Ubezpieczyciela poznasz po numerze rejestracyjnym auta

Testowany obecnie przez PZU i Wartę nowy system informacyjny, który ma   działać w UFG,  po numerze rejestracyjnym auta  pozwoli ustalić, kto ubezpiecza dany samochód. Wystarczy wysłać e-mail z zapytaniem do Ośrodka Informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego a odpowiedź otrzymamy w ciągu jednej, dwóch minut  - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z  03.07.2009 r.). Według dziennika, ma  to szczególne znaczenie dla osób poszkodowanych w wypadkach drogowych. Nie zawsze bowiem sprawcy kolizji chcą pokazać swoją polisę odpowiedzialności cywilnej (OC), z której wypłacane są odszkodowania dla ofiar wypadków. Jak powiedziała gazecie Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG, aktualnie prowadzone są testy bazy i jeśli wypadną pomyślnie, odpowiedzi na zapytania od osób indywidualnych będą udzielane  przez fundusz już pod koniec lipca br.
Zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych, możliwość identyfikacji zakładu ubezpieczeń, który wystawił polisę OC, to postęp w rozwiązywaniu sporów komunikacyjnych,  szczególnie sytuacji, gdy obie strony kolizji w zdenerwowaniu nie potrafią ustalić, kto jest sprawcą;  wzajemnie odmawiają podania swoich danych, a stłuczka jest na tyle drobna, że policja nie przyjeżdża na miejsce wypadku - pisze gazeta. Teoretycznie możliwość sprawdzenia, czy i w jakim towarzystwie dane auto ma ubezpieczenie OC, powinna też mieć policja. W praktyce jednak pełna wymiana informacji między bazami danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców a UFG ma być możliwa dopiero pod koniec 2009 r. - twierdzi dziennik.
Przy UFG powstał też Ośrodek Informacji o wszystkich polisach OC sprzedanych w Polsce. W końcu kwietnia w bazie danych Ośrodka aktywnych było 14,25 mln. komunikacyjnych polis OC.
Według "Rzeczpospolitej", UFG opracował projekt dalszego rozwoju Ośrodka Informacji a specjalna komisja Polskiej Izby Ubezpieczeń   ma pomóc w jego doskonaleniu.

PIU skarży do TK i KE nowelę  polskiego prawa dotyczącego komunikacyjnych polis OC

Polska Izba Ubezpieczeń skarży do Trybunału Konstytucyjnego oraz do Komisji Europejskiej   przepisy łagodzące sankcje za brak papierowej polisy komunikacyjnego OC. Według "Rzeczpospolitej" (Nr z 02.07.2009 r.), we wniosku do Trybunału PIU prosi o zbadanie zgodności nowelizacji z konstytucją. W opinii samorządu ubezpieczeniowego  narusza ona bowiem kilka przepisów ustawy zasadniczej, a  wprowadzenie nierówności między tymi, którzy zawierają umowę OC, a osobami, które poruszają się pojazdami bez dopełnienia tego obowiązku, narażając innych uczestników ruchu drogowego na szkody, narusza prawo międzynarodowe.
PIU poinformowała także   Komisję Europejską o niezgodności polskiego prawa dotyczącego komunikacyjnych polis OC z przepisami unijnymi - pisze dziennik. Parlament – w opinii izby – uniemożliwił także wyłączanie nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego, narażając  ofiary wypadków na to, że same będą musiały pokrywać szkody i koszty leczenia. Nowy przepis prowokuje także do niewykupywania OC.

Akcje PZU SA  na giełdzie w 2010 r. ?

"Puls Biznesu"(Nr z 01.07.2009 r.) twierdzi, że głównymi  elementami porozumienia pomiędzy Ministerstwem Skarbu Państwa a Eureko jest debiut  giełdowy PZU SA oraz  wypłata dywidendy przez ubezpieczyciela. W opinii dziennika, jedno warunkuje  drugie - jeśli nie będzie zgody pomiędzy resortem skarbu a Holendrami, to także  dywidenda z PZU nie zostanie wypłacona. Jeśliby natomiast  do ugody faktycznie doszło,  jest realną szansa na pojawienie się spółki  na parkiecie warszawskiej giełdy  jeszcze wiosną przyszłego roku. Gazeta podkreśla, że wejście na giełdę i pozyskanie w ten sposób kapitału wydaje się niezbędne z punktu widzenia PZU SA w związku z jego  planami  w sprawie akwizycji  na rynku środkowowschodniej Europy. Jednym z elementów ugody ma bowiem być megadywidenda obejmująca również kapitał zapasowy. Szacuje się, że mogłaby sięgnąć nawet 14 mld zł - donosi "Puls Biznesu". Decyzje zapadną w końcu lipca br.

Ubezpieczenia od  złej pogody 

Ubezpieczenia na niepogodę nie są tanie i  na ich zakup mogą pozwolić sobie nie wszystkie przedsiębiorstwa. Albowiem  wykupienie danych niezbędnych do oszacowania ryzyka to zaledwie część kosztów. "Gazeta Prawna" (Nr z  02.07.2009 r.) zauważa, że prócz  wydatków m.in. związanych z monitorowaniem zawartej umowy, poważnym problemem może być  zbyt wysoka składka ubezpieczeniowa, która   może sięgać kilkudziesięciu procent sumy gwarancyjnej. Według dziennika, wielu przedsiębiorców z chęcią wykupiłoby na przykład ubezpieczenie od deszczu, chociaż te polisy nie należą do najtańszych. Między innymi z powodu trudności w oszacowaniu ryzyka. W Polsce stacje pomiarowe Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są rozmieszczone mniej więcej co 50 km, trudno więc z nich korzystać przy ocenie rozmiarów opadów w danym miejscu, chociaż   infrastrukturę można wykorzystać  do weryfikacji siły wiatru czy temperatury i takie kontrakty najłatwiej w Polsce zawrzeć –– tłumaczy "Prawna". I prognozuje, że ponieważ straty ponoszone na skutek ulewnych deszczy, gradobić itp. zdarzeń są często niezmiernie wysokie, można spodziewać się wzrostu popularności derywatów pogodowych. Już na przykład Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja  zdecydował się na ubezpieczenie ryzyka  niekorzystnej sytuacji pogodowej.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl   

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT