Ubezpieczenie karty kredytowej to tylko gadżet?

Wydajemy ponad miliard złotych rocznie na polisy, które dają tylko pozorną ochronę –szacuje „Gazeta Wyborcza”(Nr z  24.06.2008 r.). A polisy ubezpieczeniowe dołączane produktów bankowych (kredyty, karty) znajdują się w ofercie niemal wszystkich banków, zazwyczaj ubezpieczenia od: śmierci, poważnego zachorowania lub utraty pracy, niskiego wkładu własnego oraz pomostowe, do czasu wpisania hipoteki do księgi wieczystej. Dziennik pisze, że gwarancja, iż w razie gdybyśmy ciężko zachorowali albo stracili pracę, spłatę kredytu weźmie na siebie ubezpieczyciel jest tylko teoretyczna, ponieważ w praktyce są z tym kłopoty.  Dlaczego? Zdaniem „GW”, ze względu na obecność w OWU tych ubezpieczeń zapisów wykluczających wypłatę odszkodowania.  Według gazety, problem dotyczy zwłaszcza polis dodawanych do kredytów gotówkowych, ratalnych oraz kart kredytowych. „Wyborcza” powołuje się na  opinię Mateusza Ostrowskiego, analityka Open Finance, że z punktu widzenia klienta ubezpieczenia dołączane do wielu produktów bankowych to jedynie gadżety, które można sobie darować. Przykładem  pozornej  polisy jest np. ubezpieczenie od utraty pracy i niezdolności do pracy kart kredytowych w  banku Nordea.  Tutaj odpowiedzialność ubezpieczyciela zaczyna się dopiero po 120 dniach, a w czasie rozpatrywania sprawy klient i tak musi terminowo regulować długi. „Gazeta Wyborcza pisze” , że ubezpieczenia  produktów kredytowych stanowią znakomity biznes dla banków;  zdarza się, iż stanowią one ukrytą prowizję, pozwalającą bankom na oferowanie niskiego oprocentowania samego kredytu.

Kiedy ubezpieczyciel może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia

Zeszłoroczna nowelizacja  art. 812 par. 5 k.c. stanowi, że ubezpieczyciel może wypowiedzieć umowę na czas określony w przypadkach wskazanych w ustawie, a także z ważnych powodów określonych w umowie lub ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). Niedopuszczalne jest więc stosowanie dotąd rozpowszechnionych klauzul,  uprawniających ubezpieczyciela do wypowiedzenia umowy w przypadku zapłaty odszkodowania ubezpieczeniowego lub jego części albo odmowy jego zapłaty – twierdzi w „Gazecie Prawnej”(Nr z 23.06.2008 r.) Jakub Pokrzywniak, radca prawny współpracujący z Kancelarią Wierciński, Kwieciński, Baehr. W jego opinii, sam fakt zapłaty odszkodowania ubezpieczeniowego (jeżeli nie prowadzi do wyczerpania sumy ubezpieczenia) nie uzasadnia uprawnienia do jej wypowiedzenia. Wątpliwości budzi także argument – uważa mec. Pokrzywniak -  że odmowa zapłaty odszkodowania jest często związana z usiłowaniem jego wyłudzenia przez ubezpieczonego, w związku z czym klauzula ma zabezpieczać interesy ubezpieczyciela. Nie oznacza to jednak,  że ubezpieczyciele nie mogą wprowadzać rozwiązań chroniących ich interesy w razie nieprawdziwej deklaracji ryzyka czy usiłowania wyłudzenia odszkodowania.

Ubezpieczenie od zamachu terrorystycznego nie jest tanie

Coraz większym zainteresowaniem w naszym kraju cieszą się ubezpieczenia zabezpieczające przed skutkami zamachów. Według  gazety „Dziennik.WSJ Polska” (Nr z 23.06.2008 r.),  działające na polskim rynku towarzystwa ubezpieczeniowe odnotowują lawinę zapytań od korporacji w sprawie polis chroniących przed zamachami. Na przykład  PZU SA    coraz częściej otrzymuje pytania z prośbą o wycenę takiego ryzyka, a  firmy, które pytają o to ryzyko, często decydują się na włączenie go do programu ubezpieczeniowego.
Zdaniem gazety,  zainteresowanie tego typu ubezpieczeniami w Polsce wzmogło się po wydarzeniach z 11 września 2001 r., a następnie po zamachach w Madrycie i w Londynie. Ewa Beata Basiak, dyrektor zarządzający w departamencie współpracy z klientami i brokerami kluczowymi Warty powiedziała dziennikowi,  że wynika to z sytuacji politycznej i zaangażowania Polski w różnego rodzaju przedsięwzięcia. Według ekspertów branży ubezpieczeniowej powodem jest m.in. udział polskich wojsk w operacjach w Iraku i w Afganistanie. Z kolei Marcin Dębicki, dyrektor biura ubezpieczeń podmiotów gospodarczych w Ergo Hestii twierdzi, że  zwiększone zainteresowanie takimi polisami można zaobserwować wśród firm posiadających udziałowców pochodzących z krajów zaangażowanych w walkę z terroryzmem, a więc  spółki głównie z USA, Wielkiej Brytanii i Izraela. Polisy chroniące przed terroryzmem kupują najczęściej  najemcy lub właściciele lotnisk, linii energetycznych czy hoteli i centrów handlowych. Są one droższe, niż dotyczące ryzyk naturalnych i katastroficznych. Ceny kształtują się w przedziale 1-5 promili limitu ubezpieczenia, który może wynosić nawet kilkaset mln  zł. W takiej sytuacji firma przy limicie np. 500 mln zł musi liczyć się z kwotą w wysokości nawet 2,5 mln zł.

Jaka polisa turystyczna najlepsza?

Przy  wykupie polisy ubezpieczeniowej przed wyjazdem za granicę  trzeba wybrać odpowiedni wariant ubezpieczenia, czyli zakres świadczeń. Może wystarczy nam jedynie pokrycie kosztów leczenia (których nie gwarantuje EKUZ) i pomoc assistance – radzi „Rzeczpospolita” (Nr z  21.06.2008 r. Należy również określić sumę ubezpieczenia, czyli limit kosztów leczenia, pobytu w szpitalu, leków itp., które pokryje zakład. Im wyższa suma ubezpieczenia, tym większa pewność, że nie będziemy musieli dopłacać za uzyskaną pomoc medyczną z własnej kieszeni. Trzeba też sprawdzić limit, który określają sami ubezpieczyciele – wydatki na  leczenie stomatologiczne  ubezpieczyciele ograniczają  przeważnie  do 100 euro. Dziennik proponuje osobom starszym lub np. cukrzykom czy chorym na serce,  aby  zastanowili się nad wariantem, który będzie uwzględniał leczenie chorób przewlekłych. Jeśli się bowiem okaże, że nasze kłopoty związane są z taką chorobą, a nie uwzględniliśmy tego, wybierając polisę, ubezpieczyciel nie będzie pokrywał kosztów związanego z nią leczenia. „Rzeczpospolita” przypomina, że niektórzy ubezpieczyciele gwarantują pomoc swojego wewnętrznego centrum medycznego, gdy mamy kłopot ze zdrowiem. W ramach tej usługi otrzymujemy pomoc medyczną i pokrycie kosztów leczenia.. Warto jednak sprawdzić – pisze gazeta -  czy przypadkiem ubezpieczyciel nie zawarł w umowie klauzuli zobowiązującej nas do kontaktu z centrum w razie wypadku. Jeśli tak jest, a my nie zadzwonimy, możemy mieć problemy z odzyskaniem kosztów.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT