Ubezpieczyciele także padli ofiarą polisolokat

System sprzedaży polis inwestycyjnych był tak chory, że jego ofiarami padli nawet ubezpieczyciele. Pośrednicy wyłudzili od nich co najmniej 100 mln zł. Jednak tylko jednego czeka kara - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 29.10.2015 r.). Według  gazety, proceder zaistniał, kiedy to trzy lata wstecz towarzystwo  ING Życie (obecnie Nationale-Nederlanden) zdecydowało się zdynamizować sprzedaż polis inwestycyjnych poprzez wykorzystanie  w ich dystrybucji  multiagentów. Menedżerka, która miała nadzorować ten obszar sprzedaży okazała się jednak oszustką - informuje „PB". Kobieta  nawiązała współpracę z dwoma pośrednikami z Poznania i Warszawy, którzy "pompowali” sprzedaż. Za  prowizje sięgające 100 proc.  pierwszorocznej składki kupowali kolejne produkty przy pomocy  klientów-słupów. Podobne "praktyki" sprzedaży polisolokaty pojawiły się w Generali, a następnie w  Skandii, Compensie, Open Life, UNIQA Życie czy Aegon. Jak pisze  dziennik, powołując się na informacje od anonimowego  menedżera ubezpieczeniowego, że  zapowiadało się to na  "przestępstwo doskonałe", albowiem  po wygaśnięciu okresu finansowej odpowiedzialności pośrednika za płatność składek przez klienta, ten pierwszy mógł zlikwidować fałszywy portfel i zostać z pieniędzmi.  Przestępstwo wyszło jednak na jaw,  kiedy Generali zdecydowało się rozkładać prowizję, co  uderzyło w system stworzony przez oszustów. Jak  informuje "PB", jeden z nich zwrócił się do ubezpieczyciela o pożyczkę, a ten  zaniepokojony wstrzymał wszystkie prowizje i rozpoczął śledztwo. Według informatorów gazety,  także inne zakłady zaczęły identyfikować oszustwa, ale słaby przepływ informacji w branży umożliwiał  przestępcom dalsze działanie. Dopiero w  kwietniu 2015 r. zostaje  aresztowana  menedżerka ING  i 15 innych osób. Jak się okazuje, na przestępstwie najbardziej straciło NN - oszuści wyłudzili z firmy blisko 40 mln zł. "PB" komentuje, iż takie oszustwo było możliwe dzięki doskonałej znajomości procedur ubezpieczeniowych.

Nowa ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej podpisana przez prezydenta RP

Andrzej Duda prezydent RP podpisał ustawę o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Większość jej przepisów wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r. - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z  28.10.2015 r.). Nowa regulacja,  wdrażająca  do polskiego systemu prawnego dyrektywę Solvency II  zniesie obowiązującą obecnie ustawę z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej. Jak podkreśla dziennik, nowa ustawa wprowadza  szereg rozwiązań prokonsumenckich,  mających    chronić konsumentów przed nadużyciami przy sprzedaży polis inwestycyjnych i ubezpieczeń grupowych (ci, którzy polisy kupili wcześniej, muszą nadal składać reklamacje). Najnowsza regulacja ponadto zwiększa uprawienia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz  zakłada obowiązkową przynależność do Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). Prezydent RP podpisał ponadto nowelizację ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym i o działalności leczniczej.  Zgodnie z rozwiązaniami nowej regulacji do 1 stycznia 2017 r. został wydłużony  czas na wprowadzenie obowiązku posiadania przez szpitale umowy ubezpieczenia na wypadek zdarzeń medycznych.

Sądy nakazują ubezpieczycielom wypłatę coraz wyższych odszkodowań ofiarom wypadków komunikacyjnych  i ich bliskim


Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 24.10.2015 r.), ubezpieczyciele wypłacają coraz wyższe odszkodowania ofiarom wypadków oraz ich rodzinom. W  2014 r. wypłacone odszkodowania z samochodowych polis OC  przekroczyły 5,8 mld zł (wzrost o ponad  300 mln zł więcej niż rok wcześniej)  - informuje dziennik, powołując  się  na dane z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). "Rz" pisze, iż także z  informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) wynika, że w ostatnich latach z OC coraz częściej likwidowane są tzw. szkody osobowe. I jeśli  przed rokiem liczba takich wypłat wyniosła 188,5 tys. na  łączną  wartość  1,1 mld zł, to do połowy br. sięgnęła ona  90,3 tys. o wartości 655,4 mln zł. Dla porównania, w 2008 r.  wypłacono  z  tytułu komunikacyjnego OC zaledwie 64,1 tys. odszkodowań w łącznej kwocie  386,2 mln zł.
Gazeta tłumaczy  wzrost wypłacanych środków z polis komunikacyjnych OC zasądzaniem  przez  sądy  coraz wyższych  odszkodowań. A to "zachęca osoby poszkodowane do występowania o coraz wyższe świadczenia, często z pomocą kancelarii odszkodowawczych". Według dziennika, "towarzystwa nierzadko zaniżają wysokość świadczeń, sądy podnoszą je średnio czterokrotnie". Ponadto – podkreśla  "Rz" - aż do 20 lat   został wydłużony okres, po jakim przedawniają się roszczenia za szkody wynikłe z przestępstwa i  ponownie zgłaszane są roszczenia osobowe w wielu sprawach zakończonych w latach 1997–2007. W dodatku  w 2008 r. weszły w życie przepisy wprowadzające zadośćuczynienie za ból i cierpienie po o śmierci osoby bliskiej, a od  2010 r. obowiązuje interpretacja Sądu Najwyższego pozwalająca dochodzić zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu śmierci bliskiego także wtedy, gdy sprawa miała miejsce przed 2008 r.  Jednak świadczenie takie nie jest wypłacane każdej osobie spośród bliskich zmarłego. "Czasami zadośćuczynienie ewidentnie się nie należy. Tak jest na przykład wtedy, gdy osoba formalnie spokrewniona ze zmarłym nie utrzymywała z nim żadnego kontaktu (np. ojciec przez wiele lat nie kontaktował się i nie płacił alimentów na dziecko lub wręcz został pozbawiony praw rodzicielskich)" - podkreśla "Rzeczpospolita". Albowiem szczególnie ważne jest wykazanie naruszenia dobra osobistego -  tłumaczy w dzienniku  Aleksander Daszewski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego. W opinii  Bartłomieja  Behnke  z porównywarki ubezpieczeń Superpolisa.pl, "odszkodowania za szkody osobowe są często większe niż za straty materialne. (...) Dlatego te szkody mogą być dodatkowym argumentem dla towarzystw ubezpieczeniowych, aby kontynuować nieco ostrzejszą politykę cenową". Natomiast Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Finansowego, podkreśla w gazecie,  iż  "trwająca od wielu lat wojna cenowa na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych nie sprzyjała dostosowaniu wysokości odszkodowań do rosnącego poziomu wyznaczanego przez sądy.(...)   Z pewną dozą optymizmu Rzecznik Finansowy oczekuje na uruchomienie (od stycznia 2016 r.) postępowań mediacyjnych między klientami a podmiotami rynku finansowego, w tym ubezpieczycielami".

Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne szansą na dofinansowanie sektora ochrony zdrowia

Receptą przedsiębiorców z  prywatnego sektora medycznego   na problemy w ochronie zdrowia w Polsce są  "dodatkowe ubezpieczenia, mapy potrzeb i premiowanie jakości" - twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 26.10.2015 r.).  I tak, zdaniem  Andrzeja  Sokołowskiego, prezesa  Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych,  nowy rząd powinien zająć się dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi. Albowiem, takie dodatkowe, prywatne  polisy  zapewniłyby   branży medycznej potężny zastrzyk finansowy, a sektor zdrowia  pilnie go  potrzebuje.  Natomiast   Anna Rulkiewicz, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej oraz Lux Medu  przypomina w gazecie, iż  sektor ochrony zdrowia czeka na  regulacje dotyczące dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.  

Konieczne opóźnienie wejścia w życie ustawy ws. CEPIK 2.0  ?

Samorządy chcą opóźnienia wejścia w życie ustawy ws. CEPIK 2.0 - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.10.2015 r.).  Jak przypomina  gazeta, nowelizacja Prawa o ruchu drogowym,  wprowadzająca  m.in.  możliwość sprawdzenia przez kierowcę online informacji o punktach karnych czy badaniach technicznych pojazdów, ma wejść w życie 4 stycznia 2016 r.  Tymczasem  Związek Powiatów Polskich (ZPP) chce przesunąć  termin  wejścia w życie nowej regulacji o kilka miesięcy, to jest,  aby  CEPIK 2.0 wystartował  od 4 czerwca 2016 r. Propozycję inicjatywy legislacyjnej w tej sprawie  zgłosiła na ostatnim posiedzeniu  Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Monika Małowiecka z ZPP  - podaje "DGP". M. Małowiecka zaznaczyła przy tym, iż  "w projekt CEPIK 2.0 jest zaangażowanych wiele podmiotów, przy czym nie ma jednego odpowiedzialnego za całość przedsięwzięcia". W uzasadnieniu  Małowiecka podkreślała,  iż  nie testowano  wystarczająco długo działania  systemu  CEPIK 2.0. jako całości. Zabrakło "szkoleń dla kilku tysięcy powiatowym pracowników wydziałów komunikacji, a także pilotażowego wdrożenia i korekt tego systemu" - stwierdziła.
W opinii  przedstawicielki  ZPP,  takie czasowe  przesunięcie leży  w  interesie  publicznym i  nie grozi żadnym ryzykiem, ponieważ  projekt jest finansowany z budżetu,  a nie ze środków unijnych - pisze dziennik.

Pośrednicy ubezpieczeniowi wystawią polisę online

Popyt na polisy majątkowe nabywane drogą elektroniczną nie słabnie. W 2014 r. kupiono ich już ponad 3 mln - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 23.10.2015 r.). Według portalu, ubezpieczyciele  dostrzegają chęć zaoszczędzenia czasu przez klientów i udoskonalają swoje oferty sprzedaży polis na odległość. Towarzystwa m.in. udostępniają  pośrednikom nowoczesne kanały kontaktu z klientami. W  rezultacie polisa  trafia  do klienta  drogą elektroniczną i ma być  "honorowana podczas policyjnej kontroli drogowej" - pisze "Prnews.pl". Ponadto,  dokument polisy można także  wydrukować.
Jak pisze portal, powołując się  na  Andrzeja Jarczyka, prezesa UNIQA,   agent ubezpieczeniowy, który do tej pory  wystawiał  polisę w formie papierowej,   teraz może sprzedawać ubezpieczenia na odległość, tak jak w systemie direct. "Agent przesyła klientowi na adres e-mail link, który weryfikuje tożsamość przy logowaniu do indywidualnej strony z ofertą. Klient tylko akceptuje warunki, uiszcza opłatę i ewentualnie drukuje potwierdzenie zawarcia umowy".
W ramach usługi są dostępne najpopularniejsze ubezpieczenia majątkowe: komunikacyjne (OC i AC), domu lub mieszkania oraz podróżnicze.

Nagrobek także  można ubezpieczyć

Zniszczenie nagrobka,  do którego  dochodzi w wyniku aktów wandalizmu, kradzieży czy zjawisk atmosferycznych  wiąże  się ze sporymi stratami finansowymi sięgającymi nawet kilkudziesięciu tysięcy zł - ostrzega "Rzeczpospolita"(Nr z 26.10.2015 r.).  "Biorąc pod uwagę ceny grobowców oraz koszt usług kamieniarskich (...) warto zawczasu przygotować się na tego typu zdarzenia i zadbać o bezpieczeństwo" - radzi dziennik. Zdaniem Anny Materny, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer, nadal  niewielu Polaków decyduje się objąć  ochroną ubezpieczeniową  grobowce  swoich bliskich, pomimo iż cena polisy w stosunku do wartości szkody "zawsze wypada na korzyść kupującego polisę".  Gothaer szacuje - pisze  gazeta -  że średnia wysokość rocznej składki za ubezpieczenie nagrobka wynosi około 80 zł, podczas gdy wartość przeciętnego nagrobka to często kilka, a nawet kilkanaście tys. zł. I tak, nagrobki można ubezpieczyć w ramach polisy obejmującej ochroną dom lub mieszkanie.  Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje "szkody powstałe w efekcie dewastacji, działania warunków atmosferycznych, np. naporu śniegu czy silnego wiatru, a także upadku obiektów (np. drzew, masztów lub słupów), uderzenia pojazdu oraz wandalizmu" . Polisa zapewnia także odszkodowanie w przypadku kradzieży "części nagrobka lub jego elementów takich jak rzeźby lub wazony, o ile są one przymocowane na stałe do pomnika" - informuje "Rz". "Warto jednak wiedzieć, że w przypadku szkód, za które ponoszą odpowiedzialność zarząd cmentarza, kamieniarze czy firmy pogrzebowe możemy liczyć na odszkodowanie od nich samych. W tego typu sytuacjach, odszkodowania należy żądać bezpośrednio od nich lub zakładów ubezpieczeń, w których podmioty te wykupiły polisę OC" - zauważa dziennik. Wysokość poniesionych strat ustala się w  oparciu  o koszty odbudowy lub naprawy pomnika, uwzględniając jego rodzaj, wymiary, konstrukcję i zastosowane materiały.  Odszkodowanie  powinno pokryć koszty naprawy, ale  nie może być wyższe niż suma ubezpieczenia, na jaką został ubezpieczony nagrobek.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT