Sejm przyjął poprawkę Senatu w sprawie noweli ustaw ubezpieczeniowych

Sejm poparł poprawkę Senatu do nowelizacji ustaw ubezpieczeniowych, umożliwiającej  m.in. wypowiedzenie automatycznie przedłużonej umowy ubezpieczenia OC, gdy klient ma podpisaną już nową umowę - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.08.2011 r.).Poprawka Senatu przesuwa wejście w życie nowej regulacji  - większość przepisów ustawy zacznie obowiązywać nie 1 stycznia 2012 r., jak wcześniej planowano, a 11 lutego 2012 r. Jak podkreśla gazeta, przewidziano jednak wyjątek m.in. dla regulacji dotyczących nowego sposobu naliczania kar za brak polisy OC, które wejdą w życie 1 stycznia 2012 r.
"Z kolei przepisy dotyczące np. przekazania nadwyżek bilansowych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego na fundusz statutowy utworzony w celu zapewnienia środków na finansowanie zadań UFG lub na pokrycie ewentualnych strat bilansowych, wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia ustawy" - pisze "DGP".
 Nowe przepisy likwidują tzw. problem podwójnego ubezpieczenia, gdy klient podpisuje nową umowę z innym zakładem, a jego stary ubezpieczyciel przedłuża automatycznie poprzednią polisę. "Po zmianach zakład ubezpieczeń będzie musiał przesyłać ubezpieczającemu informację - na 14 dni przed końcem okresu ubezpieczenia - o przedłużeniu polisy na kolejny okres" - donosi dziennik. Ponadto, określono także nowy sposób liczenia zwrotu składki w ubezpieczeniach obowiązkowych OC. Jej zwrot będzie przysługiwał za każdy dzień niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej, a nie - jak obecnie - za każdy pełny miesiąc. Zaś  wysokość opłat za niespełnienie obowiązku ubezpieczeniowego ma być uzależniona od wielokrotności minimalnego wynagrodzenia, a nie kursu euro. Kara za brak OC na auto osobowe ma stanowić równowartość dwukrotności płacy minimalnej, na samochód ciężarowy i autobus - trzykrotności, na pozostałe pojazdy - jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia.

Najwięcej skarg do Rzecznika Ubezpieczonych związanych z  komunikacyjnym OC

Problemy związane z ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych to najczęstszy temat skarg klientów  ubezpieczycieli do Rzecznika Ubezpieczonych. Jak informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 19.08.2011 r.), w I połowie 2011 r. do RzU  wpłynęło łącznie 7437 skarg, w tym aż 4087- dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych, głownie z powodu występowania tzw. podwójnego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Według dziennika, klienci skarżą się przede wszyscy  na problemy z uzyskaniem zwrotu niewykorzystanej części składki za OC komunikacyjne po sprzedaży pojazdu oraz na wysokość składek, w tym na konstrukcję taryf składek.  Autocasco jest także przedmiotem wielu reklamacji - tutaj  klienci najczęściej narzekają na odmowę wypłaty odszkodowania lub opóźnienia w wypłacie oraz kwestionują wysokość odszkodowania.. Gazeta pisze, iż  sporo skarg dotyczy też odszkodowań po ubiegłorocznych powodziach oraz tegorocznej surowej zimie. "Odmów odszkodowania oraz nieprawidłowości w likwidacji szkód z tego zakresu dotyczyło 689 skarg. Przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania przez towarzystwa często był brak ochrony ubezpieczeniowej, który był konsekwencją wybranego przez ubezpieczającego zakresu ochrony oraz niedostosowanie zabezpieczenia mienia do wymogów zawartych w OWU" - podaje dziennik. W opinii "Rzeczpospolitej", wielu klientów towarzystw nie wie, jaką ochronę ubezpieczeniową zapewnia ich polisa."
Nie zawsze rzecznik ubezpieczonych może pomóc. Niejednokrotnie klient nie ma racji. Dołączone do skargi dokumenty wyraźnie wskazują, że ubezpieczyciel nie naruszył prawa. W takich przypadkach rzecznik ubezpieczonych nie podejmuje interwencji"- tłumaczy dziennik.
"Rzeczpospolita" informuje, iż najgorzej wypada Link4 w zestawieniu liczby skarg w stosunku do sprzedanych polis. Ponadto, często do RzU "skarżyli się też klienci MTU Mojego Towarzystwa Ubezpieczeń, Generali, Generali Życie, Avivy, PTU, PZU Życie, TU na Życie Compensa TU na Życie, Cardif Polska  i Warty".

W Google najwięcej linków prowadzi do stron ubezpieczycieli

Ubezpieczyciele płacą najwięcej za promocję prowadzących do ich stron www linków w wyszukiwarce Google. "Mowa o linkach sponsorowanych, wyświetlanych na stronach z wynikami wyszukiwania" - pisze "Bankier"(www.bankier.pl z 19.08.2011 r.). Według "Bankier", za każde kliknięcie płaci się w przypadku ubezpieczeń prawie 55 dolarów  Jedno z najpopularniejszych zapytań związanych z  produktami ubezpieczeniowymi to - „kupno ubezpieczenia samochodu online”. Potwierdza to, po pierwsze, " niemałe zainteresowanie kanałem direct, po drugie – największą w tym obszarze popularność właśnie polis dla aut".
Jak donosi "Bankier",  reklamy polis przynoszą Google’owi niemal jedną czwartą przychodów. Ponadto, drogie są też reklamy usług bankowych: pożyczki (ponad 44 dolary za kliknięcie, 12,8 proc. przychodów Google) oraz  hipoteki (analogicznie - ponad 47 dolarów i 9 proc.).

Wakacyjny wyjazd za granicę może się skończyć fatalnie

Mimo opłaconego obowiązkowego ubezpieczenia można bowiem powrócić z kilkunastotysięcznymi rachunkami do zapłacenia- ostrzega "Gazeta Wyborcza"(Nr z 19.08.2011 r.), opisując przypadek polskich turystów, kiedy jeden z nich zmarł  nagle na serce, a jego polisa obowiązkowa oraz dodatkowe, prywatne ubezpieczenie wykupione przed wyjazdem nie zawierało ochrony od ryzyka chorób przewlekłych. Firma ubezpieczeniowa odmówiła zonie zmarłego zwrotu wydatków poniesionych na m.in. transport ciała  do Polski.  Jak wyjaśnia w gazecie Agnieszka Śliwa z firmy "Signal Iduna", zdarzają się podobne przypadki. "Nie wynika to jednak ze złej woli firm ubezpieczeniowych, ale z niskiej świadomości podróżnych i zbyt małej kampanii informacyjnej dotyczącej ubezpieczeń" - tłumaczy Śliwa. W jej opinii, ubezpieczenie obowiązkowe w wypadku wyjazdu za granicę jest zwykle bardzo niskie,  zapewniające  tylko pokrycie kosztów leczenia w sytuacjach podstawowych zachorowań (m.in. grypy, zatrucia czy też złamania nogi na ulicy). Brak wiedzy nie zwalnia z odpowiedzialności. Zawsze trzeba przejrzeć zapisy  wyłączeń w OWU.  "Okazuje się, że wykupienie dodatkowego ubezpieczenia od chorób przewlekłych polecane jest nawet tym, którzy się na takie schorzenia nie leczą. Jeśli podczas wyjazdu okaże się, że chorują na coś, o czym nie wiedzieli, a ubezpieczenia takiego nie wykupili, będą wtedy zmuszeni ponieść koszty leczenia" - pisze "Wyborcza".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT