Ubezpieczyciele pokutują za chciwość i nieetyczne zachowania

Ubezpieczyciele pokutują za chciwość - pisze "Parkiet" (Nr z 11.05.2016 r.). Zdaniem  dziennika,  "branża będzie musiała się zmierzyć z nową falą regulacji, które szykują jej politycy". Gazeta powołuje się  na  wystąpienia przedstawicieli świata polityki podczas  IV Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w Sopocie. I tak, w opinii Józefa Zycha, sędziego Trybunału Stanu i Marszałka Sejmu RP w latach 1995-97, "branża powinna zwrócić uwagę, że nie tylko liczy się zysk ale przede wszystkim uczciwość i klient. Niektórzy o tym zapomnieli". J. Zych uważa, iż  przed ubezpieczycielami stoi  również  rozwiązanie kwestii zadośćuczynienia za szkody osobowe z komunikacyjnego OC.  "Odszkodowania za takie szkody są dużo wyższe i (...) nieprzewidywalne i uzależnione od wyroku sądu, jeśli poszkodowany wszedł na ścieżką procesową z towarzystwem.(...) rozbieżności między wypłatami proponowanymi przez towarzystwa, a tymi  które zasądzają sędziowie są często kolosalne. (...) Niektóre propozycje ubezpieczycieli są zatrważające i niepoważne" - stwierdził marszałek Zych. Z kolei zdaniem Andrzeja Jaworskiego, przewodniczącego  sejmowej komisji finansów publicznych – podaje "P" - obecnie  dla  sektora  ubezpieczeniowego   priorytetem są  zmiany,  które mają doprowadzić do wiarygodności zakładów. W opinii Jaworskiego,  zatrzymanie wojny cenowej na rynku polis komunikacyjnych jest  koniecznością. Podobnie jak eliminacja  pojazdów nieubezpieczonych. Podobne  stanowisko na temat branży przedstawił Grzegorz Bierecki, przewodniczący senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, według którego nie ma pozwolenia na nadużycia. Jego zdaniem,  PIU powinna  piętnować złe zachowania ubezpieczycieli. Ponadto,  polski rynek ubezpieczeń jest zbyt uzależniony od agentów, co jest przyczyną wielu patologii - podkreślił Bierecki.

NSA: Odszkodowanie za straty firmy ze specjalnej strefy ekonomicznej (SSE)  opodatkowane

Wypłacone przez ubezpieczyciela  odszkodowanie  za  zniszczenie mienia firmy ze  specjalnej strefie ekonomicznej (SSE) jest  opodatkowane - podaje  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 19.05.2016 r.), powołując  się na wyrok  Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 763/14).
NSA orzekał w sprawie  firmy ze specjalnej strefy ekonomicznej,   w której  doszło do powodzi, a ubezpieczyciel  wypłacił firmie odszkodowanie. W rezultacie  przedsiębiorstwo uwikłało się w  spór z fiskusem,  czy wypłacone pieniądze  zwolnione są  z podatku dochodowego od osób prawnych -  pisze gazeta. Firma zajęła  bowiem  stanowisko, iż  zwolnienie  z  podatku w SSE dotyczy nie tylko przychodów ze sprzedaży wyrobów i usług, które wskazała w  zezwoleniu. Natomiast  Dyrektor Izby Skarbowej w  Poznaniu twierdził - informuje "DGP" -  że zwolnienie jest wyjątkiem od zasady powszechnego opodatkowania, a odszkodowanie czymś innym niż przychód z działalności gospodarczej. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przyznał    rację fiskusowi,  iż  odszkodowanie nie jest następstwem działalności w zakresie wyrobów i usług wytworzonych w SSE,  nie obejmuje go więc zwolnienie z podatku. Stanowisko WSA utrzymał NSA.

Aneks do polisy z UFK  ?

Towarzystwa ubezpieczeń  po podpisaniu porozumień z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK),  dotyczących obniżenia opłat likwidacyjnych, wysyłają do swoich klientów aneksy do umów wraz z informacją o zmianie warunków ubezpieczenia - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z  05.05.2016 r.). Jednak  przed podjęciem decyzji o podpisaniu aneksu do umowy z UFK,  warto skontaktować się z ubezpieczycielem  oraz   sprawdzić stan swojego rachunku - radzi w dzienniku  mec. Hubert Moryson-Kowalski z kancelarii HMK Legal.
Jego zdaniem,  należy się też zorientować, czy ewentualne rozwiązanie umowy będzie dla nas  bardziej opłacalne przed podpisaniem aneksu, czy po jego  podpisaniu - pisze "GW". Gazeta podaje,  iż  posiadacze produktów z  UFK mogą także otrzymywać  telefoniczne  propozycje  spotkań   z  przedstawicielami instytucji zajmującej się ściganiem sprzedawców polis  niezgodnych z  prawem. "Wyborcza" ostrzega,  iż  to   po prostu dzwonią sprzedawcy z  propozycją  zawarcia  kolejnej umowy na korzystniejszych warunkach,  niż poprzednia.  Dysponują nawet  specjalnymi drukami, które można złożyć, aby rozwiązać umowę  u  dotychczasowego ubezpieczyciela.

Będzie  obowiązkowe  OC dla rowerzystów ?


Przedstawiciele łódzkich kierowców złożyli w Ministerstwie  Infrastruktury i Budownictwa  wniosek o wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rowerzystów - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.05.2016 r.). Wniosek złożyła Inicjatywa Społeczna EL 00000 Zmotoryzowani Mieszkańcy Łodzi.  Według gazety, która powołuje się  na resort infrastruktury, urzędnicy MIiB  mają  przeanalizować "ten temat".  Prawdopodobnie   swoją  opinię "w sprawie"  ma przygotować także Ministerstwo Finansów, ponieważ   polisy OC dotyczą sfery ubezpieczeń.
Zdaniem Urszuli  Małoszewskiej,  reprezentującej  Inicjatywę Społeczną  „Zmotoryzowani Mieszkańcy Łodzi”,   postanowili oni  "pójść na zwarcie z rowerzystami",  ponieważ   dochodzi do tego, że rowerzyści wpadają  na  siebie  nawzajem  na  ścieżkach rowerowych.
Dziennik pisze,  iż  gdyby  wprowadzono  taką  obowiązkową  polisę dla  rowerzystów,  to  koszty  tego systemu, a zwłaszcza koszty wypłacanych odszkodowań nie byłyby  dużo niższe niż koszty  samego funkcjonowania systemu. M.in. z tych względów żaden kraj w Europie nie wprowadził dotąd  obowiązkowego OC dla rowerzystów  -  twierdzi "DGP", powołując się  na opinię  Jakuba Furkala ze Stowarzyszenia „Rowerowa Gdynia”.
W jego ocenie,  zdarzenia z udziałem rowerzystów z reguły nie są specjalnie kosztowne, "pozwólmy ludziom się dogadywać bez całego aparatu urzędniczego".
Jerzy Szmit, wiceminister MIiB, powiedział w niedawnym  wywiadzie dla "DGP", iż  'dyskusja o rowerzystach pojawiła się w związku z nowym, rządowym raportem o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ale w tym dokumencie nie ma żadnych rekomendacji dotyczących wprowadzenia nowych dokumentów uprawniających do jazdy rowerem po drogach   publicznych.
Według  danych  Instytutu Transportu Samochodowego, zarówno w  2014 r., jak i w 2015 r. blisko  15 proc. wypadków drogowych w Polsce stanowiły kolizje  udziałem rowerzystów. Ten udział był najwyższy od 10 lat - informuje gazeta.
 
Ubezpieczenie wkładu własnego chroni  bank, a  nie kredytobiorcę

Sąd Okręgowy w Gdańsku (sygn. akt I C 22/15).uznał za usprawiedliwione działanie banku, który decydując się kredytować osoby nieposiadające wystarczających ku temu środków i dążył do zabezpieczenia swoich interesów przez objęcie ubezpieczeniem niskiego wkładu kredytu udzielonego klientom - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.05.2016 r.). Według gazety, jest to    kolejne orzeczenie, w którym sąd rozstrzygając o odpowiedzialności regresowej, nie uznał postanowień umownych odnoszących się do zagadnień ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jako niedozwolonych. Jak podaje "DGP", sprawa dotyczyła klientów, którzy zawarli z bankiem umowę kredytu budowlano-hipotecznego, a nie wywiązali się ze spłaty należności. Wówczas  bank wypowiedział umowę kredytową i wystąpił do ubezpieczyciela  o wypłatę odszkodowania. Kiedy zaś ubezpieczyciel wypłacił bankowi  265 tys. zł,  wówczas  wystąpił z regresem przeciwko kredytobiorcom. Ubezpieczyciel wniósł więc do sądu powództwo o wydanie nakazu zapłaty, a sąd się  zgodził - pisze dziennik. Z kolei  Sąd Okręgowy w Gdańsku  podtrzymał nakaz zapłaty w całości, orzekając,  iż  pozwani   "powinni zdawać sobie sprawę z tego, że udzielenie kredytu wiąże się z koniecznością zabezpieczenia go ubezpieczeniem.(...) nie doszło do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków pozwanych i banku. Pozwani nie mieli bowiem wkładu własnego, którego wymagał bank, zatem bez dodatkowego zabezpieczenia nie uzyskaliby kredytu. Zdaniem gdańskiego SO, dążenie banku do zabezpieczenia swoich interesów ubezpieczeniem jest więc usprawiedliwione. Nie można też mówić o rażącym naruszeniu interesów konsumenta, gdyż pozwani otrzymali kredyt, dzięki któremu w pełni pokrywali koszty zakupu mieszkania. Sąd zwrócił też uwagę, że są w orzecznictwie "rozbieżności odnośnie do kwestii ubezpieczeń niskiego wkładu własnego jako klauzul niedozwolonych".

Współwłasność auta sposobem na obniżenie składki za polisę OC dla młodego kierowcy


Młodzi kierowcy nie cieszą się zaufaniem ubezpieczycieli. W  2014 r. byli oni odpowiedzialni za blisko  17 proc.  wszystkich wypadków samochodowych - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 06.05.2016 r.). Według portalu, "takie statystyki skutkują wyraźnym podwyższeniem kosztów ubezpieczenia OC".  Stąd  młode osoby często decydują  się wpisać doświadczonego i bezwypadkowego  kierowcę jako współwłaściciela auta, aby skorzystać z jego zniżek przy zakupie polisy OC. "Prnews.pl" pisze, powołując się na  kalkulacje przeprowadzone w kalkulatorze ubezpieczeń ubea.pl , że  "młody kierowca będący jedynym właścicielem pojazdu zapłaci za polisę od ok. 2000 zł (np. 1 919 zł w AXA Direct) do ponad 4,5 tyś zł (4 632 zł w Gothaer). Jeżeli auto będzie miało współwłaściciela - np. ojca posiadającego 60 proc. zniżek na OC - koszt polisy może spaść nawet do 680 zł (Link4)". To  rozwiązanie, oprócz wielu zalet  ma również  swoje ukryte koszty.  Albowiem  jeżeli młody kierowca spowoduje szkodę - pisze portal -  drugi współwłaściciel auta także straci część swoich zniżek. Dlatego tez decyzję  o współwłasności auta powinien podjąć ten, który ryzykuje najbardziej - radzi "Prnews.pl" - czyli doświadczony  kierowca.  Przy tym,  wielu ubezpieczycieli oferuje już  możliwość wykupienia za  niewielką dopłatą ochrony zniżek po szkodzie. "Takie zabezpieczenie działa także wtedy, kiedy kolizję spowoduje współwłaściciel" - podkreśla portal.
Współwłasność może wiązać się z jeszcze jednym rodzajem kosztów - podatkiem od darowizny, jeżeli właśnie na jej podstawie chcemy dodać nowego współwłaściciela. Ale koszt powstanie jedynie wtedy, kiedy wartość darowizny przekroczy kwotę zwolnioną od podatku.

Powstanie cennik świadczeń za szkody osobowe


Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)  chce stworzyć tabelę, w której określi wysokość odszkodowania za śmierć czy kalectwo - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 12.05.2016 r.). Zdaniem Dagmary Wieczorek - Bartczak, dyrektora departamentu inspekcji ubezpieczeniowych i emerytalnych w KNF,  powstał już  specjalny   zespół  mający opracować taką  tabelę. Tworzą go przedstawiciele ministerstw sprawiedliwości  i  finansów, sędziowie, lekarze orzecznicy oraz reprezentanci ubezpieczycieli. Ich zadaniem jest stworzenie tabeli i umiejscowienie jej w polskim prawie - pisze dziennik. Zespól ma  rozpocząć  prace  w  czerwcu br.
.Pomysł KNF został przychylnie przyjęty przez towarzystwa ubezpieczeniowe, które już  od dawna postulują potrzebę opracowania cennika  kwot świadczeń za szkody osobowe. Według Tomasza Tarkowskiego, prezesa Link4,  szybko rosnąca wartość odszkodowań i świadczeń z tego tytułu, której wzrost jest szacowany  na  20 proc. w  skali roku,  stanowi problem dla towarzystw, podobnie jak rozszerzanie się  kręgu  osób uprawnionych do starania się o wypłatę i pozywanie ubezpieczycieli w lżejszych przypadkach - podaje gazeta.
W opinii Adama Uszpolewicza, prezesa Avivy, bez uregulowania kwestii szkód osobowych w Polsce może bowiem  powtórzyć  się sytuacja z Wielkiej Brytanii, gdzie ten  segment  rynku wymknął się spod kontroli, przyczyniając się do ostrego  wzrostu cen polis komunikacyjnych - zauważa "PB".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT