SO: przestrzeganie wszystkich wymogów zabezpieczenia auta w umowie AC podstawą do wypłaty odszkodowania

Strony, które podpisały umowę muszą przestrzegać jej warunków, nawet jeżeli nie są one logiczne - orzekł Sąd Okręgowy w Zamościu w sprawie Edwarda S., dotyczącej  warunków umowy ubezpieczenia autocasco. Według  "Rzeczpospolitej"(Nr z 08.03.2010 r.),  Edward S. po tym, jak skradziono mu auto wystąpił do HDI Asekuracji z prośbą o wypłatę 22,5 tys. zł odszkodowania. Tymczasem ubezpieczyciel odmówił, argumentując swoją odmowę tym, że  poszkodowany nie dostarczył dowodu zamontowania urządzeń zabezpieczających  lub dowodu ich sprawności  (alarmu), podczas  gdy taki wymóg określała   zawarta w umowa ubezpieczenia AC. Gazeta przypomina, iż  Sąd Rejonowy w Biłgoraju uznał wcześniej, że niedostarczenie dowodu nie zwalnia ubezpieczyciela z wypłaty odszkodowania, ponieważ urządzenie zabezpieczające było w aucie  zamontowane. Sąd Okręgowy w Zamościu oddalił jednak powództwo Edwarda S. stwierdzając, że - zgodnie  z zawartą umową AC - warunkiem wypłaty odszkodowania  było nie tylko zamontowanie, ale także przedłożenie dowodu sprawności zamontowanego  w samochodzie urządzenia zabezpieczającego.

Kobiety bardziej uprzywilejowane w ofertach ubezpieczycieli ?

Kobiety są pożądanymi klientami ubezpieczycieli. Według statystyk jeżdżą ostrożnie, żyją dłużej, więc można im dać dodatkowe zniżki.  Coraz częściej towarzystwa przy wykupywaniu polis OC czy AC komunikacyjnego pytają o płeć - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.03.2010 r.). Czy to rzeczywiście zgodne z prawem ? - zastanawia się  gazeta i podaje, że według   Allianz częstotliwość szkód wśród mężczyzn w grupie osób do 23 r. życia jest 1,51 razy większa niż wśród kobiet. Natomiast  w segmencie osób powyżej 65 r. życia częstotliwość szkód wśród mężczyzn stanowi 0,54 odpowiedniego wskaźnika dla kobiet. Z kolei zdaniem  Piotra Dyszlewicza  z biura likwidacji szkód Ergo Hestii, chociaż kobiety jeżdżą bezpieczniej niż mężczyźni, to  miewają większy problem z parkowaniem w zatłoczonych miastach, co w efekcie daje najczęściej drobne szkody. Tym niemniej towarzystwa, szczególnie ubezpieczyciele direct np. AXA, Aviva, Link4 czy Liberty Direct oferują paniom specjalne – zwykle 4-5 proc. - zniżki. Według "DGP" rozszerzone pakiety assistance są  najczęstszą propozycją ubezpieczycieli i to nie tylko przy polisach komunikacyjnych. Takie oferty pojawiają się też w bankach - np.  pakiet assistance  Europ Assistance do tzw. Konta na Obcasach banku BZ WBK, dający pomoc w razie kłopotów ze zdrowiem, samochodem czy mieszkaniem. Kobiety korzystają też z tego, że dłużej żyją. Dzięki temu, mogą kupić dużo taniej polisy na życie. Najlepiej to widać na przykładzie prostych ubezpieczeń terminowych na życie, czyli takich, które dają wyłącznie wypłatę na wypadek śmierci ubezpieczonego.

Tanie powszechne polisy klęskowe najszybciej w 2011 r.

Wielu Polaków nie ubezpiecza swojego dobytku  od skutków klęsk żywiołowych. W ubiegłym roku rząd wydał na jednorazowe zasiłki dla poszkodowanych  przez żywioły 23 mln zł oraz kolejne 365 mln zł na odbudowę zniszczonych  dróg i infrastruktury w gminach. Do tego dochodzą także milionowe wydatki samorządów - wylicza  gazeta "Metro" (Nr z 09.03.2010 r.). Jednak - zauważa dziennik -  nawet zasiłki w wysokości kilku tys.  złotych to za mało na odbudowę domów. Dlatego rząd przygotowuje  "projekt założeń do projektu ustawy o systemie powszechnych ubezpieczeń od skutków klęsk żywiołowych" ,  który ma być gotowy do końca br.  Potem trzeba jeszcze napisać projekt ustawy i ją uchwalić. A to może zająć cały rok 2011 - pisze "Metro".
Według dziennika, rządowy "pomysł"  na tanie polisy polega  na tym, że obywatele wykupują specjalne tanie - w cenie około 100 zł na rok - i proste ubezpieczenia od skutków wichur, trąb powietrznych, powodzi itp. W razie zaistnienia objętego taką polisą zdarzenia, towarzystwa  ubezpieczeniowe szybko wypłacają odszkodowania na odbudowę.

Ponad 2,64 mld zł składki ze spółek majątkowych Grupy Ergo Hestia

Sopocka Grupa Ergo Hestia. podsumowała wyniki finansowe wypracowane w 2009 r.  Spółki Ergo Hestii zebrały w ub.r. łącznie 2,64 miliarda zł  składki brutto w ubezpieczeniach majątkowych i 501,63 milionów zł w ubezpieczeniach na życie - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 09.03.2010 r.).I tak STU Ergo Hestia, wicelider rynku ubezpieczeń majątkowych odnotowała przypis   2183,87 mln zł, a wiec  niemal o 380 mln zł wyższy od osiągniętego rok wcześniej (1805,03 mln zł). Wynik finansowy netto spółki osiągnął w ub.r.  48,88 mln zł,  podczas gdy za 2008 r. wynosił on  114,82 mln zł. Wynik techniczny  towarzystwa był ujemny i wyniósł on -25,07 mln zł wobec 56,27 mln zł po czterech kwartałach 2008 r. Spadły również przychody z działalności lokacyjnej towarzystwa  -osiągnęły   95,26 mln zł (120,49 mln zł na dzień 31 grudnia 2008 r.). W ciągu dwunastu miesięcy 2009 r. STU Ergo Hestia wypłaciła łącznie 1142,3 mln zł odszkodowań i świadczeń brutto, podczas gdy rok wcześniej wskaźnik ten uplasował się na poziomie 811,37 mln zł. Z kolei druga spółka majątkowa Grupy - MTU Moje Towarzystwo Ubezpieczeń SA -  zebrała 453,25 mln zł składki przypisanej brutto (358,34 mln zł na dzień 31.12.2008 r.). Jak informuje "GU", zysk netto MTU wyniósł 17,31 mln zł (18,85 mln zł rok wcześniej). Spółka wypracowała dodatni wynik techniczny, który  osiągnął poziom 2,51 mln zł wobec -3,09 mln zł po czterech kwartałach 2008 r. W ciągu 12 miesięcy 2009 r. ubezpieczyciel wypłacił łącznie 245,69 mln zł odszkodowań i świadczeń brutto (147,78 mln zł po 4 kw. ub.r.). Wzrosły także koszty działalności ubezpieczeniowej MTU: z 61,68 mln zł po IV kw.le 2008 r., do 79,69 mln zł na dzień 31 grudnia 2009 r.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT