W I półroczu br. blisko 6 tys. skarg do Rzecznika Ubezpieczonych

W pierwszej połowie br.  Rzecznik Ubezpieczonych otrzymał już prawie 6 tys. skarg. Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.08.2010 r.),  oznacza to, że o interwencję Rzecznika Ubezpieczonych poprosiło o  jedna trzecia więcej osób niż w analogicznym czasie ub.r. W tym ponad połowa skarg odnosiła się do ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie OC. Skarżący prosili o interwencję w sprawie podwójnego ubezpieczenia OC czy zwrotu części składki zapłaconej za polisę komunikacyjną za niewykorzystany okres po sprzedaży pojazdu - pisze gazeta.  Około 1 tys. skarg dotyczyło  ubezpieczeń na życie,  szczególnie ubezpieczeń wypadkowych i chorobowych będących uzupełnieniem takich polis.  Skargi dotyczyły najczęściej wysokości świadczenia.  Prawie 500 skarg dotyczyło OC z tytułu wykonywanej działalności i posiadanego mienia, OC przedsiębiorstwa, OC w życiu prywatnym, OC z tytułu wykonywania zawodu oraz OC przewoźnika. Najczęściej zarzuty dotyczyły  odmowy wypłaty odszkodowania oraz zbyt niskiej kwoty ustalonego odszkodowania wynikającej ze zbyt niskiej sumy gwarancyjnej.
Dziennik podkreśla, ze  "ponad jedna trzecia interwencji podjętych przez rzecznika spowodowała uwzględnienie skarg przez firmy ubezpieczeniowe".

Kiedy  pozew zbiorowy za szkodę ?

Pozwy zbiorowe nie są możliwe  w każdej sprawie -  wyjaśnia w "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.08.2010 r.) mec. Marcin  Lemkowski z  kancelarii Wardyński i Wspólnicy. Jego zdaniem, obowiązująca od niedawna ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym  znajduje zastosowanie w przypadku roszczeń z tytułu odpowiedzialności za szkodę,  wyrządzoną przez produkt niebezpieczny oraz z tytułu czynów niedozwolonych.  W  opinii mec. Lemkowskiego, odpowiedzialność z tych tytułów została określona w kodeksie cywilnym.  W związku z tym,  każde roszczenie, które znajduje oparcie w art. 415-449 k.c., może być rozpoznane w trybie ustawy - podkreśla w gazecie  Marcin Lemkowski.

Pierwsza piątka  największych ubezpieczycieli majątkowych szacowana na  9,6-64,8 mld zł 

"Parkiet"(Nr z 31.07.2010 r. ) oszacował wartość pięciu największych polskich ubezpieczycieli majątkowych.  Z obliczeń gazety wynika, iż kształtuje się ona na poziomie od 9,6 mld zł do 64,8 mld zł. Dziennik oparł swoje szacunki  bazując na transakcji zakupu PTU przez Gothaer - zastosowano  dwie metody wyceny. Pierwszą,  polegającą  na zastosowaniu wskaźnika cena/składka przypisana brutto, natomiast  drugą  według wskaźnika cena/wartość księgowa kapitałów własnych. Przy tym okazało się, że różnice w wycenie obiema metodami są tym większe, im wyceniane  jest większe  towarzystwo. I tak, w  przypadku PZU SA, metoda pierwsza dała wynik 5,3 mld zł, zaś  druga 52 mld zł. Szacunki dla sopockiej Ergo Hestii były zaś  odpowiednio na poziomie  1,5 mld zł i 3,2 mld zł. Z kolei  Wartę wyceniono na  1,3 mld zł i 5,2 mld zł;  Allianz  na  około  1 mld zł i 3,15 mld zł. Natomiast  InterRisk był wart według tych wyliczeń blisko  0,5 mld zł i 1,2 mld zł.
"Parkiet" zastrzega, iż  szacunki dotyczą  ubezpieczycieli porównywalnych z PTU, które są spółkami akcyjnymi i oferują podobne rodzaje ubezpieczeń dla wszystkich klientów.  
 
Generali ze stratą  techniczną 76,9 mln zł za ub.r.

Generali w 2009 r. wypracowało stratę techniczną na poziomie 76,9 mln zł - donosi "Parkiet"(Nr z 02.08.2010 r. ), powołując sie na  sprawozdanie finansowe ubezpieczyciela,  zamieszczone w KRS. Dziennik podkreśla, iż  większą stratę techniczną wśród ubezpieczycieli majątkowych odnotowała w naszym kraju jedynie Warta - kształtowała się ona na poziomie 189,5 mln zł.  Pogorszenie wyniku technicznego towarzystwo tłumaczy m.in. wzrostem wartości odszkodowań (zwiększyły się z 299 mln zł w 2008 r. do 420 mln zł w 2009 r.), wzrostem kosztów działalności (z 142 mln zł w 2008 r. do  157 mln zł w 2009 r.) oraz zwiększeniem  prowizji reasekuracyjnych (z 6 mln zł w 2008 r. do  23 mln zł w 2009 r.). Dziennik wylicza, iż  Generali pożyczyło ponadto podmiotowi niepodporządkowanemu 50,4 mln zł. A w opinii Pawła Wróbla, rzecznika prasowego Generali, nie była to jedyna tego typu  pożyczka.

KNF: przeważają spółki z kapitałem polskim i niemieckim

Wejście do PTU niemieckiego  Gothaer oraz samolikwidacja TUW Bezpieczny Dom oznacza, że na polskim rynku majątkowym najliczniej będą reprezentowane towarzystwa, których właściciele pochodzą z Niemiec - twierdzi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(ww.gu.com.pl z 03.08.2010 r.)."GU" pisze, powołując się na dane biuletynu kwartalnego Komisji Nadzoru Finansowego,  że w okresie 1 styczeń – 31 marzec 2010 r.,  polski rynek ubezpieczeń majątkowych był wart 5 mld 841,53 mln zł (dotyczy jedynie spółek podlegających obowiązkowi raportowania do KNF). To 34 towarzystwa  z 8 państw: Polski, Niemiec, Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Kanady oraz Włoch. I tak,  najliczniej reprezentowane były spółki z Polski i Niemiec. "Firmy z kapitałem niemieckim to 11 ubezpieczycieli (TU Allianz, BRE Ubezpieczenia, Concordia TUW, D.A.S., STU Ergo Hestia, TU Euler Hermes, HDI Asekuracja, HDI Gerling, Inter Polska, MTU, oraz Signal Iduna). Również w 11 towarzystwach wiodący akcjonariusz (zastrzeżenie konieczne ze względu na PZU SA) pochodził z Polski (TUW TUZ, TUW TUW, TU Europa, PZU SA, KUKE, TUiR Partner, Pocztowe TUW, TUW SKOK, PTU, TUW Cuprum, TUW Bezpieczny Dom)". Trzeci kraj pod względem  liczebności zakładów to  Austria (Benefia TU, Compensa TU, PZM TU, InterRisk, UNIQA TU). W  formie zarejestrowanych spółek z licencją polskiego nadzoru prowadzą firmy należące do akcjonariuszy brytyjskich (Aviva TUO, BZ WBK Aviva TUO, Link4 TU), włoskich (Generali TU), kanadyjskich (PTR), francuskich (AXA TUiR) oraz belgijskich(TUiR Warta).
Najwięcej składek generowały towarzystwa z kapitałem polskim (45,46 proc), z  kapitałem niemieckim (25,95 proc.) i austriackim (12,99 proc.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT