Sąd Najwyższy rozstrzygnie w sprawie refundacji kosztów prywatnego leczenia poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych

Rzecznik Ubezpieczonych chce, aby Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, czy poszkodowany w wypadku komunikacyjnym może leczyć się prywatnie także wtedy, gdy przysługują mu państwowe świadczenia zdrowotne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.06.2015 r.). RzU  twierdzi, że do jego Biura coraz częściej trafiają tego typu sprawy. Jak przyznaje w gazecie  Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Ubezpieczonych, " wśród niektórych ubezpieczycieli panuje nieuzasadnione przekonanie, że skoro świadczenia zdrowotne mogą być realizowane w ramach publicznej służby zdrowia, to ubezpieczyciel nie musi pokrywać kosztów leczenia prywatnego". Albowiem sądy bardzo różnie interpretują to, jak należy definiować obowiązek nałożony na ubezpieczyciela w stosunku do poszkodowanego w wypadku - pisze dziennik.   Według  art. 444 par. 1 kodeksu cywilnego, "w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien zaś wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia" - przypomina "DGP". Rozbieżne są jednak odpowiedzi na pytanie, "czy sam fakt, że na leczenie państwowe lub rehabilitację ofiara wypadku musiałaby czekać dłużej, uprawnia ją do skorzystania z prywatnych świadczeń na koszt zakładu ubezpieczeń?".
Zdaniem A. Wiktorow,  nie można pozbawiać poszkodowanych możliwości podjęcia właściwego leczenia czy rehabilitacji w odpowiednim czasie.

PZU SA zamierza stworzyć TUW dla szpitali

Komisja  Nadzoru Finansowego (KNF) analizuje projekt PZU dotyczący powołania Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych dla szpitali. Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 22.06.2015 r.). PZU spodziewa się, że zielone światło dla całej inicjatywy zostanie udzielone na jesieni, tak,  aby już w IV kwartale 2015 r. rozpocząć działalność operacyjną. Albowiem  obecnie działające TUW-y oferują przede wszystkim ubezpieczenia majątkowe i na życie - pisze gazeta - oraz polisy skierowane są do wybranych odbiorców, takich jak gminy czy szkoły. Według "DGP", "wkrótce do tego grona dołączą także szpitale, które już od stycznia 2016 r. będą zobowiązane posiadać ubezpieczenie od zdarzeń medycznych".  Rafał Kiliński, dyrektor generalny  ds. klientów strategicznych w PZU przypomina w rozmowie z dziennikiem, iż  były już podejmowane w Polsce próby stworzenia TUW dla szpitali, m.in. przez samorządowców z woj. wielkopolskiego i podkarpackiego. Jednak "problemem tych inicjatyw było to, że (...)   brakowało w nich kapitału". Zdaniem dyr. Kilińskiego z PZU, tajemnica sukcesu TUW-ów  tkwi w dużym partnerze kapitałowym, który w pierwszym okresie działalności TUW  "będzie stabilizował finansowo jego pracę". Zaś warunkiem  przystąpienia szpitala do TUW, który tworzy PZU, jest  zgłoszenie akcesu członkowskiego i wykupienie cegiełki-udziału. "Zgodnie z założeniami będzie to między 100 a 150 złotych za jeden udział. Oczywiście szpital będzie mógł kupić dużo większą liczbę cegiełek. Po kupieniu udziałów, placówka przystępuje do TUW na prawach członka. Przystąpić mogą wszystkie placówki medyczne, jednak najszybszy efekt osiągną te szpitale, które już pracują nad ryzykiem" - podaje dziennik.  TUW PZU  zastrzega jednak  sobie prawo usunięcia członka TUW, jeśli ten  nie będzie spełniał określonych kryteriów w przyszłości  - podkreśla R. Kiliński.

Polisa komunikacyjna OC  w Warszawie kosztuje więcej niż w Krakowie


W opinii "Rzeczpospolitej"(Nr z 22.06.2015 r.), ceny komunikacyjnych polis OC są w  Warszawie  droższe  niż w  Krakowie. Jak zauważa gazeta, stawki obowiązkowego komunikacyjnego ubezpieczenia OC  w  danym mieście przeważnie zależą od  ilości wypadków drogowych, które tam mają miejsce. Albowiem "im więcej wypadków  w danym mieście, tym wyższa cena OC" .Taka zależność wynika z przepisów prawa - przy ustalaniu taryfy  ubezpieczyciele  powinni  brać pod uwagę ryzyko ubezpieczeniowe, a to jest ustalane m.in. na podstawie danych statystycznych, dotyczących wypadków drogowych.
Nie  jest to jednak regułą, ponieważ  towarzystwa ubezpieczeń mają własne metody oceny ryzyka- podaje dziennik.  Cena komunikacyjnej polisy  OC  zależy bowiem od kilku parametrów. "Jednym z nich jest miejsce zamieszkania właściciela auta (lub użytkowania pojazdu" - wylicza "Rz"..

Allianz chce podwoić swój przypis z komunikacyjnego OC


Allianz  dzięki inwestycjom w IT i nowej taryfie  chce podwoić swój  udział  w rynku komunikacyjnego OC. Celem ubezpieczyciela jest dwucyfrowy wzrost w komunikacji, nie licząc sprzedaży do dilerów - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 22.06.2015 r.).Przez lata ubezpieczyciel pozostawał w tyle za liderami rynku, a  teraz  odnotował w pierwszym  kwartale 2015 r. ponad 20 proc.  wzrostu w komunikacji,  awansując  na 4. miejsce pod względem udziału w rynku OC - podaje dziennik.  Według "PB", nowy system sprzedażowy  ruszył w lutym br. Zaś  po wprowadzeniu nowej  taryfy  okazało się, że co drugi klient  ubezpieczyciela należał do grupy, do której Allianz nie chciał kierować produktów. Towarzystwo jest przede wszystkim  zainteresowane właścicielami aut,  którzy oprócz obowiązkowego OC kupują także  polisę  AC i liczą na dobrą jakość obsługi. Ponadto - zauważa gazeta -  ubezpieczyciel oferuje 70 proc.  zniżki   kierowcom, którzy przez ostatnie 4 lata nie mieli szkody. Przy tym,  zmianom  taryf towarzyszy kampania reklamowa  wykorzystywana do  dystrybucji.   Za pomocą sprzedażowego  baneru reklamowego,  po wpisaniu numeru rejestracyjnego i roku produkcji auta  oraz  swojej daty urodzenia,   klient pozna cenę ubezpieczenia w Allianz. W przyszłości baner będzie umożliwiał też zakup polisy online - twierdzi gazeta.
Według Magdaleny Nawłoki, wiceprezes Allianz,   ubezpieczyciel chce osiągnąć  dwucyfrowy wzrost w komunikacji i  zrównać  udział ubezpieczeń komunikacyjnych  z udziałem w ubezpieczeniach majątkowych. Duża część składek ma pochodzić z kanału multiagencyjnego - wylicza "PB".

Sąd :stan chodnika nie może zmuszać jego użytkowników  do szczególnej ostrożności


Zdaniem Sądu Rejonowego  w Bielsku Podlaskim, " chodnik powinien być równy i tak utrzymany, aby nie zmuszał jego użytkowników do szczególnej ostrożności " – donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 22.06.2015 r.).Sąd rozpatrywał sprawę kobiety (sygn. akt I C 1076/14), która  przechodząc 6 czerwca 2013 r.  osiedlowym chodnikiem potknęła się o wystającą płytkę i upadła na rękę. W rezultacie wypadku  trafiła ona   do szpitala, gdzie udzielono jej doraźnej pomocy i skierowano na dalsze leczenie oraz rehabilitację - informuje dziennik. W związku z  poniesionym  uszczerbkiem  na zdrowiu oraz potrzebą dalszego leczenia, kobieta zwróciła się do administracji spółdzielni mieszkaniowej osiedla o  zapłatę 15 tys. zł tytułem  rekompensaty finansowej. Administrator  przekazał zaś sprawę firmie ubezpieczeniowej, gdzie miał wykupioną polisę od odpowiedzialności cywilnej. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu - podaje gazeta.  Powódka  w pozwie żądała wspomnianych 15 tys. zł, zaś ubezpieczyciel  wniósł  o oddalenie powództwa, nie kwestionując  ani okoliczności zdarzenia,  ani częściowej odpowiedzialności spółdzielni mieszkaniowej, ale podnosząc  zarzut przyczynienia się powódki   w 50 proc. do powstania szkody. Zdaniem ubezpieczyciela, kobieta  wykazała się nieostrożnością, albowiem od  wielu lat  codziennie przechadzała się tym chodnikiem, na którym doszło do zdarzenia, a "więc doskonale zdawała sobie sprawę z istniejących na nim nierówności" - pisze "Rz" . Towarzystwo ubezpieczeń  argumentowało ponadto,  iż  wypłaciło poszkodowanej zadośćuczynienie w należytej wysokości (2,5 tys. zł).
SR w wyroku z 11 maja 2015 r. nie dopatrzył się jednak  przyczynienia po stronie poszkodowanej i zasądził na jej rzecz   5 tys. zł zadośćuczynienia.

Aplikacja Link4 pomoże  kierowcom  jeździć bezpieczniej

 
W  poprawie bezpieczeństwa na drogach chce pomóc  Link4. Ubezpieczyciel  wprowadza rozwiązanie, które pozwoli kierowcom jeździć bezpieczniej. Jak zapowiada w "Dzienniku Gazecie Prawnej"(Nr z 23.06.2015 r.)  Marta Perwenis, dyrektor departamentu e-business i marketingu direct w Link4, " stworzyliśmy innowacyjne rozwiązanie, które pomoże Polakom jeździć bezpieczniej. Przy wykupieniu polisy Link4 z nawigacją NaviExpert kierowca otrzyma informacje o swoim stylu jazdy". I tak,  kierowca, który wykupi polisę samochodową w Link4 (OC, AC), otrzyma bezpłatnie roczną licencję na nawigację NaviExpert z zawartą w niej aplikacją "Bezpieczna jazda z Link4" - donosi dziennik. Według gazety, kierowca pojazdu, dzięki aplikacji, z której korzystanie jest dobrowolne,   dowie się "jak płynnie przyspiesza i hamuje oraz czy jeździ w zgodzie z przepisami. Otrzyma także wskazówki, co zrobić, by poprawić swój styl poruszania się autem" podkreśla 'DGP". Jak mówi Marta Perwenis, ponadto kierowcy otrzymają informacje o tym, co dzieje się na drogach, a więc "o niebezpiecznych miejscach, wypadkach, robotach drogowych i wszystkim, co może wpłynąć na bezpieczeństwo jazdy". Link4 chce także   nagradzać  kierowców. Na najlepszych czekają m.in. kursy bezpiecznej jazdy w Sobiesław Zasada Centrum - informuje gazeta.
Dyrektor Perwenis  zapewnia, że informacje o stylu jazdy kierowcy nie będą wpływać na wysokość kalkulowanej później składki ubezpieczeniowej.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT