Warta likwiduje coraz więcej szkód bez udziału rzeczoznawcy

O niemal 80 proc. wzrósł w  TUiR Warta SA odsetek liczby szkód z AC, w których decyzja o wypłacie odszkodowania była podjęta w trybie uproszczonym, bez udziału rzeczoznawcy. – informuje „Rzeczpospolita” (Nr z 22.10.2014 r.). Wystarczy telefoniczna informacja od klienta dotycząca uszkodzeń i ewentualnie dosłanie przez niego zdjęć lub dokumentów – pisze dziennik. I tak, w  I półroczu 2014 r. Warta zanotowała w szkodach zgłaszanych z AC wzrost udziału liczby szkód zlikwidowanych „na telefon" w ogólnej liczbie spraw o 78 proc. a w szkodach z OC komunikacyjnego wzrost o  75 proc. (w  tzw. szkodach rzeczowych). Według „Rz”, ubezpieczyciel odnotował  poprawę wskaźników także w  pozostałych liniach ubezpieczeń (w indywidualnych ubezpieczeniach majątkowych 54 proc. szkód jest likwidowanych „na telefon", a 88 proc. szkód  w ubezpieczeniach osobowych: NNW, turystyczne).  Likwidatorzy wykorzystują w pracy  specjalistyczne programy do oceny kosztów naprawy samochodu czy usunięcia uszkodzeń w mieszkaniu (np. Carwert firmy Eurotax, czy Norma Pro).  Dokonana przez nich wycena jest rzetelna;  pomagają weryfikować dokładnie historię szkód danego klienta, a  doświadczenie konsultantów wspieranych systemem informatycznym pozwala już na etapie zgłoszenia szkody znaleźć szkody wymagające „zwykłej'” ścieżki likwidacji z zaangażowaniem   rzeczoznawcy.

Polisa mieszkaniowa zmniejszy rozmiary  katastrofy

„Czasami traktujemy polisę mieszkaniową jako obowiązek wymagany przez bank przy kredycie mieszkaniowym, nie zwracając uwagi na jej zakres oraz warunki” - ostrzega w „Rzeczpospolitej”(Nr z 24.10.2014 r.)  Maja Lech z Centrum Ubezpieczeń Biznesowych i Indywidualnych . Tymczasem decydując się na kupno polisy ubezpieczenia mieszkania,   warto  przy jej wyborze zastanowić się nad zakresem wybieranego ubezpieczenia, w tym, czy  będzie  można w ramach posiadanej ochrony otrzymać dodatkowe świadczenia, jak  na przykład  „zakwaterowanie zastępcze, transport i przechowywanie ocalałego mienia czy pomoc finansowa na zakup artykułów pierwszej potrzeby” - radzi gazeta.  Okazują się one niezwykle przydatne w takich sytuacjach, jak ostatni wybuch gazu kamienicy w Katowicach. Na przykład ubezpieczenie mieszkaniowe   proponowane przez Proama „obejmuje zakwaterowanie zastępcze już w standardowym zakresie ochrony. W przypadku zajścia zdarzenia uniemożliwiającego zamieszkanie w domu lub mieszkaniu, gdy czas ich przywrócenia do stanu zamieszkania przekracza 4 dni, Proama zorganizuje ubezpieczonemu i jego rodzinie pobyt w hotelu, pokryje także koszty z tym związane. Poszkodowani mogą liczyć na refundację do 5 dób hotelowych” - podaje dziennik. Natomiast Ci, którzy wykupili  dodatkowo Assistance Domowe  Proama, mogą oczekiwać od ubezpieczyciela  organizacji i pokrycia kosztów lokalu zastępczego nawet do 30 dni;  dozoru miejsca ubezpieczenia, transportu i przechowania ocalałego mienia, transportu do lokalu zastępczego czy też udzielenia natychmiastowej pomocy finansowej na zakup artykułów pierwszej potrzeby – wylicza „Rzeczpospolita”. Dziennik podkreśla, iż  Assistance Domowe  mogą liczyć również na pomoc tzw. „Opiekuna Klienta”,  który będzie nadzorować  prace związane z odbudową zniszczonego lub poważnie uszkodzonego domu lub mieszkania.

Ubezpieczyciele „poddali się' w sprawie zadośćuczynienia za straty moralne wypadków komunikacyjnych sprzed 2008 r.

Publikacja uzasadnienia Sądu Najwyższego do odmowy wydania uchwały odpowiadającej na pytanie Rzecznika Ubezpieczonych o zasadność zaspokojenia roszczeń z tytułu zadośćuczynienia za straty moralne sprawiła, iż  ubezpieczyciele zaczęli uznawać roszczenia z art. 448 Kodeksu Cywilnego, czyli sprzed 3 sierpnia 2008 r., kiedy to weszły w życie  te przepisy – podaje  „Puls Biznesu”(Nr z 22.10.2014 r.). Gazeta  przypomina, iż SN podkreślił,  że sprawą zajmować się nie musi, gdyż już wcześniej ten problem rozstrzygnął -  poszkodowanym pieniądze się należą.
Według dziennika,  nawet PZU SA, który masowo odrzucał wnioski z art. 448 k.c., zaczął je uznawać; podobnie obecnie  postępuje Warta. A w opinii „PB”, sprawa dotyczy przede wszystkim tych firm, m.in. ze względu na okres przedawnienia, wynoszący 20 lat. Roszczenia zaś mogą sięgać  nawet kilka mld zł . Według dziennika, tylko  roszczenia poszkodowanych reprezentowanych przez kancelarię odszkodowawczą  Votum w sprawach dotyczących PZU SA wynoszą 300-400 mln zł.. Problemem ubezpieczycieli mogą być też rozwiązane rezerwy na wypłaty odszkodowań, które  obecnie są zawiązywane ponownie. Zdaniem  Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), nie można jednak oszacować finansowej skali problemu  ze względu na konieczność indywidualnej oceny każdego przypadku. A właśnie indywidualny charakter  spraw o zadośćuczynienie będzie jedyną bronią towarzystw- twierdzi „PB”.

SO: Zarządca centrum handlowego winien przewidzieć niestandardowe zachowania  klientów

Od zarządcy centrum handlowego, jako profesjonalisty wymagać należy większej staranności i przewidywalności niestandardowych zachowań klientów obiektu – donosi „Rzeczpospolita”(Nr z 26.10.2014 r.), powołując się na wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi (sygn. akt III Ca 1515/13),  który rozpatrywał apelację jednego z miejscowych Centrów Handlowych. Jak wyjaśnia gazeta, zarządcę  nieruchomości  pozwał  jeden z klientów, który „przechodząc pod ruchomymi schodami łączącymi parter budynku z jego pierwszym piętrem uderzył głową w wystające urządzenie przeciwpożarowe”. Mężczyzna w wyniku uderzenia doznał rany na głowie. „Przed sądem poszkodowany klient domagał się od ubezpieczyciela centrum handlowego 10 tys. zł odszkodowania” - pisze dziennik. Łódzki Sąd Rejonowy  uznał powództwo „ tylko w części”, zasądzając na rzecz poszkodowanego 3,1 tys. zł – podaje gazeta. Ubezpieczyciel apelował od tego wyroku, podnosząc, „iż zarządca centrum handlowego nie ponosi winy za wypadek z udziałem poszkodowanego mężczyzny, bowiem przestrzeń, w której do niego doszło nie stanowi ciągu komunikacyjnego związanego z działalnością handlową, a urządzenie przeciwpożarowe zostało wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną i obowiązującymi przepisami” - pisze „Rz”.
Sąd Okręgowy apelację towarzystwa ubezpieczeń odrzucił, uznając, iż „ powinnością ubezpieczonego zarządcy było albo wyłączenie przestrzeni pod schodami z ruchu bądź jej należyte oznakowanie.”  Według SO,  „zarządca centrum obowiązkowi temu nie zadośćuczynił, a na skutek takiego stanu rzeczy powód doznał szkody – podaje  gazeta.” Zdaniem SO, „rację ma Sąd Rejonowy, iż zaktualizowały się przesłanki odpowiedzialności deliktowej zarządcy”.

PZU SA  stawia na własna flotę pojazdów zastępczych

PZU  tworzy  własną flotę pojazdów zastępczych. Partnerem biznesowym ubezpieczyciela będzie Toyota, która dostarczy  w pierwszej fazie 300 hybrydowych auris-ów – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”(Nr z 28.10.2014 r.), powołując się na oświadczenie Andrzeja Klesyka, prezesa PZU SA .  „W ramach unowocześniania grupy w ramach strategii PZU 2.0 wprowadzamy nowatorskie na polskim rynku rozwiązanie - własną flotę samochodów zastępczych. Wspólnie z Toyota Motor Poland do dyspozycji naszym klientom oddajemy hybrydowe aurisy” - powiedział Klesyk dziennikarzom  na konferencji prasowej. Auta będzie można także wypożyczyć za 100 zł dziennie. Wypożyczenie auta ma kosztować od  100 zł dziennie – pisze gazeta. Według „DGP”, Klesyk nie sprecyzował, jakich oszczędności grupa oczekuje dzięki wprowadzeniu własnej  floty. Jak wyjaśnił Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU SA, ubezpieczyciel za wynajem pojazdu zastępczego trwający średnio około 10 dni,  płacił  250-300 zł dziennie. „Łatwo wyobrazić sobie skalę oszczędności” - podkreślił Tarkowski.  Flota Toyot nie będzie do wyłącznej dyspozycji klientów PZU SA – pisze gazeta,  powołując się na ubezpieczyciela. ”De facto powstanie na polskim rynku nowy podmiot działający w branży wypożyczalni samochodów. Także w tym przypadku PZU skalkulował cenę za dobę na poziomie 100 zł” - podaje dziennik. Samochody mają być dostępne zarówno w sieciach serwisowych dla klientów PZU, jak i w wypożyczalniach np. na lotniskach. Docelowa flota liczyć ma  300 pojazdów, ale PZU SA „nie wyklucza” jej powiększenia o kolejne auta, jeśli „Biznes będzie się dobrze rozwijać”.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT