja  Wysmułka z Generali, klienci mogą zgłosić się do ubezpieczyciela z wnioskiem o jej podwyższenie. Z kolei Jerzy Szymańczak z Axy twierdzi - podaje "Rz" -  na przykładzie wyjaśnia, że limity  minimalnych sum gwarancyjnych dla biegłego rewidenta nie są zagregowane.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT