Ubezpieczyciele niechętni sądom polubownym

Towarzystwa ubezpieczeniowe  niechętnie rozstrzygają spory w sądach polubownych.  „Dziennik.WSJ Polska” (Nr z 26.07.2008 r.) podaje, ze od  2004 r. do sądu polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych trafiło tylko 150 wniosków klientów, a  z tego 6 pozwanych zakładów zgodziło się na mediację. Natomiast w  tym roku jeszcze żaden z ubezpieczycieli nie odpowiedział pozytywnie na taki wniosek. Paweł Sukiennik, ekspert ubezpieczeniowy z firmy doradczej PS Consult, twierdzi, że niechęć ubezpieczycieli do polubownego rozstrzygania sporów wynika z tego, że nie jest to dla nich element walki konkurencyjnej. W jego opinii zakłady ubezpieczeń  większy nacisk kładą bowiem na sprzedaż nowych polis niż na serwisowanie  już ubezpieczonych klientów. Według dziennika, działający od marca br. sąd polubowny przy Komisji Nadzoru Finansowego  wysłał tylko osiem wniosków do banków i ubezpieczycieli, a żadna z tych instytucji nań nie odpowiedziała. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w grupie tej znajduje się dwóch ubezpieczycieli. KNF nie chce jednak podać ich nazw – zauważa gazeta.

Wysoka dynamika wzrostu kosztów reklamy

Nakłady  towarzystw majątkowych na reklamę polis komunikacyjnych w I półroczu 2008 r. wyniosły blisko130 mln zł netto, podczas gdy w analogicznym okresie ub.r. firmy wydały w tym celu   około 65,41 mln zł – informuje „Parkiet" (Nr z  29.07.2008 r.), powołując się na szacunki firmy Expert Monitor. Według gazety, świadczy to o tym, jak bardzo w  tym segmencie ubezpieczeń zwiększyła się konkurencja.  Jednak  coraz większa dynamika wzrostu wydatków reklamowych jest wyższa niż przypisu składki brutto tych towarzystw. Zauważa, że według danych Expert Monitor, debiutujące w dziale II zakłady są gotowe przeznaczać na reklamę kwoty stanowiące znaczną część zbieranej przez nich składki. A niektóre  zakłady gotowe są wydawać na reklamę nawet więcej, niż wynoszą ich bieżące wpływy. Na  przykład AXA  wydała na promocję polis około 35 mln zł, a z szacunków wynika, że w tym okresie nie zbierze z polis więcej. W I kwartale przypis składki brutto wyniósł w jej wypadku 13,7 mln zł – pisze dziennik. Według „Parkietu”,  podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku Liberty Direct. Wydatki towarzystwa na promocję w I półroczu br. wyniosły nieco ponad 20 mln zł, czyli prawdopodobnie  ok. 70 proc. zebranej w tym czasie  składki. Firma ta  odnotowała w I kwartale 14,7 mln zł, a  po drugim jej przypis nie powinien przekroczyć 30 mln zł – szacuje dziennik. Na reklamę polis komunikacyjnych najwięcej wydały tzw. directy.

Allianz pokłada nadzieje w kibicach

Do Polski weszły  produkty finansowe dedykowane kibicom piłkarskim. Na przykład  Allianz, który zakupił  65 proc.  akcji Górnika Zabrze umożliwił  już posiadaczom klubowych karnetów Górnika nabywanie jednostek uczestnictwa subfunduszy bez opłat manipulacyjnych – podaje dziennik „Polska” (Nr z 29.07.2008 r.). Według gazety, do września br. Górnik Zabrze ma natomiast  zamiar utworzyć agencję ubezpieczeniową Fan, w której kibice będą mogli kupować  m.in. ubezpieczenia majątkowe Allianz z 10-15 proc. zniżką.

AXA Art ubezpieczy dzieła sztuki w Polsce

Axa Art, światowy ubezpieczyciel sztuki, zdecydował się otworzyć szerszą działalność na naszym rynku. Ulrich Guntram, prezes zarządu towarzystwa powiedział „Rzeczpospolitej”(Nr z 28.07.2008 r.), że jego firma zamierza zwiększyć swoją obecność w Polsce  i obecnie poszukuje brokerów, za pośrednictwem których mogłaby oferować swoje ubezpieczenia. Według dziennika, dotychczas obecność tego ubezpieczyciela w Polsce ograniczała się jedynie do ubezpieczenia pojedynczych wystaw. „Rzeczpospolita” podaje, że nad ofertą tego ubezpieczenia sztuki zastanawia się także PZU SA. a ostatnio  swoje biuro w naszym kraju otworzył niemiecki broker Kuhn & Bülow,  specjalizujący się w pośrednictwie przy ubezpieczeniach sztuki. W opinii Juliusza Windorbskiego, prezesa Desy Unicum,  bessa na giełdzie powoduje, iż coraz więcej osób interesuje się inwestowaniem w sztukę. Pojawienie się towarzystw specjalizujących się w ubezpieczaniu kolekcji jest więc naturalną tego konsekwencją – twierdzi Windorbski. Ubezpieczenia sztuki mają także swoje niedogodności. Kolekcjonerzy narzekają, że są one bardzo drogie i objęte wieloma szczegółowymi warunkami. Na przykład standardowy kwestionariusz Axa Art, który wypełniają muzea, dotyczący zabezpieczeń i związanych z nimi procedur, zawiera około 1200 pytań.
Axa Art należy do prawdziwych potentatów w ubezpieczeniach cennych przedmiotów na świecie. Towarzystwo posiada należy ok. 30 proc. tego  rynku. Ubezpiecza kolekcje prywatne oraz będące własnością korporacji, jak również galerie i wystawy, rzadziej muzea. Łączna wartość ubezpieczanych kolekcji to z kolei 100 – 120 mld euro, a  przypis składki Axa Art w 2007 r.  wyniósł ok. 140 mln euro.. W gronie największych konkurentów towarzystwa znajdują się amerykańskie firmy Chubb i AIG oraz brytyjski Lloyd’s.

Polisy GAP stały się powszechne

Oferty na polisy GAP (ubezpieczenie od utraty wartości auta) można znaleźć niemal w każdym salonie dealerskim. Oferta ta jest dostępna także dla osób biorących auto na kredyt bądź w leasingu. Jest to  efektem zwiększającej się liczby firm oferujących tego typu polisy – twierdzi „Gazeta Prawna" (Nr z  29.07. 2008 r). „GP” zauważa, że w zwykłych umowach wartość auta określona w momencie zakupu jest tylko podstawą do określania składki, a w momencie wypłaty bierze się pod uwagę wartość rynkową auta z dnia szkody. I właśnie ta nisza okazała się być okazją dla firm specjalizujących się w oferowaniu GAP. Także i  wśród sprzedających auta oferta GAP wzbudza spore zainteresowanie – pisze „Prawna”. W opinii dziennika, dealer sprzedając polisę jest jednocześnie pośrednikiem towarzystwa i  otrzymuje prowizję. Ponadto, możliwe jest , że klient, który kupi na przykład tzw. GAP fakturowy, po zupełnym rozbiciu auta lub kradzieży wróci do salonu. Tego typu oferty autorstwa Cardif, będące opcjami dodatkowymi dla kupujących auta na kredyt czy w leasingu, pojawiły się np. od początku lipca br. w salonach Citroena. Nowy produkt, będący połączeniem  dwóch rodzajów GAP w tzw. Super GAP jest tak skonstruowany, ze  w pierwszych dwóch latach klient ma GAP fakturowy, a w trzecim i kolejnych latach GAP procentowy, przewidujący wypłatę 15 proc. wartości auta w dniu zajścia szkody całkowitej. brytyjskim w segmencie programów samochodowych firmy AutoProtect (MBI) Limited. Według „GP”, opcje działające jak GAP pojawiają się coraz częściej w polisach AC. Na przykład Warta w maksymalnie rozszerzonym wariancie dla posiadaczy nowych samochodów oferuje wypłatę według wartości fakturowej auta, w ciągu trzech lat od jego zakupu. Warunek: równoległe utrzymanie polisy Warty przez ten czas. Z kolei w Link4 można znaleźć opcję: gwarancja sumy ubezpieczenia, która daje pewność, że po szkodzie klient otrzyma taką kwotę, jaka jest wpisana w polisie (w Link4). Gazeta zaznacza, że Dziennik podaje, ze grono oferujących polisy GAP poszerzyło się o firmę Autoprotect Polska, która należy do drugiej na rynku. Adam H. Pustelnik, dyrektor zarządzający Genworth Financial, zapowiada zaś, że jego firma przymierza się do wprowadzenia GAP dla ciężarówek. Klientami Genworth Financial są głównie z firmy leasingowe, w których portfelu samochody ciężarowe stanowią około 35 proc.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT