UOKiK bada, czy nie doszło do zmowy cenowej w ubezpieczeniach komunikacyjnych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK)  bierze pod lupę  m.in polisy komunikacyjne oraz  zapowiada ostrzejsze kary dla łamiących prawo ubezpieczycieli  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 28.12.2016 r.). Według gazety,   od miesiąca urzędnicy sprawdzają, czy drastyczne podwyżki stawek nie wynikają ze  zmowy cenowej ubezpieczycieli. Zaś Marek Niechciał , szef UOKiK   zapowiada , że gdyby  okazało się,  że ubezpieczyciele zmówili się co do poziomu cen polis komunikacyjnych, to  wówczas kary mogą sięgnąć nawet do  10 proc. rocznych obrotów towarzystw, które brały udział w zmowie. Według  prezesa UOKiK, "z  perspektywy prawa antymonopolowego zmowa może dotyczyć zarówno sztucznego utrzymywania niskich cen, podziału rynku, jak i wprowadzania podwyżek” - pisze dziennik.  Prezes  Niechciał zapowiada ponadto możliwość zwiększenia kar nakładanych na firmy. Obecnie maksymalny poziom to właśnie jedna dziesiąta obrotów przedsiębiorstwa, jednak wyjściowe stawki sięgają  już  0,1 proc. rocznego obrotu, 1 proc., czasem 3 proc. W opinii M. Niechciała,  do zawarcia nielegalnego porozumienia może wystarczyć telefon, czy email  - podkreśla gazeta. „Podsłuchem nie dysponujemy, a po tym, jak kilka naszych decyzji zostało wydanych na podstawie dowodów w postaci emaila – mamy świadomość, że przedsiębiorcy stosują urozmaicone formy uzgadniania warunków nielegalnych porozumień" – stwierdza  Niechciał w "Rzeczpospolitej".

Rząd poprzez PZU SA zatrzyma podwyżki polis komunikacyjnych OC ?

Rząd chce, żeby PZU zatrzymało podwyżki komunikacyjnego OC – donosi "Interia.pl"(www.interia.pl z 28.12.2016 r.) za  RMF FM.
Według portalu,   rząd zdecydował się na taki ruch z przyczyn politycznych. "W ciągu ostatniego roku stawki OC wzrosły średnio o 30-50 proc.", zaś   politycy nie wiedzą jak  rozwiązać ten problem. Dlatego państwowe  PZU  SA  ma dać politykom czas na pracę  - pisze  www.interia.pl, powołując się na jednego   z ministrów.   Recepta jest taka:  jeżeli PZU, największy gracz na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych,  powstrzyma się od podwyżek,  zrobią to także  inne firmy.  "Tak już raz było w 2007 roku, też za rządów PiS. PZU zatrzymało wtedy podwyżki stawek o OC  po wprowadzeniu tak zwanego podatku Religi" - podaje portal, podkreślając, iż  jest   to "wiedza nieoficjalna, bo oficjalnie i rząd i samo PZU (...) temu zaprzecza". Eksperci natomiast  ostrzegają, iż   rządowa  interwencja na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych będzie groźna dla kierowców. W ich opinii, "jeżeli w przyszłym roku podwyżek miałoby  nie być, to przesuną się one o rok. W efekcie  za rok podwyżki będą dwa razy wyższe niż powinny" - tłumaczy "Interia.pl".   Tak było w poprzednich latach, gdy firmy ubezpieczeniowe prowadziły wojnę cenową. Gdy  rok temu ją zakończyły,  polisy OC podrożały średnio o 30-50 proc.

Polisa ochrony prawnej przydatna w Sylwestra

Pokaz  sztucznych  ogni  w noc sylwestrową  może być niebezpieczny zarówno dla osoby, która je odpala, jak i dla otoczenia. Łatwo  wówczas o wypadek - ostrzegają  w "Rzeczpospolitej"(Nr z 29.12.2016 r.)  eksperci D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej.  Albowiem wypadek z użyciem petardy może wiązać się nie tylko z zagrożeniem dla zdrowia, ale także z poważnymi problemami prawnymi - pisze dziennik. Jeśli bowiem  nawet nieumyślnie zranimy odpalonymi fajerwerkami  inną osobę, to oprócz finansowej odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną szkodę grozi nam także odpowiedzialność  karna za nieumyślne spowodowanie uszkodzenia ciała. "Finał takiej sprawy ma zwykle miejsce w sądzie - mówi  w dzienniku  Marta Gradowska  z działu underwritingu i tworzenia produktów D.A.S.  Zarzuty mogą zostać postawione nie tylko dorosłym; "również nieletnim, którzy ukończyli 17 lat, w niektórych drastycznych w skutkach przypadkach nawet nieletnim, którzy ukończyli zaledwie 15 lat" - podaje gazeta.  A to  rodzi  spore koszty związane z pomocą prawną i  kosztami sądowymi. Dlatego też - radzi ekspertka w "Rz" -   "na bezpieczeństwo noworocznej zabawy szczególną uwagę powinni więc zwrócić dorośli, nadzorujący w tym czasie osoby niepełnoletnie".  Warto więc w  takiej sytuacji posiadać  polisę  ubezpieczenia ochrony prawnej,   która chroni "od ponoszenia kosztów rozpraw sądowych oraz pokrycia kosztów wynajętego prawnika w razie zarzutów dotyczących nieumyślnych przestępstw czy wykroczeń" - podkreśla dziennik.  Według  Marty Gradowskiej z  D.A.S., w  przypadku zarzutów karnych z tytułu  nieumyślnego zranienia innej osoby fajerwerkami, "ubezpieczenie ochrony prawnej pokryje koszty honorarium wynajętego radcy prawnego lub adwokata, który będzie reprezentował nas lub nasze dziecko przed policją i sądem oraz sfinansuje koszty sądowe powstałe w trakcie trwania procesu. Bez ubezpieczenia, wszystkie te koszty musimy ponieść sami". A polisa  D.A.S. może objąć ochroną prawną  także  naszych bliskich:  małżonków, partnerów i dzieci.

Standard & Poor's (S&P)  podtrzymała rating PZU na poziomie „A -”

Agencja Standard & Poor's (S&P) podtrzymała rating PZU na poziomie „A -”, najwyższym możliwym do osiągnięcia dla polskiej spółki - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.12.2016 r.) na podstawie informacji   PZU SA.  Ponadto, agencja  S&P oczekuje, że  "po transakcji Grupa PZU będzie w dalszym ciągu pomyślnie przechodzić "hipotetyczny test  warunków skrajnych" w odniesieniu do zadłużenia krajowego w walucie obcej. Według oświadczenia   prezesa PZU SA, Michała   Krupińskiego - podaje dziennik -  "cieszy nas, że pozytywna ocena transakcji przez rynek finansowy jest dzisiaj wzmocniona decyzją  agencji S&P, która pozytywnie ocenia siłę kapitałową Grupy PZU  po  ogłoszeniu transakcji". Chodzi oczywiście o transakcję  nabycia   przez  PZU SA akcji  banku Pekao SA  od włoskiego UniCredit . "Wcześniej transakcja została pozytywnie odebrana  przez i inwestorów, co znalazło odzwierciedlenie w rosnącym kursie akcji przy bardzo wysokich obrotach, zaraz po upublicznieniu informacji o zakupie" - informuje gazeta. Dziennik przypomina, iż  8 grudnia br.  zarząd  PZU SA  poinformował o zakończeniu negocjacji  w sprawie  nabycia   od UniCredit  znacznego pakietu akcji banku Pekao przez konsorcjum  PZU i  Polski Fundusz  Rozwoju  (PFR). W ich wyniku  konsorcjum zgodziło się kupić 32,8 proc. akcji Pekao za kwotę 10,6 mld zł  (PZU zapłaci 6,46 mld zł). licząc po 123 zł za pojedynczy  papier.  Dzięki tej transakcji PZU staje się największą grupą finansową w Europie Środkowo–Wschodniej - pisze "Rz".
Agencja S&P obniżyła 21 stycznia 2016 r.  rating PZU SA  z poziomu „A" do poziomu „A-" z perspektywę ratingową na poziomie negatywnym.

Wzrost popularności polis transakcyjnych

Zdaniem  firmy   brokerskiej Marsh Polska, funkcjonujące  w  naszym kraju przedsiębiorstwa  coraz chętniej  zaopatrują się  w  ubezpieczenia transakcyjne. Tegoroczny boom  na rynku fuzji  i przejęć  sprawił,  iż  w  2016 r.   sprzedaż polis transakcyjnych   potroiła się - podaje "Puls Biznesu"(Nr z 29.12.2016 r. ),  powołując się na  informację brokera. I tak, w   obecnym roku Marsh Polska zanotował wzrost sprzedaży ubezpieczeń transakcyjnych o 300 proc. w stosunku do 2015 r. – informuje gazeta. Według Małgorzaty Splett z   Marsh Polska,  kierownika  zespołu "Ubezpieczenia profesjonalne i finansowe",  większość takich polis zostało kupionych  dla  transakcji   o  średniej wielkości z  limitami w umowach ubezpieczenia  kształtujących się na poziomie  od 5 do 15 mln euro. Ponadto, Marsh zauważył także  rosnące zainteresowanie ubezpieczających  się  firm rozszerzeniem zakresu ochrony polis transakcyjnych o  na przykład ochronę tytułu prawnego.  A  po ubezpieczenia transakcyjne coraz częściej sięgają  także  fundusze inwestycyjne - twierdzi w dzienniku Małgorzaty Splett . Albowiem  polisy te - zauważa "PB" -  umożliwiają  im  innowacyjne podejście do zabezpieczenia transakcji zakupu lub sprzedaży aktywów. Małgorzata Splett   twierdzi, iż  w 2016 r. firma  Marsh Polska  rozszerzyła  współpracę w przypadku transakcji aukcyjnych z   większą niż zwykle liczbą funduszy private equity .Przy tym  „wzrost zainteresowania ubezpieczeniami transakcyjnymi przełożył się na spadek  cen tych polis - podkreśla "PB".

Rynek ubezpieczeń: dobrze już było

Dla  towarzystw ubezpieczeniowych  rok 2016 to  12  miesięcy, o  których  chcą  szybko zapomnieć – twierdzi  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.12.2016 r.). Według gazety,  w br.  towarzystwa  po latach w miarę stabilnych wyników finansowych, musiały "zmierzyć się m.in. z mocnymi spadkami zysków  i  kłopotami ze swoimi sztandarowymi produktami" - pisze dziennik.  I tak, w  ubezpieczeniach na życie,  nastroje w firmach psuła   pogarszająca  się  sprzedaż  polis  inwestycyjnych,  a  zysk netto do września 2016 r.  spadł o ponad 26 proc.  Z  kolei  w  ubezpieczeniach majątkowych  głównym  problemem   były   coraz większe straty na komunikacyjnych polisach  OC.  A  "przyszły rok wcale nie musi być pod tym względem lepszy" - prognozuje "DGP".  W   styczniu  2017 r.  ma  odbyć  się  pierwsze spotkanie zespołu roboczego przy Ministerstwie Sprawiedliwości, który zajmie się polisolokatami.  Zespól ten   ma  przygotować plan  działań  organów  państwa  w  związku  z  zarzutami, jakie stawiane są sprzedawcom takich produktów. Jak informuje w dzienniku Jerzy Kubrak z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości. resort   zwrócił  się już do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF),  Rzecznika Finansowego (RF), UOKiK, Ministerstwa Finansów oraz Prokuratury Krajowej z prośbą o "wskazanie osób, które wejdą w skład zespołu i będą koordynować udział przedstawicieli tych instytucji w jego pracach". Ubezpieczyciele   poprzez porozumienie podpisane przez 17 firm,  uniknęli  ryzyka, że problemy klientów będą rozwiązane ustawowo, „jednak  nie udało się załatwić sprawy całkowicie” - komentuje "DGP".
Natomiast z  "ruchu resortu zadowoleni są (...) byli już właściciele polis z UFK, którzy umowy zerwali, zapłacili wysokie opłaty likwidacyjne i nie objęły ich porozumienia z UOKiK".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT