Ubezpieczone 30 proc. areału upraw

W Polsce w  2009 r.  ubezpieczony areał wynosił około. 3,5 mln ha, podczas gdy jeszcze w 2007 r. obszar upraw objętych ubezpieczeniem kształtował się na poziomie 1 mln ha - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 17.07.2009 r.) za grupą Concordia. Według "GU",  rolnicy najczęściej  ubezpieczają się od gradu, a z kolei susza czy powódź stanowią  jedynie 5 proc. ubezpieczonych ryzyk. Obecnie w naszym kraju ubezpieczone jest ok. 30 proc. areału roślin uprawnych, a liczba ubezpieczonych rolników oscyluje między 150 a 160 tys.( ok. 10 proc.) i   są to głównie średnie i duże gospodarstwa. Ubezpiecza się  farmy, dla których ryzyka pogodowe mogą spowodować zachwianie kondycji finansowej. Małe gospodarstwa, pomimo funkcjonowania systemu dopłat państwowych, nadal czują niewielką potrzebę zabezpieczania swoich upraw.
Zdaniem  Andrzeja Janca, dyrektora Biura Ubezpieczeń Rolnych Grupa Concordia, w br. firma zarejestrowała już ponad 4,5 tys. szkód w uprawach. Przy tym  klienci  posiadający polisę od ryzyka gradu zgłaszają wszystkie ryzyka, które nie są wykupione ochroną ubezpieczenia, np. w ubiegłym roku susze , a obecnie deszcz nawalny.
W ubezpieczeniu zabudowań wchodzących w skład gospodarstw rolnych, to ok. 2 mln z nich podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu. Według różnych danych, od 60 do 80 proc. stanowią domy mieszkalne. Rolnicy zabezpieczają swoje mienie w małym stopniu (np. sprzęt gospodarstwa domowego, meble, dywany itp.). Powodem takiej sytuacji na rynku ubezpieczeń budynków rolnych bynajmniej nie jest cena polisy, która przeciętnie wynosi ok. 200 zł na rok dla średniej wielkości domu, ale mała świadomość wśród rolników, że mnie szkoda nie dotyczy, więc po co mam się ubezpieczać.

KBC dementuje plotkę o zamiarze sprzedaży Warty

Belgijska grupa KBC stanowczo zaprzecza plotkom, jakoby planowała sprzedać Wartę - podaje "Parkiet"(Nr z 17.07.2009 r.), powołując się na komunikat  Viviane Huybrecht, rzecznika
prasowego  Belgów.  Viviane Huybrecht w  przesłanym do dziennika  komunikacie poinformowała, że ta " plotka" jest całkowicie bezpodstawna. Jednak w opinii gazety,  informacje o zamiarze sprzedaży przez KBC  firmy TUiR Warta mogą być prawdziwe. "Parkiet" pisze,  że niektóre banki inwestycyjne prawdopodobnie otrzymały od Belgów zapytania w tej sprawie. Zdaniem dziennika, środki pozyskane ze sprzedaży ubezpieczyciela  pozwoliłyby KBC dofinansować  Kredyt Bank, również należący do grupy KBC, a to pomogłoby poprawić  wyniki banku. Nie musi to jednak  wcale oznaczać, że Belgowie wycofają się z polskiego rynku ubezpieczeniowego - twierdzi gazeta.

Różnice w cenach komunikacyjnego OC mogą sięgać w zależności od firmy nawet kilkaset zł

Firmy ubezpieczeniowe walczyły w II kwartale br. o rynek ubezpieczeń komunikacyjnych  mocno zmieniając stawki OC - twierdzi "Gazeta Prawna"(Nr z 16.07.2009 r.), powołując się na  zestawienia ofert przygotowane przez  Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych (CUK). Dziennik pisze, że kiedy w zestawieniu z marca br., gdy  dominowały spadki cen polis i wiele towarzystw  nie zmieniało nic w taryfach, tym razem obok nawet 20-proc. spadków są także  podobne wzrosty cen. "Prawna" twierdzi, ze na obniżki zdecydowali  się ubezpieczyciele,  którzy  walczą o rynek, zaś spółki, którym bardziej zależało na dobrych wynikach i wykazaniu zysków podwyższały stawki. Zdaniem .Łukasza Byszewskiego  z CUK, najmocniej stawki obniżyły dwie spółki z grupy VIG, czyli Compensa i InterRisk oraz Generali. Natomiast inna spółka z grupy VIG - TU PZM, po ubiegłorocznych obniżkach stawek i dynamicznym wzroście przychodów ze składek, z tym roku zaczęła  bardziej dbać o rentowność i podwyższyła taryfy. Korekty cen w górę  wprowadziły także spółki z grupy Ergo: Hestia i MTU. W opinii "GP", nadal jednak obie firmy są jednymi z tańszych na rynku.
Dziennik podkreśla, ze  trzeba pamiętać, że przy obecnej konstrukcji taryf nie ma jednej najtańszej firmy ubezpieczeniowej dla wszystkich klientów. Dane dostarczone przez CUK, pokazują różnice w stawkach ze względu na profil klienta (wiek, miejsce zamieszkania). Na przykład dla  doświadczonego kierowcy w Warszawy najtańsze OC będzie miało MTU, ale dla młodego kierowcy najtańszy będzie Allianz.
Dlatego odnawiając polisę OC, warto sprawdzić oferty konkurentów w danymi regionie - radzi gazeta - ponieważ  różnice między najtańszym i najdroższym towarzystwem w przypadku choćby doświadczonego kierowcy sięgają nawet  300-400 zł.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Zwolnienia w centrali grupy PZU obliczone na redukcje kosztów administracyjnych

 
Grupa PZU zmniejsza zatrudnienie. Po redukcjach z 2007 r., które m.in. w ramach programu przejść na wcześniejszą emeryturę objęły około 500 osób, przyszedł czas na odchudzenie centrali.. Firma chce zmniejszyć 600 osób z 2133 pracujących w centrali PZU i PZU Życie, tak , aby udział kosztów administracyjnych w składce spadł  poniżej 10 proc. - donosi "Gazeta Prawna" (Nr z  15.07.2009 r.). Według dziennika, obecnie spółka wydaje na administrację prawie 12 proc. zebranych składek. I tak, zwolnienia nie obejmą tylko działów zajmujących się sprzedażą, natomiast część etatów  dublujących się w PZU i PZU Życie, zostanie zlikwidowana.  Ponadto, zarząd chce ujednolicić strukturę zarządczą w obu spółkach.  W opinii Andrzeja Klesyka, prezesa zarządu PZU SA,  zwolnienia w grupie są  elementem  strategii, a nie poszukiwaniem oszczędności, ponieważ  spółka jest w dobrej kondycji finansowej, co pozwoli  na zapewnienie ponadustawowych świadczeń dla osób nimi objętych. Klesyk szacuje, że tegoroczny zysk  PZU będzie na skutek wypłat odpraw  zmniejszony  o około 100 mln zł, ale też tego rzędu rocznych oszczędności firma spodziewa się po zwolnieniach. Zmiany  te prowadzą do tego, żeby spółka mogła być lepiej oceniona, np. przez potencjalnych inwestorów giełdowych - powiedział  szef PZU  "Gazecie Prawnej".

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl   

KNF: blisko 26 tys. szkód z tytułu ostatnich ulewnych deszczy zgłoszono do  10 lipca br.

 Według danych uzyskanych przez  Komisję  Nadzoru Finansowego (KNF) z 27 zakładów ubezpieczeń - donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 15.07.2009 r.)  -  na dzień 10 lipca 2009 r. poszkodowani zgłosili 25 796 szkód powstałych z tytułu  ulewnych deszczy i skutków przez nie wywołanych, to jest  o 13 274 więcej, niż raportowało 26 ubezpieczycieli w sprawozdaniach na dzień 3 lipca (12 522 szkód). Według "GU", zwiększyła się również liczba polis, z których ubezpieczeni zgłaszali szkody deszczowe: z 11 972 polis obowiązkowych i dobrowolnych przed tygodniem do 23 966 umów obecnie (+12 187 sztuk).  Ponad dziesięciokrotnie wzrosła także ogólna kwota wypłaconych przez zakłady odszkodowań: z 382 tys. zł do 3 870,01 tys. zł (+3487,34 tys. zł). "Ubezpieczeniowa" zauważa, że spadła średnia wartość szkody. Według danych z 3 lipca wynosiła ona 5 tys. zł, natomiast w dniu  10 lipca br. została oszacowana na 4,4 tys. zł (3,9 tys. zł przy udziale własnym). Przy tym znaczący wzrost zanotowała z kolei ogólna wartość rezerw na niewypłacone odszkodowania i świadczenia. O ile 3 lipca br. ubezpieczyciele przygotowali na ten cel 63 058,45 tys. zł, to przez siedem dni ta kwota urosła do 108 498,08 tys. zł (+40 812,03 tys. zł). KNF  opublikowała również wstępne dane na temat udziału reasekuratorów w rezerwach i odszkodowaniach. Komisja oszacowała go na 11 687,50 tys. zł.

Skarb Państwa zagwarantuje ubezpieczenia eksportowe spółkom zagranicznym, zależnym od polskich akcjonariuszy
 

Firmy zależne od spółek polskich a ulokowane poza granicami Polski będą mogły skorzystać z ubezpieczeń eksportowych gwarantowanych przez Skarb Państwa - informuje "Gazeta Prawna" (Nr z  15.07.2009 r.). Jednak warunkiem jest, aby sprzedawane przez nie towary i usługi pochodziły z Polski -  zakłada przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt nowelizacji ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych, którym zajmował się rząd.  Zdaniem Zbigniewa Sztranca, dyrektora Departamentu Wspierania Handlu Zagranicznego w Banku Gospodarstwa Krajowego - pisze dziennik - zmiany te niewątpliwie będą korzystne dla polskich przedsiębiorców. Z nowych rozwiązań skorzystają firmy, w których co najmniej 50 proc. udziałów ma polski podmiot, a   ubezpieczeniem mogłyby być objęte tylko transakcje sprzedaży polskich towarów i usług.
Projektowana zmiana ma nie tylko zmniejszyć  ryzyko działalności eksportowej, ale także zwiększy skłonność polskich firm do budowania bardziej efektywnych kanałów dystrybucji towarów i usług na rynkach zagranicznych. Ponadto, autorzy projektu proponują objęcie kontraktów do dwóch lat ubezpieczeniem eksportowym ryzyka nierynkowego. A jak wyjaśnia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek  z  Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan,  ryzyko nierynkowe może być rozumiane w bardzo różny sposób, na przykład jako ryzyko błędu zarządczego wewnątrz przedsiębiorstwa - zauważa "GP".

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT