Ubezpieczyciele walczą o klienta coraz większą ilością bonusów dodawanych do komunikacyjnego OC

Standardowa  polisa komunikacyjna z  usługą assistance czy  zieloną  kartą,  zapewniającą  ochronę za granicą  jest  już prawie normą. Czy takie gratisy są rzeczywiście  klientom potrzebne - zastanawia się "Gazeta Wyborcza"(Nr z 18.10.2012 r.). W opinii Macieja Kuczwalskiego, eksperta  multiagencji CUK Ubezpieczenia, to  konkurencja sprawia, że towarzystwa wzbogacają swoje standardowe polisy OC i AC o bezpłatne dodatki. Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nie podoba się bowiem obecne zaniżanie stawek OC przez ubezpieczycieli i  wyrównywanie   sobie różnicy w cenach AC. Może to spowodować skok w górę cen OC - twierdzi dziennik. Zdaniem gazety, na pewno nie ucieszy to  kierowców, którzy zwiększą swoje oczekiwania na  szerszy  zakres  ochrony i będą uważniej   przyglądać się ofertom ubezpieczycieli. Stąd większego znaczenia będą nabierać różnego rodzaju darmowe dodatki do ubezpieczeń - zauważa "GW". Według "Wyborczej",  najwięcej gratisów do obowiązkowego ubezpieczenia OC mogą obecnie dostać klienci Link4 - "oprócz zielonej karty i ubezpieczenia turystycznego dla 1 osoby na tydzień, ubezpieczyciel dołącza również różne usługi assistance (...) w programie pomocy z samochodem zastępczym towarzystwo zapewnia ponadto odholowanie samochodu po wypadku - niezależnie od tego, czy klient był sprawcą zdarzenia, czy osobą poszkodowaną. W sytuacji gdy warsztat jest zamknięty, Link4 odholuje pojazd klienta na parking, a kolejnego dnia roboczego do najbliższego warsztatu wskazanego przez Link4 - w ramach tej samej usługi".

Do Solvency II w 2013 r. przygotowanych około 75 proc. polskich towarzystw ubezpieczeniowych 

Według badań firmy doradczej Ernst & Young blisko 75 proc. polskich towarzystw ubezpieczeniowych  deklaruje do końca 2013 r. pełną gotowość do spełnienia wymogów dyrektywy Solvency II,  natomiast  do końca 2014 r. mają być  gotowe już  wszystkie zakłady  ubezpieczeń  - podaje "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 23.10.2012 r.). Z kolei  ponad 40 proc. europejskich  ubezpieczycieli nie będzie gotowych do spełnienia wymogów Solvency II do końca 2013 r., ale 90 proc. firm deklaruje, że zdąży z przygotowaniami w przypadku odroczenia wejścia unijnej dyrektywy w życie do 1 stycznia 2015 r.
Celem dyrektywy Solvency II jest wprowadzenie nowych, jednolitych dla wszystkich krajów Unii Europejskiej wymogów kapitałowych i standardów zarządzania ryzykiem - pisze "Bankier.pl".  System opiera się na trzech filarach. I tak, " Filar 1 obejmuje wymogi ilościowe, Filar 2 to standardy zarządzania ryzykiem i własna ocena ryzyka działalności ubezpieczycieli, a także regulacje dotyczące działalności organów nadzoru. Filar 3 zawiera wymogi w zakresie ujawnień i raportowania, w tym informacji, które mają być dostępne publicznie".
Zapytany przez  Ernst & Young o etap przygotowań do wejścia dyrektywy  Polsce,  co czwarty badany ubezpieczyciel  stwierdził, że "nie jest gotowy na wymogi zawarte w Filarze 1 albo spełnia tylko ich część " (średnia EU -  18 proc.); w przypadku Filaru 2. jest to 66 proc. (w Eu 44 proc.), zaś w przypadku Filaru 3 jest to 87 proc. w porównaniu z 80" - informuje portal.
Badanie gotowości do wdrożenia wymogów Solvency II Ernst & Young przeprowadził latem 2012 r.; objęło ono 160 ubezpieczycieli z 19 krajów UE - w tym 12 firm i grup ubezpieczeniowych z Polski.

Polisy od nietypowych ryzyk popularne zwłaszcza za oceanem

Amerykanie  mogą się ubezpieczyć od najbardziej nietypowych ryzyk - twierdzi  "Gazeta Wyborcza"(Nr z 18.10.2012 r.) .Amerykańskie firmy ubezpieczeniowe wyszły naprzeciw najbardziej nieprawdopodobnym oczekiwaniom klientów i oferują  na przykład polisy od uderzenia UFO,  na  wypadek uprowadzenia przez kosmitę, na wypadek ataku duchów,  od niepokalanego poczęcia  czy od domów, w których straszy. Według "Wyborczej",  firmy zarządzające  budynkami  mieszkaniowymi zaczęły się ubezpieczać na wypadek tego typu  sytuacji.  Dziennik twierdzi, iż ubezpieczyciele w USA zaczęli  nawet  oferować polisy chroniące  klientów przed rozbiciem się statku kosmicznego, czy chroniące  panny i panów młodych od ucieczki sprzed ołtarza. W opinii "GW", nietypowe polisy popularne są także na Wyspach Brytyjskich.  Londyński Lloyd ma w ofercie  ubezpieczenia od na przykład  niespodziewanego ataku wilkołaków, wampirów. "W 2006 r.  pewna firma ubezpieczeniowa w Szkocji sprzedała takie polisy trzem zakonnicom, które obawiały się ponownego przyjścia Chrystusa na Ziemię. Za takie ubezpieczenie płaciły 100 funtów rocznie, a firma ubezpieczeniowa przekazywała te składki na... instytucję charytatywną" - donosi gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT