Spada udział PZU SA w rynku

PZU S.A. traci udziały w rynku mierzone wartością zebranej składki.. Według nieoficjalnych informacji Komisji Nadzoru Finansowego (KNF),  pod koniec 2008 r. lider polskich  ubezpieczeń  miał 40,2 proc. udziału w rynku -  informuje „Parkiet” (Nr z 16.03.2009 r.). Oznacza to spadek o 1,4 proc. w porównaniu do danych za III kwartał ub.r. Według gazety, PZU w styczniu br. zebrał ze składek niewiele więcej niż w analogicznym miesiącu 2008 r. Jednak - pisze "Parkiet" - gorzej niż w podobnym okresie ub.r. szła np. sprzedaż polis OC i AC, które są podstawowym biznesem firmy. A PZU SA nie chciało potwierdzić tych informacji. Tymczasem  malejące udziały w rynku największej firmy ubezpieczeniowej w Polsce to jeden z najważniejszych problemów spółki w najbliższych latach - twierdzi dziennik. Zarząd nie ukrywa, że zahamowanie spadku udziałów to jeden z głównych elementów strategii PZU na lata 2009-2011. W odwróceniu niekorzystnej tendencji mają pomóc m.in. akwizycje oraz rozbudowa sieci dystrybucji.

InterRisk wycofuje się z ubezpieczeń kredytów mieszkaniowych

Towarzystwo majątkowe InterRisk, wchodząca w skład Vienna Insurance Group Polska (VIG), wycofuje się z ubezpieczeń kredytów mieszkaniowych i ubezpieczeń od utraty pracy. Ubezpieczyciel niedawno  wypowiedział umowy dotyczące takich produktów wszystkim bankom, z którymi współpracował - podaje "Parkiet" (Nr z 17.03.2009 r.).  Zdaniem  Jana Bogutyna, prezesa zarządu InterRisk, tego rodzaju ubezpieczenia stanowiły jedną siódmą portfela InterRisk, a z danych dotyczących firmy za styczeń i luty 2009 r. widać wyraźnie, że rośnie szkodowość takich polis . W 2008 r. towarzystwo zebrało z nich około 100 mln zł składek (na przypis ubezpieczyciela ogółem sięgający 715 mln zł).  W opinii Franza Fuchsa, szefa grupy VIG,  były  to produkty, które prawdzie przynosiły dużo składki, ale ważniejsze dla  VIG jest bezpieczeństwo całego biznesu. -"Jesteśmy w stanie poświęcić udziały w rynku w imię rentowności i bezpieczeństwa" - powiedział Franz Fuchs podczas ostatniej konferencji prasowej.
InterRisk należy do Grupy Vienna Insurance, jednego z największych europejskich koncernów ubezpieczeniowych. Towarzystwo  oferuje ubezpieczenia majątkowe, komunikacyjne, finansowe, osobowe i zdrowotne. Ubezpieczenia od utraty pracy sprzedawało m.in. w porozumieniu z PKO BP.

Direct nie tak efektywny

Przewidywania co do wzrostu segmentu direct w Polsce okazały się zbytnio przesadzone. Jeszcze niedawno eksperci optymistyczne twierdzili, ze  ubezpieczyciele direct zdobędą  około 10-20 proc. polskiego  rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Po opublikowanych wynikach za 2008 r., widać, że dynamika tego segmentu nie jest tak duża, jak zakładano - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 17.03.2009 r.). Dziennik wylicza, że chociaż  Link4, największy ubezpieczyciel sprzedający w Polsce polisy w systemie direct jeszcze nie opublikował wyników, to już wiadomo, że Axa  Ubezpieczenia zebrała 81 mln zł przypisu składki, Liberty Direct - 62,2 mln zł, CU Direct - 51,1 mln zł, a BRE Ubezpieczenia - 50 mln zł. Według "Pulsu Biznesu",  pomimo tego, że ubezpieczyciele direct chwalą się dwucyfrowym przypisem składki, okazuje się, że towarzystwa o tradycyjnej sieci sprzedaży  radzą sobie jednak od nich  lepiej . Na przykład  PZM w  2008 r. zebrał 184,2 mln zł, podczas, gdy jeszcze przed rokiem notował jedynie 28 mln zł przypisu składki.

MSP chce wyjścia Eureko z PZU SA

Ministerstwo Skarbu Państwa chce, w ramach ugody i wprowadzenia PZU na giełdę, pozbyć się Eureko z PZU - informuje "Gazeta Prawna"(Nr z 17.03.2009 r.). Resort skarbu odrzucił koncepcję ugody zgłoszoną przez Eureko w styczniu br., a zwłaszcza  jeden z podstawowych punktów ugody zaproponowanej przez Holendrów czyli  żądanie sprzedaży 21 proc. akcji spółki w cenach z momentu prywatyzacji, czyli 116,5 zł za akcję. MSP argumentuje - pisze gazeta-  że z żadnych wiążących umów zawartych w 1999 roku i 2001 roku nie wynika takie prawo Holendrów. Równocześnie resort skarbu zadeklarował, że jest gotów zwrócić wartość realnie dokonanej inwestycji, wraz ze stosownymi odsetkami. Nie chce podać jednak, o jakie kwoty może tu chodzić. Według Macieja Wiewióra, rzecznika Ministerstwa Skarbu ministerstwo obecnie czeka na wyliczenia strony holenderskiej. Dziennik twierdzi, że  jedynym punktem wspólnym dla obu stron sporu jest debiut PZU na giełdzie, a oczekiwany przez Holendrów termin debiutu, czyli listopad 2009 r., jest mało realny. "Prawna" przypomina, że do końca lutego miał powstać harmonogram pierwszej oferty publicznej (IPO), ale PZU SA nie dostało żadnych wytycznych, żeby zaktualizować przygotowany już po uzgodnieniu tzw. ugody Sochy dokument. W opinii "GP", obie strony traktują IPO jako sposób na pozbycie się adwersarza ze spółki. Według resortu skarbu, dla Holendrów miałby to być sposób na pozbycie się akcji spółki i ratowanie swoich finansów.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT