Warto sprawdzić jaką polisę NNW kupimy dziecku w szkole

Z  danych Biura Rzecznika Ubezpieczonych wynika, iż aż  80 proc.  uczącej się młodzieży korzysta z ubezpieczeń kupionych w szkole. Przed zakupem takiej "szkolnej"  grupowej polisy NNW,  warto  jednak  sprawdzić, czy taka ochrona jest optymalna dla naszego dziecka - podpowiada "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 30.08.2013 r.). Zdaniem Anny Materny, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer TU S.A., w " szkołach oceny ofert przed zakupem nie zawsze dokonywane są ze względu na jakość ochrony, lecz z uwagi na dodatkowe korzyści, m.in. zniżki na ubezpieczenie nauczycieli czy budynku szkoły. Jest to spowodowane skromnymi możliwościami finansowymi szkół i ich dalekim miejscem w kolejce po budżet gmin". Tymczasem szkoły, oszczędzając na polisie, mogą wybrać na przykład niższe sumy ubezpieczenia, czyli obniżyć wartość potencjalnie wypłacanych odszkodowań - ostrzega "Prnews.pl". I  tak - pisze portal - podstawowy zakres ubezpieczenia obejmuje "śmierć ubezpieczonego oraz trwały lub czasowy uszczerbek na jego zdrowiu (np. wstrząśnienie mózgu lub oparzenia). W ramach ochrony pokrywany jest także koszt zakupu środków pomocniczych, protez i innych przedmiotów ortopedycznych oraz leczenia. Niemal w każdej ofercie zakres podstawowy obejmuje również świadczenia z tytułu wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu. Jeśli szkoły chcą dodatkowo rozszerzyć zakres ochrony, to do ubezpieczenia mogą m.in. dołączyć ryzyko pobytu w szpitalu." Ważne jest, aby sprawdzić,  w jakich przypadkach ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania (czy na przykład po wypadku wskutek uprawiania sportów uznanych za ekstremalne, m.in. jazdy na nartach wodnych, nurkowania, a także podczas wspinaczki skałkowej).
Według Systemu Informacji Oświatowej wynika -podaje "Prnews.pl" -  że w roku szkolnym 2011/2012 w szkołach naliczono ok. 70 tys. wypadków, czyli można szacować, że szkodą zagrożony był co 68. uczeń. Te dane dotyczą jednak tylko wypadków, które miały miejsce w szkole. A polisa NNW kupiona na początku roku szkolnego obowiązuje również w czasie wakacji, pobytu na zielonej szkole czy klasowej wycieczce.  Co ważne, ochroną objęci mogą być nie tylko uczniowie, ale również pracownicy placówki oświatowej, np. nauczyciele.

Sprzedaż  auta  a  ubezpieczenie: uproszczono przepisy a  formalności pozostały

Ustawodawca uprościł wprawdzie  przepisy dotyczące rozwiązywania umów ubezpieczenia, ale nadal mało kto się w nich orientuje - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 30.08.2013 r.). Według dziennika, to stwierdzenie : "mało" , dotyczy  nie tylko zwykłych kierowców, ale także  i "fachowców, wliczając w to pracowników ubezpieczycieli". Jak podaje gazeta, zgodnie z  nowymi przepisami,  jeśli właściciel samochodu podpisze umowę ubezpieczenia z nową firmą, polisa u starego ubezpieczyciela nie przedłuża się na cały następny rok, jak było dotychczas. Aby jednak wyeliminować  ewentualne przyszłe  komplikacje  z ubezpieczycielem z tytułu sprzedaży pojazdu ,  w momencie, gdy ochrona wygasa, a  już nie jest się  właścicielem auta, należy przesłać skan umowy sprzedaży samochodu na odpowiedniego maila w firmie ubezpieczeniowej radzi "Rzeczpospolita".

Koniec wojny cenowej w komunikacji ?

Kończy się jednak „wojna cenowa” firm ubezpieczeniowych o polskich kierowców. Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 31.08.2013 r.),  składki za ubezpieczenie naszych samochodów nie będą już spadać, ale w najbliższych miesiącach nie powinny także znacząco podrożeć Gazeta powołuje się na  Barbarę Smalską, wiceprezes PZU, według której właściciele ponad 18,5 miliona samochodów w naszym kraju nie mogą liczyć na dalsze obniżki składek OC i AC. W opinii wiceprezes Smalskiej - pisze "DGP" - "przez ostatni rok składki za ubezpieczenia komunikacyjne częściej spadały niż rosły. (...) cykl obniżek już się kończy i w ciągu najbliższego roku powinniśmy spodziewać się stabilizacji cen polis komunikacyjnych". Dziennik tłumaczy, iż " wolniejszy wzrost gospodarczy spowodował, że Polacy rzadziej wsiadali za kółko. To przełożyło się na mniejszą liczbę wypadków, wypłaconych odszkodowań oraz większą rentowność firm ubezpieczeniowych, które dzięki temu mogły obniżyć ceny ". Według Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec 2012 r.  niemal co drugi Polak posiadał samochód. Na tysiąc mieszkańców naszego kraju pod w grudniu 2012 roku przypadały 484 samochody.

KNF: zagraniczne oddziały ubezpieczycieli  sprzedają komunikacyjne polisy OC po "zbyt niskich cenach"

Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego, Proama i AXA Direct sprzedają ubezpieczenia komunikacyjne po zbyt niskich cenach – informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.09.2013 r.). Jak twierdzi w gazecie Paweł Sawicki, dyrektor departamentu licencji ubezpieczeniowych i emerytalnych KNF. "niektóre zagraniczne zakłady pobierają dużo niższą składkę od sprzedawanych polis komunikacyjnych OC niż polskie firmy (...) Rozważamy podjęcie bliższej współpracy z naszymi odpowiednikami we Francji i w Czechach przy kontroli działających na naszym rynku zakładów z siedzibą w tych państwach ". Jego zdaniem, istnieją uzasadnione wątpliwości co do wysokości składki w odniesieniu do ewentualnych świadczeń, po jakie mogą się zwrócić ubezpieczeni. – Jeśli takie zjawisko obserwujemy w polskim zakładzie, możemy ingerować. W przypadku zagranicznych firm działających u nas poprzez oddział musimy podejmować działania pośrednie – wyjaśnia Sawicki. "DGP" podaje, iż  komisja rozważa również podjęcie bliższej współpracy z organami nadzoru z Hiszpanii i Francji w zakresie rosnącej liczby skarg na funkcjonowanie firm z tych krajów w Polsce. Według gazety,  chodzi o Liberty Direct i AXA Direct. "W przypadku jednego z zakładów w I kw. roku odnotowano cztery skargi, w II kw. ich liczba wzrosła już do 40".
Z danych KNF wynika, że wszystkie zagraniczne oddziały kontrolują ok. 6,2 proc. rynku, a zebrana z rynku składka sięgnęła 3,5 mld zł. Natomiast w opinii  Jacka Lisowskiego z Katedry Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, " wszystko zależy od jakości portfela tych firm. (...)Jeśli jest on taki, jak przeciętnego polskiego zakładu, to w sytuacji, w której przez dłuższy czas będą one sprzedawały polisy poniżej ceny rynkowej, czyli stosowały ceny dumpingowe, mogą wpędzić się w kłopoty. (...) Niższa składka nie pozwoli tworzyć odpowiednich rezerw, nie będzie z czego wypłacać odszkodowań i zacznie się kombinowanie – przeciąganie procedur, obniżanie wycen szkód, odkładanie w czasie płatności"– pisze "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT