UFG: ogólnopolska baza polis komunikacyjnych umożliwia wykrycie braku OC również bez kontroli drogowej

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny  (UFG) coraz skuteczniej identyfikuje nieubezpieczonych, przede wszystkim dzięki prowadzonej w ramach Ośrodka Informacji (OI UFG)  bazie polis komunikacyjnych. Obecnie około 110 tys. posiadaczy aut  (0,5 proc.) w Polsce może nie mieć ważnego ubezpieczenia OC   informuje "Parkiet"(Nr z 04.10.2016 r.) za  komunikatem  Funduszu. Najłatwiej zaś o stłuczkę z autem bez OC w woj. lubuskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, gdzie ryzyko kolizji z pojazdem bez ubezpieczenia jest prawie 1,5 raza większe niż przeciętnie w innych regionach Polski. Natomiast najniższe ryzyko kolizji z nieubezpieczonym jest w województwach: śląskim, wielkopolskim i podkarpackim" - pisze dziennik.  Z kolei  najwyższy odsetek osób nieubezpieczonych  w relacji do liczby posiadaczy pojazdów - szacuje UFG - od lat utrzymuje się w  Zachodniopomorskim, Lubuskim, Dolnośląskim i Opolskim.
Jak wyjaśnia gazeta, szacując ryzyko kolizji,  UFG uwzględnił  liczbę ukaranych za brak OC w 2014 i 2015 r.  posiadaczy pojazdów z danego województwa, w relacji liczby zarejestrowanych tam pojazdów. Zdaniem   Elżbiety Wanat Połeć, prezes UFG, "jedną z najczęstszych przyczyn braku OC jest wprowadzenie w błąd przez poprzedniego właściciela co do ważności tej polisy" - pisze dziennik. Albowiem zdarza się, iż  przy zakupie auta w komisie,  polisa  przekazywana osobie kupującej pojazd  już  została wcześniej wypowiedziana i jest nieważna. Z kolei  inną przyczyną nieposiadania OC jest nieznajomość przepisów lub brak pieniędzy na zakup ubezpieczenia. Ponadto,  "część osób ignoruje też obowiązek posiadania tej polisy" - zauważa gazeta.
Według analiz UFG, nieubezpieczony kierowca  to najczęściej mężczyzna w wieku do 25 lat. . "Natomiast młode kobiety rzadziej decydują się na jazdę bez OC – tu ryzyko jest 1,5 raza większe niż ogólnie w grupie kobiet, właścicieli aut" - informuje dziennik.
Według UFG,  udostępnienie różnorodnych usług w ramach ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych umożliwia wykrycie braku OC również bez kontroli drogowej (np. na podstawie analizy danych w bazie wykrywane są przerwy w ubezpieczeniu) - pisze gazeta.

NSA: Likwidacja szkód  w całości  zwolniona z VAT

Likwidacja szkód jest w całości zwolniona z VAT - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.10.2016 r.), powołując się na ostatnie wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt I FSK 1106/16, I FSK 878/16, I FSK 797/16), które "zapadły na tle spraw trzech firm świadczących usługi likwidacji szkód komunikacyjnych dla zakładów ubezpieczeniowych". Dziennik podaje, iż jedną z tych firm była spółka Aspiro, w  sprawie której rozstrzygał 17 marca 2016 r. unijny Trybunał Sprawiedliwości. TSUE orzekł wówczas, iż " polskie zwolnienie w ustawie o VAT nie znajduje oparcia w unijnej dyrektywie, jest bowiem znacznie szersze (sygn. C-40/15)."
Po wyroku TSUE interpretacja zakresu krajowego przepisu spadła więc na NSA, który musiał  rozstrzygnąć, czy zwolnienie obejmuje "całą usługę likwidacji szkody (na którą składa się również wiele czynności technicznych), czy tylko jej merytoryczną część (tak jak  widziałoby  to Ministerstwo Finansów) - pisze gazeta.  NSA "sięgnął do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i na tej podstawie uznał, że usługi ubezpieczeniowe są niepodzielne, a likwidacja szkód jest ich elementem, który można outsourcingować" -  pisze dziennik.  Gdyby stanowisko  NSA było inne, to firmy zajmujące się likwidacją szkód musiałyby zapłacić zaległy VAT. "Podwykonawcy zakładów ubezpieczeniowych mogą odetchnąć z ulgą. Dzięki wczorajszym orzeczeniom NSA nie mają zaległości w podatku od towarów i usług" - zauważa "DGP" i  prognozuje, że ta   radość nie potrwa długo, ponieważ  Ministerstwo Finansów "zadbało już o całkowitą likwidację zwolnienia dla usług świadczonych przez podwykonawców branży ubezpieczeniowej. Zakłada to najnowszy projekt zmian do ustawy o VAT, który przewiduje uchylenie obecnego art. 43 ust. 13".

UOKIK sprawdza praktyki biznesowe Link4

Link4 pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK sprawdza, czy ubezpieczyciel naciąga kierowców - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.10.2016 r.). Postępowanie w tej sprawie wszczęto, m.in. po informacjach uzyskanych od Rzecznika Finansowego (RzF). "Praktyka Link4, którą zakwestionował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów związana jest z automatycznym przedłużaniem umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych" - mówi w gazecie  Joanna Michalska z UOKiK. Albowiem według przepisów - pisze dziennik -  umowa OC zawarta w trybie automatycznym może być przez kierowcę wypowiedziana, jeżeli w tym samym czasie jest on ubezpieczony w innym towarzystwie. Ma to eliminować przypadki posiadania podwójnego ubezpieczenia OC przez posiadaczy pojazdów mechanicznych. "Tymczasem, w opinii UOKiK i Rzecznika Finansowego co innego spotyka kierowców związanych z Link4" - podkreśla "DGP".  Albowiem - twierdzi w gazecie  przedstawicielka UOKiK -  "Link4 uznaje, że konsument, który zapłacił na jego rzecz składkę na kolejny okres ubezpieczenia określoną w przesłanej mu informacji,  a następnie znalazł korzystniejszą ofertę i zawarł drugą umowę ubezpieczenia z innym zakładem ubezpieczeń,  nie ma prawa do wypowiedzenia zawartej z Link4 umowy".  Zdaniem UOKiK, takie  stanowisko Link4 nie jest prawidłowe. Sam  fakt opłacenia składki "nie może skutkować pozbawieniem kierowcy prawa do wypowiedzenia zawartej z Link4 umowy w sytuacji posiadania podwójnego ubezpieczenia " - podkreśla J.Michalska z UOKiK.
 UOKiK  uważa - podaje "DGP" -  że zgodnie z przepisami, do automatycznego przedłużenia umowy dojdzie, jeśli konsument nie wypowie umowy niezależnie od tego, czy zapłacił składkę wskazaną w otrzymanym piśmie przed upływem obowiązywania ubezpieczenia, czy też nie. Natomiast w  obu przypadkach  kierowca powinien mieć możliwość wypowiedzenia umowy ze spółką, jeżeli w tym samym czasie posiada ubezpieczenie OC w innym zakładzie ubezpieczeń.

Państwo dopłaci do ubezpieczeń upraw ozimych

W październiku br. rolnicy będą mogli ubezpieczyć w PZU SA  uprawy ozime: zboże i rzepak - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 03.10.2016 r.). Polisy te będą dotowane przez państwo nawet do 65 proc. wartości składki. Jak wyjaśnia dziennik, dopłaty te są  realizowane  w ramach limitu przyznanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Producenci rolni sami decydują, od czego chcą ubezpieczyć swoje uprawy: mogą wybrać pojedyncze ryzyka lub cały ich pakiet.
I tak, dotowany „Pakiet jesień"  chroni w razie gradu, przymrozków wiosennych oraz ujemnych skutków przezimowania.  Na przykład  dla rzepaku ozimego  pakiet ten występuje w dwóch wariantach: z limitem odpowiedzialności za ryzyko ujemnych skutków przezimowania do 17 proc. lub do 25 proc.- podaje gazeta.  Przy tym "pojedyncze ryzyko ujemnych skutków przezimowania w rzepaku można kupić tylko w wariancie odpowiedzialności do 17 proc. W ubezpieczeniu zbóż odpowiedzialność za ryzyko ujemnych skutków przezimowania wynosi zawsze 25 proc." - informuje "Rz". Ubezpieczyciel  umożliwia  zapłatę  składki w ratach.
PZU SA  rokrocznie ubezpiecza ok. 1,5 mln hektarów upraw, co stanowi ok. 50 proc. udziału w rynku dotowanych ubezpieczeń rolnych w Polsce.

Onkopolisa na wypadek raka

Polacy są świadomi ryzyka zachorowania na chorobę nowotworową.  Blisko 40 proc. z nas ocenia to prawdopodobieństwo jako wysokie - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 04.10.2016 r.).  Z badania zrealizowanego przez Kantar Millward Brown na zlecenie ubezpieczyciela BZ WBK-Aviva wynika, iż obecnie co piąty Polak szuka polisy na wypadek raka,  ponieważ   "wizji choroby towarzyszą głównie problemy związane z opieką zdrowotną" - informuje gazeta. "Dlatego też zdecydowaliśmy się na przygotowanie dedykowanego produktu – Onkopolisy - który zapewnia wsparcie w walce z chorobą" – mówi w dzienniku Krzysztof Charchuła, prezes Zarządu BZ WBK-Aviva. Według "Rz", Onkopolisa obejmuje "bardzo szeroką listę nowotworów zgodnie z międzynarodową klasyfikacją chorób ICD-10, są to zarówno nowotwory złośliwe, jak i nowotwory in situ". I tak, w  przypadku rozpoznania nowotworu złośliwego, klienci mogą otrzymać do 100 proc. sumy ubezpieczenia – czyli do 200 tys. zł oraz 20 proc. sumy ubezpieczenia w przypadku nowotworu in situ.  Pieniądze z polisy  osoba ubezpieczona może przeznaczyć zgodnie ze swoimi potrzebami, np. "na prywatne wizyty u lekarza specjalisty, zakup leków nierefundowanych, zakup terapii uzupełniających czy leczenie za granicą". Gazeta podkreśla, iż  Onkopolisa  to również usługi assistance. "W sytuacji diagnozy nowotworu złośliwego klient może skorzystać z drugiej krajowej opinii medycznej, pomocy psychologa, transportu medycznego, pomocy domowej po hospitalizacji, czy zabiegów rehabilitacyjnych".

*Kierowcy za OC  będą musieli   płacić jeszcze więcej

Zakończenie wyczerpującej wojny cenowej wśród ubezpieczycieli spowodowało dynamiczny skok  cen polis. Ceny polis komunikacyjnych OC  od ponad  roku stale wzrastają - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 29.09.2016 r. ).  Widać to w wynikach zakładów  ubezpieczeń –   pisze gazeta.  I tak,  przychody ze sprzedaży  komunikacyjnych ubezpieczeń OC w pierwszym  półroczu 2016 r. wzrosły do 5 mld zł (wzrost o 26 proc.), podczas gdy w tym samym analizowanym czasie  ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC  podskoczyły   średnio aż o 38 proc. - wynika z badania przeprowadzonego przez porównywarkę ubezpieczeń mfind.pl.
Dziennik podaje, że  gdy pod koniec grudnia 2015 roku kierowcy płacili średnio za  polisę  komunikacyjną  OC  blisko  618 zł, to już  w czerwcu 2016 r. średnia cena tego ubezpieczenia   wzrosła do  856 zł.  Jednak w  opinii ekspertów, to jeszcze nie jest koniec podwyżek w komunikacyjnym OC - podkreśla "Rzeczpospolita".

SO: Odszkodowanie dla nakłonionych przez bank do założenia  polisolokaty  

Zdaniem Sądu Okręgowego  w Łodzi,  osoba, która przyszła do banku z zamiarem założenia tradycyjnej lokaty, a wyszła z polisolokatą   może domagać się od tej instytucji finansowej  nie tylko zwrotu wpłaconych pieniędzy, a także odsetek, "które mogłaby zarobić, gdyby ulokowała pieniądze na zwykłej lokacie" - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 05.10.2015 r.). Dziennik opisuje także historię postępowań  toczących się najpierw  przed Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia, a następnie przed Sądem Okręgowym w Łodzi, w których rozpatrywano  sprawę pod kątem nieuczciwej praktyki rynkowej. "Z pozwem o zapłatę ponad 13,6 tys. zł wystąpiła kobieta, która po dwóch latach postanowiła rozwiązać umowę z bankiem, gdyż nie była w stanie dłużej opłacać składki. Gdy wystąpiła o zwrot wpłaconych pieniędzy, usłyszała, że nic nie dostanie, gdyż cały zgromadzony kapitał pochłonęła opłata likwidacyjna i prowizje"  - informuje gazeta. Powódka oskarżała bank o namówienie jej i jej  matki na inwestycję w polisolokatę,  zamiast założenia tradycyjnej, dzięki któremu to manewrowi obie  miały  uniknąć  płacenia podatku Belki. Ponadto, pracownik banku  "przedstawił wykresy, z których wynikało, że to w pełni bezpieczny instrument. (...) nie wspomniał ani o prowizji, ani o opłacie za wcześniejsze zerwanie umowy".
Sądy obydwu instancji dały wiarę zeznaniom matki i córki - pisze "DGP".

Axa w Polsce przejęła  Liberty Ubezpieczenia

Axa sfinalizowała transakcję przejęcia Liberty Ubezpieczenia, towarzystwa ubezpieczeniowego należącego do Liberty Mutual Insurance Group. Od 1 października 2016 r. Liberty Ubezpieczenia zostanie zintegrowane z AXA Ubezpieczenia TUiR .-  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 01.10.2016 r.) za komunikatem Axa. Transakcja szacowana jest na  ponad 100 mln zł - pisze dziennik. Zdaniem gazety,  Francuzi zamierzają przeprowadzić rebranding, więc marka Liberty zniknie z polskiego rynku. Według  Henrego de Courtois, wiceprezesa Axa odpowiedzialnego  za ubezpieczenia majątkowe dla klientów indywidualnych, firma  gwarantuje wszystkim dotychczasowym klientom Liberty Ubezpieczenia, że "warunki ich umów nie zmieniają się. Mogą się też z nami kontaktować jak dotychczas. Dokładamy wszelkich starań, aby zmiana przebiegała płynnie dla naszych klientów, pośredników i innych partnerów biznesowych". Henry de Courtois zwraca uwagę, iż Axa w  Polsce staje się  "uniwersalnym ubezpieczycielem z pełną ofertą ubezpieczeń majątkowych. Klienci mogą je kupić u agentów, brokerów, przez Internet i w call centre, ale również w bankach, w tym w mBanku, z którym Axa tworzy strategiczne partnerstwo. Te kanały bardzo dobrze się uzupełniają".  
Axa w Polsce obsługuje ponad 3 mln  klientów; po przejęciu Liberty Ubezpieczenia  zwiększa udział w rynku ubezpieczeń majątkowych z 3 proc. do 4,8 proc. ( 6. towarzystwo majątkowe z łącznym przypisem składki brutto o wartości ponad 1 mld zł). AXA jest również 9. towarzystwem w segmencie ubezpieczeń na życie z udziałem 4,3 proc. po II kwartale 2016 .
"Rz" przypomina, iż  Axa w 2015 r.  przejęła BRE Ubezpieczenia TUiR . Firma zdecydowała o połączeniu do końca 2017 r.  AxaDirect,  AxaUbezpieczenia TUiR i AxaTUiR w jedną spółkę majątkową.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT